salsadura
22.08.08, 16:02
Wczoraj(dzisiaj;-)w nocy na orf.1 byl program o gotowaniu...Silent
cos tam,fajne,leci muzyczka przyjemna dla ucha,a mlody mezczyzna
gotuje nic nie mowiac.Napisy pod spodem objasniaja co dodaje,co robi
itd.Wczoraj jako danie glowne byly smazone rösti z czerwonych
burakow i troche mi bylo glupio,bo tak jak kocham buraki,tak takie
placki widzialam po raz pierwszy w zyciu...Buraki starte na grubej
tarce+sol,kminek,troche maki.Smazone na niewielkiej ilosci
oliwy.Podane byly na lyzce kwasnej smietany malowniczo rozsmarowanej
na talerzu,polane zredukowanym "sokiem z burakow" i skropione
oliwa.Na pierwszy placek(placuszek wlasciwie)byl polozony obsmazony
plaster blutwurstu(nie wiem,jak dokladnie wytlumaczyc co to
jest,pewnie frakcja niemiecka mi pomoze;-),na to znowu rösti z
burakow i koperek.Do tego salata z rukoli,natki,koperku+sol,ocet
balsamiczny i oliwa.Wydalo mi sie to b.ciekawe,choc smaku jakos
sobie wyobrazic nie moge;-).Mam pytanie:robil ktos cos podobnego?I
ewentualnie z czym w polskich warunkach te placki podawac?