Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach

25.08.08, 23:38
1. Będę wybebeszać peperoncino, chili i inne takie pod wodą.
2. Potem dokładnie umyję ręce i wyszoruję paznokcie szczoteczką.
3. Już nigdy więcej nie dotknę rękami po peperoncino /chili itp: warg, nosa, a
zwłaszcza oczu. (I tak dobrze, że nie jestem facetem).

Nos i usta mogę jeszcze włożyć w mleko. Ale co z oczami?
Dawno się tak nie załatwiłam :((
    • ania_m66 Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 25.08.08, 23:44
      pociesz sie, ze nie musialas w tym momencie isc siusiu ;)
      i nie musisz do tego byc facetem, kolezance sie przydarzylo. spedzila potem milo
      czas w wannie wypelnionej zimna woda.
      wiesz, ze ja sie jakos nie przejmuje, ale w kuchni ogolnie dosc czesto myje
      rece. a moze mialam do tej pory wiecej szczescia niz rozumu?
      • eeela Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 00:03
        Ale mycie rąk nie pomoże. Kapsaicyna zostaje na palcach nawet po wielokrotnym
        myciu. Dobrym rozwiązaniem jest nakładanie lateksowych rękawiczek albo zmywanie
        palców spirytusem.
        • ania_m66 eee tam, ja w rekawicach nic robic nie umiem nt 26.08.08, 00:12

          • eeela Re: eee tam, ja w rekawicach nic robic nie umiem 26.08.08, 00:17
            Ja chili używam niemal codziennie w kuchni, więc nauczyłam się obsługiwać je w
            rekawiczkach :-) Można kupić takie specjalne kuchenne, obcisłe, lateksowe
            rękawiczki. Są dosyć wygodne. Teoretycznie jednorazowe, ale wykorzystuję każdą
            parę tak długo, jak długo da się je wciągnąć na dłonie.
            • ania_m66 Re: eee tam, ja w rekawicach nic robic nie umiem 26.08.08, 00:24
              alez ja tez chili wykorzystuje w kuchni niemal codziennie. nie w jakis
              kolosalnych ilosciach, przewaznie 1-2 sztuki malych ostrych cholerstw na danie.
              no chyba, ze robie jakas paste chili do tajskiej kuchni, wtedy wiecej.
              ogolnie mam szczescie i chyba podswiadomie troche sie pilnuje z tym, co robie z
              lapkami podczas i bezposrednio po obrobce diabelstwa.
              wiem, ze sa obcisle lateksowe rekawiczki, ale ja nie lubie i juz :)
    • pinos Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 25.08.08, 23:46
      Oczu do mleka nie wkładaj, bo wtedy dopiero poznasz co to ból... Warto mieć pod
      ręka na takie okazje (i nie tylko) sztuczne łzy (jakiś roztwór z solą
      fizjologiczną).
      Współczuję.
    • szopen_cn Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 25.08.08, 23:50
      Znam ten bol.

      Ale bywa gorzej.
      Razu pewnego kilka dosc niewinnie wygladajacych papryk (bo do
      normanlej slodkiej papryki podobnych) wybebeszylem, zapach zaczal
      swiadczyc, ze cos one chyba ostre sa.

      Na kawalki je pokroilem.

      Rece ladnie umylem ale to juz bylo za pozno.
      Skore na rekach mam dosc chropawa i gruba ale to nic nie pomoglo bo
      palic rece zaczely.
      Pol nocy spedzilem z obiema rekami w wiadrze z zimno woda.
      Spac ciut trudno w takiej pozycji.
    • Gość: barbamamaa Biedactwo Ty moje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 00:02
      Ja, szwędając się po różnych forach, poczytałam o:

      - wyjmowaniu soczewek po krojeniu chili (p.k.c.)
      - wycieraniu nosa p.k.c.
      - korzystaniu z toalety przez faceta p.k.c
      - .... i coś tam jeszcze p.k.c.

      Wszystkie te zdarzenia były bolesne i spowodowały traumę u osób k.c.

      Tak więc, kiedy sama ostatnio to robiłam (k.c.) traktowałam ten
      czerwony strączek jakby był zadżumiony - gumowe rekawice, okulary (a
      nuż coś pryśnie), dzieci w stosownej odległości (no gdzie mi z tymi
      łapami !!!), po akcji k.c. deska pod wodę, nóż pod wodę, rękawice
      pod wodę.
      Ufff ....
      Przeżyłam.

      A na oczy może jakieś kojące krople typu Visine by pomogły?
      Nocną aptekę masz gdzieś blisko?
      • Gość: zyziza Re: Biedactwo Ty moje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 00:16
        jeszcze jako dziecko bawiłam sie ozdobną papryczką(taką papierową).Potem
        zatarłam oczy. Oślepłam na trzy godziny nie mówiąc o dotkliwym pieczeniu
        oczu,warg,nosa. Ręce nie piekły.
    • una1 Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 00:30
      Ale bacalao!

      Wspolczuje...
      Szczerze...
    • Gość: Nobullshit Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach IP: *.spray.net.pl 26.08.08, 01:11
      Dziękuję za wyrazy współczucia i rady. Już mi się takie historie zdarzały, ale
      pierwszy raz załatwiłam sobie aż trzy narządy.

      Nos i buzię wetknęłam w mleko, a do oczu użyłam kropli, które wet przepisał moim
      kotom (innych nie miałam, ale są to krople "ludzkie").
      Pomogło. Uff. Ale przyrzeczenie pozostaje w mocy.

      Barbamamoo, to naprawdę Ty?! Co słychać? Może coś skrobniesz? (To znaczy,
      wystukasz)
      • fettinia Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 11:15
        dobrze, ze mialas te krople:)
    • roseanne Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 01:15
      tia...



      zamiast pod woda mozna przed operowaniem papryk nasmarowac czubki palcow olejem
      - tez zawsze zapominam
    • kocia_noga He he he he 26.08.08, 08:48
      nobullshit napisała:

      > 1. Będę wybebeszać peperoncino, chili i inne takie pod wodą.
      > 2. Potem dokładnie umyję ręce i wyszoruję paznokcie szczoteczką.
      > 3. Już nigdy więcej nie dotknę rękami po peperoncino /chili itp:
      warg, nosa, a
      > zwłaszcza oczu. (I tak dobrze, że nie jestem facetem).
      >
      > Nos i usta mogę jeszcze włożyć w mleko. Ale co z oczami?
      > Dawno się tak nie załatwiłam :((
      >

      Znam ten ból.
    • Gość: asiak Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 09:28
      Trochę się zaniepokoiłam przy tym wątku. Dotąd wystarczało mi
      porządne mycie rąk i uważanie, żeby nie dotykać oczu, teraz będę się
      niepokoić, że kapsacyina się nie zmywa i powinnam się polać
      spirytusem :) Ciekawe, co robią przy kontakcie z chili peperoncino
      itp. ci wszyscy ludzie w krajach, gdzie te ostrości rosną, czy oni
      też stosują te wszystkie zabiegi i środki ostrożności? okulary
      rękawiczki albo spirytus? a ciekawe, jak wygląda zbieranie takich
      papryczek.
      • eeela Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 14:05
        Ciekawe, co robią przy kontakcie z chili peperoncino
        > itp. ci wszyscy ludzie w krajach, gdzie te ostrości rosną, czy oni
        > też stosują te wszystkie zabiegi i środki ostrożności? okulary
        > rękawiczki albo spirytus? a ciekawe, jak wygląda zbieranie takich
        > papryczek.

        Myślę, że ich skóra, tak samo jak języki, są po prostu bardziej przyzwyczajone
        :-) Albo to tylko ze mnie taka księżniczka, że szczypie mnie przez kilkanaście
        godzin po kontakcie, niezależnie od ilości mycia rąk ;-P
    • Gość: senin sa dwie niezawodne metody IP: *.for.connect.net.au 26.08.08, 09:30
      chilli powinnobyc zamrozone
      albo konce palcow w lodzie przez minute potrzymac

      no i trzecia:posmarowac palce oliwa....
    • Gość: Marek Olej! IP: *.bu.regfish.de 26.08.08, 11:10
      Olej.

      Kapsaicyna jest rozpuszczalna w tłuszczach.

      Rece obficie natrzec olejem (dowolnym), a potem umyc mydłem albo srodkiem do
      naczyn zmywajacym tłuszcze.

      W razie potrzeby czynnosci powtorzyc.
      • Gość: Nobullshit To do mnie przemawia. Dzięki! nt. IP: *.spray.net.pl 26.08.08, 17:43
    • corrina_f1 Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 11:25
      Ja osobiście kroiłam chili raz jeden jedyny - po prostu kroiłam, nic
      nie wybebeszałam. Efekt był oczywiście opłakany a ręka palila ok 4
      godzin. Smarowałam panthenolem ale średnio pomogło. Przykładanie
      lodu jest niezłym rozwiązaniem, ale ile mozna trzymac lód na łapie ?
      Zeby było weselej, akurat byli u nas goście, to dla nich robiłam
      wtedy curry więc zamiast cieszyć się ich obecnością, narzekałam i
      chlipałam całą kolacje...
      Od tamtego czasu już nie dotykam się do chili i im podobnych. Robi
      to mój M. i on odziwo nie ma takich problemów..

      Ale to co zastanawia mnie najbardziej, to osoba Jamiego Olivera,
      który trzaska jedno chili za drugim, bez żadnych rękawiczek, sieka,
      bebeszy i nic sobie z tego nie robi, jakby kroił chleb.
      Czy niektórzy ludzie w ogóle nie reagują ?
      • momas Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 11:41
        myślę, że są dwa wyjścia:

        1. na potrzeby programu telewizyjnego uzywa innej odmiany papryki
        (dobierając kształt)
        2. jest "gruboskórny" - na ma niewrażliwą skóre.

        Każda skóra jest jedyna w swoim rodzaju.
        Niektóre bardziej wrażliwe na jedne składniki - inne na inne..

        Ja mam ręce żaroodporne. Natomiast bardzo wrażliwe na chłód.
        Chili na mnie średnio działa - ale niestety, muszę uważać. Za to
        skóra chłonie niektóre zapachy okrutnie - np krojenie cebuli - czuję
        jeszcze kilka godzin, a wędzoną makrelę to już jakieś 2-3 dni.

        Uzywam więc rękawiczek. (kiedyś też uwazałam, ze nic w nich nie
        zrobię. ale się przyzwyczaiiłam, na co niebagatelny wpływ miała
        praca w laboratorium)
        • corrina_f1 Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 11:44
          O tak, z makrelą mam dokładnie to samo ! Kocham wędzoną ale
          obieranie wyłacznie w rękawiczkach albo dosłownie "dwoma palcami".

          Mój M też ma dłonie z azbestu, chili kroi bez problemu, nie używa
          nigdy rękawic kucharskich bo gorące garnki to dla niego żadna
          przeszkoda.
    • pani.serwusowa Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 14:46
      Uuu! Lacze sie w bolu, choc mam nadzieje, ze juz po nim. :) Raz to
      sobie zrobilam, od tamtego razu zawsze mam lateksowe rekawiczki na
      podoredziu.
    • marghe_72 Re: Uroczyste przyrzeczenie przy świadkach 26.08.08, 17:22
      Współczuję

      Mnie wystarczy umycie rąk.. hmm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja