Zakalec, zakalczyk, zakaluch

05.09.08, 10:37
Banalne pytanie, ale mnie nurtuje od dwoch dni - jakie bledy
wychwytuje ten podstepny stwor zeby powstac i zniszczyc nam pyszne
ciasto? Czy to wina zlych proporcji skladnikow sypkich i plynnych?
Za slabo nagrzany piekarnik? Skladniki wymieszane w zlej kolejnosci?
My sie z zakalcem nie lubimy :(
    • zyrafa46 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 05.09.08, 11:32
      Ciast dziel zawsze na dwie części.
      Z jednej będzie zakalec a z drugiej reszta. Zakalca potem wont, a resztę ze
      smakiem zjecie.

      Żyrafy i tak nie pogonisz za te dowcipy. :-)))
      Ja zakalca zostawiam w sklepie. Nie kupuję mąki, nie piekę ciasta :-(.
    • genova51 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 05.09.08, 13:17
      U mnie zakalec np. w drożdżowym cieście zawsze wystąpi, kiedy żle ustawię
      temperaturę piekarnika. Właśnie za słabo albo za mocno nagrzany piekarnik. Przed
      chwilą wyjęłam drożdżowe ze śliwkami i ... wydaje mi się, że będzie bez zakalca.
      Oby.
      • ewa9717 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 05.09.08, 13:25
        Dla mnie zakalec to najfajniesza część ciasta!!!!!
        • Gość: genny Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: 217.11.129.* 05.09.08, 13:54
          Kiedyś, przed laty piekłam M ciasto do pracy na imieniny. I tak się
          starałam, że przedobrzyłam, za dużo cukru i wyszedł zakalec. Jakiż
          pyszny! M miał potem do mnie pretensję, że już tak nie chciałam
          • momas Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 05.09.08, 13:59
            No właśnie - zakalec totaka zlośliwa istota, że im bardziej się
            satrasz, im bardziej ci zależy, im ważniejsza okazja - tym większe
            prawdopodobieństwo, że sie pojawi u twych drzwi...

            a serio:
            za gorący/za zimny piekarnik
            złe proporcje składników
            brak spulchniacza typu drożdze, proszek do pieczenia piana z
            białek....

            kombinacja tych wszystkich elementów...
            • nexstartelescope Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 05.09.08, 17:44
              I chyba przede wszystkim - za częste zaglądanie do piekarnika.
              Wtedy wpuszczasz chłodne powietrze, ciasto opada i robi się zakalec,
              zwłaszcza przy ciastach ucieranych, ptysiowych i drożdzowych.
              Najlepiej podczas pieczenia w ogóle nie zaglądac do piekarnika, a po
              upieczeniu w żadnym wypadku nie wyciągac z niego ciasta od razu,
              niech wystygnie razem z piekarnikiem w środku. Ja tak robię i
              zakalca nie ma, trzeba co prawda znac swoj piekarnik i nabrac trochę
              wprawy ;) żeby nie spalic ciasta albo nie zostawic surowego, ale
              opłaca się. Powodzenia :)
              • Gość: zyrafa46 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.chello.pl 06.09.08, 12:00
                Lubię dobre zakalce. Tym razem to nie żart.
                Mam też taką luźną refleksję: im gospodyni bardziej się o ciasto denerwuje tym ono jest bardziej "złośliwe". Jednak smaczne. Moja ciocia (KIEEEEDYŚ to było) nocami piekła i nocami się mocno denerwowała. Potem była zmęczona, zatroskana i niewyspana a my radośnie pałaszowaliśmy wypieki :-)).
                Żyra
    • Gość: x dobry zakalec to prawie jak marcepan:DDD IP: *.hsi.ish.de 08.09.08, 00:30
    • prawdziwy.optymista Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 11:18
      Złej baletnicy, przeszkadza nawet rąbek spódnicy. Nie obraź się ale to nie wina
      złych proporcji składników sypkich i płynnych. Po prostu nie umiesz piec. Ale to
      nic strasznego. Jeszcze się może nauczysz.

      -----------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
      • bene_gesserit Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 11:21

        A to bzdury sa akurat. To, ze komus jedno ciasto nie wyszlo nie
        znaczy ze nie umie piec w ogole. Rownie dobrze moze miec np zla
        recepture. Albo po prostu nie umie piec tego akurat ciasta.
        • prawdziwy.optymista Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 11:38
          No nie wiem czy bzdura, ale wydaje mi się, że jeżeli ktoś jest w czymś dobry to
          po prostu jest. Jeżeli ktoś np. gra słabo w piłkę to zawsze będzie mówił, że
          boisko nierówne, że buty uciskają. Do pieczenia, jak i do wszystkiego trzeba
          mieć talent. I nie ma co się wstydzić tego, ze się piec nie umie.


          -----------------------

          Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
          • Gość: bhu Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.ie.lodz.pl 08.09.08, 12:34
            Androny pleciesz, trollu forumowy :) Ciocia ma majaca wlasna
            cukierenkę też nieraz w domowym zaciszu upiecze jakiegoś zakalca.
            Jak się spieszy zabardzo itp A talent ma oj ma :) szcegolnie do
            serniczkow Mniam
            • Gość: Do Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.chello.pl 08.09.08, 13:49
              A ja nie umiem piec, do gotowania mam takie nabożeństwo, jak pies do tańca, od 3 lat nauczyłam się piec jedno ciasto, wszyscy palce liżą, nawet już nie przypalam, i nieważne jaką ma temperaturę piekarnik jak wkładam ciasto, zazwyczaj dopiero co podpalony, sprawdzam ze 2-3 razy wyciągając na wierzch, i nigdy nie ma ulubionego zakalca, buuu :(
          • Gość: dzwonek Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.klc.vectranet.pl 08.09.08, 14:13
            chyba to nie tak z tym talentem. Kiedyś piekłam często babkę
            ucieraną , taką z proporcji 3 szklanki mąki ,4 jajka . 15 dkg
            tłusczu , szklanka mleka. Babka po upieczeniu była jak puch. Byłam
            bardzo zdziwiona , kiedy znajoma powiedziała mi , że takiej babki
            nie potrafi upiec . A talent kulinarny miała, nie powiem.Po latach
            zmieniłam kuchenkę.Od tego czasu ta babka nie wyszła mi ani raz.
            Zawsze był jakiś zakalec . Jest piękna ,wyrośnięta ,dopóki jest w
            piekarniku . Po wyłączeniu piekarnika siada. Próbowałam szereg
            razy . Niestety, skutek ten sam , siada.No i w czym tu jest problem?
            • bene_gesserit Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 15:40

              W piecu, oczywiscie. Kazdy ma nieco inny charakter - jakis
              wywietrznik, inaczej ustawiona temperature, inny obieg powietrza i
              takie tam. Probuj z ta babka, bo szkoda przepisu.

              Tu na forum popularna metoda na opadajace ciasta (sernik i biszkopt
              np) to rzucanie foremka :). Jesli nie czytalas: pare minut po
              upieczeniu podnies foremke z ciastem na wys ok 20-30cm i upusc
              (rowno) na blat albo podloge kuchni (zalezy, co masz goracoodporne
              pod reka). Na niektore trudniejsze ciasta ten sposob pomaga - jesli
              nie w stu, to w 60% na pewno. Sprobuj - nie masz nic do stracenia.
    • agusia19788 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 14:24
      ja nigdy do ciast nie dodaje za cieplego mleka bo to grozi zaklcem i
      jesli w przepisie masz sode oczyszczana to nie zamieniaj jej z
      proszkeim do pieczenia a tak wogole to jakie ciasto zrobilas ze nie
      wyszlo???
    • Gość: bbb Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: 193.120.72.* 08.09.08, 15:17
      temperatura. kiedys lubilem zakalce bo nie bylo czego innego. dzis jestem juz
      bardziej wybredny.
    • mhr-cs Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 16:20
      nie ma odpowiezi,

    • Gość: łasuch Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.08, 16:26
      to ja wam powiem, jak byłem mały to myślałem że zakalec to taka nazwa ciasta i
      prawie zawsze mi wychodził, czasem jakaś pulchna babeczka mi się nieudała.
    • zawszepolka Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 08.09.08, 17:39
      Odpowiadam hurtem :) Przepraszam, ze tak pozno, ale mialam urwanie
      glowy w pracy.
      Nie wyszlo mi ciasto marchewkowe. Pierwszy raz.
      Pieklam je na podstawie nowego przepisu i zamiast sie sugerowac
      swoja wiedza, wymieszalam skladniki wszystkie od razu (tak podaje
      przepis). Przyznam iz bylam ciekawa czy ciasto sie uda. Nie udalo
      sie. Teraz juz wiem, ze wiecej nie bede ufac nowinkom kucharskim. No
      moze nie wszystkim.
      Odpowiadajac na zarzuty Szanownego Pana (Szanownej Pani) nie uwazam
      zebym piec nie potrafila. Pieke ciasta od 14go roku zycia i zakalec
      zrobil mi sie pierwszy raz. Mam nadzieje, ze tym komentarzem
      Szanowna Osoba poprawila sobie humor, bo mnie rozbawilo to ogromnie.

      Dziekuje wszystkim za komentarze.
      • Gość: danka Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 19:39
        Mnie też nie wychodzi czasem marchewkowe.Zakalec jak byk.
        Ale nie zawsze.Myślałam,że to wina marchewki,czasem jest bardziej soczysta po
        starciu i wtedy zakalec pewny.Ale boje się odcisnąć z niej trochę soku po
        starciu,bo wtedy ciasto straci smak.
        Zawsze mam zakalec w babce z serem twarogowym.Przepis brzmi zachęcająco a potem
        żal patrzeć na tego "zakalucha"
        Pozdr.
    • Gość: zakalcowa Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: 213.172.177.* 09.09.08, 00:16
      Dobrze rozgrzać piekarnik. Włożyć ciasto. Przez pierwsze 20 min. nie otwierać. Nie ma prawa się zrobić.
      P.S. Uwielbiam zakalce :)
      • julie1789 Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 09.09.08, 14:49
        Od dawna pieke ciasta, lubię eksperymentować, ale zawsze
        przestrzegam kilku zasad:
        *żadnych eksperymentów jeśli chodzi o przepisy na biszkopta. Mam
        jeden wypróbowany, z którego robię i zwykłego, i kakaowego, i
        kawowego i każdego innego.
        *zawsze przesiewam mąkę, nieważne, czy do biszkopta, czy do babki,
        czy do ucieranego.
        *nigdy nie otwieram piekarnika w trakcie pieczenia (!!!). Choćby nie
        wiem, jak mnie kusiło, nie otwieram. Co ma być, to będzie ;)
        *zawsze po wyłączeniu zostawiam ciasto w piekarniku, by przestygło.
        Otwieram dopiero po kilkunastu minutach.
        Nie pamiętam, kiedy ostatnio zrobił mi się zakalec, co najwyżej,
        jeśli połaszę się na przepis typu "Wszystkie składniki wymieszać i
        przelać do formy", ciasto wychodzi marniutkie, ale bez zakalca.
        • Gość: ja Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch IP: 79.97.42.* 20.11.08, 21:52
          a najśmieszniejsze że po angielsku zakalec to ' sad cake '
          • zawszepolka Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 21.11.08, 09:50
            :D
    • lis_ka Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 21.11.08, 12:59
      Myślę, że częstą przczyną zakalców jest eksperymentowanie przy
      przepisie - zmienianie proporcji składników czy zastępowanie ich
      czym innym. Zakalce wychodzą też wtedy, kiedy ciasto jest za rzadkie
      albo ma za dużo bakalii/owoców w porównaniu do samego ciasta.
      Nie wiem, czy powodem może być zły piekarnik... Wydaje mi się, że
      raczej jego nieznajomość, jeśli tak można to nazwać. W jdnych ciasta
      pieką się może nieco szybciej, w innych mniej. Czasem trzeba
      zmodyfikować nieco czas pieczenia.
    • roseanne Re: Zakalec, zakalczyk, zakaluch 21.11.08, 13:51
      u mnie ostatnio rozlegulowal sie termostat w piekarniku wiec oskarzam zbyt
      niska temp ewentualnie za krotki czas pieczenia - a to juz z powodu wysokiej
      wilgotnosci skladnikow
    • Gość: zadumana sposób na zakalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 22:05
      Wiosną tego roku nauczyłam się piec biszkopt. Nie lubię słodyczy, ale
      postanowiłam temat biszkoptu jakoś zmóc. No i dane mi było przejśc etap zakalca.
      Okazało się, po upieczeniu i sprawdzeniu patyczkiem z brzegu, że jest niby
      dobrze. Wyjęłam biszkopt z piekarnika (termoobieg) zadowolona, po czym, po 10
      minutach postanowiłam jeszcze raz sprawdzic. Klęska oczywista - na środku
      ogromna mokra kałuża jak dłoń. Pomyślałam, że teraz to już tylko mogę to wywalic
      do śmieci.

      Ale nagle skojarzyłam, że mokre świetnie się gotuje w mikrofali.
      A ja piekę w mikrofali z termoobiegiem. Więc wsadziłam ciasto do piekarnika,
      włączyłam tym razem mikrofale na maksa i po chyba 10 minutach ciasto się w
      środku jakoś dopiekło. Ta mokra breja rozgrzała się i wyschła, a reszta ciasta
      na brzegach eksperyment wytrzymała. Tort był super:)

      Chyba jest to metoda na zakalec - znika w mikrofali.
      A mój biszkopt trzymam teraz dłużej w termoobiegu (przykrywam go tak jak
      drożdżowe papierem do pieczenia) i jest świetny.
      • Gość: claudia Re: sposób na zakalec IP: *.252.54.244.internetia.net.pl 28.04.13, 16:38
        OGROMNE DZIĘKI !!!!! IMPREZA URATOWANA
        :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja