altinka 13.09.08, 16:28 Ryż zapiekany z truskawkami, polewany słodkim sosem śmietanowym. Czy ktoś też taki miał, inny? :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
reniam_123 Re: Przysmak dzieciństwa 13.09.08, 16:43 U nas ryż z jabłkami.Mama piekła go w prodiżu i wyglądał jak tort-warstwa ryżu,warstwa jabłek. Pyszny był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 17:35 Szyszki z dmuchanego ryzu z czekolada "home made". Pomidorowa z kluskami kladzionymi. Kluski na parze bez nadzienia. Knedle - samo ciasto. Szarlotka - glownie ciasto. Kasza manna super gesta z cukrem. Chleb z cukrem. Prawdziwa bułka z twarogiem i miodem. Jajka faszerowane po polsku. Kurcze jak zdrowo...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
absit jak się to robiło? ktoś pamieta? 14.09.08, 13:55 Gość portalu: ula napisał(a): > Szyszki z dmuchanego ryzu z czekolada "home made". Tez pamiętam, że mi bardzo smakowały ale częstowała mnie nimi sąsiadka więc nie mam kgo zapytac. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 14:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: achula Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.chello.pl 26.09.08, 21:07 Jejku to pewnie póżne 70te i wczesne80te:))???Ja: "smalczyk" z majerankiem i cebulką(dziś nie tykam tłuścinek) Krówki z mleka w proszku i cukru Lizaki z karmelu Kotlety z mortadeli Pasty z twarogu i TWARÓG BIAŁY!PRAWDZIWY!Z MLEKA Z BUTELEK Flaczki z jarzyn i naleśników Czekoladki "krochmalki" JABŁKA MEKINTOSZ(pisownia autorska) ich smak niezapomniany kojarzący się z WIGILIĄ Odpowiedz Link Zgłoś
altinka :) 13.09.08, 17:51 I jeszcze kogel-mogel. Żółtko, kakao i cukier, ucierane łyżeczką w kubku. Se ne wrati. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: :) 13.09.08, 18:13 ewa9717 napisała: > Ovovitina i nigdzie jej nie ma!!!! Dlaczego????? Ja to dodawałam kakao w proszku, zwykłe kakao. Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: :) 13.09.08, 22:47 altinka napisała: > I jeszcze kogel-mogel. Żółtko, kakao i cukier, ucierane łyżeczką w > kubku. Se ne wrati. Se zrób :D U mnie...ziemniaki krojone w cienkie plasterki i pieczone bezpośrednio na blasze od pieca węglowego u Najukochańszej Babci. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: :) 13.09.08, 23:33 Ja tez uwielbialam takie ziemniaczki :) Dziadzio nazywal je - ciasteczka :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 ovowityna 14.09.08, 00:30 Ja tez z tych, co tesknia za smakiem owowityny. Probowalam Ovomaltin, ale to nie to. Troche tego smaczku znalazlam w Organic Barley Malt, ale tylko troche, bo to jest plyn gesty jak miod, a ovowityna to takie drobne, bursztynowe krysztalki. Kto pamieta, ten wie. Bylo to pite z mlekiem, bo zdrowe, ale najwieksza rozkosz to moc dorwac caly sloik, wsadzic paluch i oblizac. Niestety, u mnie to tylko marzenia bo sloik stal na najwyzszej polce w spizarni. A tak na marginesie, ciekawa jestem czy to rzeczywiscie bylo takie zdrowe, bo ze uzaleznialo smakowo, to pewne!))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: ovowityna 14.09.08, 11:08 pinkink3 napisała: > Ja tez z tych, co tesknia za smakiem owowityny. > Probowalam Ovomaltin, ale to nie to. > Troche tego smaczku znalazlam w Organic Barley Malt, ale tylko troche, bo to > jest plyn gesty jak miod, a ovowityna to takie drobne, bursztynowe krysztalki. > Kto pamieta, ten wie. > Bylo to pite z mlekiem, bo zdrowe, ale najwieksza rozkosz to moc dorwac caly > sloik, wsadzic paluch i oblizac. Niestety, u mnie to tylko marzenia bo sloik > stal na najwyzszej polce w spizarni. > > A tak na marginesie, ciekawa jestem czy to rzeczywiscie bylo takie zdrowe, bo z > e > uzaleznialo smakowo, to pewne!))) To ja miałam lepiej, bo mama pozwalała wyżerać na sucho!!!! ;-)))) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: ovowityna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.15, 15:17 Pamiętam jak mama dosypywała mi to do zupy mlecznej.Pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: :) 14.09.08, 17:18 absit napisała: > altinka napisała: > > > I jeszcze kogel-mogel. Żółtko, kakao i cukier, ucierane łyżeczką >w kubku. Se ne wrati. > > Se zrób :D Dziś bym czegoś takiego nie zjadła, to lubiłam "wtedy". > U mnie...ziemniaki krojone w cienkie plasterki i pieczone >bezpośrednio na blasze od pieca węglowego u Najukochańszej Babci. Też to pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: achula Re: :) IP: *.chello.pl 26.09.08, 21:10 Jak zrób????Z tych!!!!JAJEK!? BLEEEE Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: :) 16.09.08, 19:00 Ja probowalam zrobic kogel-mogel dla dzieci - nie wychodzi niestety - cukier jest za drobny i zoltko nie chce sie utrzec. Cukier caly utarty a kogel-mogel w postaci plynu a nie gestego kremu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 01:05 Ja pamiętam smak ziemniaków prosto z ogniska, placki pieczone na blasze z ciasta, które zostało po pierogach ruskich i ciastka na skwarkach. Odpowiedz Link Zgłoś
foxie777 Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 05:46 Ach te pieczone kartoszki na ognisku, czy w ognisku, pycha. To byl niezapomniany aromat i smak Pierog ze slodka kapusta mojej Babci.Tego juz nigdy nie zjem. Poziomki z bita smietana,mozna by pisac i pisac. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 19:06 foxie777 napisała: (...) > Pierog ze slodka kapusta mojej Babci.Tego juz nigdy nie zjem. (...) Pieroga z kapustą i ziemniakami ... Miałam się nauczyć, nie zdążyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 17:20 loola_kr napisała: > (...) placki pieczone na blasze z ciasta, które zostało po > pierogach ruskich :) Bardzo lubiłam te placki Odpowiedz Link Zgłoś
frikka Re: Przysmak dzieciństwa 26.09.08, 15:53 loola_kr napisała: > Ja pamiętam smak ziemniaków prosto z ogniska, placki pieczone na blasze z > ciasta, które zostało po pierogach ruskich i ciastka na skwarkach o tak...ziemniaki z ogniska ;) jadło się czarnymi paluchami bo te ziemniaki strasznie brudziły hehehe co tam jeszcze...chleb ze smietana i cukrem, makaron z białym serem śmietaną i cukrem, tarta marchewka z jabłkiem ;) a ze słodyczy to dostępne były tylko takie białe miętusy i też smakowały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 08:03 U nas ryż gotowany na mleku, posypany cukrem, cynamonem i polany roztopionym masłem. Kluski kładzione, z masłem i cukrem - bardzo nam z bratem smakowały. Kluski na parze ze śliwkami lub jagodami. Te "mamine" najlepsze! Kiedy mojej mamie już brakło pomysłu na obiad, a chciała zrobić coś szybko i przede wszystkim tanio, to była to kiełbasa pokrojona w plasterki w sosie musztardowym, do tego ziemniaki i surówka z kiszonej kapusty. Pycha! Odpowiedz Link Zgłoś
reniam_123 Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 08:41 A pamiętacie smak kiełbasy pieczonej na patyku? bo teraz to tylko grille.Nie powiem żebym nie lubiła, ale tamta miała prawdziwy aromat. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 19:09 genova51 napisała: > U nas ryż gotowany na mleku, posypany cukrem, cynamonem i polany roztopionym masłem. (...) Grysik (na gęsto) z cukrem i cynamonem, na płaskich talerzykach, tak Mama robiła Odpowiedz Link Zgłoś
janek53 Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 08:33 Pajda swiezego chleba (od Greli) z maslem i peczkiem swiezo zerwanego szczypiorku w rece. Rodzynki wydlubywane z babki. Ryz ze slotka smietana. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 19:15 janek53 napisał: > Pajda swiezego chleba (od Greli) z maslem i peczkiem swiezo > zerwanego szczypiorku w rece. (...) Ja kromka chleba z masłem i pomidor, z krzaka. Lata 80-te. Było dużo tych pomidorów. Kojarzą mi się z moim Ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
achulaw Re: Przysmak dzieciństwa 26.09.08, 21:20 Jo marchwionka , nudle z cukrem i ....kożuch z mleka (prawdziwego) z cukrem i masłem (jak ja to mogła jeść!!!) Inne specjaly już podałam Odpowiedz Link Zgłoś
maternalka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 11:03 Oranżada w proszku sypana do ręki i zlizywana :). Wiem, obrzydliwe i niehigieniczne, ale kto był dzieckiem w latach 70, ten pamięta:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 11:10 Dzieci z lat sześćdziesiątych też pamiętają! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 13:41 Dzieci lat osiemdziesiątych robiły to samo z Vibovitem i Visolvitem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 13:51 maternalka napisała: > Oranżada w proszku sypana do ręki i zlizywana :). Wiem, obrzydliwe i niehigieniczne, ale kto był dzieckiem w latach 70, ten pamięta:) ja maczałam w oranżadzie lizaka - stara wersja cukierkow typu Zozole:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eia Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:19 - drożdżówka mojej Babci pieczona zawsze w soboty, jedzona zamiast kolacji jak tylko przestygła - bez żadnych kruszonek, owoców itp., zwykłae ciasto drożdżowe, do którego Babcia miała świetą cierpliwość i wyrabiała je dłuuugo, dzięki czemu wyrastało jak złoto. do tego kubek mleka prosto od krowy, jeszcze lekko ciepłego... Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 17:31 Gość portalu: Eia napisał(a): > - drożdżówka mojej Babci pieczona zawsze w soboty, jedzona zamiast > kolacji jak tylko przestygła - bez żadnych kruszonek, owoców itp., > zwykłae ciasto drożdżowe, do którego Babcia miała świetą > cierpliwość i wyrabiała je dłuuugo, dzięki czemu wyrastało jak >złoto. do tego kubek mleka prosto od krowy, jeszcze lekko >ciepłego... Moja Babcia też piekła takie ciasto, jadało się go najczęściej zamiast chleba. Na śniadanie (kolację), z masłem i dżemem i do tego kawa zbożowa z mlekiem. Ciepłe wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 17:25 maternalka napisała: > Oranżada w proszku sypana do ręki i zlizywana :). Wiem, obrzydliwe >i niehigieniczne, ale kto był dzieckiem w latach 70, ten pamięta:) Pamiętam :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 17:58 Swiniaja Tuszonka z amerykanskich konserw wymienianych przez Rosjan za bimber w latach 1944-45; nigdy później nie spotkałem tak pysznej konserwy mięsnej; jeszcze tylko raz dostalismy je w ramach powojennej pomocy amerykańskiej dla dzieci z UNRA'y, starczyło to nam gdzies do roku 1948go; Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 tuszonka dla Qubraczka 15.09.08, 05:38 Qubraczku, u mnie mozna dostac polskie wojskowe(!) tuszonki w perskim sklepie. Napis jest po polsku, rosyjsku (tuszonka) i angielsku. Na etykiecie paskudny leb swinski. - Zydzi i muzulmanie omijaja szerokim lukiem.;)) Przyslac Ci?))) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: tuszonka dla Qubraczka 15.09.08, 23:08 pinkink3 napisała: > Qubraczku, u mnie mozna dostac polskie wojskowe(!) tuszonki w perskim sklepie. > Napis jest po polsku, rosyjsku (tuszonka) i angielsku. > Na etykiecie paskudny leb swinski. - Zydzi i muzulmanie omijaja szerokim lukiem > .;)) Dzięki! Jestes baaardzo kochana! Sprawdź jednak kto to produkuje bo to co robia w Polsce to jest mielonka ze smalcem jako konserwa "wieprzowa tłuszczowa do smarowania" niemająca [imiesłów przymiotnikowy i dlatego "nie" razem ;-) ] nic wspólnego z tamtą amerykańską tuszonką, w ktorej byly kawałki mięsa wieprzowego dajace sie rozsmarować na chlebie... > Przyslac Ci?))) Bardzo bym chciał, miła, ale doprawdy nie mam najmniejszego nawet prawa prosić Cie o tyleż subiekcyji i taką przysługę :-) A. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: tuszonka dla Qubraczka 16.09.08, 07:08 Kochany Q. tuszonka namierzona przeze mnie w perskim sklepie z pewnoscia nie ma w sobie nic amerykanskiego. I w tym jej caly urok. Wewnatrz siedzi polska swinka. A na zewnatrz jest jej wizerunek, o czym wspominalam wyzej. Dzis, podczas kupowania owocow,widzialam sie z nia, ze tak powiem, oko w oko - (ma niezwykle sugestywne spojrzenie) . Ale nie popatrzylam na adres producenta. O ile pamietam z ostatniego ogladu puszki, to bylo cos na "S". Siedlce? OK. Nastepnym razem obejrze i dam znac. A jak zaakceptujesz, wysle. Jesli mozna spelnic dziecinne marzenie, to chyba nie ma o czym mowic, prawda?))) Sciskam. Caluj Tubke w nosek.)) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: tuszonka dla Qubraczka 16.09.08, 17:50 pinkink3 napisała: > OK. Nastepnym razem obejrze i dam znac. A jak zaakceptujesz, wysle. > Jesli mozna spelnic dziecinne marzenie, to chyba nie ma o czym mowic, prawda?))) > Sciskam. Dzieki - wzajemnie!! :-) > Caluj Tubke w nosek.)) codziennie ja całuję miedzy oczyma; dziś jej powiem ze to od Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 18:54 qubraq napisał: > Swiniaja Tuszonka z amerykanskich konserw wymienianych przez >Rosjan za bimber w latach 1944-45; nigdy później nie spotkałem tak >pysznej konserwy mięsnej; jeszcze tylko raz dostalismy je w ramach >powojennej pomocy amerykańskiej dla dzieci z UNRA'y, starczyło to >nam gdzies do roku 1948go; Masz wspomnienie przysmaku, które mi Kogoś przypomina. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Przysmak dzieciństwa 18.09.08, 17:43 altinka napisała: > Masz wspomnienie przysmaku, które mi Kogoś przypomina. Pozdrawiam. Powiedz koniecznie... proszę baaaardzo :-)) A. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 19.09.08, 19:04 qubraq napisał: > altinka napisała: > > > Masz wspomnienie przysmaku, które mi Kogoś przypomina. Pozdrawiam. > > Powiedz koniecznie... proszę baaaardzo :-)) > A. Wspomnienia rozmów z dawnych lat z Osobą, która Wtedy dzieckiem nie była, ale dobrze pamiętała ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Przysmak dzieciństwa 19.09.08, 21:37 altinka napisała: > Wspomnienia rozmów z dawnych lat z Osobą, która Wtedy dzieckiem > nie była, ale dobrze pamiętała ... :) :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
maremmamia Re: Przysmak dzieciństwa 14.09.08, 20:38 altinka napisała: > Ryż zapiekany z truskawkami, polewany słodkim sosem śmietanowym. Czy > ktoś też taki miał, inny? :) Mialam to w przedszkolu! :)) Byla tez wersja z makaronem! Przepadalam za tym!!! Aha, i jeszcze do tego dodawali bialy ser, taki zimny, na to cieple danie. Pychotka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 18:18 maremmamia napisała: > altinka napisała: > > > Ryż zapiekany z truskawkami, polewany słodkim sosem śmietanowym. > Czy ktoś też taki miał, inny? :) > > Mialam to w przedszkolu! :)) > Byla tez wersja z makaronem! > Przepadalam za tym!!! > Aha, i jeszcze do tego dodawali bialy ser, taki zimny, na to > cieple danie. Pychotka!!! Tak, tak, to się zaczęło z przedszkola właśnie ! :) Z makaronem nie pamiętam, ale sam makaron z serem (posypanym po nim) lubiłam i lubię do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
maremmamia Zsiadle mleko 14.09.08, 20:59 U babci, latem, do obiadu pilo się zsiadle mleko. Wtedy tego nienawidzilam, a teraz co bym dala za takie prawdziwe zsiadle mleko od "prawidziwej" krowy, z obórki dziadka! Pilo sie to do dość ciekawego dania: mlode ziemniaki + kalafior + jajko sadzone, ze szzypiorkiem. Też dobrze pamietam ziemniaki z ogniska i kielbase na patyku. Moja mama, kiedy nie miala czasu albo ochoty gotowac, robila na poczekaniu "parówki z sosem musztardowym"i z ziemniakami. Niby prosta sprawa ale takiego sosu nie potrafię odtworzyc. Musztarda inna, czy co, nie wiem. Ktoś powyżej pisal o ciasteczkach ze skwarkami. Zwracam się do tej osoby: jestes może z okolic Poznania? ;) Bo w Warszawie wśród moich znajomych i wśród mojej rodziny z "warszawskiej strony" nikt tych ciasteczek nie zna. Pamiętam też jak obżeralam się makiem podczas zbiorów maku (zresztą to byly bardzo przyjemne zbiory, bo na stojąco, i worki byly lekkie bo makówki nic nie ważą). Potem jak to opowiadalam znajomym z zagranicy, to nie mogli mi uwierzyc "jak udalo mi się wyjsc z narkomanii po takich dawkach", hahahaah! :)) Zresztą ci z was ktorzy gościli kiedyś obcokrajowców na święta, z pewnością zetkneli się ze zdziwieniem, niedowierzaniem, i obawą przed popadnięciem w narkomanię :)) Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Zsiadle mleko 16.09.08, 18:27 maremmamia napisała: > U babci, latem, do obiadu pilo się zsiadle mleko. Wtedy tego > nienawidzilam, a teraz co bym dala za takie prawdziwe zsiadle mleko od "prawidziwej" krowy, z obórki dziadka! > Pilo sie to do dość ciekawego dania: mlode ziemniaki + kalafior + > jajko sadzone, ze szzypiorkiem. Ja zsiadłe mleko (takie jak piszesz), ziemniaki i jajko sadzone. To było też pierwsze danie w życiu, które zrobiłam, miałam może 12 lat. Tak było. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genny Re: Przysmak dzieciństwa IP: 217.11.129.* 15.09.08, 10:03 A mnie z dziecinstwem najbardziej kojarzy się wata cukrowa. Na patyku. Jeszcze teraz, kiedy idziemy gdzieś z synem (dorosłym facetem) kuoujemy. Tzn on trzyma a ja skubię :-) A czarno wspominam mleko w proszku i solone masło z UNRRY, z którego kucharki w szkole piekły bylejakie ciasto drożdżowe i trzeba było wypić kubek tego mleka. nie wiedzieć czemu zawsze przypalone było. A na koloniach kasza kukurydziana 3x dziennie, na różne sposoby, zawsze nieumiejętnie. To lata 60te. Dopiero TO se ne vrati Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: Przysmak dzieciństwa 15.09.08, 10:08 Gość portalu: genny napisał(a): > A czarno wspominam mleko w proszku i solone masło z UNRRY, z > którego kucharki w szkole piekły bylejakie ciasto drożdżowe i trzeba było wypić kubek tego mleka. Mleko w proszku wspominam miło:) najlepsze było na sucho - brało się łyżeczkę proszku do buzi i z podniebienia zlizywało mleczną maź:) Solone masło???? było super - nie wiem czy akurat z UNRRY ale do dziś mi zostało, że jak nie mam nic ciekawego do położenia na kanapkę to po prostu solę na chlebku masło i wcinam ze smakiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genny Re: Przysmak dzieciństwa IP: 217.11.129.* 15.09.08, 10:33 Ale mleko, które ja musiałam pić było zawsze przypalone a z masła pieczono ciasto. Samo solone na kanapce jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 18:32 Gość portalu: genny napisał(a): > A mnie z dziecinstwem najbardziej kojarzy się wata cukrowa. (...) Z jarmarków ją pamiętam. Daawno nie jadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 10:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: Przysmak dzieciństwa 15.09.08, 11:36 dispell napisał: kapusta ziemniaczana, potrafię zrobić, ale to już nie babciny smak. Co do tej kapusty ziemniaczanej - na swojej stronie z przepisami podajesz nieprawidłowy przepis - dlatego smak nie ten co trzeba :P Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 13:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.adsl.alicedsl.de 15.09.08, 12:08 A jak sie robi frytki kaukaskie? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 14:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eia Wspomnienia z wakacji u Babci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:26 I jeszcze gruba pajda świeżego, jeszcze ciepłego chleba, do tego ząbek czosnku, żeby natrzeć nim skórkę, a to co w owego czosnku pozostanie pokroić w kostkę i powpychać w miąższ. obowiązkowo ze szklanką mleka Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 14:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Wspomnienia z wakacji u Babci 16.09.08, 18:42 Gość portalu: Eia napisał(a): > I jeszcze gruba pajda świeżego, jeszcze ciepłego chleba, do tego > ząbek czosnku, żeby natrzeć nim skórkę, a to co w owego czosnku > pozostanie pokroić w kostkę i powpychać w miąższ. obowiązkowo ze > szklanką mleka Moja mama miała koleżankę, która z mężem prowadziła piekarnię. Czasami tam jeździliśmy. Ten smak świeżo upieczonego chleba, ciepłego ... :) Tak jak piszesz nigdy nie jadłam. DZIŚ czuję, że by mi to smakowało. Ale DZIŚ z kefirem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Proszę bardzo. IP: *.adsl.alicedsl.de 15.09.08, 16:18 Dzieki. Jadlam je gdzies w restauracji i przypadly mi do mojego kulinarnego gustu. Oczywiscie probowalam je zrobic w domu ale niestety nie udaly sie. Mysle, ze to musza tez byc odpowiednie ziemniaki zeby ta skrobia trzymala razem i sie blyszczaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.09.08, 15:09 Mi najbardziej utkwiły w pamięci moje ulubione do dzisiaj placki ziemniaczane z cebulką polane śmietaną. Kiedyś mama miała taką starodawną maszynę która oddzielała wodę od miąższu w chwilę i placki niemal same się robiły. Dzisiaj ziemniaki ścieram na tarce o dużych oczkach a cebulę kroję w kostkę. Smakują tak samo choć pracy o wiele więcej:) A także zupa grzybowa z własnoręcznie zebrnych świeżych grzybów. Tylko taka smakuje najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 18:45 Gość portalu: Basia napisał(a): > Mi najbardziej utkwiły w pamięci moje ulubione do dzisiaj placki > ziemniaczane z cebulką polane śmietaną. Kiedyś mama miała taką > starodawną maszynę która oddzielała wodę od miąższu w chwilę i > placki niemal same się robiły. Dzisiaj ziemniaki ścieram na tarce >o dużych oczkach a cebulę kroję w kostkę. Smakują tak samo choć >pracy o wiele więcej:) (...) Placki też lubiłam i lubię do dziś, ze śmietaną. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 15.09.08, 15:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
andjagoda Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 19:05 Serek homogenizowany w kwadratowym pudełeczku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 16.09.08, 19:11 andjagoda napisała: > Serek homogenizowany w kwadratowym pudełeczku :) U nas mówiło się: w trumience ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przysmak dzieciństwa 18.09.08, 13:39 I "truskawka homogenizowana" czyli zamrożony mus truskawkowy... Zamiast lodów- pycha:) Co ciekawe- znalazłam ją jeszcze jakieś 10 lat temu w Suwałkach (ale było obżarstwo, w ramach odświeżania smaków dzieciństwa). Odpowiedz Link Zgłoś
merdak Re: Przysmak dzieciństwa 18.09.08, 14:16 Truskawka homogenizowana do dostania na bieżąco w Koszalinie i okolicach, produkowana przez koszaliński zakład "Jaś". Dla mnie daniem dzieciństwa to również ryż z truskawkami i śmietaną, lub z cynamonem, cukrem i śmietaną. Obecnie nie do zrobienia, bo w sprzedaży tylko ryż długoziarnisty, a to już nie jest to. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 19.09.08, 19:06 andjagoda napisała: > Serek homogenizowany w kwadratowym pudełeczku :) Duużym? Większym od dzisiejszych? :) Ja pamiętam w takich pudełeczkach jogurt. Odpowiedz Link Zgłoś
andjagoda Re: Przysmak dzieciństwa 20.09.08, 18:57 Jogurtu to w dzieciństwie nie jadłam :/ a serek homogenizowany podobny do tych dzisiejszych serków produkowanych głownie przez lokalne mleczarnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka40 Re: Przysmak dzieciństwa 18.09.08, 11:32 Najmilsze wspomnienia kulinarne z dzieciństwa to: - parowańce (czyli kluski na parze lub pampuchy) robione przez moją babcię, bez nadzienia lub z serem, moczone w sklarowanym maśle lub tłustej śmietanie - nie do odtworzenia, bo nikt nie umie zrobić takich, jak babcia; - bułeczki drożdżowe z różnym nadzieniem (które dziś wydają się bardzo egzotyczne, a to po prostu kuchnia okolic Radzynia Podlaskiego)np. z marchwią i suszonymi jagodami, z kapustą i grzybami na ostro, z jabłkami i cynamonem, z soczewicą i cebulką duszoną); - chleb ze smalcem, skwarkami, posypany solą z pomidorem malinowym prosto z krzaka; - chałka moczona w ciepłym mleku; - oczywiście pamiętam również oranżadę w proszku na sucho, cukierki "irysy", guma do żucia "bolek i lolek" oraz "donaldy", oranżadę czerwoną i białą z butelki "na zapięcie z gumką", lizaki czerwone i "smoczki", "ciepłe lody", ale to po prostu znaki tych czasów, bo najmilsze wspomnienia są związane jednak z jedzeniem przygotowywanym przez moją babcię, która w czasie mojego dzieciństwa mieszkała już w Warszawie, ale kuchni swojego regionu pozostała wierna do końca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
altinka sasanka40 19.09.08, 19:19 Niesamowicie smacznie to się czyta. To odnośnie kuchni Twojej babci. Oranżadę czerwoną lubiłam najbardziej, a donaldy to uwielbiałam ... kolejne obrazki do kolekcji i "wymiany" w szkole. "Ciepłe lody" :) I chałwa w "konserwie" jeszcze :) Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka40 Re: altinka 19.09.08, 20:15 Jeszcze a propos smaków, to nie wiem, czy uwierzysz "altinko", ale miałam w tych czasach takie mini marzenie, żeby spróbować, jak smakuje mortadela i tzw. lunchmeat czyli mielonka po prostu, bo moja mama nigdy tego nie kupowała twierdząc, że to jest świństwo. Wiem, że to brzmi głupio, ale tak było. W związku z tym, że nie było dużego, albo wręcz żadnego wyboru, jadłam to, czym wówczas nawet pogardzano, tzn. dorsz wędzony i szprotki, (starsze panie kupowały to wówczas dla kotów, bo dorsz był najtańszą rybą na rynku) biały serek lub twarożek (nie wiem, czy ktoś pamięta twarożek w białych, okrągłych, tekturowych pudełeczkach), ser żółty (nie smakujący jak mydło). W końcu pewnego dnia spróbowałam tego, o czym marzyłam i muszę przyznać, że w porównaniu do tego, co dziś mamy do wyboru z wędlin i mimo, że jest tego dużo, tamta mortadela smakowała lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: altinka 19.09.08, 22:59 sasanka40 napisała: tamta mortadela smakowała lepiej. Oj, ba!!!Smakowała o niebo lepiej!!! W czasach mojego dzieciństwa często jedliśmy mortadelę - była naszą ulubioną wędliną i na zimno, na kanapki i na gorąco - podczas smażenia zwijała się w takie czarezki, w które wkładało się podsmażoną cebulkę. Kiedy nastały czasy zapełniania się półek sklepowych z radością powitałam mortadelę - myślałam, że już jej nigdy nie zobaczę...ale to nie to samo - zupełnie inny kolor, smak i konsystencja. :( Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Mini marzenie 21.09.08, 15:40 Sasanko, wierzę, wierzę, wierzę ...:) W naszej lodówce bywała mortadela, takie szybkie kotleciki się z niej robiło, nie pamiętam już nawet czy mi bardzo smakowały czy tylko smakowały. Może działa czasami coś na kształt "zakazanego owocu", który gdy się spróbuje, sprawia dużą przyjemność (hm...smakową) przez sam fakt, że się go spróbowało. I pewnie efekt po latach, gdy coś takiego (albo podobnego) by się zjadło już nie będzie taki jak wtedy ... A może tamta mortadela była rzeczywiście lepsza od dzisiejszej, hm ... Ja wiem na pewno, że sentyment do pewnych dań i smaków zostaje mimo że tak w ogóle to smaki i gusta kulinarne potrafią się bardzo zmieniać na przestrzeni lat :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: Przysmak dzieciństwa 18.09.08, 15:08 Wiekszosc Waszych przysmakow to i moje:)I ryz i manna i ziemniaki z ogniska itp:)Wlasnie w zeszlym tygodniu zrobilismy prawdziwe ognisko w ogrodzie z ziemniakami pieczonymi i kielbaskami na patyku.Takie pozegnanie domu dziecinstwa...:) A oranzade w proszku mam na codzien-przynajmniej moje dzieci wiedza czym sie zajadalismy w ich wieku:) gumia.de/dokumente/ahoi-brause.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 15:46 fettinia napisała: > Wiekszosc Waszych przysmakow to i moje:)I ryz i manna i ziemniaki > z ogniska itp:)Wlasnie w zeszlym tygodniu zrobilismy prawdziwe >ognisko w ogrodzie z ziemniakami pieczonymi i kielbaskami na >patyku.Takie pozegnanie domu dziecinstwa...:) (...) Ja takie ognisko planuję, już od kilku miesięcy za mną "chodzi". Niech no tylko pogoda da taką możliwość. Ech. Ale wierzę w październik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiaa Wszystko jak wyżej i jeszcze ... IP: 77.236.3.* 18.09.08, 18:46 Galaretka inna niż dzisiejsze ... Poza zwykłymi typu Winiary itp. było coś takiego co się zsiadało w dowolnej temperaturze, miało nieco inną konsystencję i poślizg - dało się to "wyślizgnąć" z kubeczka prosto do otworu gębowego ... Teraz podejrzewam, że było to bez klasycznej żelatyny, tylko z jakimś zamiennikiem... Marzę o tym od lat, a co gorsze - nie pamiętam nazwy! Pozdrowienia Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Wszystko jak wyżej i jeszcze ... 19.09.08, 19:25 Gość portalu: Asiaa napisał(a): > Galaretka inna niż dzisiejsze ... > Poza zwykłymi typu Winiary itp. było coś takiego co się zsiadało w >dowolnej temperaturze, miało nieco inną konsystencję i poślizg - >dało się to "wyślizgnąć z kubeczka prosto do otworu gębowego ... > Teraz podejrzewam, że było to bez klasycznej żelatyny, tylko z > jakimś zamiennikiem... Marzę o tym od lat, a co gorsze - nie pamiętam nazwy! > > Pozdrowienia > Joanna Ciekawe co to było. Też bym chciała wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiaa Niestety, nie pamiętam nazwy, IP: 77.236.3.* 19.09.08, 19:54 a co gorsze, Matuś moja najmilejsza - też nie pamięta, dobrze że chociaż produkt pamięta - co mnie uspokoiło że nie mam zwidów ... Pozdrowienia Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: Niestety, nie pamiętam nazwy, 19.09.08, 22:55 Gość portalu: Asiaa napisał(a): > a co gorsze, Matuś moja najmilejsza - też nie pamięta, dobrze że chociaż produkt pamięta - co mnie uspokoiło że nie mam zwidów ... > > Pozdrowienia > Joanna Nie masz zwidów - ja tez coś takiego pamiętam, nawet długo gimnastykowałam pamięć ale nazwa wyparowała. Jedyne co mi się plącze na końcu języka to coś związanego z "galatyna"... ale nie mam pewności czy to jakiś strzęp pamięci co do nazwy czy tez mam galantynę na myśli:) Odpowiedz Link Zgłoś
achulaw Re: Wszystko jak wyżej i jeszcze ... 26.09.08, 21:24 agaragar? Visolvit pomietasz? Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
zapach_slonca84 Re: Przysmak dzieciństwa 20.09.08, 18:43 bez watpienia guma turbo Odpowiedz Link Zgłoś
andjagoda Re: Przysmak dzieciństwa 20.09.08, 18:59 Kolorowe gumy kulki - paskudne, twarde, sprzedają je w Plusie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Przysmak dzieciństwa 20.09.08, 19:01 mam bardzo duzo, ale jednego nie zapomne, nie wiem czy dobrze napisze tzw.murzynki mozna bylo zawsze kupic wafle jak bo lodow a w srodku biala pianka polana troche czekolada to bylo cos wspanialego. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 15:50 mhr-cs napisała: > mam bardzo duzo, > ale jednego nie zapomne, > nie wiem czy dobrze napisze > tzw.murzynki mozna bylo zawsze kupic > wafle jak bo lodow a w srodku biala pianka > polana troche czekolada to bylo cos wspanialego. Takie mini "ptasie mleczko"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 21:45 altinka napisała: > mhr-cs napisała: > > > mam bardzo duzo, > > ale jednego nie zapomne, > > nie wiem czy dobrze napisze > > tzw.murzynki mozna bylo zawsze kupic > > wafle jak bo lodow a w srodku biala pianka > > polana troche czekolada to bylo cos wspanialego. > > Takie mini "ptasie mleczko"? :) Oj nie...to się nazywało ciepłe lody! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-tka Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 19:53 Kojarzy mi się z wakacjami u Dziadków. Na podwieczorek zajadałam się wspomnianym już chlebem z cukrem, tylko zastanawiam się czy nie był on najpierw polewany wodą? Czy to inna "potrawa", a mianowicie chleb smażony na patelni, wcześniej był namaczany? Kakao z pianą z białek. Kogel mogel. Zupa "nic", też z pianą. Świeżo zerwane pomidory (ten aromat!) posypane gruboziarnistą solą. Pomidory uwielbiam i z dzieciństwem kojarzy mi się pomidor, jeden!, kupowany w sezonie zimowym, pokrojony na przezroczyste prawie plasterki. To była rozkosz, zjeść w zimie pomidora!!! Chleb maczany w oleju rzepakowym?, lnianym? Teraz już tak nie smakuje. Pamiętam też, że bardzo lubiłam gołąbki (ptaki) ale gdyby dziś były gdziekolwiek serwowane, nie skusiłabym się. Świeży chleb z szarym smalcem... Uwielbiałam czerwoną kapustę drugiej Babci, ale tajemnicę jej przyrządzania wzięła ze sobą... I jej babki pieczone w węglowym piecu, polane lukrem z ucieranych białek. Malinowe pomidory, które faktycznie miały smak nieporównywalny z dzisiejszymi odmianami. Pozostały tylko wspomnienia. Dziś: nie smażę na smalcu, nie mam węglowej kuchni, jajka, nawet z cyfrą 0 na początku, nie smakują jak kiedyś, a z prób zdobycia malinowych pomidorów, przypominających te z dzieciństwa, już się wyleczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 15:52 :) co do wspomnień pomidorowych to się podpisuję, w całej rozciągłości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 20:56 chleb z wodą i cukrem był:) Jak zabrakło śmietany, kromka pod kran, posypać cukrem i już można było lecieć na podwórko I kolorowe cukierki "rybki", chyba z samego cukru, w warzywniaku na wagę, albo na sztuki, jak z kasą krucho było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Castorp Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.eranet.pl 20.09.08, 21:33 Makaron (troche rozgotowany i zawsze bialy, ale to moze winna surowa, ktory byl wtedy dostepny) posypany twarogiem i skwarkami; Ferkasse (kura w sosie kwasnym z rodzynkami - kaszubski przysmak. Teraz jadac do mamy robie na to danie specjalne zamowienie) Placki ziemniaczane z cebulą I wszelkie pieczenie, których moja Mama jest wciąż mistrzynią, chociaż czasem staram się "złamać" jej potrawy a to jakąś przyprawą lub innym dodatkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 20.09.08, 22:39 Batony krymskie - grube, o chałwowym smaku, oblane czekoladą, 5 złotych sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 15:55 ewa9717 napisała: > Batony krymskie - grube, o chałwowym smaku, oblane czekoladą, 5 > złotych sztuka. Nie znałam ich, ale chałwę uwielbiałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genny Re: Przysmak dzieciństwa IP: 217.11.129.* 22.09.08, 07:44 Oj, tak ... Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 15:53 Makaron z serem i placki ziemniaczane, lubiłam bardzo i lubię Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 21.09.08, 21:59 Gumowe zegarki kupowane na odpuście na Nikiszu ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: achulaw@gazeta.pl Re: Przysmak dzieciństwa IP: *.chello.pl 26.09.08, 21:14 Nikisz!!!!Witam krajankę.Co poweisz o makaronach i krajance??? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 26.09.08, 21:37 Ja nie całkiem z Nikisza, ale na świętej Anny zawsze na odpust i do babci jechałam ;-))) A makrony i krajanka jak najbardziej też! I oblaty! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
achulaw Re: Przysmak dzieciństwa 26.09.08, 21:45 Ja też tych "przywróconych"Odpust koniecznie z makaronami ,kapiszonami i "mszom"w Kościele(tera gra tu mój szwajgier:)Wróciłam na stałe:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Przysmak dzieciństwa 26.09.08, 21:51 A ja od Nikisza daleko, na drugim końcu Polski, ale na zawsze zostanie w ciepłych wspomnieniach jako kraina dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś