Powidła się psują :((( Pomocy !!!

22.09.08, 11:04
Około trzech tygodni temu zrobiłam powidła śliwkowe około 30 małych
słoiczków. Zaglądam do nich dziś a w kilku słoiczkach na górze
pojawiła się pleśń :((( Na szczęście sporo z nich jest 'czyste" tzn.
nic w nich nie widać. Czy da sie je jakoś uratować aby się nie
popsuły. Dodam, że ich nie pasteryzowałam tylko gorące nakładałam do
słoików. Co zrobić, czy moge ich teraz zapasteryzować ? Czy to coś
pomoże ?
Z góry dziękuję za porady
    • fettinia Re: Powidła się psują :((( Pomocy !!! 22.09.08, 11:41
      Moze za krotko je smazylas?Gotowe powinny spadac platami z lyzki.A pasteryzacja
      akurat w przypadku powidel nie jest konieczna.Chyba na Twoim miejscu wrzucilabym
      do garnka jeszcze raz te,ktore sa bez plesni i przesmazyla.
      • magusia27 Re: Powidła się psują :((( Pomocy !!! 22.09.08, 12:15
        smażyłam je przez dwa dni, po ok. 3 godziny, myślałam, ze tyle
        wystarczy :( zresztą rozpadały się dokładnie :( zrobię jednak tak
        jak radzisz jeszcze ich posmażę ...
      • marta.r.8.5 Re: Powidła się psują :((( Pomocy !!! 22.09.08, 12:20
        tez bym tak zrobiła jeszcze raz wszystko bym zagrzała i jeszcze raz do słoików,
        ale najpierw porządnie umyj słoiki i pokrywki, moja mama to nawet przeciera
        spirytusem żeby było dla pewności czyste
    • fettinia jeszcze jeden stary sposob:) 22.09.08, 12:56
      Kiedys powidla wkladalo sie do glinianych garnkow i wstawialo do stygnacego
      pieca chlebowego az powstanie skorupka.Mozna to zrobic w normalnym
      piekarniku,zostawic do wystygniecia i dopiero zakrecic.Kiedys z ciekawosci
      probowalam i nie bylo sladu plesni:)
    • Gość: busia Re: Powidła się psują :((( Pomocy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 13:22
      na powidła mam dobry sposób. Do dużej brytfanny(gęsiarki) wrzucam sliwki i
      całość wkładam do piekarnika na termoobieg. Po pewnym czasie dokładam sliwek i
      tak stopniowo,aż śliwki,a właściwie masa śliwkowa dojdzie pod wierzch.
      Temperaturę ustawiam tak by nie kipiały-delikatnie pyrkoczą. Brytfanna
      przykryta.Nic nie mieszam. Jak juz zaczynają płatami odłazic od łyżki,albo
      łyzka sama w nich stoi dosmaczam lub nie cukrem. Potem do słoików i
      zapiekam z wierzchu. Słoiki i wieczka idealnie czyste,wręcz wygotowane.Gorące
      zamykam i studzę w piekarniku. Ani razu nie mieszam i ani razu mi sie nie
      przypaliły,ale proces trwa dwa trzy dni ,tyle ze nic nie robię.
      Spleśniałe wyrzuć,a te które są czyste dokładnie obejrzyj.Szczególnie wieczka.
    • Gość: baba Re: Powidła się psują :((( Pomocy !!! IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 02:20
      Hej!Popełniłas błąd!Pokrywki ,nawet umyte,nie są sterylne!Powidła
      spleśniałe wyrzuć,bo mają paskudny smak i mogą zawierać
      toksyny.Pozostałe,jeżeli masz piekarnik elektryczny,potrzymaj w
      w/wym w temp. 90-95 st. przez 25 min.Jezeli nie masz ,to pasteryzuj
      w wodzie przez 15min od zagotowania.Do sterylnego zamknięcia słoika
      nie wystarczy zapieczenie pow. powideł,trzeba wysterylizować też
      zamknięcie słoja. Dawniej zapiekano pow. powideł,ale przechowywano
      je w chłodnych piwnicach ,lub spiżarniach a ponadto nakrywano
      krążkiem pergaminu moczonym w spirytusie.A przypomniała mi się
      jeszcze jedna metoda sterylnego zamykania słoików-wlać do pokrywki
      odrobinę spirytusu salicylowego,przetrzeć w/wym. rant słoika zapalić
      spiytus w pokrywce i zakręcić słoik.Zapewniam,że metoda jest
      skuteczna też do zamykania galaretek na surowo z
      porzeczek,jagód,poziomek,tylko wtedy pow.przetworu przykrywa się
      krążkim pergaminu nasączonego spirytusem salicylowym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja