Dodaj do ulubionych

kolacja dla znajomych - jak ulozyc menu???

24.09.08, 15:18
Szanowni smakosze,

W najblizsza sobote musze urzadzic kolacje dla znajomych (bedzie nas
z 10-12 osob).
Niestety moje doswiadczenie z urzadzaniem zbiorowych okazji jest
nikle. To bedzie 2 raz w zyciu kiedy samodzielnie zorganizuje
posilek dla wiecej niz 3 osob :-))

Poprzednim razem, a bylo to 3 miesiace temu, przetrzasnelam to forum
i zrobilam kurczaka cytynowego (cos a la nigela) i crumble (plus dla
wygody przystawki kupione w kreolskim barze).

Stresuje sie ta kolacja z kilku powodow:
-to beda przyjaciele mojego ukochanego,
-sa francuzami,
-z delikatnych sugestii mojego milego wynika ze nie mam co szalec bo
przeciez chodzi o dobra atmosfere - jezeli chca dobrze zjesc to
pojda do restauracji.

Potrafie gotowac ale liczba osob i "ranga" tego wydarzenia troche
mnie przerasta..
Nie chce wypasc za sztywno a polskie potrawy raczej odpadaja (za
ciezkie)

Prosze o propozycje CALEGO menu - mam trudnosci z komponowaniem
kilku potraw tak zeby sie "nie gryzly"

Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: kolacja dla znajomych - jak ulozyc menu??? 24.09.08, 15:32
      Imo powinnas postawic na jesienne smaki.
      Wolowina, prawdziwki albo inne lesne grzyby, papryki, sliwki,
      orzechy, kasze, buraki, gruszki, dynie i dyniowate, jablka. Jesli
      sie poleci w te strone, nie ma mowy o skusze czy niedopasowaniu.

      Np zupa z dyni z jakas harissa czy inna ostra, rozgrzewajaca
      przyprawa, pasta z pesto z orzechow, natki i czosnku (pieczonego,
      zeby goscie nie zioneli), na koniec jesienne owoce, swieze orzechy
      i sery. Bezpretensjonalnie a sympatycznie, do tego nie urobisz sie
      po lokcie.

      Chociaz jak chcesz blysnac czyms polskim, to pierogi z pieca z
      prawdziwkami i kiszona kapusta wprawia kazdego w ekstaze. Do
      jakiejs kwasnej zupy albo prostej salatki z pieczonymi burakami.

      A polskie smaki _wcale_ nie sa za ciezkie i moga naprawde zachwycic
      kazda nacje. 'Moi' Angole zajadali sie u mnie ostatnio wolowina w
      polskich wedzonych sliwkach, kompletnie nigdzie indziej nie
      znanych, a i u nas nie docenianych.
      • Gość: Nobullshit Re: kolacja dla znajomych - jak ulozyc menu??? IP: *.spray.net.pl 24.09.08, 17:57
        Mnie się menu proponowane przez Bene bardzo podoba.

        Wersja II, bardziej polska, obfitsza, ale tylko trochę bardziej pracochłonna.
        1. Też zupa z dyni, ale po prostu zupa krem, bez elementów arabskich.
        2. pierogi z kapustą i grzybami (dosłownie po cztery na głowę)
        3. bitki z grzybami (nie szkodzi, że znów grzyby, są motywem przewodnim) +
        sałatka z pieczonych buraków (już bez ziemniaków itp)
        4. Deser od Bene albo domowy kompot z jabłek i/ lub gruszek, z cynamonem, podany
        w kompotierkach, z kawałkami owoców.
        • Gość: ania_m Re: kolacja dla znajomych - jak ulozyc menu??? IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.08, 21:59
          oj, znam ten bol, chociaz mysle, ze mialam jeszcze gorzej. zeszlej zimy i wczesna wiosna 2 razy musialam robic bardzo elegancka kolacje na 6-7 osob rozpieszczonych kuchniami "gwiazdkowymi". ok, naprawde rozpieszczone byly 4, za drugim razem 5 osob ;). mojego milego i siebie nie licze, choc tez czasami w takich lokalach jadamy.
          mialo byc elegancko, ale bardziej gwiazdkowo "odjechanie" i na dodatek z lekkim akcentem polskim.
          z jednej opresji kulinarnej pomogly mi wyjsc swieze trufle (wloskie, nie perigorskie, wiec wydatek mnie spowodowal jakiegos strasznego wylomu w budzecie)
          drugi uroczysty obiad mial teoretycznie akcent polski, jesli lekko przymruzymy oko. skladal sie z:
          - aperitifu z zubrowki,badz wodki zoladkowej gorzkiej mietowej
          - esencji z suszonych prawdziwkow. kazda porcja z "czapeczka" z gotowego bio ciasta francuskiego (w niemczech jedyne z maslem, wszystko inne robione na utwardzanym tluszczu roslinnym)
          - malych frykadelek - mielonych kulek z piersi kaczki lekko rozowych w srodku podanych na mieszanych salatach, w tym lisciach mini burakow i listkach swiezego majeranku. do tego redukcja soku jablkowego i male karmelizowane cebulki. wszystkiego niewiele, bo robilo za "miedzydanie". pomysl byl absolutnie wlasny.
          - jako glowna atrakcja wystapila dziczyzna - filet z jelenia na rozowo uprzednio zabejcowany. jako dodatek bio romanesco i bio mini kalafiorki, cukinie i marchewki uduszone na masle i po jednym knedlu ze sliwkami w otoczce z uprazonych posiekanych orzechow laskowych. w oryginale byl sos z portweinu. u mnie z winiakiem palacowym i czerwonym winem z frankonii. pewnie z portweinu bylby jeszcze lepszy, ale mial byc akcent polski :) przepis z "essen & trinken"
          - na deser mial byc krem brulee z liscmi laurowymi z karmelizowanymi gruszkami(taaa, bardzo polskie, wiem), ale stchorzylam przed przepisem, ktorego nie zdazylam wyprobowac i zrobilam zwyczajny, z tym, ze z ziarenkiem fasolki tonka zamiast wanilii. przepis z forum "chefkoch". dwa dni przed impreza upieklam mazurek migdalowy neli rubinstein. niestety, byl tego dnia jeszcze cholernie twardy i wydawalam porcje tylko po pokazaniu glejtu od dentysty ;)
          - deska serow zawierala przyslany autobusem z ojczyzny ser cesarski, ser bursztyn, lazur, oscypek i natan(ok, natan stanowczo nie jest eleganckim serem). i bryndze nowosadecka, czy jak jej tam, bo nie pamietam dokladnej nazwy. tudziez ciasteczka digestive i owsiane rowniez z polskiego samu.
          - alkoholami zajal sie moj pan. furrore zrobila wodka zoladkowa gorzka podana podobnie jak caipirinha
          wbrew pozorom bardzo sie nie narobilam. esencje zrobilam 2 dni wczesniej wieczorem. krem brulee dzien wczesniej. tak samo redukcje i karmelizowane cebulki. knedle uformowalam rano. warzywa zblanszowalam w poludnie. reszta byla kwestia logistyki i kolezanki, ktora troche pomogla mi w kuchni, aby wszystko szlo sprawniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka