Zupa z czerwonej (modrej) kapusty

IP: *.icpnet.pl 04.10.08, 15:53
Robicie może? Poproszę o jakiś sprawdzony przepis.
Kupiłam dziś jakąś gotową kapustę, kiszoną. Podczas gotowania wyciekło dużo
soku, był przepyszny, przypominał mi... barszcz na domowym zakwasie.
    • akabe trochę OT 04.10.08, 18:52
      Kiszona modra kapusta? Gdzie kupujesz to cudo?
      Swego czasu zastanawiałam się nad zakiszeniem modrej, ale zapomniałam...

      Czy ktoś ma doświadczenia?
      Ja nigdy nie widziałam takiej w sprzedaży, nie wiem, jak smakuje, ale chętnie poeksperymentuję.

      Pozdrawiam
      akabe
      • Gość: Nika Re: trochę OT - kiszona modra IP: *.icpnet.pl 04.10.08, 19:34
        Chyba wstyd się przyznać. ;)
        Kupiłam w Auchan, gotowiec, zapakowany.

        A teraz największy wstyd... Kupiłam dwie różne kapusty, gotowce. Kapusta
        czerwona z jabłkiem i kapusta czerwona kiszona. Ta, która mi dziś tak
        zasmakowała to kapusta z jabłkiem. Ale smakuje jak kiszona. :/
        Ta kiszona jeszcze w lodówce, jak padnie na obiad to dam znać czy była jadalna.

        Ta z jabłkiem w zasadzie zasługuje na negatyw, bo kwaśna, z octem. U mnie w domu
        taka z jabłkiem smakowała zupełnie inaczej. Ale nie dam negatywu bo jednak mi
        smakowała.

        Od razu dodam, że nie kupuję gotowych surówek w plastikach bo są wstrętne. A ten
        gotowiec jednak mi przypasował.
      • martvica Re: trochę OT 05.10.08, 11:19
        akabe napisała:

        > Kiszona modra kapusta? Gdzie kupujesz to cudo?

        W Makro bywa.
        • mhr-cs Re: trochę OT 05.10.08, 11:59
          tak jak prawdziwej bialej kiszonej
          nie kupisz tej czerwonej kiszonej,
          mozesz tylko tak samo zrobic jak z biala
          tylko w mniejszej ilosci,
          dodaje tylko sol i kwasne jablko,
          i do kamionki 3litrowej nam wystarcza,
          tak samo mozna zrobic w wiekszym sloiku,
          wspanialy smak,
          raz kupilam ta reklamowana,zeby to sprawdzic
          wspaniala reklama,ma byc jak z beczki,naturalny sok,
          okropnosc,
          jak ktos nie zna prawdziwego smaku moze zje,


      • achulaw Modro kiszono kapusta 05.10.08, 14:12
        Taką robi "Pastucha i Jagiłło" z Jaworzna.Wszysko pyszne.Oczywiście
        nie jak domowe ,ale z całej masy kupnych katastrof kiszeniowych te są
        absolutnie najlepsze.
        Kisi się czerwoną jak białą z tą różnicą ,że trzeba dodać do
        czerwonych choć 1 białą.Ten sok potem:)!!
    • Gość: Nobullshit Re: Zupa z czerwonej (modrej) kapusty IP: *.spray.net.pl 04.10.08, 19:20
      Mam wypróbowany przepis na zupę z czerwonej kapusty, ale świeżej,
      nie kiszonej. Podać?
      Z kiszonej zrobiłabym jak normalny kapuśniak, na takim mięsie lub wywarze jak
      lubisz, i dodała trochę jabłek, pokrojonych w słupki albo w kostkę. I może
      trochę majeranku. (Pewnie dlatego, że obie te rzeczy występują w "mojej" zupie,
      więc uważam, że pasują.)
      • Gość: Nika Re: Zupa z czerwonej (modrej) kapusty IP: *.icpnet.pl 04.10.08, 19:30
        Podać koniecznie! :)
        • nobullshit Re: Zupa z czerwonej (modrej) kapusty 05.10.08, 00:50
          Gość portalu: Nika napisał(a):
          > Podać koniecznie! :)

          Służę :)
          0,5 główki czerwonej kapusty
          2 cebule
          25 dag wołowiny
          1 ząbek czosnku
          1 jabłko
          liść laurowy
          pieprz, sól, cukier do smaku
          ziemniaki w dowolnej ilości

          Pokrojoną w cienkie plastry cebulę przesmażyć na maśle. Dodać pokrojone w kostkę
          mięso, poszatkowaną kapustę, posiekany czosnek,
          liść laurowy. Zalać wrzącą wodą (litr i ćwierć, ewentualnie dolać).
          Gotować na wolnym ogniu do półtorej godziny lub do zmięknięcia mięsa i kapusty.
          Doprawić do smaku, dodać pokrojone w kostkę jabłko i jeszcze chwilę pogotować.
          Dodać ugotowane osobno (pokrojone do gotowania w kostkę) ziemniaki.
          W przepisie majeranku nie widzę, ale pamiętam, że go dodawałam.

          Źródło: książka "Potrawy z różnych stron świata" pana Halbańskiego, z rozdziału
          "Belgia". Nie znam żadnych Belgów, więc za autentyczność przepisu nie ręczę, ale
          zupa jest pyszna. Ostrzegam tylko, że ma kolor wody po wypłukaniu w niej brudnej
          ścierki. Dlatego w moim domu rodzinnym była nazywana "zupą ze ścierki".
Pełna wersja