makarony

08.01.09, 14:41
jestem na pol etatu w przedszkolu(rencistka niemcy)
dzisiaj na obiad byly kolorowe makaroniki
z ryba i sosem,
czy naprawde cos takiego byscie ugotowali w domu,
niektore dzieci jadly tylko makaron(jeden je tylko makaron)
nie wiem co podaja polskie przedszkola dzieciom na obiad,
wiadomo jak w domu sie nauczysz?
to jest tylko jeden przyklad,
    • paulinaa Re: makarony 08.01.09, 16:45
      może jeszcze raz, tym razem ze znakami przystankowymi, bo nic nie zrozumiałam
    • pinos Re: makarony 08.01.09, 19:23
      W przedszkolach, o których słyszałam, makaron "z czymś" jest podawany często -
      szybko się go gotuje, jest tani...
      Niektórzy udzie uważają, że dzieci chętniej zjedzą makaron literki, makaron z
      Kubusiem Puchatkiem, makaron kolorowy...
      U mnie w domu czasem bywały na obiad trójkolorowe "świderki" (szpinakowe,
      pomidorowe i zwykłe, w jednej paczce) z sosem z duszonym mięsem - bardzo dobre.
      A mogłabyś napisać, co dokładnie Cię tak dziwi (czy "kolorowość" makaronu, czy
      podanie go z ryba i sosem?)
      • reniam_123 Re: makarony 09.01.09, 13:05
        U mnie w domu makaronu z rybą nikt by nie jadł:)
        • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 15:32
          A makaron z wędzonym łososiem?
          Polecam.
          • niedzwiedzica_sousie Re: makarony 09.01.09, 18:39
            a wstążki w sosie kaparowym z pieczonym łososiem?? mniaaaam!
          • tu-quoque Re: makarony 10.01.09, 00:08
            Jak wiadomo we Wloszech makaron to pierwsze danie,w przedszkolach
            podawany codziennie,a z rybami ti sa setki wariacji na ten temat
            <farfalle al salmone
            <bucatini al tonno
            <linguine con le seppie
            <spaghetti al pesce persico
            <spaghetti con le vongole
            <spaghetti con i gamberi
            <spaghetti con le acciughe
            Mozna baaardzo dlugo wymieniac-zupelnie we Wloszech normalne ,
            bardzo zdrowe i zalecane wlasnie dzieciom danie-bo ryby sa
            latwiejsze do trawienia,podobno maja mniej tluszczu (a ten,ktory
            maja jest zdrowszy)-a jako ze Wlochy dlugie i do morza blisko-wiec
            ryby (swieze) sa naprawde szczegolnie w nadmorskich miejscowosciach
            w codziennych daniach
        • mhr-cs Re: makarony 09.01.09, 16:52
          reniam_123 napisała:

          > U mnie w domu makaronu z rybą nikt by nie jadł:)

          ktos zrozumial to pytanie,


          • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 17:04
            To chyba tylko współczuć osobom, które nie jadły makaronu z łososiem,
            szczególnie wędzonym, nie mówiąc o tuńczyku czy anchovis.
            Nowe, ciekawe smaki.

            Mhr - warzywa, ryby, owoce... To są bardzo ogólne pojęcia. :)

    • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 15:34
      Zależy z jaką rybą i jak zrobiony...

      Naiwnie wierzę, że mhr nam odpowie. :/ :/ :/

      W moim przedszkolu częstym daniem był makaron z twarogiem i cukrem.
      Niestety zawsze źle wymieszany i albo dostało się górę twarogu z cukrem albo
      górę makaronu obsypaną niesłodkim twarogiem. :/
      Trauma do dziś. ;)
      • mhr-cs Re: makarony 09.01.09, 15:53
        Gość portalu: Nika napisał(a):

        > Zależy z jaką rybą i jak zrobiony...
        >
        > Naiwnie wierzę, że mhr nam odpowie. :/ :/ :/
        >
        > W moim przedszkolu częstym daniem był makaron z twarogiem i cukrem.
        > Niestety zawsze źle wymieszany i albo dostało się górę twarogu z
        cukrem albo
        > górę makaronu obsypaną niesłodkim twarogiem. :/
        > Trauma do dziś. ;)

        nie wiem dlaczego mialabym nie odpowiedziec,
        ja pisze o dzisiejszym przedszkolu za granica,
        a to pytanie jak zrobiony i z jaka ryba?
        przedszkola dostaja gotowe produkty,




        • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 16:09
          I to jest odpowiedź???
          Trudno podać nazwę ryby i rodzaj sosu?
          Zazwyczaj nawet sosy z półproduktów mają jakiś smak.
          A ryba to już w ogóle ma nazwę. Chyba, że to co się podaje w Twoim przedszkolu
          to jakaś miazga, pulpa rybna czy inne paluszki.
          • mhr-cs Re: makarony 09.01.09, 16:20
            Gość portalu: Nika napisał(a):

            > I to jest odpowiedź???
            > Trudno podać nazwę ryby i rodzaj sosu?
            > Zazwyczaj nawet sosy z półproduktów mają jakiś smak.
            > A ryba to już w ogóle ma nazwę. Chyba, że to co się podaje w Twoim
            przedszkolu
            > to jakaś miazga, pulpa rybna czy inne paluszki.

            widzisz,
            dokladne czytanie to jest odpowiedz,

            • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 16:26
              I pomyśleć, że sama czasami Cię broniłam...

              Mhr, zdradź nam proszę: jaka ryba i jaki sos są serwowane (podawane) w Waszym
              przedszkolu?

              Mimo Twoich enigmatycznych (zagadkowych, tajemniczych) odpowiedzi to jest
              naprawdę ciekawa sprawa.
      • Gość: aniakin Re: makarony IP: *.pp.htv.fi 09.01.09, 22:19
        > W moim przedszkolu częstym daniem był makaron z twarogiem i cukrem.
        > Niestety zawsze źle wymieszany i albo dostało się górę twarogu z cukrem albo
        > górę makaronu obsypaną niesłodkim twarogiem. :/
        > Trauma do dziś. ;)

        Aaaaach makaron z cukrem! Rozmarzylam sie. Btw, czy Polska jest jedynym krajem,
        w ktorym ludzie sie nie wzdrygaja na sama mysl o tym daniu? Nie znam
        obcokrajowca, ktory w ogole chcialby sprobowac. Moze Szkotom by odpowiadalo, oni
        maja ciekawe nawyki jedzeniowe. :)) A dla mnie makaron z serem to smak
        dziecinstwa...

        Co do przedszkola to najwieksza trauma byl oczywiscie szpinak w postaci
        paskudnej, zielonej brei. Potrzebowalam 20 lat, zeby na nowo sie przekonac do
        szpinaku. ;)
        • felinecaline Re: makarony 09.01.09, 22:35
          Zapomnialyscie o jeszcze jednym bardzao waznym skladniku; gotowala
          mi takie makaronowe mosilki Niania - Slazaczka nawiasem
          mowiac "Rodaczka" Profesora Miodka i pomimo, ze bez matury a pewnie
          tylko z 3-4 klasa szkoly powszechnej pieknie mowiaca po slasku,
          gwara bez cienia nalecialosci niemieckiej; Tak mowilo sie kiedys w
          Tarnowskich Gorach i okolicach.
          • felinecaline Re: makarony 09.01.09, 22:36
            Niania gotowala mi oczywiscie posilki a z rozczulenia zapomnialam
            wspomniec ich najwazniejszy skladnik - cynamon.
        • salsadura Re: makarony 11.02.09, 14:33
          Tak,makaron z maslem,serem,cukrem i cynamonem byl jedyna polska
          potrawa,ktorej nie mogl wziac do ust moj poludniowoamerykanski
          znajomy;-).Po paru latach pobytu w Polsce jadl bigos i ogorkowa,co
          bylo wielkim sukcesem,bo jak dla wszystkich znajomych "stamtad",na
          poczatku byla to tylko zepsuta,smierdzaca kapusta i takie same ogorki
          (kiszonki).A ten makaron nieszczesny nie i nie!Raz bedac"w gosciach"
          dostal go na drugie danie i usilowal zjesc...Skonczylo sie baaardzo
          niefajnie:-D.
    • Gość: gosc Makaroniki? IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 16:46
      Makaroniki to bardzo słodkie ciastka!!!
      Ciasta z rybą? W przedszkolu?
      • felinecaline Re: Makaroniki? 09.01.09, 17:02
        Makaroniki to nie makarony, nie robcie sobie przesmiechujek z mhr,
        ona pisze jak umie, dla kogos kto od dawna nie mieszka w kraju i nie
        ma kontaktu z zywym jego jezykiem prawidlowe poslugiwanie sie nim
        jest bardzo terudne, sama o tym wiem i wlasnie dlatego bywam na
        forum (czytam i pisze), zeby nie mowic "muzealnie".
        Moglibyscie Jej pomoc zamiast wyszydzac, zrobiloby sie
        sympatyuczniej, nawet, jesli sama mhr nie zawsze bywa
        sympatyczna.Ale mam nadzieje, ze z czasem udzieli sie jej nie tylko
        prawidlowa polszczyzna.
        Zestawienie: ryba + wielocukry (makaron dietetycznie) jest calkiem
        niezle, zwlaszcza, jesli jeszcze jest wzbogacone - w co nie watpie w
        jakas jarzyne /surowke.Kolorowy makaron rzeczywiscie zacheca dzieci
        do jedzenia.
        Co do nazwy ryby przypuszczam, ze jest znana nie tylko personelowi
        stolowki ale i rodzicom dzieci jedzacej w tej stolowce posilki, u
        nas dzienny jadlospis drukowany jest w codziennej gazecie
        regionalnej (posilki dla placowek zbiorowego zywienia przygotowuje
        centralna kuchnia miejska).Moze wiec mhr uchyli rabka tajemnicy
        ;-D
        • felinecaline Re: Makaroniki? 09.01.09, 17:04
          Jakby na dowod tego, co pisalam sama w ponizszym tekscie zrobilam
          kilka bledow, mam nadzieje, ze wybaczycie a tekst zrozumiecie.
          ;-D
          • Gość: Nika Re: Makaroniki? IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 17:08
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=89496665&a=89558261
        • ania_m66 w zeszlym roku zmarla moja bardzo leciwa 09.01.09, 17:17
          przyszywana ciotka, ktora bardzo lubilam. z polski wyjechala zaraz po powstaniu
          warszawskim, podczas wojennej tulaczki poznala przeuroczego niemca-dezertera i
          wyszla za niego za maz. do polski przyjezdzala od lat 60tych raz na 2 lata na 3
          tygodnie, 2-3 razy do roku pisala listy do rodziny i przyjaciol. mieszkala na
          bawarii nie znajac ani jednego rodaka, czy rodaczki z niemieckim mezem. uczyla
          sie, pracowala tam z samymi niemcami, zrobila kariere, dzieci nie miala.
          musialabys zobaczyc jej listy pisane po polsku przez ostatnie 60 lat.
          przepiekna polszczyzna, gramatyka i ortografia bez zarzutu. owszem, mowila z
          lekkim akcentem, to oczywiste, ale kraj opuscila bedac bardzo mloda dziewczyna
          dobrze ponad pol wieku temu! internetu, polskiego radia w sieci, polsatu przez
          satelite do smierci nie znala, wiec trzeba tylko CHCIEC.
          • Gość: Nika Re: w zeszlym roku zmarla moja bardzo leciwa IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 17:23
            W Bawarii czy na Bawarii? ;)
            Pytam z ciekawości...

            Ale prawdą jest, że nie trzeba się starać by język zachować. Jest mnóstwo
            programów o marcu 1968. Wtedy Polskę opuściło mnóstwo Żydów. Mogą mieć do Polski
            mnóstwo pretensji i żalu ale często mówią po polsku tak pięknie, tak literacko,
            jakby stąd nigdy się nie ruszyli na krok.
            Tak samo emigracja wojenna, z czasów II wojny światowej, która zamieszkała w
            Wielkiej Brytanii czy USA. Ludzie żyją poza Polską 50-60 lat a w ich mowie da
            się tylko usłyszeć akcent.

            mhr pisze jakby język polskiego uczyła się tylko i wyłącznie w podstawówce a
            sama całe życie żyła za granicą.

            Może dość tej pseudo poprawnej polityki?
            • ania_m66 Re: w zeszlym roku zmarla moja bardzo leciwa 09.01.09, 17:31
              a sama nie wiem jak z ta bawaria jest :)
              kilka lat temu napisalam na innym forum cos z "w bawarii" i poprawiono mnie, ze
              poprawnie jest "na bawarii" i jakos mi zostalo. wszystkie inne niemieckie landy
              nie sprawiaja takich problemow, nikt nie powie "mieszkam na nadrenii
              polnocnej-westfalii" :D
              wydaje mi sie jednak, ze w przypadku bawarii obie formy moga byc poprawne.
              • turzyca Re: w zeszlym roku zmarla moja bardzo leciwa 11.01.09, 15:34
                Bo ludzie maja tendencje do blednego mowienia "na" zamiast "w" - na recepcji, na
                dziale z nabialem, na internecie - w zasadzie kazdy jezykoznawca napisal juz na
                ten temat tekst tlumaczacy, dlaczego tak nie nalezy mowic, a ludzie dalej z
                uporem maniaka robia ten blad i jeszcze poprawiaja innych.

                W sumie wszystkie landy niemieckie laczy sie z "w". Watpliwosci mozna by miec
                przy Meklemburgii-Pomorzu Przednim, bo mowi sie "na Pomorzu", ale jako ze
                pierwszym czlonek jest Meklemburgia, to jednak poprawniejsza jest wersja "w
                Meklemburgii-Pomorzu Przednim". A juz na mur beton "w Bawarii". Ale jak nie
                chcesz wierzyc kolejnej osobie z netu, to mozesz napisac maila np. do poradnii
                jezykowej (adres jest na stronie pwn), oni zazwyczaj milo wyjasniaja watpliwosci. :)
          • felinecaline Re: w zeszlym roku zmarla moja bardzo leciwa 09.01.09, 17:29
            Ja tez znalam bardzo podobny przypadek: osiemdziesiecio piecio
            letnia conajmniej kobieta, kiedy ja poznalam.
            We Francji od chyba 18 roku zycia, znajomosc jezyka francuskiego w
            mowie lekko ponizej sredniej, w pismie zadna.
            Polskiego: w pismie jak wyzej, w mowie uzywala jezyka, jaki wywiozla
            z podrzeszowskiej wioski, sluchalo jej sie owszem - milo, choc
            trzeba bylo i sporej dozy wyrozumialosci. Okazje do uzywania jezyka
            polskiego miala tylko dopoty, dopoki zyl Jej Maz, rownie jak i ona
            uczony a wlasciwie nieuczony.
            Potem "przylgnela" do mnie wlasnie dowiedziawszy sie o moim
            pochodzeniu, Czasem bylo to rozczulajace, czasami trzeba przyznac
            uciazliwe.
            Oprocz opowiesci w swojej regionalno - muzealnej
            polszczyznie "serwowala" mi i mojemu mezowi dawno
            zapomniane "pzasne" polskie poptrawy, ktorych ja nie umialabym w
            zyciu przyrzadzic a gdybym nawet umiala nie mialabym czasu (tez
            jadam rybe z makaronem w szpitalnej stolowce).
            Twoja Ciocie i moja "kapusciana Babcie" dzielil poziom "bagazu"
            (czytaj: wyksztalcenia) wywiezionego na emigracje.
            Pozdrawiam.
            • ania_m66 ale "moja" nawet gimnazjum 09.01.09, 17:33
              w polsce przez wojne nie skonczyla :(
              a zalozycielka watku ponoc po maturze z polski wyemigrowala.
              • felinecaline Re: ale "moja" nawet gimnazjum 09.01.09, 17:40
                Ale za to zamiast dyplomow wywiozla tradycje poprawnej, pieknej
                polszczyzny uzywanej w rodzinie.
                Co do Bawarii - nigdy by mi nie postalo w glowie postawienie stopy
                (czy zaparkowanie samochodu) gdzie indziej niz W Bawarii, zdarza mi
                sie nawet nocowac w bawarskim hoteliku, w miasteczku, ktorego nazwy
                nie pomne a nawet gdybym to i tak niezdolna bylabym ja wymowic - i
                to mimo zdolnosci uczenia sie jezykow; niemiecki nie nie wchodzi na
                moja liste "przyswajalnych"...
                • Gość: Nika Re: ale "moja" nawet gimnazjum IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 18:32
                  felinecaline napisała:

                  > Ale za to zamiast dyplomow wywiozla tradycje poprawnej, pieknej
                  > polszczyzny uzywanej w rodzinie.

                  Mhr nie ma nic z tego :/
                  Fakt, jest wyjątkowa. W negatywnym znaczeniu...
                  • felinecaline Re: ale "moja" nawet gimnazjum 09.01.09, 19:21
                    Nie powiem, zeby byla wyjatkowa.
                    Co do poznania jezyka widac miala niewielkie szanse przed wyjazdem,
                    ale co gorsza okazuje sie, ze i przez udzial w forum sie one nie
                    zwiekszyly, a szkoda...
                    Kiedys daaaawno, daaawno temu mowilo sie powszechnie o polskiej
                    goscinnosci.
                    Ciekawe, czy to "gatunek wymarly ogolnie, czy tez to pojecie nie
                    dotyczy forum.
                    Powiecie, ze Ona (tez) jest hm...niedelikatna, nieprzyjemna? Owszem,
                    ale zapewne dalaby sie "oswoic".
                    • ania_m66 ale po maturze podobno kobieta wyjechala 09.01.09, 19:38
                      z polski. sama tak twierdzi uparcie, wiec do cholery jezyk ojczysty musiala znac
                      dosc dobrze :)
                      • zyrafa46 Re: ale po maturze podobno kobieta wyjechala 11.02.09, 12:54
                        ania_m66 napisała:

                        > z polski. sama tak twierdzi uparcie, wiec do cholery jezyk ojczysty musiala zna
                        > c
                        > dosc dobrze :)

                        ==========================================
                        No, już w końcu się poważnie zdenerwowałam!!!!!!!
                        Polska pisze się z WIELKIEJ litery. POLSKA Z WIELKIEJ LITERY.
                        Ja bardzo przepraszam, ale gdy się komuś zwraca uwagę, to w zasadzie wymaga
                        samemu być w porządku.

                        W pozostałych kwestiach nie chcę się wypowiadać.
                        Pozdrawiam WSZYSTKICH.
                        Cieszę się, że jest możliwość "być mądrym po szkodzie" :-))).

                        Może napisać troszeczkę mniej, za to poprawniej. Czasowo wyjdzie wtedy na to samo.
                        Żyra
                        >
                      • zyrafa46 Aniu, napisałam specjalnie do Ciebie, 11.02.09, 12:57
                        Cieszysz się?
                        Patrz wyżej.
                        Żyra
                    • Gość: Nika Re: ale "moja" nawet gimnazjum IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 19:52
                      felinecaline napisała:
                      > Powiecie, ze Ona (tez) jest hm...niedelikatna, nieprzyjemna? Owszem,
                      > ale zapewne dalaby sie "oswoic".

                      Tez tak myślałam, naprawdę.
                      Kiedyś bym doradziła byś poczytała jej wątki. Ale to nie ma sensu - zbyt wiele
                      zostało usuniętych.
                      Nie z powodu błędów tylko z powodu netykiety.
                      Mhr to czasami taka mniej składna wersja banity. ;)
                      • achulaw Gdzie banita??? 09.01.09, 21:21
                        Nika właśnie!!!Gdzie podział się wszechwiedżacy i ośmieszający
                        banita?!
                        • Gość: Nika Re: Gdzie banita??? IP: *.icpnet.pl 10.01.09, 09:49
                          Został zbanowany na dobre.
                          Chociaż niektórzy piszą, że waldi.plecień to też banita ale podleczony. ;)
                        • chicarica Re: Gdzie banita??? 10.01.09, 12:45
                          Alleluja! Proszę, powiedz że nie żartujesz? Poważnie?
                          Jednak jest Bóg ;)
                • gweeny Re: ale "moja" nawet gimnazjum 09.01.09, 20:04
                  felinecaline nie wiem co jest z tym językiem niemieckim ale ja mam
                  podobnie, za cholerę nie mogę go opanować w stopniu mnie
                  zadawalającym :P jakąś awersję mam...

                  a w Bawarii mam wujka, który wyjechał jak miał dwadzieścia kilka
                  lat, po polsku mówi bardzo dobrze do dziś, obie jego córki również -
                  młodsza urodziła się już w Niemczech

                  a tak wogóle to piękny region :)

                  • felinecaline Re: ale "moja" nawet gimnazjum 09.01.09, 20:28
                    Z ta moja niemczyzna jest tak: mieszkajac na Slasku jako dziecko
                    bylam osluchana i prawie wszystko rozumialam, ale wypowiedziec
                    czegokolwiek sie nie dawalo.
                    Na szczescie dla mnie w moim liceum byl angielski, ktory "posiadlam"
                    wrecz blyskawicznie, co obalilo opinie niektorych "zyczliwych" o
                    moim widocznym osielstwie ;-P
                    Potem mialam na studiach lacine, ktora wchodzila mi do glowy
                    wszystkimi porami bez nijakiegoà wysilku z mojej strony, ku
                    ogromnemu zdziwieniu Pani Lektorki (regul nie znalam, ale
                    tlumaczylam tam i spowrotezm spiewajaco, bylam tez w stanie
                    powiedziec obojetne co na akazdy podrzucony temat.
                    Potem w kilkanascie miesiecy nauczylam sie francuskiego z zargonem
                    wlacznie, co dalo mi ocene "très honoraable" na dyplomie.
                    A postepy w niemieckim? Przez dwadziescia lat nauczylam sie
                    dyzurnego zdania na "tranzyt" przez Niemcy:
                    1 zdanie: przepraszam, ja nie mowie po n.
                    2 zdanie: prosze o benzyne do pelna
                    3 zdanie: prosze o pokoj dwuosobowy z lazienka z wanna i garazem.
                    A Niemcy nijak nie chca wierzyc w prawdziwosc pierwszego zasypuja
                    mnie istna logorrhea.
                    Moze moj opor ma zrodlo w tym, ze moj Ojciec chyba cudem przezyl
                    wojne, ranny, w niemieckim obozie jenieckim (w ...Bawarii) jako
                    jeden z pierwszych skorzystal z dobrodziejstwa wynalazku Pana
                    Fleminga.
              • matylda1001 Re: ale "moja" nawet gimnazjum 11.01.09, 17:24
                Po maturze, ale ciekawe czy zdanej...
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • memphis90 Re: ale "moja" nawet gimnazjum 13.01.09, 17:55
                  Nie po maturze, ale po "matuze"... :D
    • Gość: marghe_72 Re: makarony IP: *.acn.waw.pl 09.01.09, 17:15


      makaron , sos i ryba ryba to udana kombinacja.
      Także dla dzieci

      aczkolwiek tez chciałabym wiedziec jaka to ryba i jaki sos.
      • Gość: Nika Re: makarony IP: *.icpnet.pl 09.01.09, 17:24
        Gość portalu: marghe_72 napisał(a):

        >
        >
        > makaron , sos i ryba ryba to udana kombinacja.
        > Także dla dzieci
        >
        > aczkolwiek tez chciałabym wiedziec jaka to ryba i jaki sos.

        Jesteś niepoprawna politycznie. ;)
    • gweeny Re: makarony 09.01.09, 17:59
      mhr-cs napisała:

      > dzisiaj na obiad byly kolorowe makaroniki
      > z ryba i sosem,

      nie wiem czy większe zastrzeżenia masz do makaroników czy ryby z
      sosem ale 4 letnia córeczka mojej kuzynki jest strasznym niejadkiem,
      żeby zjadła obiad musi być własnie tak - ładnie, kolorowo, makaron w
      kształcie zwierzątek czy literek, a na kotlecie wystarczy zrobić
      oczy i uszy z jakiegoś warzywa i już wszystko wcina ;)

      > czy naprawde cos takiego byscie ugotowali w domu,

      zależy jaka ryba i jaki sos ;) to połączenie wydaje się mdłe, ale
      smaczna, dobrze przyprawiona ryba będzie dobra i z makaronem

      > nie wiem co podaja polskie przedszkola dzieciom na obiad,

      te państwowe nie cackają się z dziećmi, polskie obiady bez udziwnień

      > wiadomo jak w domu sie nauczysz?

      to nie ma nic wspólnego z nauczeniem się gotowania w domu, gotowanie
      masowe różni się od gotowania w domu, ba gotowanie masowe w
      restauracji różni się od gotowania masowego w szkole, przedszkolu
      czy w szpitalu, największym problemem jest zwykle niski budżet
      niestety


    • Gość: halo Re: makarony IP: *.aster.pl 09.01.09, 20:55
      a jak tu sie nie czepiac, kiedy sie trafi na bzdury by mhr-cs?
    • achulaw Obrona!!! 09.01.09, 21:17
      Kochane moje!!!Jesteśmy na forum.Zagladać i pisać mogą tu wszyscy!!!
      Poza tekstami niecenzuralnymi,obscenicznymi i obrażającymi ( niestety
      tych coraz więcej) dozwolone są wszystkie.Nie jesteśmy na forum
      poprawny język prof.Bralczyka.Na tym forum mamy dzielić się swoimi
      pomysłami , uwagami , poradami .To czy ktoś napisze bez przecinka lub
      niegramatycznie chyba nie ma więklszego znaczenia.
      Ja sama mam problem z pisaniem poprawnie na ko0mputerze.Zawsze to był
      dlugopis i kartka gdzie błedy się sprawdzało ,a nie gapiło w monitor
      z nadzieję ,że sam poprawi.Uwielbiam zabawę w kuchni , zabawę
      językiem polskim ,kocham moją gwarę i CENIĘ KAŻDEGO KTO MIESZKAJĄC ZA
      GRANICĄ CHCE UTRZYMAĆ KONTEKT Z NASZYM JĘZYKIEM/.
      • sylwia1607 Re: Obrona!!! 09.01.09, 21:20
        Podpinam sie pod ten post, masz racje achulaw.
      • Gość: halo Re: Obrona!!! IP: *.aster.pl 09.01.09, 21:20
        tu nie chodzi o niawiadomo jak poprawny jezyk, tu chodzi o bardziej zrozumialy
        jezyk. kiedys tez bylam wyrozumiala dla mhr-cs, ale moja cierpliwosc sie wyczerpala.
      • Gość: Maria Re: Obrona!!! IP: *.aster.pl 09.01.09, 22:14
        Ja też podpisuję się pod postem achulaw.
        Trochę więcej wyrozumiałości drogie panie.
      • felinecaline Re: Obrona!!! 09.01.09, 22:33
        Swieta racja, Achulaw.
        Nawiasem mowiac Prof.prof Bralczyka i Miodka U W I E L B I A M i
        wszyskim radze -nie uwielbiac, ale sluchac prawd z Ich ust
        plynacych.
        Tak w kraju jak i za granica.
      • Gość: Iza Re: Obrona!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 23:14
        Problem w tym, że rzadko kiedy da się tę panią w ogóle zrozumieć, już pal licho
        jej często mało grzeczne odpowiedzi.
        A tak na marginesie, zastanawia mnie tylko to tłumaczenie wszystkich błędów. To
        że nie jest to forum nt. poprawnej polszczyzny niczego nie zmienia. Nie po to
        się profesor Miodek produkuje i lud oświeca, żeby później i tak wyrzucić jego
        rady do śmieci. Zasady językowe to nie sztuka dla sztuki. To tak jakby wszelkie
        'proszę' i 'przepraszam' zostawiać w szkole dobrych manier, bo tam ich miejsce.

        I jeszcze jedno, ja wszelkie wpisy mhr-cs wprost uwielbiam i wierzę, że kiedyś
        jej twórczość ktoś zbierze, opublikuje i zarobi na tym masę pieniędzy:)
        • Gość: ania_m a ja kiedy czytam ' jestes kofana', czy 'jedzonko' IP: *.pools.arcor-ip.net 09.01.09, 23:37
          i 'moze zrobisz taki post' (chyba mialo znaczyc "zaloz prosze watek") TO MI SIE
          NOZ W KIESZENI OTWIERA!!!!
          przepraszam, ale musialam to z siebie wyrzucic.
          za samo 'kofana' jako admin dawalabym dozywotniego bana.
          tworczosc literacka mhr-cs jest naprawde bardzo ciezka do zrozumienia, ale
          zdecydowanie nie powoduje u mnie takich wybuchow agresji.

          • Gość: zyrafa46 Aniu, IP: *.chello.pl 11.02.09, 18:18
            > i 'moze zrobisz taki post' (chyba mialo znaczyc "zaloz prosze watek") TO MI SIE
            > NOZ W KIESZENI OTWIERA!!!!
            > przepraszam, ale musialam to z siebie wyrzucic.
            ===============================================================

            Aniu, nie denerwuj się, proszę. Jeśli już chcesz zrobić użytek z noża to wyryj nim gdzieś, w ważnym miejscu to, że Polska (nazwy innych państw też :))) pisze się z WIELKIEJ LITERY!!!

            To jedno. Po drugie: W kuchni lepiej by było - by panował SPOKÓJ.
            milej i bezpieczniej :-))).
            Żyra
        • izamuszek Re: Obrona!!! 10.01.09, 08:05
          Gość portalu: Iza napisał(a):

          > I jeszcze jedno, ja wszelkie wpisy mhr-cs wprost uwielbiam i wierzę, że kiedyś
          > jej twórczość ktoś zbierze, opublikuje i zarobi na tym masę pieniędzy:)

          ja tez na to czekam ;)
      • memphis90 Re: Obrona!!! 13.01.09, 18:00
        Na tym forum mamy dzielić się swoimi
        > pomysłami , uwagami , poradami .To czy ktoś napisze bez przecinka lub
        > niegramatycznie chyba nie ma więklszego znaczenia.
        Wiesz, może to zabrzmi górnolotnie, ale co mi tam... Nasze pokolenie nie musi
        wystawać na barykadach, biegać z butelkami z benzyną, ginąć w powstaniach i
        robić wszystkich tych rzeczy, które uważane były za patriotyzm. Więc, cholera,
        możnaby chociaż postarać się o zachowanie poprawności językowej- to zbyt wiele?
        Poza tym- jak to zgrabnie napisała kiedyś jedna z forumek-niechlujstwo językowe
        to jak podanie gościowi piwa w brudnym, zaplutym kuflu i tłumaczenie, że się
        spieszyłaś i że przecież nie jest to najważniejsze...
    • mhr-cs Re: Poczytaj sobie cały wątek... 10.01.09, 10:44
      Gość portalu: Nika napisał(a):

      > Mhr nie tylko nie zna nazwy ryby ale jak zwykle jest zwyczajnie
      niegrzeczna.
      >
      > Polszczyzna jej się nie udzieli, szkoda nadziei. Sama robi
      wszystko by się nie
      > uczyć. :)
      >
      > Poza tym, jaka osoba zdająca maturę w Polsce nagle staje się
      praktycznie
      > analfabetką? Brak dostępu do polskich gazet, książek, mowy? To
      jakiś ewenement
      > by był, wart opisania :/
      >
      > Co do nazwy ryby mhr nie chce uchylić rąbka tajemnicy bo chyba nie
      ma wciąż
      > pojęcia co napisała. :/
      masz racje ja wyjechalam po matuze,
      potem mialam rodzine i to bylo dla mnie najwazniejsze
      w okolicy polakow nie bylo ito bylo dobrze albo zle
      dlatego nie mowilam i pisalam po polsku,
      ja sama nauczylam sie niemieckiego
      i mialam dobra prace w biurze,bez problemow
      z moim polskim pochodzeniem,
      czas poswiecilam wychowaniu dzieci,
      a jak podaja tutaj dzieciom gotowe potrawy,
      to mnie nie obchodzi co tam jest,
      i napewno nie bede sie dopytywac,
      ja sie tylko tutaj zapytalam czy ktos by to zrobil?
    • mhr-cs Re: makarony 10.01.09, 11:20
      proste pytanie,
      wiele osob zrozumialo,
      polowa nie
      a 1/3 zrobila duzy dialog(bez sensu)
      ja na nikogo nie rzucam kamieniem,
    • mhr-cs Re: makarony 10.01.09, 12:00
      no wlasnie te odpowiedzie latami,
      wiec jak czasami podam sla odpowiedz
      to sie nikt nie zdziwi,
      nie jestem lepsza,ale tez nie jestem gorsza,
      dziekuje
    • chicarica Re: makarony 10.01.09, 12:47
      Często jadam, tzn. makaron w sosie śmietanowym z łososiem wędzonym, posypany
      świeżymi ziołami.
      Jadłam też spaghetti z sosem pomidorowym i tuńczykiem (z puszki). Również
      smaczny był.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja