czy catering to dobry pomysl na biznes?

10.01.09, 17:06
moje studia wielkimi krokami zbizaja sie ku koncowi i mocno zastanawiam sie,
czy chce robic, to co mam robic (zupelnie niekulinarnie). zawsze marzylo mi
sie cos zwiazanego z jedzeniem, bo jest to jedna z niewielu rzeczy, ktora
budzi we mnie pasje i powoduje przyplyw rumiencow na twarzy. ale wiem, ze
wszelkie restauracje sa nie dla mnie - za duzy stres, presja, potrzebne
wielkie pieniadze na poczatek itd itp, zreszta byla juz o tym mowa na tym
forum. pomyslalam wiec o firmie w rodzaju catering-organizacja przyjec. jest
taki program na kuchnia tv pomysl na przyjecie, mloda babeczka organizuje
przyjecia tematyczne (kinderbale, pępkowe, spotkanie absolwentow czy
znajamoych zgolfa) od a do z - tzn przynosi zastawe, dekoracje, alkohol,
napoje, jedzenie, nawet barmana, jesli ma taka wizje. caly czas mysle, ze jest
to cos, w czym moglabym sie spelnic - uwielbiam biegac po miescie, planowac
wszelakie spotkania towarzyskie, no i gotowac (a w takiej firmie wszystko
byloby zaplanowane wczesniej, wiec nie byloby problemu zapasow, presji czasu
itd). rozumiem, ze potrzebowalabym jakiegos zaplecza, ale nie musialabym sie
martwic o szczegolnie dobra lokalizacje. to tyle z plusow i marzen. jednak
mysle sobie, ze polska nie zagranica i chyba tutaj zapotrzebowanie na tego
rodzaju uslugi jest nadal znikome i tak mysle, ze mogloby sie skonczyc w
najlepszym razie na rozwozeniu lunchow pracowniczych czy innym garmazu z
dostawa do domu. a Wy co myslicie na ten temat?
    • jarek_zielona_pietruszka Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 10.01.09, 17:28
      Ma wstępie radziłbym pomyśleć o klientach, czyli o tym , dla kogo będziesz to
      robić. Jeżeli masz potencjalną bazę klientów to rób, jeżeli nie to najpierw
      pomyśl o tym, a dopiero później i innych rzeczach.
      pozdrawiam
    • bene_gesserit Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 10.01.09, 23:13
      To jest _bardzo_trudny_ kawalek chleba.

      Mialam kilku znajomych w podobnym biznesie (restauracyjnym), wiec
      troche wiem.
      Np rozwaz, czy odpowiada ci praca, ktora wiaze sie z zajetymi
      weekendami (piatki, soboty, niedziele to najpopularniejsze
      dni 'cateringowcow'), najwiekszym oblozeniem praca przed
      najpopularniejszymi swietami (zegnaj, spokojna Wigilio, zabawowy
      Nowy Roku i rodzinna Wielkanocy). To jest ta mroczna i niewdzieczna
      strona biznesu.

      Druga - to wspolodpowiedzialni, czyli wspolnicy i wspolpracownicy
      (np kelnerzy - tacy, ktorzy i nie zawioda, i nie okradna, i nie
      upija sie podczas zareczyn klientow i beda mieli czyste dlonie i
      swiezy oddech nawet kiedy nie pracuja itd).

      Trzecia strona to taka, ze nie slyszalam o firmie (moze malo
      slyszalam), ktora utrzymywalaby sie tylko z tego. Cateringowcami
      zostaja ci, ktorzy maja wlasne lokale (chocby i male, chocby i
      gdzies na uboczu) i wykorzystuja je, aby zwiekszyc obroty
      cateringiem. Usiadz nad biznesplanem i pomysl o liczbach.

      Czwarta to zaplecze techniczne - zadzwon do Sanepidu (a najlepiej
      odwiedz ich) i dowiedz sie, czym musialabys dysponowac, zeby
      legalnie zorganizowac cos takiego. Wiem, ze wymagania sa bardzo
      absurdalne (osobny pokoj do przechowywania miesa, osobne
      pomieszczenie do warzyw, osobne do jaj itd itd). A lepiej to
      zorganizowac legalnie, poniewaz konkurencja nie spi i z tego
      niespania moze zeslac kontrole. Taki rynek.

      Jest jeszcze piata strona, i szosta, siodma...

      Jesli moglabym ci cos radzic, rozwaz zatrudnienie sie w bylejakim
      charakterze w podobnej firmie (chocby i na krociotko) i przyjrzyj
      sie jej od srodka. Jesli ci nie przejdzie i wytrwasz w pomysle,
      wiele sie nauczysz - a w najgorszym wypadku podejmiesz bardziej
      swiadoma decyzje i pomyslisz nad innym marzeniem.
      • bobralus Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 10.01.09, 23:24
        ha no to zadalas mi bobu. ale dzieki za rady sa bardzo pomocne. zwlaszcza z tym
        podjeciem pracy, bo zastanawialam sie nad dorobieniem gdzies, a to by bylo
        pozyteczne z pozytecznym. heh studia sie koncza, a trzeba zaczac jakos zarabiac,
        cos zrobic z zyciem, zeby miec nadalsze ksztalcenie. myslalam, ze moglabym
        robic cos co bardzo lubie, ale widze juz ze taki catering jednak nie pozwala na
        unikniecie wszystkich pulapek restauracji.
      • nobullshit Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 10.01.09, 23:44
        Kumpel - po szkole gastronomicznej na Poznańskiej, więc fachowiec - po paru
        latach kelnerowania poszedł na swoje. Miał mikrobus z hot dogami na pętli
        nocnych autobusów, prowadził bufet w jakiejś dużej instytucji, miał też firmę
        cateringową, obsługującą głównie biura. (Dowożenie lunchów). I - jak napisała
        Bene - z tego jednego ciężko mu się było utrzymać i zapłacić ludziom pensje (a
        musiał mieć pracowników do szykowania żarcia i kierowcę do rozwożenia, sam by
        wszystkiego nie zrobił). Nie zapomnę obrazka, jak jego rodzice, oboje emeryci,
        obierali codziennie po ładnych kilka kilogramów ziemniaków na następny dzień, bo
        kupowanie obranych wychodziło mu za drogo, a płatny personel nie miał na to czasu...
        Teraz znów prowadzi budkę, tzn. bufet, bo pod dachem - okazało się to prostsze.
        Gdybyś się na poważnie namyśliła, mogłabym go spytać, czy zgodziłby się z Tobą
        spotkać i poopowiadać co i jak.
        • bobralus Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 11.01.09, 00:23
          ojej dzieki wielkie za propozycje, jak juz sie namysle, czy faktycznie bylabym
          sie w stanie na cos takiego porwac, to sie do Ciebie zglosze, bo na razie pomysl
          jeszcze bardzo malo przeze mnie przemyslany. co do kwestii utrzymania, to
          wlasnie myslalam raczej o czyms bardziej rozbudowanym niz tylko dowozenie
          lunchow czy cos w tym stylu. chcialabym raczej otworzyc firme, ktora zorganizuje
          impreze prawie ze od a do z, tzn. wlasnie wymysli pomysl, stworzy odpowiedni
          nastrój, udekoruje, a nawet w razie potrzeby wynajmie opowiednie pomieszczenie
          pomieszczenie, znajdzie lokalizacje, zalatwi piekny tort albo ulubione kwiaty
          itd. inspirowalam sie ta kobieta:

          www.kuchnia.tv/program/?full/15867
          www.dishcookingstudio.com/
          cos jak organizacja slubow, tylko bez slubu - wszelkie grille firmowe, urodziny,
          zareczyny, wieczory panienskie, swieta itd. chyba nie ma tego tak duzo na
          polskim rynku i nie szlo by to tylko w strone stricte gastronomiczna. sama nie
          wiem. ale dzieki za wsparcie i rady, przynajmniej nad tym pomysle realnie, a nie
          bede sobie marzyc tylko. historia z panstwem na emeryturze i ziemniakami
          wspaniala, bedzie moim memento w tych calych rozmyslaniach:)

          • Gość: Nobullshit Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? IP: *.spray.net.pl 11.01.09, 14:21
            Brzmi to fajnie. I wiesz co, imho własna firma od żarcia nie jest Ci wcale
            potrzebna - przynajmniej na początku, póki się interes nie rozkręci. Mogłabyś
            się zająć samą organizacją, a jedzenie zamawiać w - oczywiście sprawdzonych -
            firmach cateringowych, garmażach i cukierniach. Odpadł by Ci problem z
            Sanepidem, odpowiednim lokalem. Właściwie lokalu nie potrzebowałabyś wcale,
            chyba że na biuro, ale to też później. Na początku mogłabyś jeździć do klientów
            z folderami, zdjęciami itp. Prawie zero kosztów własnych, zero ryzyka. I na
            początku mogłabyś to robić, pracując gdzieś indziej. A potem byś zobaczyła, czy
            warto zająć się tylko tym i rozszerzyć działalność o własny catering.
            • minniemouse Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 12.01.09, 00:44
              w USA i Kanadzie to bardzo dobry business.
              szczegolnie nie na domowe prywatne party a na wszelkie sluzbowe
              konferencje, spotkania, Xmas party itp.

              Minnie
              • billy.the.kid Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? 12.01.09, 10:50
                jak będą klienci-pomysł rewelacyjny.
                jak nie będzie klientów- pomysł do dupy.
            • Gość: sabrossa Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? IP: *.gprs.plus.pl 12.01.09, 14:05
              to zdecydowanie lepsza opcja na początek - sama organizacja. A koszty niestety
              są..ubezpieczenie (zus) i reklama w necie - minimum tysiąc na m-c.
              • Gość: Nobullshit Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? IP: *.spray.net.pl 12.01.09, 15:58
                Gość portalu: sabrossa napisał(a):
                > to zdecydowanie lepsza opcja na początek - sama organizacja. A koszty
                >niestety są..ubezpieczenie (zus) i reklama w necie - minimum tysiąc na >m-c.

                Oczywiście masz rację. Chodziło mi o koszty związane konkretnie z cateringiem -
                wyposażenie lokalu, żarcie, którego nie sprzeda itd. A gdyby na początku
                pracowała na etacie, odpadłby jej ZUS.
    • Gość: Adam Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? IP: *.centertel.pl 11.06.09, 23:32
      w sprawie cateringu nie polecam pracuje sam w cateringu w warszawie i jest to
      interes do kitu nie do przerzycia robimy dobre obiady dla firm biur itp nie
      polecam tego cierzko wyiść na sfoie w tym interesie lepej polecam jakiś barek
      otworzyć pozdrawiam
    • Gość: hottee Re: czy catering to dobry pomysl na biznes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 00:38
      Mam kilku znajomych (sąsiedzi i koledzy z czasów licealnych), którzy zajmują się
      cateringiem. Z tym, że jedni (nazwijmy Firma A) w połączeniu z własną
      restauracją (od niej zaczęli, pocztą pantoflową sława ich dobrej kuchni
      rozniosła się po okolicy i poszerzyli usługi o catering, ale nie wiem jaką częśc
      ich dochodów to stanowi. Oferują rózne rodzaje menu na rózne okazje,koszerne,
      wegetariańskie i jakie bądź;) wypożyczają zastawę (trzeba jej naprawdę duzo),
      nakrywają stoły i organizują cały wystrój, oferują własny personel do obsługi
      imprez itp.
      Firma B z kolei zainwestowała w lokal z zapleczem kuchennym -dom przyjęć
      okolicznościowych - i na tym się skupia, catering oferując niejako pobocznie.
      Lokal ,na pół roku przed otwarciem, miał już solidnie wypełniony grafik na rok z
      góry. W tej chwili takie lokale sa b.oblegane, żadne studniówki i komersy nie
      odbywają się już w szkołach a i osiemnastki też głównie są w lokalach -duże i
      huczne to standard (akurat jestem w temacie).
      Obie firmy (A i B) prosperuja naprawdę znakomicie. Są to firmy rodzinne, pracuje
      tam kilkoro osób z rodziny plus zatrudniony na stałe nieliczny personel plus
      osoby "na zawołanie" (np. w sezonie komunijnym), w firmie A dodatkowo
      praktykanci - uczniowie szkół gastronomicznych. Z naciskiem podkreślam,ten
      rodzinny wymiar firm- bo mogą się zastępować nawzajem , w ten sposób zawsze ktoś
      ma wolny weekend czy święta, a tak byłby klops ( to ich relacja).Aha,i jeszcze-
      właściciele jednej i drugiej firmy starannie osobiście nadzorują wszystko- ufaj
      i kontroluj;)
      Natomiast taki catering z wykorzystaniem czyjejś bazy kuchennej to moim zdaniem
      śliska sprawa, bo w razie reklamacji skrupia się wszystko na Tobie;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja