bobralus
10.01.09, 17:06
moje studia wielkimi krokami zbizaja sie ku koncowi i mocno zastanawiam sie,
czy chce robic, to co mam robic (zupelnie niekulinarnie). zawsze marzylo mi
sie cos zwiazanego z jedzeniem, bo jest to jedna z niewielu rzeczy, ktora
budzi we mnie pasje i powoduje przyplyw rumiencow na twarzy. ale wiem, ze
wszelkie restauracje sa nie dla mnie - za duzy stres, presja, potrzebne
wielkie pieniadze na poczatek itd itp, zreszta byla juz o tym mowa na tym
forum. pomyslalam wiec o firmie w rodzaju catering-organizacja przyjec. jest
taki program na kuchnia tv pomysl na przyjecie, mloda babeczka organizuje
przyjecia tematyczne (kinderbale, pępkowe, spotkanie absolwentow czy
znajamoych zgolfa) od a do z - tzn przynosi zastawe, dekoracje, alkohol,
napoje, jedzenie, nawet barmana, jesli ma taka wizje. caly czas mysle, ze jest
to cos, w czym moglabym sie spelnic - uwielbiam biegac po miescie, planowac
wszelakie spotkania towarzyskie, no i gotowac (a w takiej firmie wszystko
byloby zaplanowane wczesniej, wiec nie byloby problemu zapasow, presji czasu
itd). rozumiem, ze potrzebowalabym jakiegos zaplecza, ale nie musialabym sie
martwic o szczegolnie dobra lokalizacje. to tyle z plusow i marzen. jednak
mysle sobie, ze polska nie zagranica i chyba tutaj zapotrzebowanie na tego
rodzaju uslugi jest nadal znikome i tak mysle, ze mogloby sie skonczyc w
najlepszym razie na rozwozeniu lunchow pracowniczych czy innym garmazu z
dostawa do domu. a Wy co myslicie na ten temat?