Gość: Karolina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.09, 09:52
Lubię je za ten specyficzny, słodko-kwaśny landrynkowy smak, ale
przyznaję, ze jem je tylko w zaciszu mojej kuchni, nad zlewem, bo
zawsze jestem upaćkana sokiem i mam podrażnione od twardych skorypek
palce. Próbuję sobie ułatwić sprawę nacinając nożem skorupki na
czubku i "wypstrykuję" owoc ze środka.
Czy jest jakiś bardziej cywilizowany sposób "dobierania" się do
lichi?