Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 16.02.09, 22:57 Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnosci? Przeczytaj: wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: miu Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.acn.waw.pl 16.02.09, 23:08 Ja czegos nie rozumiem: pare lat temu pojawilo sie unijne prawo ktore nakazuje sprzedawcom podawanie infomracji skad pochodza ryby. W efekcie we Francji przy kazdym gatunku ryb ktore sa w danym momencie sa w sprzedazy teraz stoi tabliczka na ktorej pisze: "Hodowlana, kraj pochodzenia: Madagaskar, uprzedni mrozona" albo: "Lowiona, pochodzenie: Morze Polnocne, swieza". A w Polsce nie mozna??????!!!!!!!! Prawa nie ma? Z Uni sie wypisalismy? U nas nie da sie przepisac z pudelka? Tabliczek brak? A moze mamy gdzies prawo unijne?! I konsumenta tez. Odpowiedz Link Zgłoś
akabe Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 16.02.09, 23:20 Sądzę, że u nas nie ma jeszcze takiego zawodu jak sprzedawca, a chodzi mi o sprzedawcę, który wie, gdzie pracuje, co sprzedaje. Niskie zarobki w sklepach nie zachęcają zapewne do starań o poszerzanie wiedzy (w tym przypadku zawodowej), ale z drugiej strony, marny sprzedawca jest tylko osobą, która siedzi w kasie, by sklep był otwarty. Może dobry sprzedawca mógłby negocjować wynagrodzenie, gdyby był niezastąpiony? Pozdrawiam serdecznie. akabe Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 17.02.09, 14:37 Ale sieci marketów nie są zainteresowane dobrymi sprzedawcami. Dobry sprzedawca może - załozyć własny sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Uwaga IP: *.icpnet.pl 17.02.09, 15:27 ość portalu: miu napisał(a): > Ja czegos nie rozumiem: pare lat temu pojawilo sie unijne prawo > ktore nakazuje sprzedawcom podawanie infomracji skad pochodza ryby. > W efekcie we Francji przy kazdym gatunku ryb ktore sa w danym > momencie sa w sprzedazy teraz stoi tabliczka na ktorej pisze: Przepraszam, nie obrażaj się tylko. :) "Jest napisane" a nie "pisze". Dbajmy o czystość w kuchni i w polszczyźnie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Uwaga IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 23:41 Forma "pisze" została oznaczona jako forma używana w uzusie i jest dopuszczalna :) Oczywiscie, forma "jest napisane" to wzorcowa polszczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus hihi uzywana w uzusie 17.02.09, 23:48 dobrze ze formy pisze sie uzywa tylko w uzusi, a poza nim juz nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 09:33 Wędlin nie kupuję, masło rzadko, natomiast załamała mnie informacja o fałszowaniu ryb mrożonych. Nie tyle o glazurze (bo to rzecz znana), ale o szpikowaniu ryb chemikaliami. Lubię ryby, daję też często dzieciom. Wygląda na to, że równie dobrze mogę poić dzieci coca-colą (fosforany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 10:20 Mnie tez to zalamalo. Zwlaszcza ze ostatnio mialam "faze" na ryby, jadalm ich bardzo duzo, wrecz codziennie :( Chcialam troche schudnac, a okazuje sie ze jestem na prostej drodze by doprowadzic do chorob przemiany materii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.adsl.alicedsl.de 17.02.09, 10:49 po naszpikowaniu chemia daja mniej glazury bo wode zaladowali do srodka ryby. sama ostatnio taka kupilam i na poczatku bardzo sie cieszylam ze po rozmrozeniu zostalo mi tak duzo ryby. ale jak ja upieklam to wylalo sie wiecej wody bo ta chemia jej w srodku nie zatrzymala. i tak sie zastanawialam czy jesc ta rybe (ktorej zostalo chyba z 30% po odliczeniu calej wody jaka sprzedali w cenie ryby) w koncu zjadlam ale juz nigdy wiecej nie kupie Odpowiedz Link Zgłoś
poughkeepsie dlatego trzeba kupoważ świeże ryby 17.02.09, 11:59 nie mrożone. Ameryki ten artykuł nie odkrywa, ale daje jakąś nadzieję, że teraz inspektorzy dostali wreszcie prawdziwe narzędzia do rąk, którymi mogą tępić oszustów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: dlatego trzeba kupoważ świeże ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 13:42 Teoretycznie masz rację, ale nie zawsze jest to możliwe ze względów logistycznych. Stąd zawsze mam zapas ryb mrożonych.Ale chyba po tej informacji dam sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasjonat Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.blt.pl 17.02.09, 12:22 Gość portalu: tolatola napisał(a): > Wędlin nie kupuję, masło rzadko, natomiast załamała mnie informacja o > fałszowaniu ryb mrożonych. Nie tyle o glazurze (bo to rzecz znana), ale o > szpikowaniu ryb chemikaliami. Lubię ryby, daję też często dzieciom. Wygląda na > to, że równie dobrze mogę poić dzieci coca-colą (fosforany. Jeżeli producent szpikuje "chemią" mięso w celu zwiększenia wagi, utrwalenia koloru czy też przedłużenia trwałości to, dlaczego się dziwisz, że to samo się dzieje z rybą? ------- www.inwestel.pl/oferta_skr.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 13:40 Dziwię się, bo myślałam że proceder szpikowania tyczy wędlin, a nie "czystego" mięsa czy ryb. Dlatego mną tąpnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 17.02.09, 12:24 Poza rzeczami, na które juz zwróciliście uwagę(glazura na rybach, chemia w wędlinach) ten Pan zauważył bolesna prawdę,że w imie unijnych norm daliśmy zniszczyć drobne wytwórnie zabijajac je przepisami. Francuzi, Włosi wywalczyli sobie to i nie dali się. Jeśli ktos był kiedyś np. w Camembert i widział w jakich warunkach robi sie sery to wie o czym piszę. Tez uważam, że ludzie coraz częściej tesknic będa za normalnymi produktami(widać to na razie po wędlinach i pieczywie), ale niestety będzie to drogi luksus. Tymczasem wieksza świadomość pozwoliłaby uchować od upadku małe wytwórnie, a nie lansować masło irlandzkie:) Albo serek Philadelphia, bo używaja go w modnych zagranicznych programach kulinarnych:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 13:41 Coralin, z tekstu wynika, ze w Unii sa przepisy, ktore pozwalaja produkowac malym przedsiebiorcom, walka o nie jest zbedna, bo one istnieja, tylko Polacy ich nie respektuja. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 17.02.09, 13:53 Czyli urzędasy bezmyślnie niszczą to co dobre nie znając do końca przepisów, na które się powołują. Walka jest jednak z tymi urzędasami. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie, potrzebni sa tez swiadomi konsumenci 17.02.09, 14:25 to oni decyduja - modna Philadelphia czy cos z okolicy, to oni maja myslec przy regale Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: nie, potrzebni sa tez swiadomi konsumenci 17.02.09, 14:53 To jasne,że maja być świadomi konsumenci niekoniecznie używajacy Philadhelphia, bo maja parę innych lepszych twarożków(w Polsce, jeszcze). Ale chyba działa na niektórych magia "Nigella dała do tego...". A jaki twarożek miała dać Nigella u siebie? Sądzę, że wielu z nas nie docenia tego co jeszcze dobrego z żywnosci się ostało w Polsce. Będziemy kupować masło irlandzkie i Philadelphie (ortodoksyjnie stosujac sie do przepisu gwiazdy tv, która nie ma wyboru w twarożkach),bo nie chce nam sie poszukać dobrego polskiego masła, a za parę lat lamentować, że nie ma dobrej żywnosci polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a czego oczekiwaliscie? 17.02.09, 14:24 ze producenci to takie mile istoty, same mniej zarobia, ale dadza dobrze zjesc? w Niemczech inspektorzy znalezli cale masy b. zepsutej mozzarelli, miala isc na gotowe pizze, hehe, smacznego. Niestety, najlepiej samemu, pelna kontrola Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: a czego oczekiwaliscie? 17.02.09, 14:48 znana.jako.ggigus napisała: > w Niemczech inspektorzy znalezli cale masy b. zepsutej mozzarelli, miala isc na > gotowe pizze, hehe, smacznego. U nas awykonalne... żadna pizza nie ma mozzarelli :) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no to jakis inny nadpsuty ser:)) 17.02.09, 14:52 ale nie bede taka, sama kiedys jadlam gotowce Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: a czego oczekiwaliscie? 17.02.09, 14:53 w NIemczech znaleziono zepsuty ser????? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus tak, caly kontener nadpsutej mozzarelli 17.02.09, 14:55 inspektorzy tez mieli odruch wymiotny, bo serek stracil waznosc jakos rk przed znalezieniem Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: tak, caly kontener nadpsutej mozzarelli 17.02.09, 14:56 czyli jednak nie tylko w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: tak, caly kontener nadpsutej mozzarelli IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 18:52 Tylko ze tam zniszcza producenta tego badziewia. A w Polsce np.Constar ma sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inka Re: a czego oczekiwaliscie? IP: *.icpnet.pl 17.02.09, 15:35 Wyprzedziłaś mnie. :D Ale myślę, że odpowiedzialny za to człowiek był Polakiem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rembridge producenci a przepisy 17.02.09, 14:53 Ktoś na forum napisał że są przepisy, których Polscy urzędnicy nie respektują albo nie potrafią. Pewnie tak jest. Ale są też przepisy czy normy o które zabiegają a później nie respektują sami poducenci. Pamiętacie pewnie Constar- jako drugi zakład w Polsce dostał HACCP i co z tego? Mógł sie pochwalić znaczkiem ale kamery telewizyjne pokazały że na znaczku się skończyło. Myślę, że najwięcej dobrego zrobi publiczne napiętnowanie nieuczciwych producentów. Z treści artykułu wynika, iż od 2009 można juz wymieniać nazwy takowych. i chyba tędy droga... Odpowiedz Link Zgłoś
kolec9 Re: producenci a przepisy 17.02.09, 15:47 Na dodoatek w wiekszosci przetworzonej zywnosci jest mleko w proszku Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re:Pisałem o tym wszystkim już wielokrotnie 17.02.09, 22:01 o maśle bez masła, o wędlinach bez mięsa, o serach bez mleka, o pieczywie bez mąki, o nastrzykiwaniu wszystkiego co się tylko da. Pisałem o kretyńskich ustawach i ich twórcach i winie marketów. Nie będę wspominał tego wszystkiego. Chcę Was tylko pocieszyć, że to co piszą w tym artykule. to niestety tylko czubek góry lodowej. Gdyby zagłębić się w szczegóły, to dopiero wyszłyby prawdziwe historie. Ale jak ktoś wcześniej napisał, najważniejsza jest nasza świadomość, przy półce sklepowej. A jaka może być ta świadomość, gdy od najmłodszych lat ogłupiani jesteśmy reklamami. Gdy już do tradycji wielu rodzin należy cotygodniowy wyjazd do marketu, zamiast na "zieloną trawkę". Utrata naturalnych smaków przez dzieci i młodzież. Podejrzewam, że jeszcze kilkanaście lat i zwykłe ziemniaki ze zsiadłym mlekiem, nie będą znaną potrawą, a jeżeli już to kojarzone będzie z czymś co robi się z paczuszki i podaje z czymś z kubeczka. Pfu zgroza. Dlatego myślę, że to już ostatni dzwonek, aby się otrząsnąć i zacząć patrzeć inaczej na to co jemy. Chemia owszem jest bardzo przydatna: proszki do prania, płyny do mycia i inne. Nie znaczy to jednak, że mamy jeść chemię wciskaną nam we wszystkich produktach. Przed wejściem do Unii, nasze przepisy były tak skonstruowane, że 95% obecnych produktów nie znalazłoby się na rynku. I komu to przeszkadzało? :(( Od razu odpowiem - tym którzy tłuką teraz na tym olbrzymia kasiorę. A że nasi politycy i urzędnicy nie potrafią nas przed tym obronić musimy (jak to słusznie ktoś powyżej napisał) bronić się sami. Stąd ta moja wyśmiewana przez wielu "krucjata". Pociesza mnie jednak to, że jest już w Polsce coraz więcej osób myślących podobnie, jak ja. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re:Pisałem o tym wszystkim już wielokrotnie IP: *.pul.tke.pl 18.02.09, 00:24 ehh,to co jeść? moja rodzina nie ma praktycznie żadnych szans na dostanie czegokolwiek "prosto od rolnika".jeśli już to sporadycznie i zazwyczaj jest to tłusta kiełbasa. brak słów ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus samemu !!! gotowac 18.02.09, 00:35 w temacie kielbasy nie pomoge, bo jestem wege, ale przeciez nie sama kielbasa zyjecie, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: samemu !!! gotowac IP: *.acn.waw.pl 18.02.09, 12:29 Wiesz, ostatnio kupilam ladna marchewke, ktora po trzech dniach zamienila sie w czarna mase. O rybach i serach jest powyzej. O chlebie w artykule. O szmikowaniu miesa chemia, zeby bylo ciezkie - te wiadomo. Naprawde sytuacja wyglada zle :( Mamy sobie kupic kawal ziemi, oborke i stadko kur zeby miec pewnosc ze nie jemy oszukiwanej zywnosci???!!!! Taki kontroler zywnosci ma teraz pozycje pani z miesnego w PRLu. Bezcenna znajomosc. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: Nie trzeba mieć całego inwentarza 18.02.09, 13:22 żeby jeść dobrze i bez chemii. Nie wiem, gdzie kupiłaś marchewkę, że po tak krótkim czasie nic z niej nie było. Ja warzywa kupuję zwykle na Szembeka u pana Andrzeja i nigdy nie miałem takich sytuacji. Kupuję na tych samych stoiskach od dziesiątków lat. Podobnie jest z innymi artykułami spożywczymi jak mięso szczególnie wołowe. Do marketów nie chodzę, bo po co mam kupować buble, za ciężkie pieniądze. Znalazłem takie miejsca, gdzie kupuję tanio i zawsze dobre i świeże produkty. A gdy muszę kupić coś w nieznanym mi miejscu dokładnie oglądam towar i sprawdzam jego jakość. Produktów pakowanych próżniowo nie kupuję, podobnie z serkami, twarożkami i innymi jogurtami. Wyjątek jogurty Bakomy, ale te kupuję ( gdy muszę) w hurtowni, od razu całą zgrzewkę. Owszem zdarzają się nieuczciwi polscy sprzedawcy, ale ten gatunek powoli wymiera, bo mają zbyt dużą konkurencję nieuczciwych marketów i dużych sieci handlowych, gdzie liczy się ilość, a nie jakość. Wystarczy zmienić zakupową mentalność, ale w naszym kraju jest to niestety niemożliwe. Zaraz się odezwą głosy, że przecież u nas jest bieda i.t.d i że tylko w marketach są tanie produkty, a to poważny m.s.z. błąd w myśleniu. Jeżeli mam kupić w markecie karkówkę po 8.99 kg pompowaną wodą i chemią w 50%, to wolę kupić świeżą karkówkę w małym firmowym sklepiku za 12 zł i tak wyjdę jeszcze 25% do przodu. Takich przykładów można mnożyć. Wystarczy pomyśleć, zadać sobie trochę trudu i posprawdzać ceny i jakość i wszystko to porównać. Później podjąć decyzję, co nam się bardziej opłaca. Czy zadanie sobie trochę trudu, aby kupić dobre produkty, czy dać opanować się ogólnemu trendowi i iść na łatwiznę, kupując badziewie. Tak jak napisał ten pan kontroler w artykule.Sam robi zakupy w małych sprawdzonych sklepach lub od znanych sobie i sprawdzonych producentów. Czemu inni nie mogą tak samo postępować. On w tym siedzi na codzień i jest w tej sprawie autorytetem. Ja mu wierzę i popieram. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: samemu !!! gotowac 18.02.09, 16:29 W Polsce jest jeszcze sporo dobrej żywnosci i bez większych problemów kupisz mięso, "nabiał prosty"- twarogi, śmietany, masło(a propos wątku o serku kupiłam parę różnych regionalnych firm (choc jestem na co dzień wierna jednej) i są rewelacyjne. Gorzej z tą wymagajacą wiekszego przetworzenia(sery zółte, wędliny). Ale naprawdę duzo zalezy od nas-klientów. Skoro godzimy sie płacic horrendalne ceny za przyprawy, w których 80% to glutaminian i sól to producenci będą nas dalej rolować(nie mam nic do tego,że ktos lubi glutaminian i sól w przyprawach, chodzi o oszustwo i naciąganie). Te bułki ciemne z karmelem to też oszustwo, na które ludzie sie łapali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:30 Szpikowane fosforanami mięso/ryby nie dają mi od wczoraj spokoju. Czy ktoś z Was zna jakis w miarę pewny sposób jak odróżnic szpikowany, pompowany surowiec od normalnego? W przypadku mrożonek może to być trudne, ale w przypadku surowego mięsa na przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 18.02.09, 14:21 co do ryb, moze po prostu kupuj z lowisk i swieze zamiast mrozonych hodowlanych z wietnamu? sa na pewno w polsce male hodowle pstraga i karpia, pojedz tam, popatrz jak to wyglada, porozmawiaj z wlascicielem. w niemczech okazalo sie wlasnie, ze ryba z tutejszych hodowli wcale nie jest taka zla, jak jeszcze 10 lat temu, bo konsument zaczal sie domagac jakosci i producenci sie przestawili. zaostrzyly sie rowniez przepisy i kontrole i nagle jest podobno dobrze. pisze "podobno", bo widzialam ostatnio o tym reportaz spiegel.tv wydaje mi sie, ze w polsce moze byc podobnie. bardziej obawialabym sie ryb hodowlanych z chin, wietnamu itp swiezych z lowisk nie obawialam sie nigdy. jesli kupuje cala z lbem, wiem, ze mnie nie oszukaja z jej swiezoscia, bo poznam po oczach, skrzelach i elastycznosci skory. a pani-fachowiec na stoisku mi ja oprawi i wyfiletuje. z wedlin kupnych polecam wolarka, mam nadzieje, ze sie nie zepsul. a co do miesa, nie wiem, moze pojdz na rynek, gdzie ludzie sprzedaja z wlasnej hodowli i uboju? 10.000 sztuk raczej nie trzymaja, mieso rozbieraja przy kliencie. kiedy mieliby szprycowac je czymstam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 14:50 Aniu, nie wiem gdzie się rozbiera mięso przy kliencie:) Niestety zdrowa zywność z wiejskiego targu to w większości mit. Najczęściej handlarze zaopatrują się w dużych hurtowniach.Na moim wiejskim targu czosnek jest chiński a kapusta z Holandii. Co do ryb niemrożonych: potrafię odróznić rybę swieżą od nieświeżej (skrzela, oczy itp.) ale nie odróżnisz po oczach ryby pompowanej od niepompowanej, a o to mi chodzi. Hodowli pstrąga w mojej okolicy nie ma ,ale gdyby była to jak duży zapas można zrobić? Zresztą pytanie moje tyczyło JAK ODROŻNIĆ surowiec pompowany od niepompowanego, a nie gdzie się zaopatrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 18.02.09, 15:10 Gość portalu: tolatola napisał(a): > Aniu, nie wiem gdzie się rozbiera mięso przy kliencie:) Niestety zdrowa zywność > z wiejskiego targu to w większości mit. Najczęściej handlarze zaopatrują się w > dużych hurtowniach.Na moim wiejskim targu czosnek jest chiński a kapusta z Hola > ndii. w regionach niemieckich mozna oczywiscie to zobaczyc w marketinkach, to jest za szklem,a wiec nie ma kontaktu ze sklepem(?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga.julia1 Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.09, 20:38 Kochani! W całej tej dyskusji zabrakło jeszcze jednego wątku - otóż nie tylko producenci oszukują. Między producentem a klientem jest jeszcze cały łańcuch pośredników, którzy często robią mnóstwo różnych świństw, aby sztucznie przedłużyć trwałość produktu - począwszy od firmy transportowej poprzez magazyny aż po sklepy (zwłaszcza supermarkety kupujące ogromne ilości spożywki). W zasadzie w Polsce nie ma kontroli jakości produktów spożywczych (bo np. Sanepid sprawdza żywność w sklepach wyłącznie PO INTERWENCJI klienta - gdy ten np. znalazł karalucha w pasztecie). Tak więc nowe przepisy, o których wspominał pan w wywiadzie to tylko malutkie światełko w tunelu. Jaki wniosek? No, oczywiście najlepiej kupować od rzetelnego producenta lub ewentualnie w sklepie, o którym wiemy na pewno, że nie sprzedaje "trefnego" towaru. To trudne (i droższe nie megazakupy w supermarkecie), ale możliwe. Mieszkam we Wrocławiu i udało mi się znaleźć dobre sklepy z pieczywem, mięsem, wędlinami, a warzywa kupuję w zaprzyjaźnionym stoisku na targu. I gotuję sama. P.S. Jeśli chodzi o oznakowanie na etykietach, to dobrym przykładem świeci Lidl, w którym na większości mrożonek np. rybnych umieszczono precyzyjne informacje, ile i jakiej rybki mamy w środku, gdzie została złowiona etc. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 jak boga kocham, 18.02.09, 20:49 w budzie, w ktorej sie zaopatruje na trojmiejskim rynku w cielecine i wolowine rano wyladowuja kilka sporych kawalkow (cwierctusze, czy jakos tak) i facet rabie tasakiem i wykrawa na zapleczu. w zdrowa zywnosc, jesli chodzi o warzywa i owoce na rynku rowniez nie wierze. wszyscy biora z hurtowni. natomiast w cielecine jestem sklonna. w budzie wisza certyfikaty i atesty, gospodarstwo i chow cielat zatem maja. i po 11tej rano nic juz do kupienia u nich nie ma. chcialby facet zarobic, pojechalby do hurtowni po wiecej, a tu przywozi zawsze tak malo miesa, ktore mu stali klienci w mig rozdrapuja :) Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos 18.02.09, 20:29 mięso świeże jest różowe i zwięzłe (oczywiście świeżutkie, a nie takie, które leżało kilka/naście dni i było parę razy odświeżane). Pompowane jest bladoróżowe i dość luźne. Z pompowanego wypływa bladoróżowa ciecz, pompowany np. boczek ma dwa razy większą grubość niż normalny. Pompowane mięso najczęściej bywa obślizgłe i nie ma charakterystycznego aromatu. Struktura mięsa jest naruszona, najlepiej widać w przekroju w poprzek włókien. Pompowane wędliny poza rozmiarem ( nie wszyscy producenci pompują 2 krotnie lub więcej, niektórzy, którzy piszą, że robią tradycyjne wędliny, też pompują tylko mniej np zamiast 100% tylko 30 lub 50) mają charakterystyczne dziurki takie jak w żółtym serze. nie wszystko jest widoczne gołym okiem, ale jak się zestawi kilka czynników to można łatwo stwierdzić co i jak zrobiono z danym surowcem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolatola Re: Chcesz wiedzec jak oszukuja producenci zywnos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:10 Dzięki jarek za cenne wskazówki:) Odpowiedz Link Zgłoś