pasztet pomidorowy dla siostry

02.04.09, 20:16
Witam!

Moja siostra nie jada wątróbki w żadnej postaci, a potrzebuje sporej dawki żelaza (buraków i kaszy gryczanej też nie je), zaproponowałam pasztet. To było jedyne "danie", które przyszło mi na myśl w ramach przemycenia większej ilości tejże wątróbki. Zgodziła się na pomidorowy.

Moje pytanie brzmi: jak zmodyfikować jakikolwiek przepis (nie mam żadnego, ale znajdę), by dodać do niego pulpę pomidorową bez uszczerbku na konsystencji? Znając moją siostrę wystarczy jej kolor i lekki smak pomidorowy, więc pulpy nie musiałabym dodać zbyt wiele.

Jeśli ktoś z doświadczonych ma pomysł i dobrą radę, niech czuje się poproszony o pomoc.

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę.
akabe
    • vandikia Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 20:19
      ja bym ją oszukała koncentratem pomidorowym i już, albo nawet
      marchewką w większej ilości.. pomidory teraz są totalnie bez smaku i
      wartości
      a barszczu czerwonego jakoś wymyślnie podanego nie wypije? może
      spróbuj zrobić jakąś własnoręcznie zdobioną i ciekawą butelkę i daj
      jej wypić.. barszcz można robić na wiele sposobów od słodziutkiego,
      do kwaśnego.. może i drastyczna metoda, ale może się przekona? :)
    • Gość: ania_m a na cholere katowac siostre czyms, IP: *.pools.arcor-ip.net 02.04.09, 20:35
      czego nie lubi? wegetarianie podrobow nie jedza, a niekoniecznie cierpia na
      niedobor zelaza. faktycznie trzeba sie wtedy wiecej nagimnastykowac, bo zelazo z
      produktow roslinnych jest slabiej przyswajalne, ale da sie.
      najwazniejsze, to jesc produkty bogate w zelazo razem z bogatymi w wit c (np sok
      pomaranczowy do posilku)
      rosliny straczkowe, soja, pieczywo pelnoziarniste i wiele innych produktow
      rowniez beda dla twojej siostry dobre. pelen wykaz i praktyczne rady znajdziesz
      na portalach o wegetarianizmie.
    • roseanne Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 20:42
      do wiekszosci pasztetow dodaje sie bulion , namoczona buleczke itp
      zastap wiec moze bulion rozcienczonym przecierem, buleczke namocz w soku
      pomidorowym ?


      a natke pietruszki, porzeczki twoja siostra toleruje?
    • wadera3 Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 21:13
      Wątróbka w pasztecie nie będzie już tak "żelazotwórcza" jak na pól
      surowa(zalecana przy anemii), więc całe wojowanie z pomidorami nie bardzo ma
      sens. Lepiej namów ją na jedzenie szpinaku(np).
      • Gość: ania_m Re: pasztet pomidorowy dla siostry IP: *.pools.arcor-ip.net 02.04.09, 21:19
        wadero, szpinak NIE MA tak duzo zelaza :) ma jego dokladnie tyle samo, co czekolada.
        to byl blad umieszczenia przecinka w tabeli opublikowanej kilkadziesiat lat temu.
        myslalam, ze wszyscy to juz dawno wiedza :)
        • wadera3 Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 21:51
          A ja myślałam, że mój dopisek w nawiasie (np) jest widoczny i zrozumiały:)
          Wątróbka w pasztecie, prawdopodobnie ma mniej żelaza niźli ten szpinak.
          • 2szarozielone Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 22:24
            Ale żelazo z mięsa jest 4x lepiej przyswajalne niż z roślin czy jaj :(

            Zresztą chyba nie trzeba się tak usilnie przy podrobach upierać, normalne
            czerwone mięso też ma sporo dobrze przyswajalnego żelaza? A może tłuste ryby?
            Ogólnie są zdrowsze od mięsa.

            Jeszcze chyba brokuły, kakao, strączkowe, żółtko jaja i orzechy mają sporo
            żelaza. Można pokombinować i zrobić zamiast jednej potrawy z jednym bogatym w
            żelazo składnikiem - inną potrawę z kilku różnych produktów zawierających nieco
            mniej żelaza. Podobny efekt, może nawet lepszy (ile można zjeść pasztetu?)
    • bene_gesserit Re: pasztet pomidorowy dla siostry 02.04.09, 21:47
      Zrob jej pasztet z soczewicy z pomidorami w sensie przecieru.
      Soczewica ma troche zelaza - wiecej maja go jej kielki (mozesz je
      dodac do masy). Mozna tam wrzucic jeszcze np rodzynki, czosnek,
      kumin albo majeranek.
    • akabe Dziękuję za wszystkie odpowiedzi 02.04.09, 22:16
      Wykorzystam pomysł ze strączkowymi (może dorzucę trochę wątróbki, dla koloru ;) ).

      Nie chcę jej karmić czymś, czego ona nie lubi, ale jedyne, co lubi nie nadaje się na poszpitalne posiłki.
      Ja jej nie karmię codziennie, chciałbym jedynie wzmocnić jej organizm, a pomyślałam, że jeśli by zasmakowała w np. pasztecie, robiłabym go dla niej częściej.
      Mam zamiar nieco zmienić jej nawyki żywieniowe, ale nie teraz na to pora.

      Dzięki i pozdrawiam.
      akabe
      • seala1 Re: Dziękuję za wszystkie odpowiedzi 02.04.09, 23:19
        Czy też szanowna siostra po ciąży jest?
        • akabe Re: Dziękuję za wszystkie odpowiedzi 03.04.09, 22:01
          Nie, po małej operacji, ale problemy z niedokrwistością miała już wcześniej.

          Znalazłam przepis na pastę właściwie i ją wykorzystam na początek. Pochodzi ze strony Wielkie Żarcie. Wątróbkę należy posmażyć lub ugotować, dodać przyprawy, zmiksować z pomidorami i krótko zapiec (ok. 30 minut). Trochę mnie dziwi brak jajka lub innego "wiązadła" i chyba dodam jedno lub dwa (nie kupiłam jeszcze wątróbki, nie wiem, ile wyjdzie tej pasty).

          Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
          akabe
          • bobralus Re: Dziękuję za wszystkie odpowiedzi 03.04.09, 22:34
            czerwone mieso tez sie nada, ma rowniez duzo zelaza, a moze siostra akurat
            gustuje w gulaszu wolowym, pieczeni, stekach? zje sie tego wiecej niz kanapka z
            pasztetem i nie trzeba sie bawic w jakies podchody (zwlaszcza, ze ten kto nie
            lubi watrobki wyczuje ja wszedzie). warto sie wspomóc produktami z witamina c -
            cytrusami, kapusta kiszona.
    • Gość: buraczkowa Re: pasztet pomidorowy dla siostry IP: 94.254.199.* 04.04.09, 16:05
      A siostra próbowała surowych buraków? Bo ja większość życia buraków
      wprost nienawidziłam, aż kiedyś poczęstowano mnie nimi w nowej dla
      mnie postaci, surowe z oliwą, solą i pieprzem, a nie rozgotowana papka
      kojarząca się ze szkolą stołówką albo szpitalem. Od tego czasu to moje
      ulubione warzywo, do pochłaniania kilogramami
    • akabe Hamburgery i barszczyk :) 04.04.09, 22:16
      Oto, czym można ją raczyć! Do tego herbata z cytryną. Genialne!

      Stokrotne dzięki!
      akabe
      • 2szarozielone Re: Hamburgery i barszczyk :) 04.04.09, 22:29
        herbata utrudnia wchłanianie żelaza. a reszta genialna :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja