Dodaj do ulubionych

Do LIMBY- przepis na struclę makową.

IP: 80.55.171.* 28.11.03, 17:21
Limbo jesteś mistrzynią w pieczeniu ciast. Proszę Cię o przepis na struclę
makowa . Myślałam o cieście krucho - drożdżowym. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Krysta
Obserwuj wątek
    • Gość: limba Re: Do LIMBY- przepis na struclę makową. IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 03.12.03, 17:19
      Miła Krysto, przepraszam, ze nie odpowiedziałam od razu, ale nie zaglądałam na
      forum - jestem przeziębiona i trochę źle się czuję.
      Dziękuję też za duuuuuży komplement, co prawda nie uważam się za mistrzynię –
      ale rzeczywiście lubię eksperymentować i dzięki temu [konfrontując z lekturami
      i przepisami koleżanek] poznałam wiele tajemnic, ułatwiających i
      uatrakcyjniających moje przepisy. Ponieważ pewnie nie wszyscy się z tym zgodzą
      dodam - oczywiście - wg mojego mniemania.
      Ale ciekawa jestem, czy wypróbowałaś jakiś mój przepis i na tej podstawie
      obdarzyłaś mnie tym komplementem?

      Jeśli chodzi o sernik na cieście krucho - drożdżowym, to muszę przyznać, że nie
      bardzo mogę sobie wyobrazić, aby to ciasto dało zwinąć się w struclę – jest
      przecież kruche i przy krojeniu będzie pękać i kruszyć się. A zatem, jeśli
      koniecznie chcesz zastosować ciasto krucho – drożdżowe – to myślę, że trzeba by
      zrobić z niego tylko spód, a na wierzch masę makową przyrządzaną tak jak na
      tort makowy. Można masę makową można przekroić i przełożyć tradycyjnym kremem
      maślanym z dodatkiem mielonych orzechów ARACHIDOWYCH, które wg mnie dają
      najbardziej intensywny aromat. Tak kiedyś robiłam tort makowy.

      Ja natomiast struclę drożdżową robię wyłącznie z ciasta tradycyjnego
      drożdżowego.
      A zatem proszę o decyzję, jaki przepis chciałabyś otrzymać – na pewno coś
      wykombinuję i podrzucę na forum.
    • ktys1 Re: Do LIMBY- przepis na struclę makową. 03.12.03, 19:16
      Myślałam aby upiec jakieś ciasto z makiem. Piekłam kiedyś torcik
      makowy.Przekładałam go czarną porzeczką. Do ciasta daje się dużo bakalii i
      tarte jabłka jest wtedy wilgotne ale myślałam że może coś nowego. Kiedyś panie
      w pracy piekły takie strucle w których ciasto nie musuiało wyrastać -podobno
      krucho- drożdżowe ale zawieruszyłam przepis, Może jakieś atrakcyjne ciasto
      zaproponujesz Twoje przepisy wyglądają bardzo atrakcyjnie. Podawałaś taki
      przepis na masę ze świeżych wiś ni. Jak myślisz czy taką masę możno dać na
      upieczony sernik ? Kiedyś w gazecie widziałam taką propozycję -sernik z polewą
      wiśniową. Pozdrawiam i życzę zdrowia Krysta
    • Gość: limba Re: Do LIMBY- przepis na struclę makową. IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 04.12.03, 13:43
      Tak, taki właśnie sernik robiłam w tym roku na Wielkanoc. Piekłam go w okrągłej
      tortownicy na spodzie z półkruchego ciasta. Po wystudzeniu dałam na wierzch
      masę wiśniową. I dodatkowo udekorowałam go rozetkami z bitej śmietany i
      listkami świeżej melisy.
      W ten sam sposób i wg tych samych proporcji przyrządzam masę truskawkową.
      Właśnie teraz, gdy są tylko truskawki mrożone. Zasypuję je cukrem w całości –
      one trochę się pod wpływem temperatury rozlecą, tzn. wiadomo, po rozmrożeniu
      nie trzymają kształtu świeżych owoców, bo są miękkie. Ale ten aromat ... tak
      jak ze świeżych truskawek, coś wspaniałego. Stosowałam ją do kremu z bitej
      śmietany, ale myślę, że właściwie do każdego by pasowały – karpatkowego też. Po
      wykonaniu masy truskawkowej odcedzam trochę płynnej - można to chyba nazwać -
      galaretki. Gdy masa zaczyna tężeć, wykładam tę gęstą część z truskawkami na
      biszkopt – wstawiam do lodówki, żeby zastygła, na to krem z bitej śmietany ...
      itd. A na wierzchu robię taki rancik z rozetek kremowych – a w środek wlewam tę
      część masy co pozostała [bez truskawek]. Jest to pyszny, aromatyczny i
      delikatny torcik.

      Ale wracam do tematu.
      Tradycyjna świąteczna strucla makowa.
      Masa makowa:
      ° 500 g maku niebieskiego
      ° 3/4 szkl. cukru
      ° 3 łyżki miodu
      ° 2 łyżki masła
      ° 2 jajka
      ° 2 fiolki aromatu migdałowego (ja kupuję esencję na bazie alkoholu
      LIBELLI, ale jak nie dostaniesz, to może być olejek migdałowy)
      ° bakalie: rodzynki, siekane orzechy włoskie, drobno posiekana skórka
      pomarańczowa - jeśli masz kandyzowaną domowym sposobem, bo ta sprzedawana na
      wagę w sklepach jest sztywna [jakby wysuszona] – mnie ona nie odpowiada. Już
      lepiej ograniczyć się do rodzynek i orzeszków - to wystarczy.
      Mak trzeba zaparzyć gorącą wodą lub mlekiem (tj. gotować ok. 5 min) i
      pozostawić go najlepiej w takiej postaci na całą noc. Rano wyrzucić na drobne
      sitko i pozostawić do odsączenia.
      Mak należy zemleć w maszynce do mięsa z sitkiem z drobnymi „oczkami” – co
      najmniej 3 razy – ja robię to 5 razy [tylko pierwsze mielenie jest trudne, bo
      nie mam maszynki elektrycznej].
      W garnku rozpuścić cukier, podlewając odrobiną wody - ok 3 łyżki. Dodać miód,
      masło – połączyć już nie podgrzewając. Dodać zmielony mak. Wszystko dokładnie
      wymieszać – jeszcze raz podgrzewając. Odstawić do wystudzenia. Do lekko ciepłej
      masy makowej dodać roztrzepane jajka i trochę surowego ciasta drożdżowego – i
      tu mam problem, bo robię to na oko – po prostu z przyrządzonej porcji odrywam
      kawał wyrośniętego ciasta i dodaję to do maku. Ale jakby to zmierzyć, to będzie
      to porcja ok. 1 szkl. ciasta. Wyrobić łyżką masę makową – tak żeby ciasto
      wchłonęło się całkowicie.
      Ciasto dodaje się, żeby masa makowa wyrastała, była zwięzła i elastyczna -
      dzięki temu nie odstaje i nie rozlatuje się podczas krojenia.

      Ciasto drożdżowe:
      ° 3 szklanki mąki (tj. ok. 500 g )
      ° paczka drożdży granulowanych OETKERA lub 3 dkg drożdży świeżych
      ° ok. 1 szkl. mleka
      ° 4 – 5 żółtek
      ° 3/4 szklanki cukru pudru (tj. ok. 10 dkg)
      ° trochę mniej 1/2 kostka masła prawdziwego
      ° 1 łyżka smalcu i 1 łyżka oleju
      ° szcz.soli
      ° aromat waniliowy
      Najprościej to ciasto robi się z drożdżami OETKERA (nie trzeba bawić się w
      przyrządzanie rozczynu), należy je tylko wymieszać z przesianą mąką.
      Roztopić masło ze smalcem i przestudzić.
      Żółtka utrzeć z cukrem pudrem.
      Do mąki z drożdżami dodaję płynny sklarowany tłuszcz [musi być letni, żeby
      drożdży nie sparzyć, bo ciasto nie wyrośnie] podgrzane lekko mleko, żółtka z
      cukrem i wyrabiam ciasto – im dłużej, tym lepiej, bo im więcej powietrza
      wprowadzi się do ciasta drożdżowego, tym będzie miało delikatniejszą strukturę.
      Ja robię to ręcznie, pod koniec dopiero wyrabiam ok.10 min mikserem –
      końcówkami w kształcie spiralki.
      Miskę z ciastem przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia.
      Gdy ciasto wyrośnie – w tym czasie można przyrządzać masę makową – podzielić na
      3 części.
      Każdą część wyrobić jeszcze chwilę, podsypując mąką i rozwałkować cienko na
      kształt prostokąta.
      Wyłożyć na ciasto lekko ciepłą masę makową – rozsmarować równo – pozostawiając
      część ciasta bez maku do zlepienia. Na to posypać gęsto bakalie i zwinąć
      struclę.
      Arkusz papieru [przycięty na długość foremki] posmarować tłuszczem i wyłożyć na
      to uformowany makowiec - miejsce zlepienia ma być na spodzie. Zawinąć wokół
      ciasta luźno papier – tak jak roladę – zostawiając w ten sposób miejsce na
      wyrośnięcie strucli i włożyć do foremki, która będzie miała posmarowane tylko
      szczyty, tam gdzie nie będzie papieru.
      I teraz ważna uwaga, oprócz tego, że zostawiamy duży luz przy zawijaniu w
      papier, strucla musi być krótsza od foremki o ok. 5 cm - po każdej stronie.
      Zostawić ciasto do ponownego wyrośnięcia. Gdy wypełni się całą foremka i papier
      nie będzie miał luzu – upiec w temp. ok. 170 st. ok.35 min. Ma mieć złoty
      kolor, a ponieważ prze papier niezbyt dobrze to widać, sprawdzić patyczkiem,
      jak jest suchy - to znaczy, że ciasto się upiekło.
      Strucle przechowywać w torebkach foliowych - można nie zdejmować papieru. Przed
      podaniem można posmarować polewą czekoladową o smaku orzechowym lub
      czekoladową. Chodzi mi o taką polewę w formie stałej masy, którą rozpuszcza się
      wkładając torebkę do gorącej wody i smaruje się ciasto po odcięciu jednego rogu
      torebki. Ostatnio widziałam taką polewę firmy GELLWE dwukolorową, myślę, że
      byłaby atrakcyjna.

      Teraz, żeby dokładnie spełnić Twoją prośbę podam ci przepis na ciasto krucho –
      drożdżowe. Jest to ciasto przyrządzane tak jak półkruche, ale z dodatkiem
      drożdży zamiast proszku.
      3 szklanki mąki
      kostka masła lub margaryny twardej np. PALMY
      3 żółtka
      3 dkg drożdży
      1/2 szklanki cukru pudru
      bardzo dobrze robi dodanie ok. 2 łyżek miodu
      1/2 szklanki gęstej śmietany – może być 18%
      szcz.soli
      Masło posiekać dokładnie z mąką [w misce], zrobić w środku dołek – wrzucić w
      niego żółtka, pokruszone drożdże, cukier puder, miód, śmietanę – rozrobić
      dokładnie te składniki najlepiej mieszając widelcem. Potem stopniowo – dalej
      widelcem – wmieszać całą mąkę z tłuszczem.
      Jest to bardzo dobre ciasto, bardziej elastyczne niż ciasto kruche, ale po
      upieczeniu ma konsystencję – zgodnie z jego nazwą - zbliżoną do ciasta
      kruchego – więc nie wiem czy podczas krojenia takiej strucli nie będzie się
      kruszyło. Ja bym się nie odważyła na ten eksperyment, bo wydaje mi się że mak
      będzie oddzielał się od tego ciasta i będzie rozlatywało się podczas krojeknia.

      A teraz a`propos tortu makowego, o którym pisałaś. Ze składników domyślam się,
      że jest to tzw. makowiec japoński [niektórzy mówią na to szarlotka japońska].
      Ja natomiast pisałam o zastosowaniu ciasta krucho – drożdżowego jako spód do
      tortu makowego, przekładanego [tradycyjnie na święta Bożego Narodzenia] kremem
      orzechowym. Może skorzystasz z tego przepisu?
      Mak z miodem – maku nieco mniej bo 30 dkg - przyrządza się podobnie [chodzi o
      parzenie i mielenie] jak w/w opisie. A dodaje się do niego:
      6 żółtek utartych z 1 szklanką cukru
      zamiast kawałka ciasta drożdżowego ) 4 łyżki bułki tartej
      aromat migdałowy i bakalie
      i na koniec pianę z 6 białek
      Tę masę wykłada się na tortownicę [o śrdnicy 24 cm] wyłożoną papierem. Na dno
      ciasto krucho drożdżowe – wystarczy warstwa ok. 0,5 cm [a więc należy
      przyrządzić go z połowy w/w porcji].
      Piec w temp. 200 st.C ok. 1 godz.
      Po wystudzeniu przekroić na 2 lub 3 warstwy [zależy od wysokości tortu] i
      przełożyć kremem:
      3 jajka całe utrzepać z 1 szkl cukru - „na parze”, aby pozbawić je smaku
      surowych jaj
      Gdy będzie gęsta, a cukier całkowicie się rozpuści - wystudzoną masę jajeczną
      dodać do utartego, miękkiego masła [1,5 kostki].
      Do kremu dodać ok.20 dkg orzechów arachidowych, l

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka