fan_gazety
05.12.03, 10:48
U mnie w domu jestem "odpowiedzialny" za pieczenie gofrów (m. in.
oczywiście...). Lubię to, jak i je jeść, ale... szlag mnie trafia, kiedy
misternie :-) zrobione ciasto (mleko, mąka, jaja, cukier, proszek do
pieczenia, masło, szczypta soli) nawet po baaaardzo ostrożnym podaniu w małej
ilości do gofrownicy, prawie natychmiast w ilości kilku łyżek opuszcza tę
machinę w akompaniamencie róznych dziwnych odgłosów. Może ktoś wie, jak sobie
z tym poradzić?