Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas

19.06.09, 15:29
Witam,

Szukając nowych smaków postanowiłem rozejrzeć się po łąkach i lasach dookoła
(No chyba, że można je gdzieś kupić albo wychodować z nasion). Myślę, że sporo
smacznych roślin straciło na przstrzeni wieków na popularności.

Taki barszcz robi sie dzis z buraków ale przecież kiedyś robiło się z
liści barszczu. Podejrzewam, że kupić ich nie można ale pewnie rośnie
gdzieniegdzie. Ktoś może ma w tej kwestii doświadczenia?

Podobnie Lebioda (Komosa) - jak to można ciekawie przyrządzić? łatwo znaleźć
roślinkę? No i czy nie łatwo z czymś pomylić?

Bardziej popularna pokrzywa - wiem, że młode listki się je ale jak zrobić żeby
nie parzyły? Może ktoś zna jakąś ciekawą potrawę?

Jakieś inne propozycje? Czy znacie jakieś rośliny warte kulinarnej uwagi?

pozdrawiam
Kindofmagic
    • eeela Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 19.06.09, 16:59
      Moja mama robi konfitury z jarzebiny, nie wiem czy to juz sie
      kwalifikuje jako rzadkosc, czy jeszcze nie? Ale sa wspaniale,
      zwlaszcza z maminym pasztetem z krolika :-)
      • desmond108 Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 19.06.09, 17:34
        Ja często używam trybuli ogrodowej zamiast natki pietruszki. Ma
        zbliżony do niej ale delikatniejszy i subtelniejszy smak
        • Gość: ania_m hmmm... IP: *.pools.arcor-ip.net 20.06.09, 23:47
          trybula ogrodowa ma smak zblizony do pietruszki?
          mamy chyba dosc rozbiezne definicje slowa "zblizony" :)
          u mnie w niemczech trybula jest uzwana dosc czesto, w kazdym razie czesciej niz
          w polsce.
          powiedzalabym, ze smakowo jest wersja bardzo "light" swiezego estragonu.
          swietna jest np w cytrynowym beszamelu do gotowanej skorzonery i w zupie.
          ogolnie w odroznieniu od natki pietruszki dobrze jest ja momencik pogotowac, a
          przynajmniej podgrzac w potrawie, aby rozwinela caly aromat.
          • Gość: szmatan Re: hmmm... IP: 91.198.246.* 02.07.09, 10:03
            orzeszki, znajdujące się w owocach buka, mają podobny smak do laskowych - trochę
            mniej intensywny, i są mniejsze. kwalifikuje się?

            PS - pod dużymi bukami nie biwakujcie - w nocy przyjdą na ucztę zwierzęta i nie
            dadzą spać - przerabiałem to kiedyś :)
      • rozyczko Re: mozesz podac przepis na te konfitury? nt 20.06.09, 20:53
        • eeela Re: mozesz podac przepis na te konfitury? nt 21.06.09, 22:48
          Moja mama podawała kiedyś na swoim blogu:

          typowopochlopsku.blox.pl/2009/01/Kulinaria-troche-nie-na-czasie.html
          • rozyczko Re: dzieki :) n/t 23.06.09, 16:58
            • eeela Re: dzieki :) n/t 23.06.09, 18:34
              Z tą jarzębina to wydaje mi się, że kiedys mama mówiła, że dobrze jest ją zebrać
              jak chociaż raz przymrozek chwyci, bo wtedy traci cierpkość. Jak nie ma
              przymrozków to nie wiem - może można zebrać i przemrozić w zamrażarce? Nie wiem,
              może głupoty gadam. Zapytam ją, jak będę w najbliższym czasie z nią gadać :-)
              • rozyczko Re: dzieki :) n/t 23.06.09, 19:18
                wlasnie sie zastanawialam nad tym samym.
                U mnie jarzebiny nie ma, ale u mojej mamy rosnie pod domem. Niestety bede tam
                latem :)
              • bogiemslawiena Re: dzieki :) n/t 01.07.09, 12:33
                A ja zwyczajnie po oczyszczeniu mrożę jarzębinę, rzeczywiście jest
                to potrzebne, by utraciła goryczkę.
              • mrs.t Re: dzieki :) n/t 02.07.09, 09:27

                > Z tą jarzębina to wydaje mi się, że kiedys mama mówiła, że dobrze
                jest ją zebra
                > ć
                > jak chociaż raz przymrozek chwyci, bo wtedy traci cierpkość. Jak
                nie ma
                > przymrozków to nie wiem - może można zebrać i przemrozić w
                zamrażarce? Nie wiem
                > ,
                > może głupoty gadam. Zapytam ją, jak będę w najbliższym czasie z
                nią gadać :-)
                >

                mnie mama eksa nauczyla robic konfiture
                rzeczywiscie, po pozbieraniu jarzebiny wkladam ja do zamrazarki
                mowia ze traci goryczke/

                a potem MNIAM MNIAM
                W zimowe wieczory wyjadam lyzeczka :)
                • upl Re: dzieki :) n/t 29.12.09, 22:12
                  wlasnie kupilam sobie sloiczek jarzebiny - pyszna konfitura do
                  herbaty :-) kiedys moja babcia robila i wlasnie zbierala po
                  pierwszych przymrozkach...
    • bodzia50 Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 20.06.09, 20:21
      Proszę bardzo... tu jest fajna stronka - o każdej roślinie jest
      rozwinięcie z przepisami i tłumaczeniem nazwy z łaciny
      np podbiał pospolity - rozpędzacz kaszlu
      jest co czytać na te wieczory deszczowe
      www.potrawyregionalne.pl/279,Kuchnia_od____kuchni.htm
    • horpyna4 Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 20.06.09, 21:50
      Zdecydowanie odradzam zbieranie barszczu, jeżeli ktoś się zbyt dobrze
      nie zna.
      Istnieją rośliny szkodliwe dla zdrowia, a nawet śmiertelnie trujące,
      spokrewnione z barszczem i trochę do niego podobne. Nie mówiąc o
      słynnym silnie parzącym gatunku samego barszczu (barszcz
      Sosnowskiego).

      Z roślin ogrodowych (ozdobnych) można gotować bulwy topinamburów.
      Fachowo nazywa się to słonecznik bulwiasty.

      Z aromatycznych liści monardy, czyli pysznogłówki, robiono podczas
      wojny namiastki herbaty.

      Co do łobody ogrodowej, to ponoć zrobiła się ostatnio modna w
      Niemczech i można tam kupić nasiona (Gartenmelde).

      A wiele lat temu widziałam książkę o nietypowych dziko rosnących
      jadalnych roślinach. Niestety, nie pamiętam tytułu; była z takiej
      znanej serii o roślinach wydawanej bodajże przez Państwowe
      Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
      • nobullshit Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 21.06.09, 00:39
        Mogę polecić książkę "Polski zielnik kulinarny" autorstwa Barbary i Adama
        Podgórskich.
        Polecam moje wątki z GP:
        O ogóreczniku:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,96770654.html
        O topinamburze:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,90800204,90800204.html
        W ogóle w Galerii jest trochę takich dziwności. Poszukaj według nazw.
        • Gość: ania_m Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.pools.arcor-ip.net 21.06.09, 00:48
          o, ogorecznik :)
          w niemczech, odnosze wrazenie, jest podobnie jak trybula bardziej popularny niz
          w polsce. dodajemy go tu do wszystkich potraw z ogorka/kiem przede wszystkim. i
          do pomidorow z cebulka i koperkiem np.
          • linn_linn Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 21.06.09, 07:37
            Raz zerwalam do wazonika, ale jest strasznie klujacy.
            • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 21.06.09, 11:23

              W dodatku ostatnio znaleziono w ogóreczniku jakies związki
              rakotwórcze. Jak o tym pzreczytałam, przestałam dodawać do potraw,
              ale wyplenić całkowicie się nie dał - rozsiewa się skubany wytrwale.
              Barszczu i innych baldaszkowatych (poza popdagrycznikiem) nie tykam
              bo łatwo pomylić jadalne z trującymi. O pokrzywie było dużo na
              forum - zupa, sos m.in.
              • Gość: ania_m Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.pools.arcor-ip.net 21.06.09, 11:31
                tak? a ja pamietam olej z ogorecznika w kapsulkach. mial byc jakis baardzo
                zdrowotny :)
                a pyrrolicidinalkaloidy (mam nadzieje, ze dobrze spolszczylam), bo tak nazywa
                sie to trujace w ogoreczniku, sa znane od dawna. nie one sa szodliwe, tylko
                produkty przemiany materii powstajace przy ich rozkladzie, czy jakos tak -
                zainteresowanych odsylam do wikipedii i googla. jest ich b. malo i spokojnie
                mozna ogorecznika od czasu do czasu jesc. codziennie raczej tego nikt nie robi :)
                o, i w kwiatach i nasionkach w ogole ich nie ma.
                • moja.kuchnia.bea Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 21.06.09, 11:55
                  W oleju z ogorecznika tych 'Pyrrolizidine alkaloid' nie ma (tylko w 'powietrznych' czesciach rosliny), dlatego nie jest on szkodliwy, wrecz przeciwnie - zaleca sie stosowanie go wlasnie w diecie anty-rakowej.
                  • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 21.06.09, 15:31
                    A, dzięki. Oleju nigdy nie widziałam na oczy :) a zielonych części
                    też rzadko używam, bo są szorstkie.
                    Kwiatuszki podobno nadają się do słodkich wypieków, ale nie
                    próbowałam.
      • marciasek topinambur lubi kozieradkę 11.11.09, 02:17
        albo assafoetidę - niwelują jego wzdymające działanie.

        Ewentualnie może być kminek.
    • Gość: sto kobiet Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: 66.241.143.* 24.06.09, 16:25
      1.a tzw mlecz? - podobno swietny w salatkach ze zwyklym vinegretem

      2. dziki szczaw

      3. dziki bez i glog

      4. na zupe z natki rzodkiewki ktos na forum ogrodniczym podawal
      ciekawy przepis

      5. rzeczona skorzonera

      6. brukiew - ktos ja jeszcze jada?

      7. cos co tu, w Kanadzie, nazywaja swiss chard - podobne do
      wyrosneitego szpinaku z zotlymi albo czerwonymi lodygami albo

      8. kale - po polsku chyba jarmuz - niezbyt popularna roslina (poza
      dekoracja stolu)

      9. okra - pewnie trzeba troche zachodu, zeby wychodowac z nasion w
      Polsce, ale w okolicach Toronto sie da, to czemu nie w macierzy

      10. albo rozne rodzaje "bitter mellon" odmian chinskich i
      indyjskich - cudowne warzywo i ma wlasciwosci lecznicze - wspomaga
      leczenie cukrzycy

      11. bok-choy - chinskie kapustowate warzywko

      12. dlugie, metrowe zielone fasolki (tak jak szparagowe tylko ze "z
      metra";)

      13. Nasiona hemp, czyli konopii indyjskich, fantastyczne do salatek
      i bez niczego, ale ich chyba w Polsce nie mozna uprawiac
      • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 24.06.09, 21:27

        Punkt 7. to boćwina, niegdyś popularna wśród ogródkowiczów,
        uprawiałam i ja. A skoro już jesteśmy przy tym, to i głąbiki
        krakowskie i kardy i mniszek w odmianie jadalnej o delikatniejszych
        liściach które wszak i tak mozna i należy blanszować np przykrywając
        czymś lub okopując.
        • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 24.06.09, 22:10

          Znalezisko z sieci:
          www.jeanbos.com.pl/recepty/kwiaty_jadalne.htm
          • jacek1f Eeelu, dobrze kompinujesz z jarzebiną... 25.06.09, 08:55
            Mozna nie czekac razem z ptasią klientelą na pierwszy przymrozek, który scukrza i ściaga i marszczy owocki. Jak w pełnym rozwoju owoce są to mozna zebrać i jak z aronią - do zamrażarki. Potem przerabiać.
            • eeela Re: Eeelu, dobrze kompinujesz z jarzebiną... 29.06.09, 22:48
              Super, dobrze wiedzieć :-) Bo mamy oczywiscie zapomniałam zapytać - jakoś się
              namnozyło ważniejszych spraw do obgadania :-)
        • Gość: sto kobiet Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: 66.241.143.* 25.06.09, 18:52
          bocwina, kocia nozko? naprawde? nigdy bym na to nie wpadla ;) bo u
          mnie w domu bocwina nazywano nac burakow, ewentualnie chlodnik z
          naci burakow...
          pozdr,
          S.
          • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 14:31
            Gość portalu: sto kobiet napisał(a):

            > bocwina, kocia nozko? naprawde? nigdy bym na to nie wpadla ;) bo u
            > mnie w domu bocwina nazywano nac burakow, ewentualnie chlodnik z
            > naci burakow...
            > pozdr,
            > S.

            Bo te nazwy są stosowane zamiennie, ale zdaje się poprawnie nać
            buraków to botwina/botwinka, a boćwina to burak liściowy.
            Miałam w ogródku toto jakieś 20 lat temu, ale niespecjalnie mi
            smakowało, z resztą nie jestem jakąś wielką amatorką buraków, może
            dlatego.
            • moja.kuchnia.bea Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 14:38
              Bocwina / mangold to wlasnie burak lisciowy :
              pl.wikipedia.org/wiki/Burak_liściowy
              Tutaj (CH) to jest akurat dosyc popularne warzywo, ktore mozna przygotowac na wiele sposobow : tarty, zapiekanki, zupy, 'kotleciki', itd.
          • sappone Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 15:45
            Botwina to nać buraka ćwikłowego, tudzież zupa z niego uczyniona. Boćwina zaś to
            burak liściowy.
            Serio.
    • Gość: ania Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.raciborz.vectranet.pl 29.06.09, 21:04
      Widziałam kiedyś na włoskim targu skrzynki pełne kwiatów cukinii - dobre do sałatek :-) Kwiaty nasturcji zresztą też. Z opowiadań babci wiem, że pokrzywa i mlecz w czasie II wojny światowej zastępowały ludziom w codziennym jadłospisie "szlachetniejsze" rośliny.
      • titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 11:53
        Nasiona nasturcji sa swietne marynowane "a'la kapary".
    • titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 11:50
      Od barszczu lepiej trzymac sie zdaleka, bo powszechnie wystepujace
      gatunki sa toksyczne lub trujace.
      Pokrzywe przed urzyciem blanszuje sie wrzatkiem. Nie trzeba jesli
      sie ja dusi lub gotuje.

      Ja zazwyczaj urzywam:
      -pokrzywe (tak jak szpinak) najczesciej jako sos do ryby lub dodatek
      do jajecnicy
      -loboda, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek, roszpunka - dodatek do
      salatek
      kwiatostany mniszka (napar z cukrem, tzw. "miod z mniszka")
      -babke lancetowata - smazona w ciescie
      Przymierzam sie do marynowania pedow i kwiatostanow (pakow) lobody
      (moga byc tez gotowane, jak szparagi).
      • titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 11:55
        Ach i jeszcze trybula ogrodowa, ale mialy byc dzikie a ja ja mam w
        doniczce.
      • marciasek wino mniszkowe 11.11.09, 02:21
        teściowie takie cudo pędzą, z kwiatów czarnego bzu zresztą też - oba pyszne
    • bogiemslawiena Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 12:34
      Jak masz ochotę na lebiodę, zapraszam do mojego ogrodu. Nie umiem
      sobie z nią poradzić...

      kindofmagic napisał:

      > Witam,
      >
      > Szukając nowych smaków postanowiłem rozejrzeć się po łąkach i
      lasach dookoła
      > (No chyba, że można je gdzieś kupić albo wychodować z nasion).
      Myślę, że sporo
      > smacznych roślin straciło na przstrzeni wieków na popularności.
      >
      > Taki barszcz robi sie dzis z buraków ale przecież kiedyś
      robiło się z
      > liści barszczu. Podejrzewam, że kupić ich nie można ale pewnie
      rośnie
      > gdzieniegdzie. Ktoś może ma w tej kwestii doświadczenia?
      >
      > Podobnie Lebioda (Komosa) - jak to można ciekawie przyrządzić?
      łatwo znaleźć
      > roślinkę? No i czy nie łatwo z czymś pomylić?
      >
      > Bardziej popularna pokrzywa - wiem, że młode listki się je ale jak
      zrobić żeby
      > nie parzyły? Może ktoś zna jakąś ciekawą potrawę?
      >
      > Jakieś inne propozycje? Czy znacie jakieś rośliny warte kulinarnej
      uwagi?
      >
      > pozdrawiam
      > Kindofmagic
      • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 14:33
        bogiemslawiena napisała:

        > Jak masz ochotę na lebiodę, zapraszam do mojego ogrodu. Nie umiem
        > sobie z nią poradzić...
        >

        Spróbuj zrobić tak jak szpinak albo dodawać do zupy jarzynowej,
        zawiera sporo przyswajalnej krzemionki, więc dobra na włosy,
        paznokcie i coś tam jeszcze.
    • upl Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 12:44
      młode kłącza paproci
      pycha ale z tego co wiem to pracochłonne
      mniszek lekarski - jadalne sa mlode liscie - salatka
      i kwiaty ale trzeba je moczyc
      liscie chryzantemy - japonskiej odmiany - bardzo dobre w tempurze
      • Gość: joanna Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.yamana.com 01.07.09, 17:22
        upl - mlode klacza paproci - przygotowanie nie wymaga zadnego
        wysilku. i sa pyszne, to prawda. (ja stosuje do wzbogacania
        roznych potraw takich jak gulasz na przyklad.
    • Gość: botanik z pasji Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 12:50
      Pomysl super dla znawcow roślin. Gorzej z tymi co im sie wydaje ze
      znaja. Mnostwo roślin jest trujacych (np. jarzebina przed
      przemrozeniem) lub parzacych lub mocno alergizujacych. Przed
      wlozeniem do paszczy dobrze sie zastanowcie. I NIE JEDZCIE
      BARSZCZU - roslinki
      • Gość: tinki Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.chello.pl 01.07.09, 14:13
        no barszczu sosnowskiego albo mantegazziego lepiej nie... ale barszcz zwyczajny nie truje ani nie parzy i rzeczywicie kiedyś tam robili z niego jakąś polewkę. ale to tak jak z grzybami - trzeba wiedzieć, co się zrywa.
        • Gość: titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.botany.gu.se 01.07.09, 19:57
          Barszcz zwyczajny jak najbardziej truje. Ale glownie niedojrzale
          owoce. Mlode pendy i liscie mozna (ponoc!) zbierac bespiecznie...
    • Gość: mik Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 13:13
      Nie mylić boćwiny z botwiną! :))
    • Gość: rolnik Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 13:28
      Jak rozpoznać? To proste
      Obserwujesz krowę i sam skubiesz to co ona.
      • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 14:35
        Gość portalu: rolnik napisał(a):

        > Jak rozpoznać? To proste
        > Obserwujesz krowę i sam skubiesz to co ona.

        Jesienią na pastwiskach widać nietknięte starce, choćby obok nich
        trawa była wyjedzona do cna.
    • wyleczony-z-platfusa Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 13:28
      kindofmagic napisał:

      > Jakieś inne propozycje? Czy znacie jakieś rośliny warte kulinarnej uwagi?
      >
      tia.... konopie:) mozna je uzywac wielotorowo :) jako posypka do
      ciasteczek,mozna zrobic nalewke, zupe, mozna wreszczie wypalic w lufce albo
      wiaderku XDDDDDD
    • mmagi zapomniałes o mleczu:)) nt 01.07.09, 14:22

      • wyleczony-z-platfusa Re: zapomniałes o mleczu:)) nt 01.07.09, 21:23
        mmagi napisała:
        + bieluń i rózne grzybki uwazane przez mugoli za zgoła trujace :PPP
        >
      • salsadura Re: zapomniałes o mleczu:)) nt 02.07.09, 01:26
        Wczoraj w "gościach" piłam pyszne wino z mniszka.Nie pytajcie,jak
        robione,bo nie mam pojęcia:(.Zgadywałam z czego i do głowy by mi nie
        przyszło,że to mlecz.Piękny,jasnobursztynowy kolor,rewelacyjny smak.
    • marta.r.8.5 Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 14:26
      Z pokrzywy można wycisnąć sok do picia, jest bardzo zdrowy, ale nie koniecznie
      smaczny
      • miss_coco a chmiel jedliscie kiedys ? 01.07.09, 15:29
        Wiosenny rarytas w Belgii (ale pewnie nie tylko tutaj..?), w smaku
        przypomina szparagi: mlodziutkie klacza chmielu. Sezon zaczyna sie
        przewaznie w czerwcu a konczy w kwietniu.
        Patrz link


        • kocia_noga Re: a chmiel jedliscie kiedys ? 01.07.09, 21:02
          miss_coco napisała:

          > Wiosenny rarytas w Belgii (ale pewnie nie tylko tutaj..?), w smaku
          > przypomina szparagi: mlodziutkie klacza chmielu. Sezon zaczyna sie
          > przewaznie w czerwcu a konczy w kwietniu.
          > Patrz
          link
          >

          >

          Pierwsze słyszę:) ale z tym będzie problem, bo skąd wziąć kłącze
          chmielu?
          • Gość: mimi Re: a chmiel jedliscie kiedys ? IP: 212.160.148.* 23.07.09, 16:13

            zaprzyjaznic sie z jakims chodowca :-)
        • bene_gesserit Re: a chmiel jedliscie kiedys ? 23.07.09, 16:32
          miss_coco napisała:

          > Wiosenny rarytas w Belgii (ale pewnie nie tylko tutaj..?), w
          smaku
          > przypomina szparagi: mlodziutkie klacza chmielu. Sezon zaczyna
          sie
          > przewaznie w czerwcu a konczy w kwietniu.

          Nie tylko w Belgii.
          Mlode kłącza chmielu jadali Slowianie i Rzymianie. Na surowo albo
          gotowane jak szparagi.

          Chmiel w wielu miejscach rosnie dziko. Warto sie rozejrzec :)
      • horpyna4 Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 16:55
        A z perzu można robić piwo. Ponoć jest lecznicze.
        Jak ktoś nie wie, co robić z wykopanymi w ogrodzie kłączami, a nie
        były traktowane chemią, to niech sobie wygugla "piwo z perzu".
        • kocia_noga Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 21:07
          horpyna4 napisała:

          > A z perzu można robić piwo. Ponoć jest lecznicze.
          > Jak ktoś nie wie, co robić z wykopanymi w ogrodzie kłączami, a nie
          > były traktowane chemią, to niech sobie wygugla "piwo z perzu".

          W czasach głodu ludzie męli perz na mąkę i używali do wypieków.
    • asdaa Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 17:16
      na przeziębienie:
      - młode pędy sosny (długości do 2,5 cm zbierane w okolicy 1 maja) zmiażdżone z
      dużą ilością cukru lub miodu, przechowywane przez cały rok w chłodnym miejscu.
      Oczywiście najpierw trzeba je oczyścić z robactwa, co jest baaaardzo pracochłonne;
      - sok z czarnego bzu (należy odrzucić owocniki zielone i czerwone, są trujące,
      sporządzany jak każdy tego typu wyrób, polecam zimą do herbaty.
    • Gość: pannamarta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.hsd1.mn.comcast.net 01.07.09, 18:12
      Nie wiem jak w Polsce ma sie rynek zdrowej zywno$ci obecnie - ja
      mieszkam od lat w USA, obecnie w Krainie Wielkich Jezior. Tutaj
      bardzo popularne sa sklepy z naturalnymi produktami z okolicznych
      pol i lasow: pedy paproci, rozmaite "zielska", ktorych nigdy w
      Polsce nie jadlam(mam problem czasem z przetlumaczeniem nazw, co
      wskazuje, ze pewnie one nie sa popularne w naszej szeroko$ci geo.)
      Ulubione:
      1.mustard greens
      2.rozmaite czardy (green,orange,rainbow itd...chard)
      3.cale
      4.collard (jeszcze niedawno pozywienie glownie niewolnikow z
      Poludnia)
      Wspolna cecha - duze, jedrne, li$cie, nie takie jak w
      salacie;bardziej juz podobne w fakturze do buraczenej botwiny, wiec
      trzeba je zblanszowac (albo duszone z czosnkiem, cebulka-pycha!)
      Przebogate w blonnik i zelazo (im ciemniejsza zielen, tym wiecej
      zelaza). Te zielska w kombinacji z niezliczona ilo$cia fasoli
      roznych ksztaltow i rozmiarow(ogromny wybor!)w pelni zastepuja mi w
      diecie mieso, ktorego nie jemy w domu.
      Tegoroczna wiosenna nalewka - juz niestety pochlonieta - li$cie
      mleczu z odrobina miodu...
      Inne pyszno$ci warte wzmianki: pokrzywa jest $wietna - mozne ja
      przerobic w tabouli, poza tym dziki czosnek - troche jak dymka z
      jadalnymi pedami, brukiew. Lato, choc tutaj krotkie, ma tyle
      wspanialo$ci do zaoferowania!

      • Gość: titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.botany.gu.se 01.07.09, 19:48
        chard - to po prostu botwina lub mangold
        mustard greens - to liscie gorczycy (tej brazowej), taka wyrosnieta
        zezucha ;)
        cale - to odmiana kapusty, jarmuz (osobiscie uwazam, ze obrzydliwy,
        ma wiecej goryczki niz szpinak ;)
        collard - to tez kapusta, a wlasciwie rozmaite jej dzikie krzyzowki
        ktorym nie dane bylo wyroznic sie zbitymi lismi (kapusta glowiasta),
        dusymi kwiatostanami (kalafior i brokul) czy zgrubialam ladyga
        (kalarepa). Zreszta liscie tej ostatniej tez chyba pod "collard"
        podpadaja...
        Wlasciwie wszystko do dostania w Polsce, choc nie koniecznie w
        sklepie...
        • Gość: titta Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.botany.gu.se 01.07.09, 19:54
          Glodna sie zrobilam...;)
          Ale mam prawie pod oknem (w pracy) poletko z ekspozycja warzyw. Moge
          sie przejsc i zajrzec czy cos rzadkiego czasem tam nie rosnie.
    • Gość: lawinia Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 19:24
      1. znajoma opowiadała jak u niej w domu maczali kwiaty czarnego bzu
      w cieście naleśnikowym i podobno taaakie fajne-ja jakos nie mogłam
      sie przekonać.
      2. Syrop sosnowy babciny- faktycznie smaczny i zdrowy do momentu jak
      we wielkim słoju znalazłam ogromną liszkę-babcia do dziś twierdzi ze
      to była gałazka :P
      3. Taki cis -trujący szalenie-kto by pomyslał- czerwone osłonki
      owowców-bez twardej pestki są nawet smaczne. Przez lata mama
      pilnowała żeby któreś z dzieci sie nie skusiło na czerwone owoce.
      Jak podrosłam i poczytałam to z pełną odpowiedzialnością
      posmakowałam... no i dobre :)
      4. W drodze do szkoły co roku rozbryzgiwały sie paskudne granatowe
      jagody na jezdni-dopiero jako stara absolwentka wyczaiłam że to
      morwa i też mniam.
      5. Dziki szczaw na łąkach-nadal spotykany-zupa pychota
      6. Macierzanka w wieku 8-9 lat kojarzyła mi się głównie z paskudnymi
      syropami na gardło-dziś sama to susze w lecie i zapach niesamowity.
      7. i już wiecej nie pamiętam...
      8. a nagietek jeszcze, dziko nie wiem czy rośnie, ale jest
      niesamowity, jakies napary, maseczki, cuda niewidy i przede
      wszystkim super dodatek do earl greya.
      9. liście wiśni i czarnej porzeczki dodawane po kilka do słojów z
      kiszonymi ogórkami-normalnie niebo w gębie....
      eh
      • drzazga1 Kwiaty bzu czarnego w ciescie 02.07.09, 00:06
        Kwiaty bzu czarnego w ciescie sa pycha, ale ciasto "nalesnikowe"
        (jajko, maka, szczypta soli, 2-3 lyki cukru) musi byc robione na
        piwie (ew. piwo z woda pol na pol) i bardzo rzadkie.

        Zanurzamy w tym kwiatostan bzu (musza byc swieze, podwiedniete
        gorzej wychodza) trzymajac za ogonek, potem pozwalamy, zeby nadmiar
        ciasta sciekl (ja troche pomagam uderzajac lekko o scianki miski) i
        zrecznym ruchem zanurzamy we wrzacym oleju "stawiajac" kwiatostan
        ogonkiem do gory.
        Caly myk polega na tym, zeby natychmiast po zanurzeniu w oleju
        poruszac kwiatostanem caly czas trzymajac za ogonek i przyciskajac
        lekko do dna patelni, tak, zeby poszczegolne kwiatki pooddzielaly
        sie od siebie - jesli bedziemy smazyc jedna bule sklejona ciastem to
        wyjdzie surowawe w srodku i niespecjalne w smaku, a jezeli uda nam
        sie poodzielac to otrzymamy chrupiace kuleczki na ogonku do
        trzymania, swietne do piwa.

        Jak sie pooddzielaja to zostawiamy do dosmazenia na ciemnozloto
        (szybko idzie) i preparujemy nastepny kwiatostan. Oleju na patelni
        ma byc tyle, co do smazenia racuchow, a nie nalesnikow.

        Jadalne jak najbardziej sa owoce fuksji, szczegolnie odmiana w
        formie krzaka, dorasta do calkiem sporych rozmairow, kwiatki ma dosc
        drobne, ale duzo ich i sa intensywnie zabarwione (ciemny fuksjowy i
        fioletowy kolor), krzak sciety do poziomu gruntu odrasta wnastepnym
        roku, owoce sa owalne, dlugosci ok. 2 cm, dojrzale przypoominaja w
        smaku melona, ale sa miekkie i maja w srodku drobniutkie pesteczki.

        Nie wiem, czy w Polsce ta fuksja roznie w gruncie - na ile jest
        mrozoodporna, ja jadlam jej owoce w Irlandii, nawiasem mowiac
        miejscowi nie maja pojecia, ze to jadalne i dobre.

        Nie wiem jak dokladnie przedstawia sie jadalnosc odmian typowo
        ozdobnych, ale jadlam tez owoce z fuksji doniczkowych i zyje:), ale
        te "dzikie" lepsze.
        • salsadura Re: Kwiaty bzu czarnego w ciescie 02.07.09, 00:46
          Ja polecam w ten sam sposób smażone kwiaty akacji.Wiem,że jeszcze za
          wcześnie,ale "w sezonie" naprawdę pycha.Do cukinii dobiorę sie
          jeszcze w tym,lub na początku przyszłego tygodnia.Myślę,że będą w
          sam raz do jedzenia:).
          • Gość: kulamżółwia Re: Kwiaty bzu czarnego w ciescie IP: *.xdsl.centertel.pl 02.07.09, 22:12
            z kwiatów dzikiego bzu wspaniały napój który można przechowywać cały
            rok, znam pod nazwą "bazga", już dokładnie nie pamietam jak się
            robi, trzy dni w przegotowanej zimnej wodzie trzyma się kwiaty,
            potem cedzi przez płótno, dodaje kwasku(nie wiem ile) i cukru tyle,
            ze już dalej się nie rozpuszcza. Ten syrop potem mieszać z wodą,
            wspaniały
    • Gość: ichi51e Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.acn.waw.pl 01.07.09, 21:12
      Barszczyk to z buraka, botwinka jest z lisci mlodego buraczka - akurat
      sie sezon skonczyl wiec nie wiem czy gdzies dostaniesz... jak dynia
      wiosna, czy szparag w zimie, prawie nie dostepne po za sezonem :P
      • kamila.wil Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 21:19
        nie jestem pewna czy już ktoś podal odp, ale żeby pokrzywa nie parzyła trzeba ją
        sparzyć w gorącej wodzie - i do salakti ;)
        • Gość: Stefan e-fan Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.chello.pl 02.07.09, 11:30
          No! A ja też słyszałem, że miejsce po oparzeniu pokrzywą też trzeba sparzyć
          gorącą wodą - zaraz przestanie parzyć :-))))))

          sorki - nie mogłem się powstrzymać... :-)))))

          kamila.wil napisała:

          > nie jestem pewna czy już ktoś podal odp, ale żeby pokrzywa nie parzyła trzeba j
          > ą
          > sparzyć w gorącej wodzie - i do salakti ;)
    • pinkcake Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 01.07.09, 21:51
      To ja polecam świeżo zebrany zbiór przepisów z jadalnych kwiatów:)
      • Gość: agiatami kwiat cukini IP: *.instalnet.com.pl 01.07.09, 23:18
        w ciescie nalesnikowym. trzeba pamietac o wycieciu precikow i koncowki kwiatu bo gorzka.
        w ksiazce o 100 roslinach najzdrowszych do jedzenia - tytul byl mniej wiecej taki:) byla roslina "nac ????? bialej" rolnicy to sieja na poplon,pasze chyba. roslina ta ma kwiatki biale lub zolte.
        i co to jest:)
        gotowane liscie da sie zjesc :)
        • drzazga1 Re: kwiat cukini 02.07.09, 00:08
          Sa bardzo popularna potrawa na poludniu Francji, mozna kupic w
          budkach z jedzeniem np. na targowisku:), ciasto jest bardzo zolte,
          ale nie wiem, z czego robione.
    • Gość: postitnote Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: 85.222.87.* 02.07.09, 06:33
      pyszne kwiaty czarnego bzu maczane w cieście naleśnikowym i smażone.
      Mniam
    • Gość: dana Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.09, 22:11
      pokrzywe
      po
      prostu drobno posiekaj
      super jest makaron z pokrzywy ! pokrojona pokrzywe maka
      przenna,jajko. podaj z sosem pomidorowym na bialym TALEZU.smacznego!
    • linn_linn Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 11.11.09, 07:17
      Najlepsze sa polne szparagi: jesli ma sie do nich dostep.
      • Gość: asia Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.leed.cable.ntl.com 11.11.09, 19:20
        Kwiatki nasturcji sa pyszne, smakuja jak rzezucha.
    • Gość: paniena Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas IP: *.range86-156.btcentralplus.com 05.01.10, 03:27
      deren - smaczny dojrzaly na surowo, ale na pewno nadaje sie na nalewke, tarnina
      rowniez, ale po przemrozeniu (tak jak jarzebina).

      Liscie winorosli jako skladnik 'golabkow' - greckie dolmadakia.

      mniszek jest super wiosna na surowke, warto przykryc na kilka dni czarna folia
      albo doniczka, zeby go wybielic, nie bedzie gorzki.

      wczesniej wspomniane kwiaty akacji lub czarnego bzu w ciescie nalesnikowym -
      niebo w gebie!

      pyszny jest sok z czarnego bzu, zmieszany na przyklad z gruszkami ulegalkami,
      nie ma niestety dokladnego przepisu, ale zdaje sie pochodzi on z tej ksiazki z
      wydawnictw Lesnych.

      polecam strone
      www.wildmanwildfood.co.uk/pages/plants.htm

    • lashqueen Re: Jadalne, mniej popularne rośliny wokół nas 09.01.10, 11:53
      Dopisuje jeszcze lubin, tutaj na zdjeciu.
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2113994,2,1,lubin.html
      Troche pisze o nim na blogu
      italia-od-kuchni.blogspot.com/
Pełna wersja