Wok w warunkach domowych

20.06.09, 08:57
Czy jest jakiś sens używania tego ustrojstwa na zwykłym palniku gazowym/
płycie grzewczej? Wiem, że Azjaci używają woka na specjalnej kuchni z otworem,
w który wkłada się go częściowo po to, żeby uzyskać bardzo wysoką temperaturę
i to jest główna zaletą tej patelni. Widziałam w m.in w Ikei jakieś woki, ale
zastanawiam się, czy kupienie tego i stosowanie na zwykłej kuchence (gdzie
przecież nie da sie uzyskać optymalnej temperatury) nie mija się z celem?
    • stonoga150 Re: Wok w warunkach domowych 20.06.09, 09:17
      Uzywam woka na zwyklej kuchence gazowej, od dobrych paru lat i jestem bardzo
      zdowolona.
      • Gość: gościa Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 09:34
        Temat woka wypływa cyklicznie co kilka miesiecy.Prawdziwy wok jest jednego
        typu-naczynie żelazne ,recznie klepane z blachy o okreslonej grubości,ale
        klepane w taki sposób,że na dnie blacha jest najgrubsza,idąc w kierunku
        brzegów jest najcieńsza.Przy okazji nadawany jest mu kształt o określonych
        kątach uniesienia brzegów.
        Jesli masz takie urządzenie możesz z niego korzystać jak z prawdziwego
        woka,oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego palnika gazowego gdzie
        płomienie obiegaja wok gdzieś do 2/3 jego wysokości.
        Jak tego nie masz możesz sobie urządzenie wokopodobne podarować.
        To zawalidroga,w której nie uzyskasz tego,czego od woka należy oczekiwać.Kup
        sobie spory rondel,klasycznego kształtu i zapewniam Cię,że będzie on
        bardziej przydatny.
        Poszukaj w internecie opisów prawdziwych woków.
        • nexstartelescope Re: Wok w warunkach domowych 20.06.09, 09:48
          No właśnie, to mnie nurtuje - jak odróżnić prawdziwego woka, który spełnia swoją
          funkcję od urządzenia wokopodobnego. Dzięki za radę.
          • jacek1f najprosciej, to stawiajac wok na prostej 20.06.09, 09:57
            powierzchni:-))

            Prawdziwy sie przechyli bo nie ma plaskiego dna, tylko wypukle do otworu pod palniki.
            Inne wokopodobne - to kuchenek elektrycznych, indukcji nawet (sic) maja speclane plaskie dno, jak nowoczesne garnki... Jest to IMO inna forma poczciwej patelni lub wlasnie duzego rondla.
          • stonoga150 Re: Wok w warunkach domowych 21.06.09, 17:57
            Ja uzywam czegos takiego:
            www.amazon.co.uk/Heavy-Gauge-Carbon-Steel-34cm/dp/B000P5Q4BO/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=home-garden&qid=1245599740&sr=1-1
      • nexstartelescope Re: Wok w warunkach domowych 20.06.09, 09:47
        stonoga150 napisała:
        > Uzywam woka na zwyklej kuchence gazowej, od dobrych paru lat i jestem bardzo
        > zdowolona.

        Ale czy sprawdza się do przepisów typowo orientalnych, tzn, czy da radę
        przygotować na nim potrawę w 3-5 minut? I nie jest surowa ani rozgotowana?

        • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 20.06.09, 11:52
          sprawsza sie

          trudno osiagnac efekt "przywedzenia" potrawy, charakterystyczny dla
          kuchni chinskiej ale cala reszta jest ok

          uzywam woka codziennie - na zwyklek kuchence, potrawy przygotowuje w
          ciagu kiku minut i nie sa surowe
        • stonoga150 Re: Wok w warunkach domowych 22.06.09, 22:34
          Wlasnie potrawy orientantalne w woku tym przygotowuje. Nie jestem jednak w
          stanie stwierdzic, jak wychodzi mieso czy ryba, jako ze jestem wegetarianka.
      • Gość: baba Re: Wok w warunkach domowych IP: *.acn.waw.pl 21.06.09, 00:32
        ja też używam woka/prawdziwego chińskiego,kutego z małym
        spłaszczeniem dna/Mam też żeliwny z płaskim spodem a wnętrzem
        kulistym.Używam ich do smażenia w głębokim tłuszczu ryb i
        mięsa,tempury,do potraw chińskich,do gotowania na parze,do robienia
        sosów,czyli do tego do czego używa się woka.Nie uważam go za
        zawalidrogę,a bardzo przydatny sprzęt.Owszem przydałby mi sie palnik
        pierścieniowy,ale kuchenka jeszcze jest ok,więc smażę po prostu
        mniejsze porcje warzyw,tak,żeby temp. nie spadła i już.Zaden rondel
        nie zastąpi woka.
        • Gość: gościa Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 05:24
          Przy tak postawionej tezie,że używasz woka "do tego,do czego używa się woka"
          śmiem twierdzić,że każdy rondel zastąpi to niepraktyczne naczynie. Po prostu
          musisz wiedzieć DLACZEGO używa się woka,skąd jego kształt i konstrukcja
          • Gość: baba Re: Wok w warunkach domowych IP: *.acn.waw.pl 21.06.09, 11:48
            ja wiem,ale kogoś kto Nigdy nie używał woka i generalnie jest
            przeciw nie przekonam.Wok sprawdza się u praktyce,smaży i gotuje się
            w nim zupełnie inaczej niż w każdym rondlu,ale o tym mogę rozmawiać
            z kimś,kto używa woka i sam się o tym przekonał/czas smażenia,smak
            potraw itd/.No i jeszcze jedno lubi gotować.
          • Gość: baba Re: Wok w warunkach domowych IP: *.acn.waw.pl 21.06.09, 11:55
            No i jeszcze jedno.Wok,to czasza,czyli ilość tłuszczu jakiej używasz
            np. smażąc w nim tempurę jest dużo mniejsza niż przy smażeniu w jak
            piszesz każdym rondlu,bo ten jest walcem.to troche matematyki,ale
            dobrze czasami wykorzystać wiedzę w kuchni.Czy mam dokładniej i
            dosadniej wytłumaczyć nieznającej tematu przeciwniczce woka
            • Gość: gościa Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 13:41
              jesli nie masz prawdziwego żelaznego kutego woka,jesli nie masz stosownego
              pod nim paleniska(może być gazowe) nigdy nie uzyskasz dla potraw takich
              warunków jakie uzyskują chińczycy.
              Reszta to badziewie,które możesz zastąpić o wiele wygodniejszymi rondlami
              czy garnkami.
              • senin1 Re: Wok w warunkach domowych 21.06.09, 14:04


                idac tokiem Twojego rozumowania nie powinnismy tez robic pizzy, piec
                chleba grilowac miesa na gazowym grillu (bo najlepszy
                drewniany),zdecydowanie nie nalezaloby tez przyrzadzac tandoori,
                itp.

                w mnie jakosc gotowania nie tylko od warunkow zalezy :))
                zreszta nawet majac optymalne warunki do uzywania woka zawsze
                narazic mozna sie na niewypal : ze wzgledu na skladniki, ze wzgledu
                na nieopanowanie techniki, ze wzgledu na brak wyczucia smaku ....

                palnik do woka jest tylko jedna zmienna w tym rownaniu ... i uwierz
                mi, nie taka znowu najwazniejsza - gotuje w woku od 20 lat, nie
                zawsze mialam odpowiedni palnik, jedzenie wychodzilo bardzo
                porownywalne, jedyne czego sie nie da osiagnac to : ow
                podwedzony/przydymiony smak tak charakterystyczny dla niektorych
                potraw

                zreszta przyrzadzenie char kway teow, czy pad thai naprawde nie
                wymaga az takiego rygoru

                no i co bedziemy sie oszukiwac - nie jest latwo, nawet najbardziej
                wprawionemu kucharzowi nie-Chinczykowi (zwlaszcza jesli jest
                amatorem) przyrzadzic te oryginalnie smakujaca chinszczyzne

                woki ze stali weglowej sa ogolnie dostepne w sklepach, sa tez te
                zeliwne, ale nawet Chinczycy takich ciezkich rzadko uzywaja (w
                kazdym razie ci, ktorych ja znam )

                oczywiscie ze o teflonie nalezy zapomniec ;)
                • Gość: gościa Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 14:45
                  sama sobie odpowiedziałaś-nie to palenisko,nie ten żar,nie ta ręka
                  Chińczyka,nie ten teflon itd. Ja nie przeczę,że w woku można
                  gotować,smażyć,ale twierdzę,ze to samo acz znacznie wygodniej można
                  osiągnąć w garnku,rondlu czy patelni. Tak samo jak mozna kapustę kisić w
                  beczce plastikowej,ale ta z dębowej beczki jest lepsza.Tak samo inaczej
                  smakują wędliny wędzone tradycyjnie, chleb pieczony na zakwasie i liściach
                  chrzanowych w opalanym drewnem piecu,prosiak pieczony całą noc w stygnącym
                  piecu chlebowym,a nie w gazowym piekarniku,rosół gotowany 4-5 godzin,a nie
                  godzinę dwie itd. O woku napisano w internecie tysiące wypowiedzi.
                  Wiele z nich kończyło sie stwierdzeniem-wyniosłam to dziadostwo do
                  piwnicy.Do woka potrzeba dziesiatki lat doświadczeń , w dodatku
                  przekazywanych z pokolenia na pokolenie by zyskac wiedzę w czym smażyć,czym
                  podlać,gdzie dane warzywo ułożyć,jak długo je smażyć czy gotować,jaką
                  temperaturę utrzymywać na dnie a jaką na krawędziach,kiedy co włozyć w
                  jakiej kolejności itd.Brak tej wiedzy powoduje tylko śmieszne ruchy z naszej
                  strony,a i tak nie uzyskujemy oczekiwanego efektu.W dodatku uzyskujemy
                  misz-masz smakujący jedynie przyprawami i sosem sojowym.I najśmieszniejsze w
                  tym wszystkim jest to,że na siłę chcemy odwrócić pryncypia. Mając możliwość
                  kupienia porządnego rondla silimy się na egzotykę,gdy tymczasem wok i
                  technika gotowania na nim powstały z biedy-jeden garnek na całą chińską
                  rodzinę zastępuje nasze komplety,pali sie pod wokiem byle czym,używa się
                  mało tłuszczu i mało mięsa,używa się warzywa rosnące za oknem.A że
                  potrawa smakuje inaczej to nas podnieca-szkoda,że nie przejmujemy od
                  Eskimosów tradycji jedzenia surowej wątroby foczej,tłuszczu
                  wieloryba,suszonego na mrozie surowego mięsa z morsa,a od Papuasów jedzenia
                  na surowo pasikoników ,szarańczy i larw owadów.
                  • senin1 Re: Wok w warunkach domowych 21.06.09, 15:08
                    Brak tej wiedzy powoduje tylko śmieszne ruchy z nasze
                    > j
                    > strony,a i tak nie uzyskujemy oczekiwanego efektu.W dodatku
                    uzyskujemy
                    > misz-masz smakujący jedynie przyprawami i sosem sojowym.I
                    najśmieszniejsze w
                    > tym wszystkim jest to,że na siłę chcemy odwrócić pryncypia. Mając
                    możliwość
                    > kupienia porządnego rondla silimy się na egzotykę,gdy tymczasem
                    wok i
                    > technika gotowania na nim powstały z biedy-jeden garnek na całą
                    chińską
                    > rodzinę zastępuje nasze komplety,pali sie pod wokiem byle
                    czym,używa się
                    > mało tłuszczu i mało mięsa,używa się warzywa rosnące za oknem.


                    czy Ty mialas/masz jakies doswiadczenie gotowania w woku

                    czy tylko przywolujesz to co napisano w Internecie :)?

                    swoja droga to co napisalas w swoim blyskotliwym podsumowaniu kuchni
                    chinskiej - "biedna" kuchnia : malo miesa, malo tluszczu, duzo
                    warzyw - brzmi jak bardzo 'trendi' porada dietetyka ..czyz nie jest
                    to ostatnio zalecany sposob odzywiania...:)

                    mnie osobiscie bardzo , w zwiazku z powyzszym, ta kuchnia odpowiada
                    (tudziez inne azjatyckie), a wok pasuje mi ze wzgledu na wygode
                    uzycia (tak, tak)i wielostronnosc zastosowania - w mojej kuchni
                    sprawdza sie na 102
                    • Gość: gościa Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 15:36
                      sprawdza ci się - no i szczęść Boże...
                      • nexstartelescope Re: Wok w warunkach domowych 21.06.09, 16:59
                        O raju, nie chciałam wywołać burzy, nie jestem pod tym względem jakąś konserwą,
                        chciałam się tylko dowiedzieć, czy warto kupić wok i jaki :) Chodzi mi właściwie
                        tylko o uzyskanie tej temperatury, usmażenie mięsa w 2 minuty tak, żeby było
                        miekkie i soczyste ale nie surowe, i warzyw, żeby pozostały chrupiące, ale nie
                        twarde. To akurat, myślę, zależy w znacznym stopniu od techniki i temperatury
                        smażenia i to chyba główna zaleta i powód popularności woka poza Azją.
                        • nexstartelescope Re: Wok w warunkach domowych 21.06.09, 17:03
                          Aha - dla jasności - krótka obróbka termiczna jest nie tylko trendi :P ale
                          przede wszystkim pozwala zachować więcej witamin i składników odżywczych. I
                          jeszcze nigdy nie udało mi się w zwykłym rondlu w 3 minuty usmażyć wołowinę z
                          warzywami tak, żeby nie otrzymać przypalonej podeszwy tudzież surowej paciai ;)
                          • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 21.06.09, 17:26
                            nexstartelescope napisała:

                            > Aha - dla jasności - krótka obróbka termiczna jest nie tylko
                            trendi :P ale

                            mnie akurat nie musisz o tym przekonywac

                            I
                            > jeszcze nigdy nie udało mi się w zwykłym rondlu w 3 minuty usmażyć
                            wołowinę z
                            > warzywami tak, żeby nie otrzymać przypalonej podeszwy tudzież
                            surowej paciai ;)


                            o tym tez jestem jak najbardziej przekonana :)
                        • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 21.06.09, 17:23
                          nexstartelescope napisała:

                          > O raju, nie chciałam wywołać burzy, nie jestem pod tym względem
                          jakąś konserwą,

                          jakiej burzy??

                          czy ja cos przeoczylam?
                          ot po prostu dwie/trzy osoby o roznych pogladach na te sama sprawe:)



                          > uzyskanie tej temperatury, usmażenie mięsa w 2 minuty tak, żeby
                          było
                          > miekkie i soczyste ale nie surowe, i warzyw, żeby pozostały
                          chrupiące, ale nie
                          > twarde. To akurat, myślę, zależy w znacznym stopniu od techniki i
                          temperatury
                          > smażenia i to chyba główna zaleta i powód popularności woka poza
                          Azją

                          i tak i nie

                          zalezy od rodzaju i krojenia miesa _ wolowe/wieprzowe/jagniece
                          cienko (2-3mm) w poprzek wlokien, najlepiej kroic lekko podmrozone

                          kurczak. ryba i tak smaza sie szybko
                          kalamary - ponacinac powierzchnie w male diamenty - skraca wlokna

                          zeby zachowac soczystosc - wrzucac niezbyt duzymi partiami na bardzo
                          rozgrzany tluszcz - nie ma obawy, zwykly palnik tez sobie z tym
                          poradzi ;)) mozna/trzeba wczesniej zamarynowac

                          szybko mieszac

                          warzywa tak samo - mniejsze partie, dorzucajac po koleji od
                          twardszych po lisciaste

                          temperature smazenia osiagniesz wystarczajaco wysoka - na dnie woka,
                          a brzegi tez sie dosc porzadnie nagrzewaja

                          nie sadze by zwykly rondel dal ci lepszy efekt


                          • Gość: gość Re: Wok w warunkach domowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 19:18
                            cudów nie ma-taką samą temperaturę osiągniesz w każdym naczyniu,pod
                            warunkiem,że ogień pod nimi będzie identyczny.Takie są prawa fizyki.
                        • Gość: Baba Re: Wok w warunkach domowych IP: *.acn.waw.pl 21.06.09, 21:08
                          ta burza,to inni.A jeżeli pokroisz mięso na cienkie i niewielkie
                          kawałki,tak jak robią to chińczycy,to mięso usmażysz w 2 min. i na
                          zwykłym palniku.To samo dotyczy warzyw,tyle,ze mniej ich się wrzuca
                          jadnorazowo na tłuszcz.A tego za chińskiego cara nie da się uzyskać
                          na patelni,chyba ze względu właśnie na kształt,no i ilość oleju jaka
                          musi pokryć dno.Sprobuj kupić najpierw tańszy wok,poćwicz na takim,a
                          jak ci się spodoba,to zaszalej i kup prawdziwy chiński.W żeliwnym
                          smażę nawet pączki i faworki i konfitury.Dobre są
                          woki/blaszane/ ,które mają rączkę i uchwyt dla przeciwwagi,są
                          stabilniejsze.Radzę spróbować,bo potrawy z woka robi się
                          szybko,tyle,że cały czas mieszasz.Życzę powodzenia w pierwszych
                          próbach,a naprawdę warto spóbować.
                          • szopen_cn Re: Wok w warunkach domowych 22.06.09, 04:38
                            W domu uzywam woka z Ikei z seri Skanka.
                            O taki:
                            tinyurl.com/m4eddo
                            Wprawdzie w mojej kuchni mam tez wiekszy palnik gazowy "do woka"
                            ale zwykle i tak uzywam po prostu normalnego duzego i nie ma
                            problemow.

                            Wszelakie chinskie potrawy wychodza tak jak powinny i smakuja jak w
                            Chinach.

                            Bowiem to nie wok czy palnik pozwala ten prawidlowy smak uzyskac,
                            tajemnica lezy gdzie indziej: podczas gotowania nalezy ostro po
                            chinsku przeklinac i wtedy smak wychodzi wlasciwy.

                            Z wielu powyzszch wypowiedzi widac, ze wiele osob ma bardzo znikome
                            pojecie o tym co i jak Chinczycy naprawde gotuja i jedza.
                            • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 22.06.09, 10:41
                              >
                              > Z wielu powyzszch wypowiedzi widac, ze wiele osob ma bardzo
                              znikome
                              > pojecie o tym co i jak Chinczycy naprawde gotuja i jedza.


                              oczywiscie
                              bo i skad mamy wiedziec

                              podrabiamy (no w kazdym razie ja podrabiam) to co widze tutaj w
                              au ... w knajpach i w tv - nie ma tego zbyt duzo

                              no i jeszcze mam w domu eksperta od ciaglego jedzenia.. z Singapuru-
                              czyli dosc wymagajacy pod tym wzgledem, ba zepsuty do szpiku kosci ;
                              ((

                              podziel sie z nami jakimis tajemnicami szopenie
                              • szopen_cn Re: Wok w warunkach domowych 23.06.09, 01:37
                                "Ma Yi Shang Shu" czyli mrowki wchodzace na drzewo.

                                Najpierw trzeba wykombinowac pollitrowy sloik.
                                Nastepnie udac sie do lasu, znalezc mrowisko i nalapac pelen sloj
                                mrowek, maja byc wszystkie zywe wiec trzeba to robic delikatnie.
                                Po napelnieniu sloika (i szczelnym jego zakreceniu bo mrowki
                                uciekna) trzeba odnalez najblizsza sosne, sprawdzi od ktorej strony
                                rosnie na niej mech.
                                Jesli mieszkamy na polkuli polnocnej stanac tylem do sosny od
                                strony mchu, jesli mieszkamy na polkuli poludniowej nalezy stanac
                                tylem do sosny od strony mchu pozbawionej czyli w obydwu
                                przypadkach strony polnocnej.
                                Nastepnie nalezy wykonac 10 krokow w kierunku polnocy, przykucnac,
                                otworzyc sloik i delikatnie mrowki wypuscic bo to sa pozyteczne
                                stworzonka.

                                Cwiczenie na cierpliwosc zakonczone.

                                Mozna udac sie w kierunku supermarketu.
                                Tam nalezy nabyc:
                                150g wieprzowiny najlepiej boczku (dla leniwych i odwaznych moze
                                byc mieso juz grubo zmielone)
                                peczek szczypiorku,
                                3-4 ostre chilli,
                                kilka zabkow czosnku,
                                kawalek imbiru (tak ze 2 cm),
                                sos sojowy,
                                chinskie pikle zwane "zha cai", z braku laku moze byc ogorek
                                kiszony (pol sztuki),
                                1 opakowanie "fensi" czyli taki chinski przezroczysty makaron (jest
                                prawie wszedzie).

                                Nastepnie wolnym krokiem (lub szybkim w zaleznosci od nastroju)
                                udac sie do domu.

                                Otworzyc makaron, rozciac biale nitki, ktorymi jest zwiazany (bo sa
                                raczej niestrawne), makaron wlozyc do miski i zalac letnia woda,
                                odstawic na 15 minut.

                                W miedzyczasie (zakladam, ze w kuchni posiada sie podstawowe
                                produkty spozywcze typu sol, olej i piwo) nalezy otworzyc piwo,
                                wypic kilka lykow, odetchnac, beknac i zaklac po chinsku.

                                Mieso grubo zmielic.
                                Czosnek, imbir, chili, pikle (lub ogorek) oraz szczypirek drobno
                                posiekac (nie mieszajac ich razem).

                                Wypic kilka lykow piwa i dokladnie umyc rece bo byc rece po
                                krojeniu chilli maga byc utrapieniem kiedy potrzec trzeba oko lub
                                jeszcze gorzej wyskoczyc na moment do toalety.
                                An quan di yi.

                                W woku mocno rozgrzac kilka lyzek oleju, wrzucic czosnek, chilli,
                                pikle (lub ogorek) i imbir, posmazyc 1 minute, wrzucic mieso, ostro
                                mieszajac posmazyc 2-3 minuty, wrzucic (uprzednio odsaczony
                                oczywiscie) makaron, zamieszac, dodac 2 lyzki sosu sojowego i
                                smazyc ostro mieszajac, jesli makaron zaczyna sie do woka
                                przylepiac dodac lyzke czy dwie wody, po 2 minutach dodac
                                szczypiorek, smazyc jeszcze 2-3 minuty, posolic wg gustu, zamieszac
                                i wylozyc na polmisek.
                                Wypic reszte piwa, otworzyc nastepne, siasc sobie wygodnie i mozna
                                konsumowac.

                                Opcjonalnie i bardziej autentycznie mozna posypac siekana kolendra.

                                Smacznego.
                              • szopen_cn Re: Wok w warunkach domowych 23.06.09, 03:24
                                Gość portalu: senin napisał(a):

                                >
                                > podziel sie z nami jakimis tajemnicami szopenie

                                A jak tam u ciebie z dostepem do chinskich produktow, sa jakies
                                chinskie sklepy?
                                Bo u nas jest ich multum i dostac mozna chyba wszystko co sobie
                                czlowiek zazyczy?
                                • szopen_cn Re: Wok w warunkach domowych 23.06.09, 03:28
                                  Kolejny przepis, tym razem bez zbierania mrowek.

                                  "Chao Qing Cai"

                                  Nabyc: peczek qing cai poza Chinami powszechnie znanego jako Bok
                                  Choy, zabek czosnku, sos ostrygowy.

                                  Qing cai umyc, rozdzielic liscie i pokroic na 2cm kawalki, czosnek
                                  posiekac.

                                  W woku rozgrzac olej, wrzucic posiekane liscie, mieszac pol minuty,
                                  dodac szczypte soli, pol lyzeczki sosy ostrygowego, mieszac jeszcze
                                  minute, zdjac z ognia, dodac posiekany czosnek, zamieszac, podawac.

                                  • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 23.06.09, 09:59
                                    ten przepis to taki "po mojemu" - ja tez do krotko smazonych warzyw
                                    czosnek dodaje na koncu

                                    a tak z innej beczki:

                                    czy ogladasz kylie kwong czasami?
                                    czytalam duzo kontrowersji na temat jej przepisow i gotowania (w
                                    internecie ) - jakie jest Twoje zdanie?
                                • Gość: senin Re: Wok w warunkach domowych IP: *.QLD.netspace.net.au 23.06.09, 10:14
                                  u nas niezbyt wiele, ale mam jeden dosc dobrze zaopatrzony

                                  poza tym w porownaniu co tutaj bylo 20 lat temu to i supermarkety sa
                                  swietnie zaopatrzone w chinskie sosy, makarony itd
                                  nawet SWIEZY makaron ryzowy moge dostac w supermarkecie - wielka
                                  roznica pzy char(chow) kway teow czy innym hor fun
                        • kindofmagic Re: Wok w warunkach domowych 23.06.09, 23:48
                          Ja mam zeliwnego woka z Duki chyba, ma plaska mini stopke do plyt ceramicznych.
                          Na plycie takiej wok mija sie z celem, przynajmniej na mojej nie bylem w stanie
                          dobrze go rozgrzac.

                          Ale juz na kuchence gazowej mozna go rozgrzac na tyle, ze da sie komfortowo
                          zrobic potrawe, zwlaszcza, ze zeliwo dlugo trzyma temperature i nie studzi sie
                          tak szybko od swiezo wrzuconych produktow. Po prostu ustawiam wok na najwiekszym
                          palniku i czekam az bedzie goracy.

                          Na stalowym nie gotowalem wiec sie nie wypowiem choc planuje kupic miniwoka, do
                          ktorego powinien wystarczyc zwykly palnik.

    • eenso Re: Wok w warunkach domowych 22.06.09, 10:42
      cóż, bardzo wątpliwe, żeby miliony ludzi na całym świecie używały woka tylko
      dlatego, ze jest trendi, ale mogę się mylić..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja