zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie

IP: *.QLD.netspace.net.au 23.07.09, 10:58
moi sasiedzi... wlasnie sie dowiedzialam ze oni to som
milionerzy :))...a ja niestety nie (i wiem o tym od dosc dawna)

nie jest to jakims czynnikiem decydujacym o tym, co podam, ale nie
chce byc taka zupelnie przasna :)
wiem, ze lubia glownie wino, wiec bedzie wino. lekkie biale -
chenin blanc - wlasnie odkrylam super dobre i nie rujnujace kieszeni

podejmowani beda na tarasie, wiec 'na zagryche' beda krewetki,
zwykle ugotowane i schlodzone' takie w skorupkach do "skubania"
paluchami z dwoma rodzajami sosu do maczania

i... no chcialabym cos jeszcze, ale mi mozg zatkalo,
chce zeby nie bylo przy tym zadnej lub prawie zadnej roboty, ale
zeby bylo dosc efektowne, moze byc nawet eleganckie ;DD

nie musi byc ani na cieplo, ani na zimno...no zeby pasowalo i nie
kazalo sie narobic :)

podrzuccie pare pomyslow:)

    • bene_gesserit Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie 23.07.09, 11:18
      Chodzi o cos w rodzaju letniego obiadu, tak?
      Rzuc tu okiem - najwyzej wyskubiesz sobie jakas salatke lub
      przystawke:
      Lazy Sunday Afternoon
      A Midsummer Nights Dream
      A Night with the Stars

      Zwlaszcza ten ostatni mi sie podoba chyba.
    • Gość: Nobullshit Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie IP: 77.222.250.* 23.07.09, 11:21
      Na deser - ananas w miętowym cukrze. Jest w GP. Proste, pyszne, imho dosyć
      eleganckie.

      Co do przekąsek. Możesz dostać mrożone albo świeże ciasto francuskie?
      Jeśli tak, upiecz z niego "miseczki" i włóż coś do środka.
      Pomysły:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89246050,89246050.html
      A może wybierzesz coś z "łyżeczek":
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97262158,97262158,0,2.html?v=2
      Nie musisz serwować takich lilipucich porcji - wtedy będziesz miała mniej roboty.
      • Gość: senin przyznam sie bez bicia... IP: *.QLD.netspace.net.au 23.07.09, 11:35
        mam strasznego lenia (to nedzie pierwszy od kilku zapchanych
        weekendow jaki spedzam w domu i mial byc bardzo wypoczynkowy :)

        bene- nie to nie bedzie letni obiad

        or przyjda na pol godziny (no moze troche dluzej) miedzy lunchem i
        dinnerem ;DD posiedzimy, pogadamy, na kolacji spotkamy sie w piatek,
        wiec nie chce powtarzac scenariusza

        chce cos wyjatkowo niezobowiazujacego, lekkiego - ot przekaski i wino

        a raczej: wino i pasujace przekaski, raczej w stylu finger food,
        bardzo "casual" (tak jak te w/w krewetki)...oj wyglada na to, ze
        wlasciwie sama nie wiem, czego chce...a te miseczki to chyba niezly
        pomysl
        • jacek1f moze narób ciasteczek z parmezanu? 23.07.09, 11:44
          • Gość: Nobullshit No właśnie IP: 77.222.250.* 23.07.09, 12:06
            Takie:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89246050,91097354.html
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89246050,91086171.html
            Niestety, trzeba zagnieść ciasto, ale idzie to łatwo.
            Smaczne, eleganckie, ale nie za bardzo ą-ę.
        • ania_m66 Re: przyznam sie bez bicia... 23.07.09, 12:00
          po pierwsze mozesz zrobic ta salatke wg jamiego olivera
          www.foodtv.ca/recipes/recipedetails.aspx?dishid=742
          wyglada bosko, jest z uwagi na skldniki sycaca, pasuje dobrze do bialego wina i
          robi sie ja w 3 min.
          po drugie na deser polecany ananas z mieta, albo pseudo-tajski deser z
          mascarpone i mango z karmelowa skorupka. smakuje przepysznie (tylko nie ze
          swiezym imbirem)i do zrobienia dzien wczesniej w 2 min
          forum.gazeta.pl/forum/w,77,81831905,81872981,krem_.html
          po trzecie mam idealna ksiazke pasujaca do tematu autorstwa chyba donny hay
          "drinks & snacks". niestety ksiazka lezy w domu, a mnie tam nie ma do piatku
          wieczora :(
          moge ja przejrzec i wklepac ze 2-3 blyskawiczne propozycje, ale po 23 czasu
          srodkowoeuropejskiego
        • bene_gesserit Re: przyznam sie bez bicia... 23.07.09, 12:05
          Dobrze, ze obylo sie bez bicia :)

          W takim razie zajrzyj tutaj:
          www.stuff.co.nz/life-style/food-wine/recipes/737465
          Rzeczy nieskomplikowane do zrobienia, imho troche bardziej posh
          (chociaz nigdy nie przyjmowalam milionera, wiec sie nie znam :)
        • jackk3 Re: przyznam sie bez bicia... 25.07.09, 02:11
          Senin, nawet sie nie wyglupiaj z tym jedzeniem. Absolutnie nic na
          cieplo, jesli przychodza o tej porze tylko na 'kielicha' to prawie
          na pewno beda po lunchu, czyli kieliszek wina, moze dwa. Jesli by
          sie zasiedzieli powiedzmy godzine przygotuj jakies koreczki, sery,
          bagietke (czy inne pieczywo), cokolwiek! I na wszelki wypadek kup
          tez czerwone wino, just in case.
    • bagatella Szampan z sokiem/nektarem z mango 23.07.09, 12:01
      jest swietny, robi wrazenie na kazdym:)))

      albo tarte tatin czyli wodka zmrozona, sok jablkowy i karamel,
      najlepsza do tego jest zubrowka, ale moze byc i biala.

      albo kir krolewski, czyli szampan z kremem z cassisu, lub w wersji
      oszczedniejszczej, biale wino z tymze cassisem lub innym likierem
      owocowym.
      co do zakasek to sie nie wypowiadam, bo wszystko o czym mysle wymaga
      jednak troche nakladu pracy, choc moze takie mini okragle kanapeczki
      z pasta watrobkowa wg nobulshit, smakuje jak foie gras i tez robi
      odlotowe wrazenie.
      powodzenia, pzdr, bagatella
    • senin1 O...! k...wa!! 24.07.09, 12:35
      moja wybraznia jest zdecydowanie w stanach nizszych strefy
      sredniej ;))

      chyba odwolam spotkanie

      bo po co mam sie narazac na kulturowo-identyfikujace stresy

      na gorzale 'absolut vodka' mnie nie stac (hm..stac, ale nie chce sie
      identyfikowac :)))

      cala reszta komentarzy....bez komentarza (o kurde, chyba ortografy
      wale na potege ;)))"az" "arz"?? nie chce mi sie isc na wiki, czy
      inne takie
      • bagatella Re: O...! k...wa!! 24.07.09, 18:03
        A o co chodzi, mozna zapytac???
    • Gość: ja Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie IP: 80.50.81.* 24.07.09, 12:46
      Krakersy z serem plesniowym (błękitny czy jakos tak sie nazywa)
      zagryzane winogronem, mmmm, pycha:-)i łatwe.
      • senin1 Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie 24.07.09, 12:53
        to juz raczej camembert z sosem 'passion frit' mi zaswital...na
        cieplo



        po krewetkach podam i juz :))
        • Gość: Nobullshit Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie IP: 77.222.250.* 24.07.09, 16:49
          senin1 napisała:
          > to juz raczej camembert z sosem 'passion frit' mi zaswital...na
          > cieplo

          Imho bez sensu. Będziesz musiała zostawić gości, żeby go podgrzać. I trudno
          utrafić z konsystencją, więc w ogóle jest to danie ryzykowne,
          kiedy ma się gości.
          No i do camemberta to raczej wino czerwone.
          • Gość: ania_m Re: zaproszeni na drinka w sobotnie popoludnie IP: *.pools.arcor-ip.net 24.07.09, 22:39
            no wiec dotarlam do domu i dorwalam sie do w/w ksiazki , ktora zreszta bardzo polecam.
            nie wiem gdzie zaczac, pomyslow w niej duzo za duzo ;) tartaletki z karczochami, mini muffiny z polenty i kaparami z lososiem wedzonym, ananas z ma hor, oberzyna ze slodka harrisa i mieta, rolada z fig suszonych z pecorino, panierowane oliwki, nektarynki z ricotta i szynka parmenska, mini canapees z serem kozim i gruszka... o drinkach i mini porcyjkach odjechanych deserow nawet nie wspominam :)
            ogolnie to:
            a) jakos nie wierze, ze goscie beda u ciebie 30 min. jesli faktycznie wyszliby ode mnie po takim czasie, poczytalabym to sobie jako kompletna kleske jako pani domu i gospodyni mini-przyjecia. mozliwe jednak, ze na australijskich obyczajach towarzyskich sie nie znam :)
            b) jako wielka fanka wczesnej tworczosci joanny chmielewskiej mam przed oczami scene z "wszystko czerwone" kiedy to alicja zmuszona jest zaprosic na polska kolacje syna ex pracodawcow wraz z zona - krewna krolowej. no i ma byc swojsko i niezobowiazujaco, ale wytwornie. nalezy symulowac niewiedze o powinowatej glowy panujacej, jednoczesnie ja w godny sposob przyjmujac z honorami jej naleznymi, ale wlasnie swobodnie, a ta wytwornosc ma wyjsc mimochodem :)
            cos tak mniej wiecej masz ze swoimi milionerami, jak czuje.
            c) nie szalalabym wiec za bardzo kulinarnie, a postawilabym na elegancka prostote i bezpieczna egzotyke (dla australijczykka good old europe to egzotyka, nie?)
            w tym celu zakupilabym paczke mrozonego puff pastry. rozmrozila blaty, nagrzala w miedzyczasie piekarnik. blaty posmarowalabym rozbeltanym jajem i posypala:
            - kminkiem (nie cuminem!!!)
            - gruba sola
            - serem
            - ziolami
            nie wszystko na raz. pocielabym na paski i do pieca. "pogryzacze" juz mamy.
            nabylabym kilka serow, owoce suche i swieze i dobra bagietke. niech beda na podoredziu w razie czego.
            na stol postawilabym wielki talerz z rukola, na figami, szynka parmenska, ew bazylia i mozzarella. dressing oliwa i cytryna. calosc skropiona miodem. niech sobie nakladaja na mniejsze talerzyki i jedza.
            albo podobna do tej salatka z brzoskwiniami z linka z mojego pierwszego postu. postawilabym rowniez oliwki i prazone migdaly.
            w piecu mialabym najlepszy rustykalny podgryzacz do wina - zwiebelkuchen, czyli ciasto cebulowe. albo na bazie ciasta chlebowego - drozdzowego, albo kruchego jako quiche lorraine.
            ananasa z cukrem mietowym mialabym w odwodzie. ananasa obralabym w razie potrzeby, cukier mietowy to minuta roboty - mozna i trzeba zrobic na zapas. koniecznie zrob z bialego, duzo ladniej wyglada
            takie popoludnie w milej atmosferze moze ci sie przeciagnac do wieczora :)


    • Gość: miu Troche wiecej napitkow? IP: *.fbx.proxad.net 24.07.09, 19:29
      Skoro przychodza na drinka, to ja bym przewidziala wiecej mozliwosci
      wyboru niz jeden gatunek bialego wina. Moze wino + jakies proste do
      wykonania koktaile + cos bezalkoholowego ? :)
      • Gość: aniutek Re: Troche wiecej napitkow? IP: *.scr.east.verizon.net 25.07.09, 04:58
        ja bym (chyba) rzucila deske serow z owocami, bagietke i oprocz
        bialego wina dala czerwone lub Polonijnie pograla zmrozonym Chopinem
        zagryzionym kabanosem
    • Gość: senin dziekuje wszystkim niezmiernie... IP: *.QLD.netspace.net.au 25.07.09, 13:58
      choc niewiele z waszych porad mi sie przydalo
      tak samoz jak niewiele wyszlo z mojej koncepcji spotkania

      po pierwsze: malzonek wzial sie wcial... (to w koncu jego znajomi)i
      przygotowal nie tylko przekaski ale i danie glowne na wszelki wypadek
      po drugie(jak sie okazalo): milionerzy (ci 'selfmade') maja to do
      siebie ze sa wyjatkowo "down to earth"...wiec zajadalismy krewetki
      mojego meza i moje zawijance i grilowana cukinie i ....nawet nie
      bylismy w stanie sobie przypomniec, czy w koncu zjedlismy to rybne
      curry, czy nie...bo bylo wyjatkowo konwersacyjnie i osobiscie i
      przyjemnie ponad wszystko

      chyba lubie 'self made milionerow' :)
      wyszlo dokladnie tak, jak chcialam mimo zmiany jadlospisu
      (ot, my kurde zawsze zmieniamy zdanie w ostatniej chwili i
      improwizujemy)

      ale pomysly podane tutaj wykorzystam napewno

      najpierw dla siebie a potem...zalezy od sytuacji

      dzieki stokrotne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja