Książeczka RUM

27.11.09, 09:23
Studiuję w Gdańsku, ale pochodzę z innego miasta, około 200 km stąd :)

Ostatnio chciałam się dostać do lekarza, gdzie zażądano ode mnie książeczki RUM.

Czy ktoś może mi powiedzieć:

gdzie dokładnie na zaspie można taką odebrać?
jakie dokumenty są potrzebne do jej wyrobienie? (słyszałam coś o jakichś
zaświadczeniach z zusu? o co z tym chodzi?)
ile czasu trzeba na nią czekać?


z góry dzięki za pomoc
    • demonii.larua Re: Książeczka RUM 27.11.09, 11:15
      Książeczka RUMowska, książeczka zdrowia czyli, kupony możesz wydrukować na ul.
      Majewskich 26 chyba. Musisz przedstawić jakiś dowód, że jesteś ubezpieczona.
      Zaświadczenia z Zusu jeśli sama za siebie odprowadzasz składki, w innym wypadku
      legitymacja ubezpieczeniowa lub "rodzinna" tak zwana, jeśli jeszcze podlegasz
      pod ubezpieczenie rodziców. A tam "u siebie" nie korzystałaś z opieki medycznej?
      Powinnaś mieć książeczkę RUMowską.
      • Gość: seasaidh Re: Książeczka RUM IP: *.chello.pl 27.11.09, 12:08
        właśnie u siebie nigdy się z tym nie spotkałam (mieszkałam na Kujawach), dlatego
        to dla mnie nowość.
        Dziękuję ci za wyjaśnienia. Jeśli sama nie odprowadzam składek, to chyba
        wystarczy że przedstawię legitymację ubezpieczeniową dla członka rodziny zakładu
        pracy?
      • stefan4 Re: Książeczka RUM 27.11.09, 17:10
        demonii.larua:
        > A tam "u siebie" nie korzystałaś z opieki medycznej?
        > Powinnaś mieć książeczkę RUMowską.

        W większości polskich miast książeczki RUM zostały już zarzucone, mimo że
        formalnie jeszcze obowiązują (ktoś roztargniony w ministerstwie zapomniał wydać
        rozporządzenia likwidującego je). Tak dawno zarzucone, że młodsze pokolenia
        Polaków w ogóle nigdy się z nimi nie spotkały.

        Gdańsk jest, mówiąc delikatnie, wyspą tradycji na morzu rozsądku. A mówiąc
        mniej delikatnie: urzędników mamy bardziej zakutych niż inne miasta.

        - Stefan
        • demonii.larua Re: Książeczka RUM 27.11.09, 22:21
          > Gdańsk jest, mówiąc delikatnie, wyspą tradycji na morzu rozsądku. A >mówiąc
          mniej delikatnie: urzędników mamy bardziej zakutych niż inne >miasta.
          Nie, wiem nie mieszkam w Gdańsku :D
      • Gość: demonii... Re: Książeczka RUM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.09, 23:01
        jestesmy jednym z nielicznych wojewodztw gdzie ten przezytek jeszcze sie
        stosuje. moja tesciowa z mazur tez wielkie oczy zrobila jak jej ze 2 lata temu
        powiedzialam ze u nas sie kuponow nadal uzywa...:/
    • Gość: jp Re: Książeczka RUM IP: 83.238.116.* 27.11.09, 21:20
      Nie potrzebujesz żadnej książeczki. Jesteś z innej kasy. Jak ten lekarz tego nie pojmie, bo wiadomo, że to w większości korupcyjne nieuki, to poszukaj innego.
    • demonii.larua Re: Errata 27.11.09, 22:32
      Wiesz co, jp faktycznie ma rację - nie masz obowiązku posiadania książeczki
      rumowskiej. Właśnie zajrzałam na stronę NFZ:
      "Uzależnianie wykonania świadczenia od posiadania książeczki usług medycznych -
      niedozwolone
      W związku z docierającymi nadal do nas informacjami o sytuacjach, w których
      Świadczeniodawcy uzależniają wykonanie świadczeń pacjentom od przedstawiania
      książeczki usług medycznych (bloczków części wymiennej) Pomorski Oddział
      Wojewódzki NFZ wyjaśnia, iż ww. książeczka nie jest jedynym stosowanym drukiem,
      na którym można wypisać receptę, skierowanie lub zlecenie.
      Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ przypomina, że na podstawie Rozporządzenia
      Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2007 r. w sprawie recept lekarskich (Dz. U. Nr
      97, poz. 646 ze zm.) oraz Zarządzeń Prezesa NFZ powinny być stosowane również
      inne, niż książeczka usług medycznych wzory druków recept, skierowań i zleceń,
      funkcjonujące w systemie rozliczeniowym Narodowego Funduszu Zdrowia.
      Wobec powyższych wyjaśnień niedopuszczalne jest wymaganie książeczki usług
      medycznych od świadczeniobiorców z innych województw, jak i odmowa przyjęcia
      pacjentów naszego województwa na umówione wizyty lub hospitalizacje (w
      przypadkach nagłych i planowanych) tylko ze względu na brak powyższej książeczki.
      Podpisała: Dorota Pieńkowska, Dyrektor Pomorskiego OW NFZ"
      Przepraszam za wprowadzenie w błąd :)
    • Gość: seni Re: Książeczka RUM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 13:40
      może to i przeżytek ale ja tam wolę ks.RUM niz legitymacje ubezp.
      bo moge iść w każdej chwili do lekarza a legitymację trzeba
      podstemplować w zakładzie pracy, czyli wiedzieć wcześniej kiedy się
      pójdzie do lekarza
    • Gość: sopl Re: Książeczka RUM IP: *.limes.com.pl 21.05.10, 10:15
      Ja tez jestem z innego województwa i szczerze mówiąc, nie wiem jak
      jest naprawde z tymi książeczkami. Niby lekarz nie ma prawa żądać od
      nas tych książeczek, gdyż powinien mieć przy sobie inne druki do
      wypisania recepty. Ale lekarze robią wielką łaskę że taką receptę
      wypisze. Sama się z tym spotkałam. Dostałam kiedyś skierowanie na
      oddzielnym papierku, nie w książeczce rum do poradni
      diabetologicznej, i oczywiście panie nie chciały mnie przyjąć z takim
      skierowaniem, chociaż byłam w zaawansowanej ciąży. Powiedziały że
      muszę koniecznie wyrobić sobie tą książeczkę, bo skierowanie ma być w
      książeczce. Ale w końcu mnie zarejestrowały. UFF. Moja pani dr.
      diabetolog ostatnio powiedziała mi że muszę sobie W KOŃCU wyrobić tą
      książeczkę, bo będę miała problemy, że narazie jestem w ciąży więc
      chroni mnie prawo, ale później będą problemy. Na każdym kroku muszę
      się tłumaczyć, dlaczego nie mam książeczki i wysłuchiwać jakichś
      dąsań ze strony lekarza. A nasze państwo nie potrafi zrobić z taką
      prostą rzeczą porządku. Szczerze mówiąc boję się że po porodzie albo
      nawet w szpitalu będę miała z tego powodu jakieś problemu. Czy ktoś
      może wiem czy ta książeczka jest naprawdę tak bardzo potrzebna, skoro
      nie jestem nawet zameldowana w woj pomorskim? Może ktoś spotkał się z
      podobną sytuacją?
      • Gość: sensitiv Re: Książeczka RUM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 09:26
        powinnaś raz na zawsze wyjaśnić sprawę w pomorskim NFZ i wydrukować
        sobie wyjaśnienie prawne (powyzej juz ktoś je przytoczyl) a potem
        tylko je pokazywac kolejnym nieuswiadomionym, czyli lekarzom i
        pielegniarkom
      • soniolitta Re: Książeczka RUM 12.08.10, 10:38
        Jestem ze Śląska, gdzie obowiązują karty chip, ale o tym już pisaliście, że
        Trójmiasto jest nieco zacofane. Przeprowadzając się do Gdańska, wyrobiłam sobie
        książeczkę RUM w jednej z przychodni (adresy dostępne są na stronie nfz),
        wpisano mi adres zamieszkania w Gdańsku (czyli nie zameldowania na Śląsku) i nr
        oddziału śląskiego (czyli 12, nie 11). I tak sobie funkcjonuję i korzystam.
        Jednak: przy każdej wizycie u lekarza musimy przedstawić dowód ubezpieczenia.
        • beatulek Re: Książeczka RUM 29.08.10, 16:20
          Ja odwrotnie napiszę - jestem z trojmiasta - korzystałam jakis czas
          temu z pomocy oddziału chirurgii dzieciecej na śląsku. Oczywiscie
          dałam książeczke RUM - karty chip nie posiadamy. Nie było żadnego
          problemu. Wręcz odwrotnie - po przyjeździe do Trójmiasta powiedziano
          mi, ze szwy nie zostaną zdjete mam iść do tej placówki, która je
          zakładała (jakieś 400 km ). Masakra z tą biurokracją.
    • Gość: Monika Re: Książeczka RUM IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.10, 22:16
      Z tymi książeczkami w Trójmieście nie jest tak źle. W Gdańsku można je wyrobić np. na ul. Majewskich lub w przychodni na Morenie. Tutaj przynajmniej jest to usługa bezpłatna, a w moim mieście na Mazowszu trzeba płacić 3 zł. To jest dopiero paranoja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja