Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centrum ...

IP: 88.220.34.* 14.12.09, 15:59
w porównaniu do zachowań lekarzy to jest mały pikuś. Korupcja,
alkoholizm, korporacyjne zmowy milczenia, błędy lekarskie, mylne
diagnozy itd itp...
    • Gość: M Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centrum ... IP: 94.254.244.* 14.12.09, 16:17
      Przykladnie ukarac chama.
      • Gość: Ethelred Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: 83.1.81.* 14.12.09, 16:33
        Gdybyś ty chodził od 6 rano do 15 i nie mógł ubłagać lekarzy, żeby
        zainteresowali się, że twoje dziecko cierpi i się dusi, to chyba tez byś się w
        końcu w**rwił. Ci rodzice byli wyjątkowo cierpliwi.
        • Gość: rychu Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.147.51.80.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 16:46
          lekarze nie są winni temu, że twoje dziecko cierpi i się dusi, kretynie.

          na nieszczęście każdy może mieć dzieci, nawet tacy durnie jak ty i ten bandyta z
          artykułu.
        • Gość: M Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: 94.254.244.* 14.12.09, 16:51
          To dlaczego atakowal wlasnie w trakcie dzialan medycznych? Chcial zainteresowac?
          Ja slyszalem ze negowal sposob przeprowadzania badan/reanimacji. A to jest
          zasadnicza roznica. Jak sie okazuje, stan pacjenta jest stabilny. Czyli
          dzialania lekarz byly skuteczne.
        • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:15
          Policję wezwali inni rodzice stając po stronie lekarza. To daje do
          myślenia kto był winny.
          • Gość: class Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.chello.pl 14.12.09, 23:06
            tak mówi ulica w toruniu?
            czy po prostu wyczytałeś to z jednostronnego artykułu?
            • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 16.12.09, 13:12
              Ten ton jest zupełnie niepotrzebny. Ani ty ani ja nie znamy przecież
              tych ludzi, więc nie ma co podnosić temperatury rozmowy. Wyczytałem
              taką wypowiedź w innej niż wyborcza gazecie.
    • Gość: Ethelred Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centrum ... IP: 83.1.81.* 14.12.09, 16:28
      Wszystkiemu, jak zwykle, winien socjalizm. Takie są efekty, "darmowej" służby
      zdrowia.
      Gdyby pacjent płacił, mógłby wymagać - nie byłoby biegania za lekarzami i
      błagania przez 10 godzin, żeby się zainteresowali cierpiącym dzieckiem. Bo
      prawda jest taka, że gdyby ten ojciec nie szarpnął lekarza i nie zmusił siłą
      do wypełniania obowiązków, kto wie, czy to dziecko jeszcze by żyło.
      Ja płacę na NFZ kilkanaście tysięcy złotych rocznie. A jak pójdę do przychodni
      albo szpitala, jestem traktowany jak natręt. Gdybym miał te pieniądze w
      kieszeni i szedł do szpitala z nimi kiedy potrzebuję, cały personel by przede
      mną czapkami chodnik zamiatał.
      • Gość: MM Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: 94.254.244.* 14.12.09, 16:45
        "Bo prawda jest taka, że gdyby ten ojciec nie szarpnął lekarza i nie zmusił siłą
        do wypełniania obowiązków, kto wie, czy to dziecko jeszcze by żyło."

        Wygodnie jest pisac takie bzdury siedzac wygodnie i pierdzac w stolek. Uwierz,
        smierc pacjenta a tym bardziej dziecka jest dla lekarza bardzo niemilym i
        dramatycznym przezyciem.
        Ale w Z tego co wiem, w tym przypadku, to wlasnie dzieki reanimacji tego lekarza
        dziecko przezylo. A niezrownowazony burak-ojciec powinien trafic z maksymalnym
        wyrokiem za pobicie do pierdla albo do szpitala psychiatrycznego. Takie
        zachowania trzeba tepic w zarodku.
        • Gość: JANIA Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.ip.telfort.nl 14.12.09, 17:11
          tepic to trzeba znieczulice u lekarzy, maja sie za polbogow co
          najmniej a czesto zwyklym chamstwem od nich zalatuje
          dorabiaja na boku, pacjentow maja w nosie
          oby ich najblizszych tak potraktowano
          • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:11
            A ja życzę aby nigdy nikomu nic takiego się nie przydażyło. Przykro
            słyszeć że ktoś kto wychowuje dzieci ma takie poglądy. Może jak
            kasjerka za wolno obsługuje to jej napluć w twarz a jak górnicy z
            wujka nie będą chcieli fedrowac to ich wystrzelać...Jeżeli ktoś na
            kogoś napada to niezależnie od przyczyny jest bandytą i musi ponieść
            karę. I jeszcze jedno, nikt z was nie zainteresowal się co z opieką
            dla kilkudzisięciu innych dzieci na oddziale, one mogą umierać bo
            bandyta pobił jedynego lekarza na oddziale?
        • Gość: ooo Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: 193.26.131.* 14.12.09, 22:00
          zazcznij swoich kolegow lekarzy slac do sadu i skazuj na 'maksymalne kary' za
          popeline ktora nazywaja 'leczeniem'.
          • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:20
            jak się nie podoba leczenie to idz do znachora albo wróżki.
            Osobiście wolałbym aby na świecie było więcej lekarzy, prawników,
            ludzi wyksztalconych na jakimś poziomie niż bandytów. Jak będziesz
            kupował nowe mieszkanie to zastanów się czy będzie na nowym osiedlu
            wśród lekarzy, czy kupisz w brudnej dzielnicy meneli..
            • Gość: menel Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.chello.pl 14.12.09, 23:24
              Pan DOKTOR, jak mniemam?
              Respect. Ą, ę.
              pozdr,
              menel
              • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 16.12.09, 13:15
                Pozdrowienia
                Inżynier
                • Gość: znafca Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.jmdi.pl 16.12.09, 22:07
                  żyjemy w społeczeństwie buraków. Ponad 70% tego narodu to wtórni analfabeci nie
                  umiejący zrozumieć prostej instrukcji obsługi nie mówiąc o prognozie pogody czy
                  wiadomościach z dziennika telewizyjnego. Większość komentarzy tylko to potwierdza.

                  A miejsce bandyty jest w pierdlu.
      • Gość: doc Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.chello.pl 16.12.09, 02:46
        Dzięki tej reakcji ojca - lekarz dyżurny nie był w stanie prowadzić swoich
        obowiązków. Wszystkie pozostałe dzieci na oddziale pozostały bez opieki
        lekarskiej. Szczęście, że się nic nieoczekiwanego innym nie wydarzyło.
        • aelithe Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru 17.12.09, 02:04
          powinien być proces o spowodowanie zagrożenia życia
    • Gość: Bogdan Argumenty jednej strony IP: *.witnet.pl 14.12.09, 17:10
      A dlaczego szanowny redaktor AK nie wywiedział się, co tak wzburzyło rodzica.
      Przytacza argumenty tylko jednej strony.
    • Gość: paweł debil bez szkoły IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.12.09, 17:19
      Właśnie w TVP1 pokazali troskliwego tatusia - bydło, hołota i prostactwo w
      jednej osobie!
      • Gość: piotr ... IP: *.chello.pl 14.12.09, 19:03
        ...ale jednak ojciec.
        rozumiesz to?
        • Gość: gryfitka I co z tego, że ojciec? IP: *.164.wmc.com.pl 14.12.09, 22:32
          Czy można bić lekarzy, bo jest się ojcem??? Gdyby każdy w ten sposób
          rozładowywał złość, nie byłoby komu leczyć chorych.
      • Gość: dias Re: debil bez szkoły IP: *.chello.pl 15.12.09, 13:54
        dokładnie...margines, tylko patrzec, jak zacznie bic zone i dziecko
    • freebaby Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... 14.12.09, 17:55
      tak mi sie przypomnial temat sprzed tygodnia : proces dentystki i
      anestezjologa, ktorym w gabinecie zmarla 15 letnia pacjentka ... mimo, ze
      przekroczyli uprawnienia (wg artykulu z GW anestezjolog) to czuja sie
      niewinni, mimo ze przegrali proces, ze zostala wykazana ich wina.

      oczywiscie, potepiam samosady, ale ... jest cos w tym, ze u rodzica
      zostala wywolana furia, jest cos w tym ze lekarze bronia sie nawzajem
      (wypowiedz rzeczniczki szpitala nt ewentualnej utraty zdrowia i kalectwa
      lekarza), pomysly aby lekarz mial status urzednika panstwowego.


      ponadto, razi w oczy ostatnimi czasami nierzetelnosc trojmiejskiej GW,
      brak relecji obu stron zajscia, czy obiektywnych faktow zamiast
      wyciagania wnioskow.

      • Gość: A1 Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.chello.pl 15.12.09, 07:57
        > jest cos w tym, ze u rodzica
        > zostala wywolana furia,

        wystarczy pójść do UCK żeby się poczuc jak w maszynie
        czasu (czyli z powrotem w PRL)...
        UCK to podwójne nieszczęście, widział ktoś dobrze
        działający szpital zarządzany przez merytokrację
        pseudo-naukowców? Nie ma takiego...
    • Gość: Tadzik Chrust Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... IP: *.chello.pl 14.12.09, 18:37
      Aż strach pomyśleć, co z tego dzieciaka wyrośnie, skoro wychowuje go taki burak...

      Nie byłem agresywny, tylko zdenerwowany - mówi ojciec dziecka - Stałem koło łóżka synka. Dawidek miał drgawki, był cały siny, lekarz zbyt wolno mu pomagał. Nie wytrzymałem i zacząłem go przeklinać.

      Skoro najlepiej wie jak leczyć, to po co w ogóle przyjechał z dzieciakiem do szpitala?

      O Waszych komentarzach też szkoda pisać. Podobne obelgi można wystosować pod adresem przedstawicieli KAŻDEJ profesji. Jak mnie wkurza uogólnianie...
      • Gość: piotr Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.chello.pl 14.12.09, 19:07
        Jeśli majster robiący ci remont łazienki krzywo kładzie kafelki i ty to widzisz
        - wypominasz mu to czy zdajesz się bezgranicznie na jego fachowość?
        No właśnie. A tu nie chodziło o krzywe fugi tylko o życie własnego dziecka.
        • Gość: gryfitka Kładzenie kafelek a leczenie IP: *.164.wmc.com.pl 14.12.09, 22:26
          Jak można porównywać leczenie z prostą czynnością jaką jest kładzenie kafelek?
          Jak ojciec, który nie ma wiedzy medycznej jest w stanie stwierdzić, że lekarz
          niefachowo udziela pomocy dziecku?
          Zachowanie ojca było skandaliczne. Dlaczego w Polakach jest tyle chamstwa?
          • Gość: piotr Re: Kładzenie kafelek a leczenie IP: *.chello.pl 14.12.09, 23:21
            Niewiele zrozumiałaś z tego co napisałem...
            Zapytam więc Ciebie teraz. Jeśli na Twoich oczach, w Twojej wymarzonej łazience,
            kafelkarz itd... Co robisz? Usuwasz się w kąt i czekasz, wierząc święcie w
            profesjonalizm majstra? Czy może też widząc, że z każdą jego czynnością łazienka
            wygląda coraz gorzej - w końcu wywalasz gnoja na zbity pysk?
            Stawiam na to drugie. Więc jeśli człowiek może podważyć fachowość kafelkarza, bo
            boi się że zostanią zniszczone warte 1500 zł płytki, to dlaczego nie można
            wstrząsnąć konowałem, który na widok siniejącego coraz bardziej syna bawi się
            wciąż manometrem "bo on wie lepiej"? Lekarz w Polsce praktycznie za nic nie
            odpowiada. Koledzy z sądu lekarskiego nie skrzywdzą. Sąd powszechny nawet jak
            zasądzi odszkodowanie, to kto zapłaci? Pan, pani, społeczeństwo... Co innego,
            gdyby istniała odpowiedzialność cywilna lekarzy. Ale to nie w tym kraju, nie
            przy tych układach. Lekarz państwowy jest bogiem. Bezkarnym, wszystkowiedzącym,
            nieomylnym. A jeśli się pomyli - cóż, statystyka... Tyle że rodzina tej
            "statystyki" przeżywa tragedię, bynajmniej nie statystyczną.
            Masz dziecko, gryfitko? Podejrzewam że nie. Spytaj więc swojego taty, co
            zrobiłby komuś kto Cię skrzywdził, albo nie pomógł, mimo że potrafi i powinien.
            • Gość: lekarz Re: Kładzenie kafelek a leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 11:46
              lecz się idioto i to u psychiatry...
              • Gość: tim Re: Kładzenie kafelek a leczenie IP: *.torun.mm.pl 16.12.09, 13:24
                Myślę że lepsza dla tego pana byłaby wróżka monika z polsatu, słów
                psychiatry mógłby przecież nie zrozumieć.
            • Gość: xfx Re: Kładzenie kafelek a leczenie IP: 193.26.131.* 17.12.09, 01:38
              > Spytaj więc swojego taty, co zrobiłby komuś kto Cię skrzywdził,
              > albo nie pomógł, mimo że potrafi i powinien.

              Ale TEN lekarz pomogl. I uwierz mi, TEN lekarz tylko dzieki swojej
              wiedzy, doswiadczeniu i pomimo stanu jaki zafundowal mu ojciec
              dziecka (a nie dlatego, ze zostal poturbowany), uratowal malucha.
              Problem w tym, ze medycyna to nie obsluga maszyny do pisania,
              cekolowanie scian, kopanie rowow, kierowanie ciezarowka. Jej nie
              mozna porownac do pilotowania samolotu, naprawy telewizora i tym
              podobnych czynnosci. Medycyna to nie matematyka. Zwykla goraczka
              moze swiadczyc o epistolach chorob, a dusznosc, o wstrzasie,
              chorobie metabolicznej, problemach z sercem, wadach wrodzonych (jak
              w tym wypadku) czy zwyklym zadlawieniu. Dodatkowa trudnoscia jest
              maly pacjent, ktory nie powie co boli, gdzie boli i jak boli... (a
              moze jednak nie boli?). Aby znalezc przyczyne trzeba czasu na
              badanie, wyniki laboratoryjne, badania dodatkowe, konsultacje...
              A co do kafelkarza... rzeczywiscie zwykly laik jest w stanie ocenic
              czy kafelki sa krzywe, taksowkarz jedzie dluzsza trasa, a pilkarz
              zle kopnal pilke... Ale laik nie jest w stanie ocenic czynnosci
              lekarskich przed oczekiwanym efektem - a efektem koncowym bylo
              uratowanie dziecka - PRZEZ LEKARZA, ktory pomimo pobicia dalej
              zajmowal sie tym dzieckiem!
              I prosze, nie porownuj wypracowania z 4 klasy podstawowki do pracy
              magisterskiej!
      • Gość: ca Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: 193.26.131.* 14.12.09, 21:58


        > Skoro najlepiej wie jak leczyć, to po co w ogóle przyjechał z
        > dzieciakiem do szpitala?

        Bo liczyl na lekarza - i mozliwe ze sie przeliczyl. Musisz sie znac na budowie
        drog zeby wiedziec ze lanie asfaltu do kaluzy nie jest madre?

        Kolejny madrala, mama czy tatus lekarz? Siedza pewnie w prywatnym gabinecie i
        kasuja 100pln za pozal sie boze porade?
      • Gość: Jarosław Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.09, 11:40
        Jak by mnie rodzice nazwali Dawidek też bym miał drgawki
        • Gość: loool Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.09, 12:21
          haha, i nazwali Cie jeszcze gorzej? :>
    • Gość: aaaaa Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... IP: 193.26.131.* 14.12.09, 19:28
      oh, ojej biedni lekarze. za duzo sie dr housea - niestety zostaje im tylko
      chamstwo, bo ani umiejetnosci ani wiedzy.

      pozdrawiam przy okazji profesjonalistow zabraniajacych porodow rodzinnych -
      szczegolnie tych z wojewodzkiego, biegajacych do sklepow przez torowisko w
      bialych (udajacych biale) drewniaczkach i bialym kitlu. pewnie ratowali zycie
      w spozywczaku i grypa ani inne zarazki sie ich nie imaja. bohaterowie!

      czy tylko mnie to srodowisko wydaje sie zenujace?
    • Gość: Low Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... IP: *.colorgraf.pl 14.12.09, 20:00
      Nie dawno miałem podobną akcję, pędziłem z dzieckiem na złamanie karku do
      szpitala a tam normalna sielanka!!! "proszę poczekac za chwilę ktoś do Pana
      przyjdzie " czekałem około 30 minut na przybycie fachowca.Po czym okazało się
      że Oni nie przyjmą nas bo dziś nie ich dzień na dyżury i muszę jechac do
      innego szpitala (przez grzecznośc nie wymienię tych szpitali), tam wizyta
      trwała kolejne 2h.
      Nie będę tu opowiadał jak byłem wq....wiony.
      Następnym razem po prostu też będę walił w ryj lekarza który mi nie będzie
      chciał pomóc.
      • Gość: Matka Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: 94.254.134.* 14.12.09, 21:40
        I bardzo słusznie! Jakimkolwiek człowiekiem by nie był ten ojciec,
        to wierze, że lekarz dostał, bo na to zasłużył!
        Olewactwo i traktowanie rodziców jak ubezwłasnowolnionych to tylko
        wierzchołek góry lodowej jeśli mówimy o sposobie traktowania w
        państwowej służbie zdrowia.
        Leżałam z dziećmi kilkukrotnie w szpitalach i wiem co mówię. Kilka
        razy byłam świadkiem mylenia pacjentów i wstrzykiwania antybiotyku
        nie własciwemu dziecku, ku protestowi rodziców. Co dzień na obchód
        przychodzi inny lekarz i ma swoją własną diagnozę i plan leczenia
        dla Twojego dziecka. Nie licza się z tym, że podają raz antybiotyki,
        raz przerywaja i wysyłają na bezsensowne konsultacje, które jednak
        nie potwierdzają się, więc znowu antybiotyk od nowa - tym razem inny.
        Rodziców nie informuje się o niczym, a jak już dopytuja i domagają
        się usilnie udzielenia informacji to z bezczelnym drwieniem słyszy
        się: nie mam teraz czasu. Sarkazm, ignorancja, chamstwo sa na
        poziomie dziennym.
        Więc jesli ten lekarz dostał to widocznie ojcu puściły nerwy i nie
        zaakceptował traktowania go jak natrętnego przedszkolaka.
        Za takich lekarzy - PODZIĘKUJEMY!
        • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:05
          Jeśli leżałaś z dziećmi w szpitalu to znaczy, że Polscy podatnicy (
          w tym lekarzę) wydali na twoje dzieci kilkaset tysięcy złotych. Tyle
          kosztuje opieka w ośrodkach specjalistycznych. Do końca życia ty,
          twoje dzieci i wnuki tewgo nie spłacą więc odrobinę wdzięczności. A
          jak wiesz wszystko najlepiej to nie jedz do szpitala tylko podaj mu
          antybiotyk sama. Albo rzuć pracę w biedronce poucz się z 15 lat i
          będziesz najlepszym lekarzem w okolicy. powodzenia , również w
          myśleniu
          • Gość: menel Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.chello.pl 14.12.09, 23:32
            Tak, teraz widzę na pewno - doktor jak nic.
            Wdzięczność ma swoje granice, panie Ubermensch.
            Ale co mogę wiedzieć o tym ja, byle menel z biedronki...

            Ech, próbujesz bronić kolegę po kitlu, a robisz naprawdę kiepską opinię całemu
            środowisku.

            Tak. Ty też dostaniesz kiedyś w ryj. Kwestia czasu.
            • Gość: nie menel Re: ale menel. IP: 91.193.160.* 15.12.09, 15:08
              Ale menel.
        • Gość: Ojciec Re: Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:30
          Pretensje , że codziennie jest inny lekarz oznaczają, że twój lekarz
          powinien zamieszakć w szpitalu na 6 tygodni i opiekować się twoim
          dzieckiem. Proponuję zrobić mu legowisko obok łóżeczka. Albo jeszcze
          lepszy pomysł, skorzystaj ze swojego konstytucyjnego prawa do
          milczenia...
    • Gość: tim Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.torun.mm.pl 14.12.09, 22:13
      Jeśli posiadasz taką wiedzę to zgłoś do prokuratury, jeśli nie to
      nie obrażaj bo to karalne (zniesławienie). No chyba że dziecko
      naczytało się mądrych brukowców i we wszystko wierzy.
    • Gość: gryfitka Współczuję lekarzowi IP: *.164.wmc.com.pl 14.12.09, 22:42
      Znam tego lekarza. Przeżyłam wstrząs, gdy zobaczyłam go dziś w TV. To bardzo
      dobry lekarz, dobry fachowiec. Życzliwy, ciepły, troskliwy, mocno angażujący
      się w proces leczenia. To nieprawdopodobne, że spotkał się z takim atakiem
      agresji. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do zdrowia i do dobrego samopoczucia,
      że nie będzie miał urazu po tym okropnym zdarzeniu.
      • Gość: piotr Re: Współczuję lekarzowi IP: *.chello.pl 14.12.09, 23:39
        > Znam tego lekarza.

        To wiele wyjaśnia w świetle tego jak zaciekle go bronisz.

        Może i masz rację. Może jest świetnym lekarzem. Może 999 na 1000 pacjentów
        wychodzi z jego gabinetu zadowolonych. Ale ten błędny 1 promil dla kogoś innego
        stanowi 100% tego co kocha.

        Dla was lekarzy pacjenci to masa. Dziesiątki dziennie, tysiące rocznie. Jak buty
        dla szewca. Tylko że szewc za zniszczenie klientowi butów może zapłacić i po
        sprawie. Od was się wymaga trochę więcej.

        • Gość: glo Re: Współczuję lekarzowi IP: *.chello.pl 15.12.09, 14:13
          Nie zgodze sie zupelnie. Sytuacja, kiedy lekarz tryskałby energia i usmiechem
          moglaby byc realna, gdyby byly limity pacjentow...tak, jak to jest na swiecie.
          Ale w wielu miejscach jest tak, ze lekarz przyjmuje nawet 50-60 pacjentow
          dziennie. A przyjecie pacjenta, to nie to samo, co sprzedaz bulek Tutaj
          potrzebna jest maksymalna koncentracja i skupienie. Lekarz to czlowiek, a nie
          maszyna i nic dziwnego, ze zmeczenie daje sie w koncu we znaki i usmiech znika z
          twarzy.
        • Gość: nie menel Re: Współczuję lekarzowi IP: 91.193.160.* 15.12.09, 15:21
          Gość portalu: piotr napisał(a):
          > Może i masz rację. Może jest świetnym lekarzem. Może 999 na 1000 pacjentów
          > wychodzi z jego gabinetu zadowolonych. Ale ten błędny 1 promil dla kogoś innego
          > stanowi 100% tego co kocha.


          Wszystko pięknie. Tylko jaki masz pomysł na to, aby było zadowolonych pacjentów 1000 na 1000? Czy to jest realne?
          Pomyśl!
          Oczywiście, że trzeba dążyć do ideału (nieosiągalnego). Ale co wszyscy robimy, aby było lepiej? Nic. Płacenie składki zdrowotnej to za mało.
          Sam piszesz:
          > Dla was lekarzy pacjenci to masa. Dziesiątki dziennie,
          Czy tak powinno być? Dziesiątki pacjentów dziennie? W cywilizowanym świecie jest inaczej.
          Sam piszesz:
          > Od was się wymaga trochę więcej.
          Najpierw zapłać, potem wymagaj.
          Nie stać Cię.
    • Gość: Zenek W. Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.12.09, 04:26
      Ci wszyscy "cudotworcy" z PO powinni dostac mocno po ryju za reforme
      zdrowia !
    • Gość: fiut Takich spraw będzie więcej IP: *.chello.pl 15.12.09, 08:00
      Rezultat włażenia w d@@pę komu się da
      przez Rudego...

      Do roboty a jak się nie podoba to do Irlandii...
      tam nie ma NFZ co to niby jest wszystkiemu winien
      • Gość: gosc Re: Takich spraw będzie więcej IP: 194.29.236.* 15.12.09, 10:20
        Ciekawe, ze polscy pracownicy sluzby zdrowia po przybyciu do
        Irlandii, Anglii czy Niemiec zostaja automatycznie podporzadkowani
        systemowi, w ktorym panuja inne reguly i, ??? co ciekawe bardzo
        szybko respektuja obowiazujace reguly!!! Czy to wynik gratyfikacji,
        czy poprostu strach przed konsekwencjami? W Polsce pokutuje niestety
        mentalnosc wiecznego poddanstwa i cwaniactwa, przyczym metody
        ksztalcenia lekarzy i obowiazki wynikajace z etyki zawodu (nie mowie
        tu o powolaniu, bo ta generacja lekarzy to przeszlosc, lub fikcja
        filmowa) sa na swiecie uniwersalne. Wnioskuje z tego, ze Polak to
        pacjent nizszej kategorii, niz przecietny Niemiec czy Irlandczyk. W
        zwiazku z tym nie nalezy sie dziwic reakcjom rodzicow majacych
        paniczny strach przed utrata dziecka.
        • Gość: Damian Re: Takich spraw będzie więcej IP: *.chello.pl 15.12.09, 12:03
          taaak sam mam lekarza w rodzinie i wiem jak to wyglada, po kilkudziesięciu
          pacjentow dziennie, zapi.e.p.r.z totalny, wizyty, budzenie w nocy telefonami i
          co? później taki ktoś jak ty madralo, kto nie ma zielonego pojecia wypisuje
          takie rzeczy. Pytam sie po co tyle lat poswiecen? Zeby pozniej byc obrazanym
          przez taka hołotę? Pomysl troche za nim, cos napiszesz
          • Gość: Damian Re: Takich spraw będzie więcej IP: *.chello.pl 15.12.09, 12:07
            ps. wiele osob byloby dzisiaj na tamtym swiecie, gdyby nie pomoc lekarza, ale tego nikt nie pamieta! leczcie sie sami , jak jestescie tacy madrzy.
          • Gość: Gosc Re: Takich spraw będzie więcej IP: 194.29.236.* 15.12.09, 13:08
            :) obrazany przez holote??? Ktos, kto takie bzdury wypisuje, moze
            pod pod tym atrybutem sam sie podpisac! nie wykluczam, ze nie brak
            lekarzy w Polsce, ktorzy nie mineli sie z powolaniem, podobnie jak i
            wielu prawnikow, ktorzy sadza wedlug prawa, nie wedlug norm
            panujacych ugrupowan. Zdazaja sie rowniez i politycy, ktorzy maja
            glowe na karku a w niej rozum! Juz sam fakt stylizacji lekarzy na
            wspolczesnych panow zycia i smierci swiadczy o neurozie panujacej w
            spoleczenstwie co absolutnie nie znaczy, ze zapanowala ona etos
            zawodowy. glupi narod nie zwarza na fachowe kompetencje, tylko
            patrzy na kolor kitla i na dyplom na scianie. umrze pacjent mimo
            dyplomu, to trudno: mial pecha!
            • Gość: Danuta Re: Takich spraw będzie więcej IP: *.chello.pl 15.12.09, 14:03
              Opowiada Pan kompletne bzdury i przy tym obraża wielu lekarzy, którzy na to nie
              zasługują. Co do lekarza, o którym jest mowa, to jest on bardzo dobrym
              fachowcem. Moje wnuki są leczone u niego i to bardzo miły, uczynny człowiek, a
              przede wszystkim kompetentny lekarz. A człowiek, ktory go zaatakował powinien
              stanac przed sadem. Pozdrawiam
        • Gość: nie_house Re: Takich spraw będzie więcej IP: *.mikolow.net 15.12.09, 20:28
          Ciekawe, że przyzwyczajonym do "służby zdrowia " w Polsce menelom w rodzaju tego
          tatusia nie przychodzi go głowy podobne awanturnictwo w UK. I nie daj boże
          podniesienie ręki na lekarza czy pielęgnarkę. Zetknięcie z blyskawicznym
          aresztem, wyrokiem i criminal record skutecznie utrudniającym starania o prace
          czy kredyt prostuje największych meneli. A ochrona w ER potrafi spuścić wp...d ...
          W Polsce nadal
          pokutuje niestety " mentalnosc wiecznego poddanstwa i cwaniactwa, przyczym
          metody odnoszenia się do lekarzy stanowią proste podzwierciedlenie wieloletniego
          wtłaczania półgłowkom przekonania , że jest coś takiego jak "służba zdrowia" .
          Na służbę was ludkowie nie stać....
    • Gość: matka dziecka Wypowiedz matki tego zdarzenia!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.12.09, 12:12
      jestem matka dsziecka i bylam od poczatku do konca pojechalismy do akademi nie z problemem odychania tak jak twierdzi lekarz tylko na kontrole nerek a ta sytuacja miala miejsce kolejnego dnia bobytu w szpitalu chodzilam od rana i blagalam o pomoc to lekarze dawali mojemu dziecku czopki przeciw bolowe i nie pomagalo a dziecko cierpialo marudzilam pare godz. a oni sie jescze ze mnie smieli ze tak kraze i marudze oraz panikuje!!!zrobili przeswietlenie brzuszka i nic nie wykryli a moj synek juz powoli sie dusil i to wszystko co powinien miec w brzuszku czyli jelita itd bylo juz u gory czyli na plucach uciskalo wszystko na pluca i sie dusil do godz. 15stej nie robili nic tylko pobierali krew i mocz! a po tej popychance nie pobiciu przyszla dopiero konkretna lekarz i ustalila w koncu diagnoze!!!dziecku zostalo pare minut zycia i pojechalo na sygnale w stanie krytycznym na blok operacyjny!a ta lekarz ktora postawila diagnoze to byla w szoku ze dopiero teraz wykryto co dziecku jest!sama zadala pytanie czy mial jakie kolwiek przeswietlenie a tego dnia wlasnie w tym szpitalu takie bylo zrobione na podstawie z ktorego nic nie wykryto!a jak lekarz badal moje dziecko to NIE REANIMOWAL TYLKO ODSLUCHIWAL BO NIE MIAL SAM POJECIA CO DZIECKU JEST TWIERDZAC JESZCZE ZE JAK MOJ SYNEK SIE DUSIL TO MOWIL ODSLUCHIWAJAC GO TO POWIEDZIAL ZE NIC MU SIE NIE DZIEJE A BYLO JUZ CORAZ GORZEJ ! LEKASRZ NAS UBIEGL GDYZ SAMI MIELISMY SIE TYM ZAJAC ALE DOPIERO KIEDY Z NASZYM SYNKIEM BEDZIE DOBRZE!DZIEKI TEJ REAKCJI OJCA TO NIE WIADOMO CO BY BYLOI NAWET NIE CHCE O TYM MYSLEC!A TY GNOJU DZIECKO WYCHOWUJE MATKA CZYLI JA I JEST BARDZO POD DOBRA OPIEKA NIC MU NIE BRAKUJE I NAPEWNO NIE BEDZIE TAKI HAMSKI I BEZCZELNY JAK TY! DZIEKUJE.
      • Gość: aneta76 Re: Wypowiedz matki tego zdarzenia!!! IP: *.chello.pl 15.12.09, 13:08
        Niestety to nie jest takie proste, dziecko nie jest w stanie powiedzieć, gdzie i
        co go boli i często prawidłowe zdiagnozowanie dziecka jest bardzo ciężkie. Wiem
        sama, bo miałam taka sytuacje z moja córeczka. Była pod opieka najlepszych
        specjalistów, którzy wychodzili z siebie, zeby znaleźć przyczynę i owszem
        znaleźli, ale po serii badan. Dziecko to naprawdę trudny pacjent.
      • Gość: eeee Re: Wypowiedz matki tego zdarzenia!!! IP: *.chello.pl 15.12.09, 13:16
        no prosze mamuska tez agresywna, cala rodizna po tych samych pieniadzach
      • kzet69 Re: Wypowiedz matki tego zdarzenia!!! 16.12.09, 11:57
        TY GN
        > OJU DZIECKO WYCHOWUJE MATKA CZYLI JA I JEST BARDZO POD DOBRA
        OPIEKA

        gratuluję poziomu i kultury wypowiedzi....
        • Gość: sc Re: Wypowiedz matki tego zdarzenia!!! IP: *.jmdi.pl 16.12.09, 22:41

          > TY GN
          > > OJU DZIECKO WYCHOWUJE MATKA CZYLI JA I JEST BARDZO POD DOBRA
          > OPIEKA
          >
          wszystko na temat...

          dobrali się w korcu maku...

          szkoda dziecka - jak urośnie będzie takim samym burakiem
    • Gość: ślusarz Re: Pacjent pobił lekarza w Uniwersyteckim Centru IP: *.lodz.msk.pl 18.12.09, 18:50
      Tatuś dzieciaka powinien lekarza po rękach całować, że mimo pobicia ratował dziecko.
      Je bym pozwolił dzieciakowi zdechnąć (może by to rodzinkę nauczyło kultury). Ale
      jestem ślusarzem, a nie księdzem, lekarzem czy innym świętym.
    • Gość: Pacjent Pacjent pobił lekarza. Szpital zgłosił sprawę d... IP: *.devs.futuro.pl 17.02.10, 08:17
      Jestem zszokowana tym zajściem. Pobity lekarz jest po operacji i do
      dnia dzisiejszego przebywa na zwolnieniu. Moja córka była jego
      pacjentką od czwartego dnia życia. Zawsze miał dla nas czas.
      Widziałam też jego wspaniałe podejście do dzieci na oddziale. Teraz
      ten oddany lekarz, specjalista od wodonercza, od 4 miesięcy nie może
      pomagać dzieciom chorym, jak moje córka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja