Gość: leszek
IP: *.chello.pl
23.12.09, 17:17
Jak to jest, jeden dyrektor kombinuje na przetargach, drugi wypłaca kilkudziesięciotysięczne premie, a ich szpitale i tak przynoszą zysk (np. szpital w Słupsku 6 mln zł). Czyli z kontraktu z NFZ da się nie tylko przetrwać, ale nawet zarobić. To jak muszą kombinować z wydawaniem pieniędzy te szpitale (np. Akademia Medyczna), której się udają tylo co raz większe straty. A podobno to właśnie Akademia ma najwyższą dynamikę przyrostu wartości umów w 2008 i 2009 roku.