pomawianie i oczernianie lekarzy

IP: *.chello.pl 27.03.10, 23:36
Żyjemy w dzikim kraju. Jesli ktoś chce coś zrobić dobrego, zostaje
stłamszony. Mój znajomy twierdzi, że to kraj Kur.y i Szatana.
Państwo udaje, że za żle zarządzaną przez Narodowy Fundusz Z.
zapewnia obywatelom bezpieczeństwo zdrowotne, a z drugiej strony
udaje, że płaci (niegodnie) za pracę ponad siły lekarzom( hydraulik
za 15-minutową opinię, jak ususnąc problem ceni się bardziej, niż
płaca lekarza, za 24-godzinny nadzór dyżurowy za zdrowie pacjentów
regionu). Sam jestem lekarzem i wiem co piszę. Jestem bezsilny
wobec sytuacji, gdy w środku nocy (23.00) po 18 godzinach
nieprzerwanej pracy bez posiłku i picia, zostałem pomówiony oraz
skontrolowany przez policję na obecność alkoholu. Wynik oczywiście
negatywny, raport z badania trzymam w nadziei, że znana mi z
nazwiska publiczna osoba kiedyś odpowie za bezpodstawne pomówienie.
Teoretycznie nie ma na to paragrafu. Jako lekarz, czy pobity na
dyżurze, czy ohydnie pomówiony, jestem bezbronny. Ale czekam na
ambitnego prawnika, który dopadnie pomawiającą mnie Panią Samulczyk,
Nauczycielkę PEDAGOGA gimnazjum nr 33 w Gdańsku - Osowie która,
powołując się na swoje PIS-owskie koneksje do znieważyła mnie
imienia jako lekarza i człowieka. Tym bardziej, że wśród pacjentów,
notowania mam raczej niezłe, choć to subiektywne notowania. Kto
dopadnie Panią Samulczyk? Jeśi nikt , to ja sam to zrobię, wkrótce
moje dziecko bezie w szkole tej Pani...
Czekam na odwaznego prawnika i służę szczegółami incydentu, bardzo
dorze udokumentowanego.
    • babiloniaa Re: pomawianie i oczernianie lekarzy 28.03.10, 22:38
      Szukasz pomocy prawnej anonimowo na forum podając nazwisko swojego przeciwnika?
      Hmm, dosc oryginalny sposób działania wybierasz
    • Gość: enzo Re: pomawianie i oczernianie lekarzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.10.10, 12:37
      Witam,
      popieram!!!
      Uważam, że zachowania i opinie pacjentów ( na forach) są bardzo nie na miejscu, przede wszystkim wypowiadanie się w temacie o którym często nie ma się pojęcia , gdyż nie ma się w danej dziedzinie wykształcenia jest dla mnie , jako osoby postronnej zabawne...ale domyślam się, że dla lekarza, który został znieważony już trochę mniej...
      Cóż, trzymam kciuki DOKTORZE za walkę w imie dobrego imienia!
      pozdrawiam, pacjentka

Pełna wersja