Gość: viewer
IP: *.net.stream.pl
29.09.12, 09:56
Zdecydowanie popieram panią Dyrektor szpitala - trzeba wykluczyc na jakiejś podstawie stany zagrożenia życia w przypadkach wątpliwych, uzależnianie tego, czy zapłaci się za te badania od wyników tych badań absurd i kuriozum. Ale cień racji NFZ też ma - jak mówią ludzie na mieście, jak nigdzie indziej cię nie przyjmą to idz na SOR na Zaspę. Nawet z katarkiem czy złamanym paznokciem. Nie może SOR "odwalać" roboty przychodni, dla tych ostatnich jest to bardzo wygodne i opłacalne. Ale do tego przydałyby się zmiany systemowe. Najlepszą rzeczą, jaką w obecnych warunkach można zrobić to "znakowanie" kolorami pacjentów w zależności od pilności interwencji (tzw TRIAGE). Jak ktoś z zaparciami od kilku dni miałby z góry powiedziane, że ma się liczyć z tym, że zostanie przyjęty za 6 godzin, to dwa razy się zastanowi, czy nie lepiej zamiast na oddział ratunkowy, pójść do poradni. A mniejsze też będzie ryzyko, że przeoczy się coś u naprawdę chorych ludzi, wymagających pilnych działań. Tak jest na całym świecie, takich "luksusów" jak na Zaspie w bogatych krajach nie ma. Trzeba się zdecydować - albo Oddział Ratunkowy albo przychodnia. Dla dobra pacjentów i szpitala.