Niedouczeni czy co??

26.03.16, 15:08
Jestem maksymalnie oburzony na ignorancje gdyńskich lekarzy.
Kto niektorym wydal dyplomy???
A sytauacja taka:
Zona dostala półpaśća. Okropny ból wiec pierwsza myśl to do dermatologa (oczywiscie prywatnie bo sprawa nagli). Lekarz sugerowal uczulenie i cos tam przepisal. Po 2 dniach wizyta u lekarza rodzinnego. WYpozarzeni w wiadze intenetowa znowu sugerujemy ze to półpasiec ale lekarka bada odruchy i koordynacje ruchowa (palcem dotknac nos itd..) na opryszczki i zaczerwienienia ledwioe spojrzy i wysyla do neurologa! Po nastepnych 3 dnaich decyzja - pogotowie. I to co podejrzewalismy od razu wreszcie jest zdiagnozowane. Ale nie tak rozowo. Lekarka z pogotowia mowi ze silne lekarstwo przecowbólowe kupimy bez recepty. Niestety myli sie apteka bez recepty sprzedac nie ma prawa.
Co (jak) mozna myslec o tej sprawie?? - oczywiscie jak najgorzej o zdolnosci zawodowej naszych lekarzy.
Pełna wersja