Dodaj do ulubionych

poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie

IP: *.iel.gda.pl 31.03.06, 14:33
Proszę o opinie młode matki, które dość niedawno rodziły w szpitalu
Wojewódzkim lub na Zaspie, niewiem na który szpital się zdecydować
Obserwuj wątek
    • apsik1 Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie 04.04.06, 15:03
      miałam do wyboru Zaspę ( 5 min spacerem z bloku), redłowo i Kliniczną. Wybrałam
      3 razy ten ostatni. Siostrę z synkiem z Zaspy wypuścili z wysoką birubiną,
      nawet nie wkładając małego pod lampy. Wrócili po 2 dobach do szpitala, bo cały
      był żółto-siny.
      Ja wybrałam fachowy personel ( 2 skomplikowane ciąże, gdy poszłam na zaspę
      przed porodem usłyszałam w razie komplikacji będziemy się konsultować) niż
      ładne ściany i sale. 3 poród zakończył się szybką cesarką z powodu zagrożenia
      życia.
    • kornelcia75 Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie 16.01.07, 13:29
      rodziłam co prawda 2 lata temu w Wojewódzkim byłam bardzo
      zadowolona,potwierdzam pani Ewa wspaniała połozna która sprawiła ze mój poród
      wspominam bardzo miło,zaraz po nim mówiłam ze spokojnie moge rodzic drugie:-)
      choc nie miałam znieczulenia(wtedy było odpłatnie).
      Moje kolezanki które rodziły w roku 2006 tez bardzo zadowolone.
      Drugie dziecko tylko w Wojewódzkim choc na Zaspę mam dużo blizej.
        • aurinko Zaspa 06.02.07, 17:10
          Zdecydowanie większość pozytywów płynie w kierunku Zaspy
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=55426017&v=2&s=0
      • Gość: mloda mama Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie IP: *.pro-internet.pl 08.02.07, 07:53
        Ja rodzilam wstyczniu na Zaspie i mam mieszane uczucia, pewnie dlatego ze moj
        porod przypadl na sobote i pierwsze dwa dni (czyli sobota i niedziela)
        wspominam bardzo zle. Pielegniarki, ktore mialy wtedy dyzur, byly chyba
        wsciekle, ze musza pracowac w weekend- byly bardzo niemile, nie interesowaly
        sie problemami mlodych matek, raczej wolaly ogladac telewizje i pic kawe. Na
        szczescie w poniedzialek pojawila sie fachowa kadra tego szpitala, ktora
        naprawila bledy kolezanek. Zycze wszystkim brzuchatkom, aby ich porod przypadl
        na dzien powszedni- wowczas jest szansa na normalnosc. P.S. Sam porod wspominam
        dobrze, gorzej wlasnie z pologiem. Pozdrawiam mlode mamy.
    • mikasara Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie 15.02.07, 20:27
      rodziłam i na zaspie (styczeń 2007) i w wojewódzkim - w wodzie ( kwiecień
      2003). oba szpitale polecam. gdybym mogła rodzić naturalnie po raz drugi
      wybrałabym jednak wojewódzki. miałam cc i rodziałam wcześniaka, więc
      zdecydowałam się na zaspę. faktem jest, że na zaspie nie ma odizolowanych sal
      porodowych.
      • ciemnanocka Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie 21.02.07, 16:15
        piszecie "odizolowane sale porodowe" - czy chodzi Wam o sale z grubymi murami?
        Na zaspie zwiedzalam porodowke, nikt nikogo podejrzec nie moze, sa scianki
        dzialowe od podlogi do sufitu, po jednej stronie drzwi, a po drugiej kotara,
        ktora prowadzi na korytarz tylko dla personelu. Wiec moim zdaniem jak
        najbardziej są odizolowane.
    • Gość: Ewa Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie IP: *.tczew.net.pl 09.03.07, 17:49
      Witam, ja rodziłam w Wojewódzkim (luty 2006) i jestem zadowolona. Najpierw
      dzień była, na patologii a potem 8 dni na położniczym. Poród profesjonalnie
      odebrany przez panią Ewę Lisius i grono dopingujących lekarzy :)Miałam
      znieczulenie, co bardzo Paniom polecam, bo po dwóch dniach "drinków"z
      oksytocyną było miłą odmianą- prawie Hawaje. Nie ma co się bać znieczulenia, bo
      anastezjolodzy to świetni specjaliści- przy moim ZZO było dwóch. Położne na
      oddziale bardzo zwracają uwagę na karmienie piersią i każda mama może liczyć na
      pomoc- ja miałam problem z małą ilością pokarmu i pomogła mi Kawa Bocianek
      (można kupić na oddziale) oraz herbatka Hippa (na wyposażeniu pokoju) Z moich
      obserwacji najsłabiej wypadła opieka pediatryczna- podzielało tę opinię
      większość mam- mało komunikatywne lekarki (oprócz młodej brunetki, ale ta była
      rzadko)- trudno wyciągnąć od nich konkrety. Ogólnie jednak dość dobrze
      wspominam pobyt. I jeszcze raz polecam ZZO zwłaszcza, że jest gratis.
      • Gość: Roksana Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie IP: 83.238.151.* 13.03.07, 22:01
        rodziłam dwukrotnie
        1 szpital Kliniczny - poród- myślałam że tak musi być; połóg - chlewik
        2 szpital Wojewódzki- na dyżurze Pani Ewy Lisius - poród bajka - wiedziałam co
        mam robić. Pani Ewa wciąż podpowiadała jakie mam możliwości i co byłoby
        najlepsze, potem znieczulenie, świadomie urodziłam córeczkę, bez pęknięć i
        szwów, pomimo znieczulenia chwilę po przewiezieniu na położnictwo wstałam.
        Opieka idealna.
        • Gość: czerwcowaa Re: poród w Szpitalu Wojewódzkim czy na Zaspie IP: *.users.altanet.pl 02.04.07, 11:35
          Ja rodziłam w poniedziałek w szpitalu Wojewódzkim i bardzo dobrze wpomina poród
          jako cudowne wydarzenie choc miałam cięzki poród z małymi komplikacjami
          (dzidzia nie bardzo mogła sie przecisnąć). Trafilismy z męzem na wspaniałe
          połozne panią Zosię i Anię. Bardzo fachowo, obdarowały miłym słowem i żartem
          rozładowały atmosferę. Nie spodziewałam się az tak sympatycznej ekipy (ach te
          fora... człowiek to sę wystraszy) Krocze miałam naciete i chwała za to choc
          przed porodem byłam przeciwniczką tego "zabiegu" niepotrzebnie. To nic
          strasznego, nie boli a może baaaardzo pomóc. Rodziłam bez znieczulenie bo tak
          szybko postapiło rozwarcie jak się mną pani Zosia zajęła ze nie było kiedy
          poprosić (nie czułam tez takiej potrzeby). Tetno dziecka było cały czas
          monitorowane wiec byłam spokojna o zdrowie córeczki.
          Oddział położniczy wspominam bardzo dobrze, panie polozne pomagały i wiele mnie
          nauczyły. Wspierały mnie wraz z pediatrą w kwestii laktacji i karmienia (miłam
          z tym problem na początku). dzieki nim uwierzyłam ze mogę karmić malutką i
          rzeczywiscie pełen sukces! Mała jest na piersi!
          Podsumowując chiałam podziękowac raz jeszcze położnym z porodówki i odziału
          połozniczego, panu doktorowi Mariuszowi który był przy porodzie oraz pani Ewie
          ktora oprowadzała nas po oddziale i służyła dobrą radą w trudnych dla mnie
          momentach. Dzięki Wam będę wpominała to wydarzenie jako cudowną, intymną chwilę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka