Dodaj do ulubionych

Dr. Tomasz Milczek - opinia

12.10.06, 23:34
Prosze o opinie na temat dr.T.Milczka, gdyz z takim chamstwem z jakim sie
spotkalam z jego strony zaczynam powatpiewac czy on ma prawo tytulowac sie
doktorem.
Obserwuj wątek
      • justyneczka82 Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia 17.10.06, 00:16
        Hej, tak zgłosiłam się na Zbę Przyjęć na Klinicznej i dr Tomasz Milczek miał
        wtedy dyżur-niestety. Był bardzo obużony, że w ogóle przyszłam i ciągle
        powtarzał:proszę zapamiętać na całe życie, że o takiej porze (22-00) nie
        przychodzi się na Izbę Przyjeć, a na moje pytanie od czego pan tu jest
        odpowiedział: by ratować ludzion życie, a pani do rana nie umarłaby. Zrobił mi
        bardzo bolesne badanie i był naprawdę bardzo, ale to bardzo nieuprzejmy. Wypisal
        mi receptę, która byłą bardzo nieczytelan i leku nie wydano mi w żadej aptece.
        Czy tak zachowuje się lekarz?
          • justyneczka82 Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia 22.10.06, 00:17
            Ale jaką prawdę? Poszłam na Izbę Przyjęć, ponoeważ strasznie bolał mnie brzuch (
            a ja mam mięśniaki i powiększony jajnik, przez co jestem strasznie przerażona)
            boli on mnie dość często, ale teraz to było naprawdę baaaardzo bolesne,
            zgłosiłam się po poradę, a "dr" nie powiedział mi żadnej prawdy tylko był dla
            mnie bardzo niemiły, opryskliwy. A ja chciłam tylko, aby daj mi może jakiś
            zastrzyk czy powiedział co mi jest, no niewiem lekarze nie jestem i właśnie po
            to zgłosiłam się na Izbę, ale jeśli piszesz to może byłaś pacjentką lekarza,
            więc może podzielisz się własnymi spostrzeżeniami.
            Pozdrawiam serdecznie
            Justyna
              • justyneczka82 Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia 22.10.06, 20:07
                Tak, to prawda, że wiem ogólnie co mi jest, ale od tego nie powinien boleć mnie
                tak brzuch i niewiedziłam dlaczego tak boli, a ból był naprawdę bardzo silny,
                brałam już tego dnia wiele leków p/bólowych (w któe jestem bardzo dobrze
                zaopatrzona) i nic mi nie pomogło, dlatego się zgłosiłam na Izbę. ALe nie
                rozumię skąd w Tobie tyle jadu w moją stronę, bardzo ciekawa jestem kim jestes,
                bo albo nigdy nie miałaś/leś problemów ze zdrowiem, albo nie jestes osoba, za
                która się podajesz.
                  • Gość: graszka Re: do diastema IP: *.metrolink.pl 11.12.06, 19:22
                    a jak moja droga usprawiedliwisz fakt ze pz owego doktora mało nie straciłam
                    dziecka?
                    byłąm w 6 miesiącu. ktg zrobione pz położną wykazywało częste skurcze, a on
                    spojrzał i wyszedł, opieprzajac siostrę ze zrobiła ktg.
                    gdyby nie inny lekarz, prywatny, pierwszy lepszy do którego poszłam po wyjsciu
                    ze szpitala, starciłabym moją córeczkę...on tylko spojrzał na brzuch, położył
                    na nim rękę i nie musiał robić badań... brzuch był twardy jak kamień i lekarz
                    wiedział co sie dzieje. w kazdej chwili mogłąm urodzić...
                    czy ratowanie dziecka w łonie matki to nie jest ratowanie życia? nawet położna
                    byłą oburzona zachowaniem lekarza...
      • psychcio Panie Milczek! 07.06.07, 07:25
        Gość portalu: pacjentka od x-lat napisał(a):
        > Dr Milczek jest lekarzem konkretnym, z porządnym podejściem do życia,
        pacjentki traktuje w sposób prawidłowy.
        > Kobiety - radzę więcej dystansu do siebie !

        Sam pan miej dystans do siebie, a nie anonimowo rób sobie reklamę na tym
        forum!!!

        Zwrot "z tym do rana pani nie umarłaby" świadczy, że jest on małym, leniwym,
        zakompleksiałym chamem, dowartościowującym się poprzez gnębienie pacjentów
        będących w potrzebie!!
        Tacy "doktorzy" robią złą opinię całej branży [służbie zdrowia]!
    • Gość: lkina Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.chello.pl 10.08.07, 15:22
      dr.Milczek prowadził całą moją ciążę i pomimo tego że trafiłam do
      niego przez przypadek jestem nadal jego pacjentką. Jestem zadowolona
      z niego i póki co nie zamierzam zniemniać lekarza. A propo
      tego "chamstwa" to również jestem zdania że skoro wiedziałaś że
      jesteś chora to leki powinnaś mieć w domu, a nie jeżdzić na izbę
      przyjęć-bo rzeczywiście nie był to nagły wypadek
        • Gość: mama Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 14:40
          Nigdy nie spotkalam lakarza, ktory bylby tak niekulturalny. klase
          dobrego fachowca poznaje sie po sytuacjach ekstramalnych, bo
          przeciez zwykla. ciaza to nie choroba...A porod....Pan Milczek
          odbieral moj przedwczesny porod. Dziecko przy porodzie zmarlo.Ten
          lekarz nie potrafil sie zachowac w takiej sytuacji jak czlowiek,
          jego sarkastyczne uwagi na temat akcji porodowej zero pomocy,
          otuchy, nadziei.Ten czlowiek nie ma ludzkich odruchow. Jego reakcja
          w takiej sytuacji byla co kilka minut ucieczka z sali porodowej.I
          ten jego usmieszek, gdy na oczach umiera dziecko.... Dla niego
          kolejny porod patologiczny jakich przeciez odbieral tysiace na
          klinicznej, dla mnie jedyne dziecko, o ktore walczylam. Taki lekarz
          na pewno nie pomaga, a wrecz przeciwnie szkodzi i utwierdza opinie o
          lakrzach bez serca...
          Pacjentko od x-lat- mysle ze to dla ciebie doskonaly lekarz. ale
          nie dla normalnych kobiet oczekujacych opieki od lekarza, a nie
          bezdusznego traktowania.
          • Gość: pacjentka od x-lat Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.nsm.pl 10.09.07, 15:05
            > Pacjentko od x-lat- mysle ze to dla ciebie doskonaly lekarz. ale
            > nie dla normalnych kobiet oczekujacych opieki od lekarza,
            Czyżbym była nienormalną kobietą oczekującą opieki od lekarza? tak
            samo jej potrzebuję jak każda inna pacjentka i też martwię się, żeby
            było wszystko dobrze podczas porodu i po nim.
            >zero pomocy, otuchy, nadziei.
            > w takiej sytuacji byla co kilka minut ucieczka z sali porodowej
            > lekarz nie potrafil sie zachowac w takiej sytuacji jak czlowiek: -
            Jakiej pomocy się Pani spodziewała od lekarza? Miał stać przy Pani,
            trzymać za rękę, głaskać, płakać, użalać się, czy mówić miłe słowa?
            Jak można zachować się w takiej sytuacji? Co Pani by zrobiła będąc
            na jego miejscu? Czy mówiłaby wtedy do obcej osoby: będzie dobrze,
            proszę się nie martwić, jakoś się ułoży, proszę nie płakać...? Gdyby
            mi lekarz dodawał nadziei w takim momencie, jeszcze bardziej bym się
            rozbeczała i byłabym wściekła, jakim prawem on mnie pociesza, kiedy
            tylko ja wiem co czuję i jak mam przeżywać tak trudną chwilę.
            Jestem ciekawa jak Pani zareagowałaby na tego lekarza, gdyby dziecko
            zostało uratowane. Mogę być pewna, że nie pisała by Pani takich
            słów, tylko odbiór jego osoby, oraz wyrażanie opinii o nim byłaby
            znacznie pozytywna...
            Dotknęło Panią nieszczęście, i zdaję sobie sprawę jak ciężko jest
            żyć, kiedy dziecko umiera wcześniej niż rodzic. Na pewno lekarz nie
            postępował w trakcie akcji porodowej specjalnie tak, aby Pani
            dziecko umarło. Warto zapoznać się z rzeczywistą przyczyną śmierci,
            (a nie obwiniać lekarza o brak kultury i bezduszne zachowanie, bo to
            akurat ma mało wspólnego z tym, że dziecko umarło) a sądzę, że nie
            było nią to co Pani opisała przy tak ciężkim porodzie:
            >zero pomocy, otuchy, nadziei.Ten czlowiek nie ma ludzkich odruchow.
            Jego reakcja w takiej sytuacji byla co kilka minut ucieczka z sali
            porodowej.I ten jego usmieszek, gdy na oczach umiera dziecko.<
              • Gość: pacjentka od x-lat Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.nsm.pl 11.09.07, 12:05
                >idź się leczyć,
                Myślę, że nie jest Pani odpowiednią osobą do wydawania rozkazów
                odnośnie leczenia, oraz decydowania o stanie mojego zdrowia. Proszę
                również nie uzurpować sobie takich praw (naśladowanie
                Kaszpirowskiego może być niebezpieczne).

                Po Pani krótkiej wypowiedzi sądzę, że posiada Pani luki w podstawach
                składni. Proszę przeanalizować budowę poniższego zdania:
                >kobieto idź się leczyć, ale na głowę i to szybko
                ... bez komentarza...

                • Gość: pacjentka Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:17
                  Zgadzam się z opiniami pacjentek, iż wizyta u doktora T. Milczka to
                  katastrofa życiowa. Ja od czasu sadystycznego zbadania przez tegoż
                  pana połączonego z groźbami, iż zawezwie ochroniarza aby przytrzymał
                  mnie na fotelu ginekologicznym w czasie gdy wyłam z bólu, boję się
                  wszystkich ginekologów.Po potraktowaniu jak zwierzę musiałam zgłosić
                  się do internisty w gabinecie obok po środki na uspokojenie i
                  przeciwbólowe. O jakichkolwiek zleceniach na badania mimo poważnych
                  dolegliwości i moich nalegań mowy nie było, zresztą pan ten
                  najwyraźniej nie ma czasu dla pacjentek bo pisze liczne artykuły. Po
                  zapoznaniu się z ich treścią uważam, iż pozwalanie mu na te
                  publikacje jest niegodziwością przy takim upadlającym traktowaniu
                  pacjentek. Niewątpliwie na programy badawcze tegoż pana przeznacza
                  się hojną ręką granty. Niedawno doznałam szoku bo ten pan działa w
                  poradni onkologicznej i jest adiunktem w Akademii Medycznej. Jakim
                  prawem promuje się takich sadystów za nasze pieniądze! A może tego
                  pana należy wysłać na terapię dla sadystów?
                  • Gość: pacjentka! Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.nsm.pl 15.09.08, 13:15
                    "Jakim prawem promuje się takich sadystów za nasze pieniądze!"
                    Nie pie...głupot, bo za Twoje pieniądze nikt nikogo nie promuje.
                    Poza tym powinnaś być zadowolona, że dzięki Tobie młodzi ludzie
                    kształcą się by ratować życie takim baranom i niewdzięcznikom jak Ty.
                    Równie dobrze można przyczepić się do wszystkich znanych osób na
                    całym świecie, że są stawiani na piedestały dzięki nam szaraczkom...
                    A z drugiej strony, jeśli jesteś taka bogata, i nie chcesz aby
                    leczył Cię "sadysta", to po jakiego ch...a wybierasz się właśnie do
                    niego?
                    Trzeba mieć trochę w głowie, żeby być pracownikiem AM, nieprawdaż?
                    No i oczywiście skoro inni są głupkami i pracują jako lekarze-
                    sadyści, to dlaczego Ty nim nie zostałaś? - przecież świat byłby
                    taki piękny dzięki Tobie: tak delikatnej osobie; i sama byś opłacała
                    sobie naukę; i za swoje zasrane pieniądze robiłabyś badania. Pomyśl
                    jak byłoby wspaniale, gdyby wszyscy myśleli jak Ty...
    • Gość: tlenoterapia Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.chello.pl 08.09.08, 22:28
      justyneczka82 napisała:

      > Prosze o opinie na temat dr.T.Milczka, gdyz z takim chamstwem z
      jakim sie
      > spotkalam z jego strony zaczynam powatpiewac czy on ma prawo
      tytulowac sie
      > doktorem

      Dobrze ,ze napisalas co Ci sie przytrafilo.Lekarz nie powinien
      ignorowac dolegliwosci pacjenta,zawsze przy niezidentyfikowanym
      bolu istnieje ryzyko,ze jest to cos powaznego.Powinien wyjasnic
      czym jest najprawdopodobniej spowodowany i zweryfikowac to
      odpowiednimi badaniami.Napisala bym skarge do dyrekcji osrodka i do
      Rzecznika Praw Pacjenta.
      Ofiara nieludzkiego traktowania.
      • sonia_55 Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia 09.09.08, 15:46
        miałam "przyjemność" spotkać Pana doktora. Do dzisiaj, a minęło
        ponad 18 miesięcy, nie mogę się zdecydować na pójscie do innego
        ginekologa. Bardzo nieuprzejmy, zbywajacy pytania, narobił mi kilka
        siniaków na brzuchu podczas badania. Lekarka rodzinna była
        zszokowana widokiem sińców na moim brzuchu.
        • Gość: asia Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: 89.174.39.* 15.09.08, 16:26
          Czytajac to forum zalamana jestem poziomem co niektorych osob...

          sonia_55 nie pomyslalas ze badanie ginekologiczne moze czsami
          zwyczajnie bolec niezaleznie od tego na jakiego lekarza sie trafi a
          ty po prostu moze masz wrazliwe naczynka??ja np. wystarczy ze
          mozniej zlapie klamke i mam since.

          Pan dr milczek nie bez powodu pracuje na AM
          • Gość: ewek Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.gprs.plus.pl 23.10.08, 15:04
            to jest dupek do potęgi,brak slow na tego chama i jego zachowanie ,moim zdaniem to wogole nie powinien pracowac jako lekarz,ja bylam u niego raz i wiecej nie pojde ,moze jakby zaczal prywatnie leczyc to mialby inne podejscie do pacjentek ..co to za lekarz ktory z łaską odpowiada na pytania i ignoruje pacjentki???
              • Gość: zu-za Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 14:27
                natalio, to się wybierz do tego lekarza, niechaj sprowadzi Cię na
                ziemię! Powodzenia!
                Kobiety! bronicie tego pana z zastanawiającym uporem... Może komuś
                odpowiada takie traktowanie w gabinecie lekarskim, w końcu o gustach
                się nie dyskutuje. Jedna lubi, żeby po śmierci jej dziecka lekarz
                wykazał się namiastką ludzkich uczuć innej wystarcza,że obsługuje ją
                SAM adiunkt AM. Nie zapominajmy jednak,że "nie pomogą doktoraty
                kiedy człowiek chamowaty". Tak więc wolność wyboru, drogie panie..
                Ogólnie przyjęło się, że oczekujemy od innych kultury i poprawnego
                traktowania. I panie z takimi oczekiwaniami - do innego lekarza
                proszę.
    • Gość: sasa Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 20:13
      A ja byłam dziś u doktora Milczka na Onkologii,i jaka jest moja
      opinia? ŻE W ŻYCIU TAK CIEPŁEGO LEKARZA NIE WIDZIALAM, TAK
      SYMPATYCZNEGO! Może drogie panie zbyt wiele wymagacie? Może wydaje
      wam się,że jak jesteście w ciąży,to najlepiej żebyście miały
      wszystko na tacy podane,i żeby każdy padał wam do stóp? A zdajecie
      sobie sprawe,że lekarz to też człowiek, i też może się pomylić? Od
      lekarza nie powinno się wymagać wrażliwości, bo tak to by nie
      nadawał się do pracy. Ja mam pozytywne nastawienie do tego człowieka
    • Gość: pacjentka Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.10, 22:50
      Moim zdaniem to świetny doktor!!!.Przyszłam do niego rozbeczana , to mnie na wstępie uspokoił , wysłuchał i dokładnie zbadał . Potem skierował na oddział kliniki i osobiście zoperował (miałam szczęście). Rana mała na samym dole brzucha, zszyta rozpuszczalnymi nićmi właśnie sie goi. Na sali pooperacyjnej półprzytomna spytałam się co z moimi jajniczkami? , to krótko powiedzał,że są całe ale nie będzie teraz ze mną o tym gadał bo i tak za pare godzin nic nie będę pamiętać... rzeczywiscie co za jazda!!! .Przy wypisie podeszłam i ładnie podziękowałam za wszystko. Doktor ma specyficzne poczucie chumoru , które mnie osobiscie rozbraja , jest uroczy i do tego przystojny.Konkretny człowiek na odpowiednim miejscu. Jeżeli któraś z was szuka niańki to rzeczywiście nie te klimaty .Człowiek życie ratuje tylu kobietom a wy ? Wstydziłybyście się wygadywać takie głupoty. Jeżeli problem by się powtórzył to bez wątpienia polecę właśnie do niego!!!
    • Gość: mala_mi Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 22:10
      dziś byłam u dr Milczka pierwszy raz, mam 21 lat i była to moja druga wizyta u ginekologa (zmieniłam lekarza bo przestał przyjmować na fundusz), Milczka poleciła mi siostra, która długo jest jego pacjentką, przyszłam do niego z podejrzeniem torbieli na jajniku - co potwierdziło badanie USG, które zrobił mi bez zwłoki, traktował poważnie i przede wszystkim konkretnie i profesjonalnie, fakt ma specyficzne poczucie humoru (trochę jak dr House) ale mi ono odpowiada i po jednym jego żarcie totalnie się wyluzowałam, nie cackał się ze mną prawda, ale my kobiety mamy skłonność do przesady i wymyślania chorób i wydaje mi się, że dobrze, że on stawia na nogi i nie daje się rozczulać - nie bądźmy hipochondryczkami!
      Myślę, że świadectwem, że jest on dobrym DOKTOREM (bo zasługuje na ten tytuł) są tłumy kobiet w poczekalni, które mu ufają

      a co do wszystkich pań powyżej ORTOGRAFIA NIE UMARŁA!
    • Gość: Joanna Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.pit.gda.pl 01.03.11, 14:28
      Uważam, że dr Milczek jest wspaniałym fachowcem i ma dobre podejście do pacjentek. Ja zostałam operowana na AM przez doktora i chodzę do niego na wizyty kontrolne do WCO i nie mam mu nic do zarzucenia. Wspaniały człowiek - najlepszy z lekarzy ginekologów jakich do tej pory miałam (3 sztuki). POLECAM!
        • Gość: EM Re: Dr. Tomasz Milczek - opinia IP: *.ip.jarsat.pl 09.06.13, 14:13
          Witam,
          Zgadzam się ze wszystkimi pozytywnymi opiniami (no może poza tym- ze przystojny bo nie w moim guście:)) Jestem Jego pacjentką od czterech miesięcy-to moja pierwsza ciąża i jak to zwykle bywa mam sto pytań do, sto wątpliwości i sto obaw. Poszłam do Niego przez przypadek i nigdy nie żałowałam. Charakter mi w stu procentach odpowiada, nigdy nie zbagatelizował żadnego pytania nawet jak były totalnie z kosmosu. Mogę śmiało polecić Go Dziewczynom, które nie potrzebują niani tylko konkretów.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka