ranking trójmiejskich szpitali położniczych GW

25.12.06, 11:45
Kochane, na wstępię składam wszystkim przyszłym i obecnym mamusiom
najserdeczniejsze świąteczne życzenia.:
"W Dzień Bożego Narodzenia niech Wam spełnią się marzenia! Najpierw te
marzenia duże, zaraz potem całkiem małe. Te o których mówią wszyscy i te
cicho wyszeptane. Niech się spełnią też najskrytsze, na dnie serca gdzieś
schowane, najgorętsze, najprawdziwsze, nie wypowiedziane wcale."

A gdy już oderwiecie się od świątecznego stołu zapraszam do dyskusji nad
rankingiem szpitali przedstawionym 23.12. w Poradniku... Gazety Wyborczej, a
opracowanym na podstawie tysięcy ankiet przez Fundację Rodzić Po Ludzku. Tym
które Przewodnika nie widziały powiem tylko, że pierwsze miejsce pośród
wszystkich polskich placówek zajął.... PUCK! Inne względnie wysoko punktowane
oddziały w Pomorskiem to: Wejherowo, Miastko, Tczew i Lębork.
Ponieważ mieszkam w Gdańsku jest mi wstyd, że niegdyś wojewódzkie miasto w
dodatku z Akademią Medyczną tak słabo plasuje się w rankingu. Co się dzieje?
    • Gość: evik Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G IP: *.crowley.pl 25.12.06, 22:41
      hm... post dot. "anioła" stawia cały ten ranking w dziwnym świetle :(((
    • demonii Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G 26.12.06, 00:30
      Ło matko...Tczew ??? Za co ten szpital dostał jakiekolwiek punkty ??
      Saha_ra, Gdańsk nadal jest miastem wojewódzkim :))) Ciekawe tylko na ile ten
      ranking jest wiarygodny... Powiem jedno - rodziłam w 3 szpitalach, tczewskim,
      morskim w gdyni i na Zaspie - i z czystym sumieniem polecam tylko ten na Zaspie.
      Ale... ile rodzących, tyle opinii :))
      Jeszcze raz wesołych Świąt :))
      • saha_ra Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G 26.12.06, 11:41
        hej demonii. Nie ma już województwa gdańskiego, jest Pomorskie - to miałam na
        myśli. Też nie wiem za co niektóre placówki wyróżniono, a czemu inne potępiono.
        Ranking jest subiektywny, ponieważ zakłada że każda kobieta oczekuje opieki
        okołoporodowej na europejskim poziomie i zna na pamięć Kartę Praw Pacjenta. A
        przecież tak nie jest. Wiele osób chce po prostu urodzić zdrowe dziecko i nie
        spotkać się z chamstwem personelu, więcej wymagań nie ma. Natomiast ci którzy
        są obcykani w przepisach i zaleceniach WHO nie zrealizują tu marzenia o
        porodzie idealnym, bo w naszych realiach to niemożliwe. Osoba taka będzie więc
        zawsze rozgoryczona i wystawi szpitalowi najgorszą ocenę. I taki to ranking.
    • Gość: kornelxia75 Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G IP: *.zab.nat.hnet.pl 31.12.06, 15:17
      rodziłam w szpitalu Wojewódzkim,opieka bez zarzutu i na porodówce i po,nie
      narzekałam na nic,a ordynator to własnie Anioł dla mnie i mam o nim bardzo
      dobre zdanie jak i o połoznej która była przy porodzie.

      Syna urodziłam 23 września 2004 roku w domu odeszły mi wody,przyjechałam do
      szpitala popołudniu,połozne czesto zaglądały do mnie kiedy jeszcze skurcze były
      mało bolesne,o wsystkim informowały,wspierały dobrym słowem.
      Sam poród wspominam jako bardzo doniosłe wydarzenie.Mogłam przytulić synka po
      porodzie.Zaraz po zszyciu połozna przyniosła mi małego i pokazywała jak
      karmić,była bardzo cierpliwa. Kilka razy widziałam się z
      ordynatorem.Przychodził,pytał jak się czuję,dodawał otuchy,rozmawiał z męzem.
      Zdziwiłam się bo lezałam w kilku szpitalach i ordyatora widziało sie raz na
      tydzień.Wiem ze nie był to przypadek bo rok wczesniej lezałam tam majac zabieg
      i zastanawiałyśmy się z pacjentkami czy ordynator mieszka w szpitalu bo był u
      nas bardzo często z miłym słowem,wynikami itp
      Po porodzie lezałam w 2 osobowej sali,było czysto,pielęgniarki pytały czy w
      czymś pomóc,jeśli miałam jakiś problem po prostu prosiłam o pomoc.
      Wyszłam po 3 dobach i naprawdę wspominam urodzenie swojego pierwszego dziecka
      jako wielką radość.
      Drugie dziecko też tam urodzę.
      Dziękuję lekarzom i połoznym za to ze mam bardzo dobre wspomnienia.
      kornelcia
      • Gość: Puck?!? Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G IP: *.crowley.pl 02.01.07, 23:19
        do bani z tym ludzkim rodzeniem. Koleżanka ma protezę stawu biodrowego i dla
        wszystkich lekarzy stanowi to oczywistą kwalifikację do cc. Ale w Pucku jej
        zapowiedzieli, że jak chce urodzić u nich (jest z GDYNI), to ma się nastawić na
        poród fizjologiczny. Bo u nich wszystko ma się odbywać NATURALNIE!
        Ah ekolodzy od siedmiu boleści, pewnie by im statystykę popsuła i za rok
        nagrody by już nie dostali....
    • cathy1976 Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G 05.01.07, 11:50
      Ja we wrześniu 2006 rodziłam na Klinicznej przez cc i nie mam temu szpitalowi
      absolutnie nic do zarzucenia- same pozytywy. Bardzo miły, pomocny i
      zaangażowany personel. Troskliwe połozne, dobzi lekarze- podczas operacji caly
      czas bylam informowana o tym co się ze mną dzeje i co mi robią. No może
      standard sal poporodowych pozostawia trochę do zyczenia, ale to jest naprawde
      niewielki problem.
      Fakt- w tym czasie w szpitalu byl remont i przyjmowali tylko niektore przypadki-
      nie wiem czy w normalnych warunkach jest tak samo.
      • Gość: gdańszczanka Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G IP: *.crowley.pl 05.01.07, 13:21
        no słyszałam, że bez remontu jest tam tak dużo pacjentek że niestety personel
        chyba traci cierpliwość i cały czar pryska. Plagą jest przyspieszanie porodów
        przebiciem pęcherza płodowego i nacinanie kobiety bez uprzedzenia. Sale
        poporodowe nie tylko niepiękne, ale przepełnione. Średnio fajnie jest leżeć z
        maleństwem w warunkach jak w schronisku TPD i jeszcze wokół siebie mieć tłum
        odwiedzających obojga płci. A poza tym to szpital kliniczny, więc można trafić
        na wycieczkę studentów i stać się ich ofiarą-okazem.
        • Gość: mamalena Re: ranking trójmiejskich szpitali położniczych G IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.13, 17:14
          Ja bym do Pucka nie poszla rodzic po tym jak spotkalam w szpitalu matke z dzieckiem urodzonym w komie, ale za to "silami natury". Nie chcieli jej zrobic cesarki, pewnie, zeby nie psuc statystyki, a dziecko warzywko ...
Pełna wersja