Dodaj do ulubionych

Pogotowie nie do bólow głowki

IP: *.chello.pl 03.01.07, 15:37
no i wreszcie sie wam skonczyło durni ludzie bo pogotowie nie bedzie jezdzić
na kazde wasze wezwanie a jak wezwiecie do bółów glowki i temperaturki to
zaplacicie wtedy tyle ze wam sie juz odechce drugi raz dzwonić hahahaha
Obserwuj wątek
    • Gość: saha Re: Pogotowie nie do bólow głowki IP: *.crowley.pl 03.01.07, 19:12
      Mi się już dawno odechciało. Jak rok temu rozorałam sobie palec malakserem,
      krew była na ścianach wokół, a ja w domu sama i zaczynam mdleć, to zadzwoniłam.
      A oni mi na to: Proszę ucisnąć ranę jalową gazą, a następnie podejść do
      najbliższego oddziału ratowniczego. Dodam, że z Kiełpinka musiałabym iść do
      Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku niezłą kilometrówkę, innego oddziału w pobliżu
      nie ma. Rozbawili mnie po pachy, musiłam dzwonić po pomoc do rodziny.
          • Gość: saha Re: Pogotowie nie do bólow głowki IP: *.crowley.pl 04.01.07, 12:26
            chwila, czy ja napisałam, że odprysł mi lakier z paznokcia? wiecie co to jest
            malakser? kurna ludzie chyba nigdy sie wam nie zdarzyło zostać w mieszkaniu
            samemu bez znajomych czy sąsiadów wokół i w takich okolicznościach krwawić i
            tracić przytomność. Tak się składa, że rodzina mieszka bardzo daleko ode mnie.
            Ludzkie palce mają natomiast w sobie kości i ścięgna. Nie zszycie ścięgna na
            czas powoduje nieodwracalny przykurcz czyli niestety formę kalectwa. W mojej
            pracy akurat byłby to bardzo duży problem.
            Trochę więcej empatii!
              • Gość: saha Re: Pogotowie nie do bólow głowki IP: *.crowley.pl 04.01.07, 23:04
                taksóweczka. Jasne. Następnym razem nigdzie nie zadzwonię. Zemdleję sobie i
                poleżę na kaflach. Gdy kiedyś się ocknę, wstanę i pójdę 2 km do bankomatu, aby
                mieć odpowiednią sumę na taksówkę.
                Ok, to powyżej to czarny humor.
                Wiesz nie chodzi o mnie, ja dam sobie radę. Ale już na przykład taka starsza
                osoba może rady nie dać. Zadzwoni przstraszona, a jak się niewystarczająco
                fachowo i groźnie wypowie przez telefon, to karetka nie przyjedzie, a ją znajdą
                na posadzce w mieszkaniu po miesiącu. Tego bym się obawiała.
                • silje78 Re: Pogotowie nie do bólow głowki 05.01.07, 14:21
                  saha olej te idiotyczne odpowiedzi. po to są żeby jeździc do ludzi którzy są
                  chorzy, a nie od tego zeby popijać kawkę na dyzuże. faktem jest ze karetek jest
                  za mało.
                  w zeszłym roku córka znajomej (mąż był w podrózy służbowej) mdlała od gorączki
                  która zbliżała się do 40st i pani dyspozytorka kazła dzwonić po taksówkę i
                  przywieźć dziecko, mała trafiła do spzitala w stanie agonalnym, lekarz który ją
                  przyjmował opieprzył niewinną matkę za to, ze nie wezwała pogotowia.
                  to pie[rzone państwo co miesiąc okrada nas z takich pieniedzy, ze pogotwie
                  powinno jeźdźić nawet do złamenego paznokcia.
    • Gość: ewa.... Re: Pogotowie nie do bólow głowki IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.07, 14:49
      moja historia sprzed tygodnia .......9 miesięczna córka ma temperaturę z godz.
      na godz. coraz wyższą , paracetamol , ibufen ,syrop , czopki nie skutkują ,gdy
      dziecko normalnie przelewa mi się przez ręce ,nie chce otworzyć oczu dzwonie na
      999....pani w dyspozytorni ,każe dac następny czopek i zimny okład , po
      godzinie gdy nic się nie zmieniło dzwonie jeszcze raz ...rycze babie w
      słuchawke już z bezsilności a ta nic tylko mnie operdziela , twierdzi że nie ma
      pediatrycznej karetki i każe przyjechać do szpitala , jade do szpitala na zaspe
      w nocy z chorym dzieckiem a tam na izbie przyjęć kierują mnie do przychodni
      obok na ul. Majewskich bo ....nie mam skierowania ,nie pomagają moje
      prośby ,jade na Majewskich tam okazuje się że moje dziecko należy do pediatry w
      Polmedzie i nasz rejon jest w Sopocie ......stara wredna baba nie chciała nawet
      zbadać dziecka ....bo ona nie będzie mogła wyrwać kartki z książeczki.....na
      moje prośby i groźby nie skutkowało nic .....nie pojechałam już do
      sopotu ,pojechałam obok do Falca ,zapłaciłam 40 zł i zostałam miło obsłużona ,
      do tego zawieźli swoją karetką dziecko do szpitala na Polanki .Wykupiłam już
      abonament w Falcu ,nie musze wspominać ,że dziecko w złym stanie zostało W
      Szpitalu ,i dopiero wczoraj wyszliśmy .
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka