Porodówka na "

14.04.07, 14:00
    • kropk-a Porodówka na " Klinicznej" 14.04.07, 14:05
      Przepraszam - noje dziecię wcisnęło mi "eneter" zanim zdążyłam cokolwiek
      napisać...
      Chciałabym zapytać czy któraś z Was ma może potwierdzone informacje na temat
      porodów w wyzej wymienionym miejscu. Urodziłam tam pierwszą córeczkę i drugie
      dziecko tez tam planowałam (termin mam za 3 tyg.) a tymczasem słyszałam plotki
      (a może to nie są wcale plotki), że ze względu na jakiś remont nikogo tam nie
      przyjmują... Wiecie cos o tym???
      Jesli nie tam, to gdzie rodzić? Przyznam, że nie mam żadnych "znajomości" ani
      wśród lekarzy ani wśród polożnych, więc gdzie nie trafię, to będę pacjentką "z
      ulicy".
      Z góry dziękuję za informacje,
      A.
      • agastrusia Re: Porodówka na " Klinicznej" 14.04.07, 18:11
        Najlepiej jeśli sama zadzwonisz na kliniczną i się dowiesz bo o remoncie to ja
        słyszałam już od dawna więc trudno powiedzieć. A jeśli chodzi o inny szpital ja
        bym wybrała Zaspe ;-) ale to ze względu na stosunkowo małą odległość.
      • azja341 Re: Porodówka na " Klinicznej" 14.04.07, 19:02
        hej, ja rodziłam pod koniec grudnia, wówczas remont był w pełni; nie wydaje mi
        się, żeby już się skończył; aby urodzić w tym czasie na Klinicznej trzeba było
        albo mieć skierowanie od ordynatora albo dr Świątkowskiej; uczestniczki
        tamtejszej szkoły rodzenia też mogły rodzić na Klinicznej; położne mówiły, że
        innej drogi nie ma; ale już po porodzie, na sali leżałam z babką, która
        przyjechała tam z mężem, nie chcieli jej przyjąć, ale mąż zrobił awanturę i
        urodziła:); od znajomej lekarki wiem, że jak przyjedzie pacjentka, która jest w
        trakcie porodu, to przyjmą, nie mają innego wyjścia;
        faktycznie - może zadzwoń i popytaj,ja chyba nie chciałabym jechać do porodu ze
        świadomością, że mogą mnie nie przyjąć;
    • gosika78 Re: Porodówka na " 14.04.07, 21:28
      Koleżanka rodziła tam tydzień temu i musiała mieć wcześniej zgodę orsynatora.
      • jama79 Re: Porodówka na " 15.04.07, 10:38
        hej! ja rodziłam na zaspie (10 m-cy temu) i drugi raz tez tam sie
        zdecyduje,pomimo ze moja córcia i prawie wszystkie noworodki w tym czasie miały
        paciorkowca.....ale niestety nasze szpitale robią nam takie prezenty....oprócz
        tego byłam zadowolona z opieki położnych i lekarzy!!!
        • oola79 Re: Porodówka na " 17.04.07, 14:51
          Hej ja rodziłam na zaspie 11 miesięcytemu,także jestem bardzo
          zadowolona,chodziłam do szkoły rodzenia na Kliniczną i tam także chciałam
          rodzić,ale niestety jak usłyszałam,że nie mają podpisanej umowy z NFZ i nie
          dają żadnych znieczuleń,zmieniłam na zaspę,załatwiłam sobie położną,w sumie i
          tak skończyło się cesarką,bo nie było postępu porodu,ale polecam,położne
          sympatyczne,a co najwaźniejsze jest osobne pomieszczenie na odwiedziny,nikt nie
          wejdzie ci do pokoju,
      • boziaj a jak ja uzyskać? 03.05.07, 16:08
        • boziaj Re: a jak ja uzyskać? 03.05.07, 16:09
          przepraszam, za szybko enter
          jak zyskać ta zgodę/ skierowanie?
          przez prywatny gabinet? :/
          • azja341 Re: a jak ja uzyskać? 04.05.07, 16:41
            ja chodziłam prywtnie do dr Świątkowskiej, więc nie miałam z tym problemu,
            spróbuj może pójść na jedną wizytę do gabinetu - przyjmują oboje na
            Burzyńskiego; sprawdzałaś ostatnio, czy obowiązują jeszcze skierowania?
            • boziaj Re: a jak ja uzyskać? 05.05.07, 13:32
              tak, obowiązują :(
              mało tego, ponoć bywa tak, ze i z odpowiednim (tzn od prof) skierowaniem mogą
              nie przyjąć, bo po prostu nie ma miejsc
              • elunia29 Re: a jak ja uzyskać? 06.05.07, 21:45
                Cztery miesiące temu rodzilam w Wojewodzkim i nie mam zastrzezeń. Wybrałam poród
                w wannie i było naprawdę super. Czekałam wprawdzie dwie godziny na patologii na
                rozkręcenie się akcji porodowej, ale potem już tylko trzy godziny i Michaś był z
                nami. w szpitalu dwie doby i do domku i to podobało mi się najbardziej.
Pełna wersja