bolko_z_nienacka
23.04.07, 14:38
Moja żona ma na maj termin. Na cc nie udało mi się jej namówić, ale chociaż
stanęło na ZZO. Od jakiegoś miesiąca jeździmy więc po całej okolicy
(Trójmiasto, Puck, Wejherowo...) i szukamy szpitala, w którym takie "luksusy"
oferują.
No i jest DRAMAT. Kliniczną i Redłowo odrzuciliśmy na wstępie jako rzeźnie,
kierując się opiniami zarówno z pierwszej ręki (znajomi), jak i z Sieci.
Wizyta na Zaspie zniechęciła nas po dziesięciu minutach - od dwóch różnych
położnych dowiedzieliśmy się, że rodzić należy na plecach, ciepła woda to
fanaberie, o wannie najlepiej w ogóle zapomnieć (dostali duże dofinansowanie,
kupili wannę i teraz stoi nieużywana...), ZZO w zasadzie nieosiągalne, a
zresztą po co, "bo ostatnio porody sa lekkie, już nawet rzadko która krzyczy"
(cytat). Nasłuchaliśmy się też bzdur opartych na doświadczeniach położnej
sprzed 30 lat.
Wojewódzki... Ludzie bardzo sympatyczni, zresztą gin żony tam pracuje, ZZO
jest bezpłatne, ale... jeśli akurat będzie wolny anestezjolog, którego woła
się ze szpitala. Ponoć ostatnio bywają wolni coraz rzadziej, zwłaszcza w ciągu
dnia (zabiegi planowe). Czyli liczymy na szczęście.
Puck. Najlepsze opinie, dyplomy z "Rodzić po ludzku" na ścianach. Ale uznają
tylko poród w pełni naturalny, czyli ZZO nie robią z definicji. Ludzie znowu
bardzo sympatyczni, ale jakoś fanatyczne podejścia nas odstraszają - skoro po
20 godzinie "zabawy" nadal nie dostaniemy ZZO, bo jest niesłuszne ideowo, to
jakoś tak...
Zostało Wejherowo. Również bardzo dobre opinie, fajni ludzie. Tu w końcu
okazało się, że jest dwóch anestezjologów robiących ZZO porodowe, pogadaliśmy,
dostaliśmy namiary. Wygląda, że jest realna szansa na to znieczulenie, więc
troche się nam humory poprawiły. Po miesiącu walki...
Pytanie za 100 pkt.: czy coś pominęliśmy? Coś robimy nie tak? Jak to możliwe,
że w XXI wieku w ponadpółmilionowej aglomeracji nie da się zdobyć głupiego
znieczulenia? Byliśmy już zdecydowani na Swissmed, ale to mimo wszystko parę
złotych jest, a w końcu oboje ZUS uczciwie od lat płacimy i chyba jakiegoś
minimum by się, kurczę, można spodziewać?...