porod w szpitalu wojewodzkim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:09
jakie są Wasze opinie ze szpitala wojewodzkiego? jaka opieka? czy jak sie cos
dzieje nie tak, to szybko decyduja sie na cc?
pozdrawiam
    • Gość: Małgoś Jak rodzić to właśnie w szpitalu wojewódzkim IP: *.gdynia.mm.pl 10.05.07, 13:11
      Ja bardzo sobie chwalę, co prawda było to 3 lata temu, ale myślę, że nic się od
      tamtej pory nie zmieniło. Swietne położne, cudowni lekarze, miła atmosfera.
      Poród rodzinny (płatny), możliwość rodzenia w wannie, można zażyczyć sobie
      znieczulenie (wtedy 600 zł)-lekarz anestezjolog rewelacje-nie czuje się bólu a
      można przeć (przy podaniu nieodpowiedniej dawki nic się nie czuje i poród
      kończy się wyciąganiem dziecka próżnociągiem lub kleszczami). Ja bardzo
      polecam, jak drugi raz będę miała rodzić to tylko tam. pozdrawiam i życzę
      szczęśliwego rozwiązania
      • orissa wojewódzki? dla mnie nigdy! 10.05.07, 13:41
        Nie będę na forum opisywać koszmaru, jaki przeszłam podczas porodu w
        wojewódzkim, ale moje doświadczenia skutecznie mnie odpychają od tego miejsca.
        Niestety z tego, co się dowiedziałam, ani ordynator, ani w znacznym stopniu
        personel nie zmienili się, dlatego nie zamierzam ryzykować i tym razem na poród
        wybrałam inny szpital, w którym mam pewność, że nie pozwolą mi tak jak w
        wojewódzkim rodzić ponad 50 godzin bez postępującej akcji.
    • kotek100 Re: porod w szpitalu wojewodzkim 10.05.07, 13:57
      Ja na pierwszy poród zdecydowałam się na Zaspę. Dziecko było w położeniu
      miednicowym-wskazanie do cc. Wojewódzki jako jedyny "wymusza" naturalny poród,
      grozi to dziecku i matce-np. dziecku koleżanki przy takim wymuszeniu urwała się
      pępowina-zagrożenie? niedotlenienie mózgu u dziecka.
      Parę mies. temu koleżanka leżała na patologii już po terminie,zamiast wcześniej
      wywołać poród- obudzili się dopiero, jak zaczęło zanikać tętno dziecku i wody
      były zielone...zrobili cesarkę w narkozie.
      Druga znajoma-wąska miednica, duże dziecko-wskazanie do cc- ale w wojewódzkim
      na siłę kazali rodzić naturalnie-efekt: dziewczyna mdlała, podawali tlen,
      dziecku złamali obojczyk, bo lekarz wyciskał z brzucha...Drugiego porodu też
      tam nie zamierzam planować. Nasłuchałam się od znajomych, więc to mi wystarczy.
      Nie będę ryzykować.
    • komona Re: porod w szpitalu wojewodzkim 26.05.07, 11:41
      Ja na swój poród wybrałam szpital na Klinicznej, ale jako drugi w kolece jest u
      mnie Wojewódzki. Sporo znajomych tam rodziło i były bardzo zadowolone, a
      miesiąc temu moja koleżanka urodziła tam córeczkę. Miała rodzić naturalnie
      okazało się że ma za słabe skórcze i od razu trafiła na stół na cc więc szybko
      poszło, bez niepotrzebnego męczenia mamy i dzidzi. Dodam, że nikt nic nikomu
      nie płacił, szybko zareagowali lekarze. Ale faktycznbie też słyszałam o tym że
      w Wojewódzkim nastawieni są na naturalne rodzenie, jakby cc było jakąś
      koszmarną ostatecznościa. No ale cóż, to też chyba zależy na kogo się trafi.
    • mamaroksany Re: porod w szpitalu wojewodzkim 28.05.07, 17:33
      rodziłam tam dwa razy, pierwszym razem wyciskano mi córeczkę znanym uciskiem na
      brzuch, na szczęscie urodziła się zdrowa pomimo 16-tu godzin akcji (była duża-
      4.460kg), na opiekę nie mogłam narzekac pomimo, że o wszystko musiałam prosić
      wręcz wymuszać. Drugim razem nie poszło tak gładko, synek urodził się prawie
      5kg, podczas akcji zanikło tętno dziecka, wody zielone, poród był szybki (1,5
      godziny) jednak nie chciano mi oddać synka po porodzie, podczas gdy na
      patologii noworodka udawano, że nic się nie dzieje. Ukratkiem zobaczyłam w
      karcie że ma robione masę badań, o których mnie nie raczono w ogóle
      poinformować. Jak się potem okazło, mały miał podejrzenie porażenia mózgowego a
      w praniu wyszły jeszcze inne dolegliwości m.inn pewny zanik słuchu w jednym
      uchu, co obaliły specjalistyczne badania po wyjściu ze szpitala. Ponadto opieka
      za drugim razem była wręcz skandaliczna, pielęgniarki zabrały mi raz synka na
      karmienie sztuczne bo jak mówiły się "pomylły" pomimo, że jak z zegarkiem w
      ręku co dwie godziny szłam na salę i wśród ryczących dzieci go karmiłam
      piersią. Po awanturze okazało się, że nie dadzą mi synka do domu bo... ma
      potówki (bez komentarza). Wyszłam na swije żądanie obarczona wieloma
      schorzeniami synka, któe przez rok czasu po kolei wykluczaliśmy... przeżyłam
      koszmar, wyleczyłam się przez ten rok z depresji ale szczerze nie polecam...
      • Gość: mama Re: porod w szpitalu wojewodzkim IP: 83.238.151.* 28.05.07, 20:56
        Rodziłam dwukrotnie. 7 m-cy temu w Wojewódzkim. Naprawdę nie wiem skąd te
        horrory. Rodziłam na dyżurze z ordynatorem. Konkretne podejście doktora.
        Świetna i fachowa opieka położnej podczas porodu. Warunki na oddziale
        położniczym, z porównaniu z kliniczną z przed kilku lat to luksus. Jeśli
        miałabym jeszcze kiedyś rodzić - to napewno w wojewódzkim.
        • aurinko wojewódzki=rzeźnia /nt/ 29.05.07, 19:23
        • kornelcia75 Re: porod w szpitalu wojewodzkim 31.05.07, 10:46
          rodziłam w 2004 r byłam bardzo zadowolona z opieki,całej akcji porodowej,była
          przy mnie wspaniała połozna p.Ewa L,lekarz interesował się cały czas moim
          stanem,o wszystkim byłam informowana.Połozna przystawiła mi syna i miała duzo
          cierpliwośći bo karmienie nam nie wychodziło na początku.Po porodzie dobra opieka.
          Chwalę.Myslałam ze tak się zmieniło tam od 2 lat ale moje kolezanki rodziły rok
          temu i w tym i też są zadowolone
    • Gość: XXX Re: porod w szpitalu wojewodzkim IP: *.zab.nat.hnet.pl 30.05.07, 14:55
      pełen dramat.
Pełna wersja