Gość: Bea
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.06.07, 23:07
20 czerwca urodziłam tam córeczkę i obiecałam sobie, że podzielę się tym
doświadczeniem.
Jestem pod wielkim wrażeniem całego personelu, zarówno w trakcie porodu jak i
po. Do szpitala dojechałam już po odejściu wód, więc nie musiała,m się zbyt
długo męczyć z właściwą akcją porodową, która trwała dosłownie 40 minut.
Zarówno położna, jak potem szyjący mnie lekarz starali się zrobić wszystko by
mi ulżyć i udzielali wskazówek, jak mam się zachowywać by jak najmniej
bolało. Na oddziale poporodowym spotkałam się ze wspaniałą opieką nad
noowrodkiem. Siostry bardzo dbały o to, by od razu przystawić dziecko do
piersi i jak się nie udawało to bardzo pomagały. Jak ktoś się decydował
karmic sztucznie to jednak potrafiły to uszanować bez jakichś nieprzyjemnych
komentarzy (choć zauważyłam, że jest dość duże parcie na karmienie piersią.)
Właściwie wszystkie, ż którymi się zetknełam były życzliwe i pomocne i
przyznaję, że duzo się tu zmieniło na korzyść pod tym względem odkąd rodziłam
5 lat temu, kiedy, przynajmniej moim zdaniem, opieka i stosunek do położnic
pozostawiały dużo do życzenia. Pierwsze dziecko urodziłam z dużą wadą i jak
teraz o tym powiedzialam, od razu skierowano moją córeczkę na echo serca na
wszelki wypadek. Dodam, że nikomu nie zapłaciłam ani grosza i nikt tęż tego
ode mnie nie wymagał. Szkoda, że nie wiem jak nazywały się te wszystkie
życzliwe osoby, bo chcialabym im podziękowac z imienia i nazwiska. Pozdrawiam
wszyskie przyszle mamy i życze takich samych wrażeń.
ps. Jedyny zgrzyt to pani na izbie przyjęć, która wyprosiła mnie za drzwi,
choć płacząc z bolu mówiłam, że odeszły mi już wody (akurat z kimś
rozmawiała - starszą panią nie wyglądającą na rodzącą)