Gość: paranoja IP: *.chello.pl 18.07.07, 20:00 Mnie nie stać na operację w prywatnym szpitalu. Zarabiam 1800 netto. Takich jak ja jest 90 procent w naszym państwie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: niestety Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 21:53 zarabiałabyś więcej, gdyby nie składki na ZUS, ochronę zdrowia... to Twoje pieniądze lekarze obecnie lekceważą, każąc Ci jeszcze raz płacic w prywatnych przychodniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UIC Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.chello.pl 18.07.07, 22:25 Ja dostaje na reke 1500 zl,bo kiedys zwiazalem sie z PKP,a na dzien dzisiejszy w wieku 50 lat trudno znalezc cos stabilnego i lepiej platnego.Tak wiec ze strachem mysle co bedzie...jak bedzie.Dlaczego KONOWALY stawiaja sie ponad wszystkimi.Dlaczego tylko oni chca zarabiac tyle ile w cywilizowanych krajach UE,bo co,bo odpowiedzialna praca,dlugie trudne studia...Zarabiaja grosze..hmmm,to fakt...ale jezdza dobrymi samochodami i mieszkaja..calkiem calkiem.Wiem wiem...pracuja na kilku etatach...4 czy 5....czyli 32-40 godzin na dobe.To nie jest zlosliwosc...tak panowie redaktorzy przedstawiaja zapracowanych lekarzy.A moze ta zbuntowana ELITA pokaze przed kamerami swoje PIT-y....???Ktory sie odwazy???ONI doskonale zdaja sobie sprawe,ze niewielu pacientom powiedzie prawde,jak nadstawiaja kieszen....IM sie naleza wyzsze zarobki,nam szarym obywatelom tego porypanego panstwa nie????Kaczory ,dajcie zarobic ludziom...to i zaspokoimy wybujale zadania tej elity spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.pro-internet.pl 18.07.07, 22:30 czy w prywatnych gabinetach sa kasy fiskalne? Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Fiskalne 23.07.07, 09:43 Usługi medyczne są przedmiotowo zwolnione z VAT-u. W małych dziuplach, w piwnicach doktorskich posiadłości, oczywiście najczęściej wszystko jest na czarno. Na pytanie o rachunek lub fakturę dostaje się obietnicę, że "następnym razem będzie czekała". Prywatne przychodnie i szpitale wystawiają oczywiście faktury, można za nie płacić kartą itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Allan Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.elknet.pl 23.07.07, 10:43 Powtarzacie te banały o kasach fiskalnych nie wiedząc zupełnie o co chodzi. Co niby kasa fiskalna miałaby zmienić, proszę o jeden rozsądny przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble ble Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.wcm.opole.pl 23.07.07, 09:38 zabierz bogatym i oddaj biednym, jak juz bedziesz bogata to tobie zabiorą? Żeby byc bogatym tzreba byc wykształconym , lub miec smykałke do interesu, mozna odzidziczc bogactwo czyli- trochę szcęścia... no tak bogatego pracownika kolei to ja nie widziałem...no może właściciela?. Ale nie piosze tego włąscicielka KOLEI? jak nie to śą brednie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.pro-internet.pl 19.07.07, 19:05 Chyba jestes nieco beztroski...zus i skladka zdrowotna to zalewie 400 zl. A leczenie miesieczne przewlekle chorego kosztuje duuuzo wiecej czasem. Ja wole jednak placic skladki niz chodzic prywatnie. Zarabiając 10000 zl miesiecznie nie stac by mnie bylo na prywatne leczenie mojej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o co chodzi Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:39 Składka na ubezpieczenie zdrowotne od pensji brutto 10000zł to 900zł, a nie 400zł, chyba, ze część pensji jest wypłacana "na czarno" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o co chodzi Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:53 zaledwie 400zł - składka zdrowotna od pensji 10000zł i to jeszcze z ZUS-em??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.pro-internet.pl 21.07.07, 23:29 10 000 jak bym zarabiala...hipotetycznie.. 400 czy 900 zl nie o to tu chodzi. Chodzi o to ze wolę placic skladke i byc leczona "za darmo" lekami wartymi wiele tysiecy zl miesięcznie niz nie placic skladki i zdechnąc. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 10 000 23.07.07, 09:45 Gdybyś zarabiała 10 000 zł, mogłabyś się ubezpieczyć od drogiej choroby w wybranej przez Ciebie odpowiedzialnej firmie ubezpieczeniowej. Teraz niestety takiego wyboru nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: 10 000 23.07.07, 12:26 Dlaczego nie ma? Prtzeciez nic nie stoi na przeszkodzie abys ubezpieczyl sie zagranica. Ja place co roku 1300 dolarow za ubezpieczenie, ktore umozliwia mi leczenie u dowolnego lekarza i w kazdym szpitalu czy klinice swiata. Czy to drogo? Wydaje mi sie, ze za komfort mozliwiosci siegniecia po pomoc najnowszych terapii i najlepszych specjalistow nie jest to wygorowana cena. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-83 Re: 10 000 24.07.07, 19:33 Zdaje się, że starając się o ubezpieczenie w PL czy gdzies tam należy przedlozyc zaśw od lekarza. Lekarz bada jakie jest ryzyko wystąpienia choroby..NIKT nie ubezpieczy osoby ktora nie dosc ze jest juz chora, to cierpi na chorobę ktorej leczenie jest najdrozsze ze wszystkich chorob.. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-83 Re: 10 000 24.07.07, 19:36 Odpowiedzialna firma ubezpieczeniowa nie ubezpiecza osoby która juz jest chora i u ktorej ryzyko zachorowalnosci wynosi 150%.Nie trzeba być ekonomista aby to wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
martica Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki 23.07.07, 12:02 "Gość portalu: a napisał(a): > 10 000 jak bym zarabiala...hipotetycznie.. > > 400 czy 900 zl nie o to tu chodzi. > > Chodzi o to ze wolę placic skladke i byc leczona "za darmo" lekami wartymi > wiele tysiecy zl miesięcznie niz nie placic skladki i zdechnąc." A ja wole nie placic - sama sie ubezpiecze za te pieniadze ktore panstwo mi kradnie!!! Przynajmniej bede wiedzec na co ida, bo wszystko co panstwowe to o kant tylka mozna potluc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak tak Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.wcm.opole.pl 23.07.07, 09:32 to nie lekarze tylko RZad każe płacić!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenzobiusz Operują ci sami lekarze co strajkują... IP: *.mlyniec.gda.pl 18.07.07, 22:03 Najlepsze jest to że operują Ci sami lekarze co strajkują w szpitalach finansowanych przez NFZ, przez strajk mają dwa razy więcej czasu na operacje w jednostce prywatnej ;) curiozum nieprawdaż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maport Re: Operują ci sami lekarze co strajkują... IP: *.chello.pl 18.07.07, 23:30 Dokładnie. 3/4 pracowników swissu to jednocześnie pracownicy akademii. Jak oni sa rozliczani z czasu pracy?? Poza tym -udowny uklad- 7,5 tys pensji i w dalszym ciagu zero odpowiedzialnosci za partactwo i błędy.Jaka inna grupa zawodowa jest az w takim stopniu zwolniona z odpowiedzialności za to co robi.Duza pensja proszę bardzo,ale jak jesteś nieukiem i partaczem to płacisz z własnej polisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cez Re: Operują ci sami lekarze co strajkują... IP: 62.29.138.* 23.07.07, 10:08 ja nie strajkuję-firma medyczna zaproponowała mi 6 /sześć/razy większą pensję niż szpital i z pracy w szpitalu szybko zrezygnowałem Odpowiedz Link Zgłoś
dellek Re: Operują ci sami lekarze co strajkują... 23.07.07, 10:50 Kuriozum ? Kazać hydraulikowi pracować za 4 zł za godzinę - nikt na to nie wpadnie, lekarz powinien, bo jak zarabia więcej to "kuriozum". Jeśli ten lekarz zarobi za twoją operację tyle co w klinice prywatnej, to nie będzie strajkował ani emigrował. Społeczeństwo (rękami NFZ, rządu) płaci mu kilkakrotnie mniej niż warta jest jego praca i oburza się. Jeszcze raz powtarzam, zapłaćcie 5 razy mniej niż warta jest jego praca hydraulikowi, glazurnikowi, fryzjerowi, sprzedawcy zobaczycie jakie będą efekty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.pro-internet.pl 18.07.07, 22:17 no właśnie. niech, oddadzą mi, k u r w a, moją składkę. co jest? gdzie są moje pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuptek z Eire To wszystko jest chore. Przyjeżdżając do Polski IP: *.b-ras1.bbh.dublin.eircom.net 18.07.07, 23:29 mam Kartę Ubezpieczenia Europejskiego do 2011 roku, a nie na 2 miesiące jak w Polsce; mamy prywatne ubezpieczenie VHI za które płacimy jako rodzina 150 euro miesięcznie (3 osoby), w tym wliczone są wszystkie zabiegi szpitalne 100 % w Irlandii i zagranicą. Za wizytę u lekarza ogólnego płacimy 50 euro, a ubezpieczalnia oddaje nam z tego 20 euro. Za leki też płacimy 100 % z tym że rodzina - jeśli więcej osób choruje - nie wydaje na leki więcej niż około 75 euro (resztę zwraca Ministerstwo Zdrowia). Rozumiem, że trzeba pokrywać część leczenia - jeśli ktoś jest ubogi, to koszty pokrywane są przez Social Welfare. Czyli można. Bierzmy przykład z tych, którzy już dawno sobie z tym poradzili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.eimg.pl 19.07.07, 07:43 Bo lekarze zatrudnieni w prywatnych szpitalach sa po godzinach pracy w szpitalach panstwowych i tam sie dobrze strajkuje a zarabia i pracuje w prywatnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.nsm.pl 19.07.07, 07:54 Mnie też nie stać. Zarabiam 1100. Dodam jeszcze, że jestem lekarzem i chciałabym zarabiać te 1800. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.chello.pl 19.07.07, 10:24 lekarzowi zarabiającemu 1100,- zł proponuję otworzyć prywatny gabinet i zarabiać więcej - tu nie ma limitów - tu liczy się ocena pacjentów - nie mnie się należy, ale zarabiam tyle ile potrafię wypracować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.ipartners.pl 19.07.07, 12:28 Lekarz zarabiajacy 1100 jest najprawdopodobniej młodym lekarzem na stażu, bądź zaczynajacym specjalizację. Taki to nie ma prawa prowadzić prywatnej praktyki do 2 lat od rozpoczęcia specjalizacji (czyli najwcześniej 3,5 roku po studiach) A nawet jeśli już te prawo otrzyma to kto pójdzie do niego jako do lekarza bez specjalizacji?? Specjalizację otrzymuje się oo około 6,5- 8 lat po zakończeniu studiów, do tego czasu co?? Jedyną możliwoscią jest dorabianie na dyżurach w takich firmach jak np Falck, czyli harówka po godzinach, odbijająca się na pacjentach, zdobywaniu wiedzy i na najbliższych... Odpowiedz Link Zgłoś
dragon_fruit Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki 21.07.07, 07:11 no i co w tym niezwykłego??? inni po studiach tez zarywaja noce, weekendy i nie maja czasu dla rodziny świete krowy wynocha do UK do nas przyjadą np ukrainscy lekarze (nota bene ponoć lepsi) Odpowiedz Link Zgłoś
narwik > wynocha do UK do nas przyjadą np ukrainscy le... 23.07.07, 09:21 Nie przyjdą, bo też wyjeżdżają do uklandu. Za pięćset euro brutto za etat, żaden lekarz nie będzie się czołgać. Jedyny komentarz jaki się narzuca to wynocha na ukrainę, tam się leczyć skoro jest nota bene lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repatriant Jedyne wyjazdy to do prywatnych klinik w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 11:44 W UE trzeba sporo umieć i być odpowiedzialnym. Nie wystarcza samo prawo do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Młody lekarz na stażu 23.07.07, 09:52 Moja żona jest młodym architektem. Zarabia tysiąc kilka złotych na etacie. Nadal zdobywa wiedzę i doświadczenie, starając się godzić to z rodziną i innymi zainteresowaniami. Kiedyś zdobędzie uprawnienia zawodowe i będzie zarabiała tyle, na ile wycenią ją klienci. Pomyślcie sobie, jak by komicznie wyglądało, gdyby zastrajkowała i zażądała dziesięć tysięcy złotych, bo przecież od jej pracy też zależy bezpieczeństwo ludzi i musiała odbyć bardzo trudne i kosztowne studia? Dokładnie tak samo jest z lekarzami. Tylko że oni wolą pracować w państwowych szpitalach i klinikach, gdzie mają naturalny nadmiar pacjentów, z system wynagrodzeń nie jest ściśle zależny od poświęcenia i umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: Młody lekarz na stażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:10 Zgadzam się! Inny przykład to zawód sędziego :aplikant sądowy na 3-letniej aplikacji też zarabia niewiele ponad 1000zł netto, a także skończył najpierw studia... Potem 4 lata asesury (ciężka harówka) za 3000zł netto a potem zawód sędziego- w sądzie rejonowym pensja 4000zł netto. To nie jest mało ale z tym wiąże się zakaz wszelkiego dorabiania (z wyłaczeniem pracy dydaktyczno- naukowej) a nie wim który lekarz by się na to zgodził. Jeden etat za 4000zł z nienormowanym czasem pracy, tzn. z dyzurami aresztowymi w weekend za free, z pisaniem w domu po godzinach uzasadnień za free itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o co tu chodzi Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 17:32 Jeśli mamy do wyboru tylko prywatne kliniki to niech oddadzą nam składki zdrowotne, które mimo strajku lekarzy sa nam cały czas zdzierane przez państwo - 9% od pensji brutto. Mało tego od lipca są one WYŻSZE, bo obniżono składkę rentową, a co za tym idzie podstawa do naliczenia składki na ubezpieczenie (pensja brutto) wzrosła. Odpowiedz Link Zgłoś
narwik > Mało tego od lipca są one WYŻSZE, bo obniżono... 23.07.07, 09:25 Żadne brutto nie wzrosło, bo ta obniżka jest po stronie pracownika a nie pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 9% procent składki 23.07.07, 09:54 Ze składkami zdrowotnymi akurat jest tak, że gdyby Ci je zwrócono, natychmiast musiałbyś je oddać w postaci podatku dochodowego z odsetkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qweta0 Wszystko to wina lekarzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 01:27 To lekarze są winni beznadziejnej sytuacji naszej służby zdrowia, a że strajkują przeciw temu co się dzieje? Można to bardzo prosto wytłumaczyć: chcą więcej pieniędzy i wzbogacenia się na prywatyzacji służby zdrowia (trzeba się tutaj spytać przez kogo są oni inspirowani?)! Nie wystarcza im te 1100zł za pracę z dyżurami (np płaca stażysty, przypomnijmy: średnia krajowa w polsce na rok 2006: ok 2500zł, mają za sobą 6 lat studiów, odpowiedzialność i kompetencje "normalnego" lekarza, gdyby skończył budowlanke już od od co najmnmiej 5 lat zarabiałby prawdopodobnie powyzej średniej krajowej). Co tam przecież zawsze mogą sobie dorobić, KONOWAŁY przecież nie muszą mieć życia prywatnego, a tym bardziej się dokształcać (zresztą za co?). Pozatym ja nie widziałem jeszcze biednego lekarza, a zresztą ci co zostali to właśnie ci najsłabsi, bez amibicji, no i jest powszechnie wiadome, że zawsze mogą zastąpić ich zdecydowanie lepsi lekarze z ukrainy. Kiedy rząd natomiast nie chce rozmawiać ze strajkującymi, a strajk się przedłuża to jest to także wina lekarzy, wogóle z jakiej racji oni strajkują, górnicy owszem, kolejarze, pielęgniarki czemu nie? Oni nie tylko mogą przestać pracować mogą nawet zablokować drogi, ale lekarze? Powinnni odrobić drugie tyle pracą w polu, żeby wiedzieli co to jest prawdziwy wysiłek, zresztą składali przysięge hipokratesa, więc mogliby równie dobrze robić za darmo i to jeszcze z pocałowaniem ręki! A jakby taki jeden z drugim na przyszłośc próbował wyjechać to mu kazać spłacić studia, przecież MY WSZYSCY TEŻ MUSIMY TO ROBIĆ, gdy wyjeżdżamy za granicę. A na poważnie: lekarze mają prawo do strajku, to rząd wywołał taką atmosferę wokół tego protestu, swoją nieustępliwością i czarnym pr-em. Ich żądania wcale nie są kosmiczne, albo realna droga do podwyższenia ich płac do 5000-7500 zł, albo reforma służby zdrowia, z prywatyzacją większości elementów systemu opieki zdrowotnej: ze szpitalami i ubezpieczalnią włącznie, oczywiście aktualna składka zdrowotna pozostaje, teraz tylko wpłacalibyśmy ją do wybranej przez nas ubezpieczalni, w której moglibyśmy sobie ewentualnie wykupić rozszerzony, płatny pakiet usług. Co w tym dziwnego? Czy ten system jest niesprawiedliwy albo niesolidarny? Wracając jeszcze do płac, czy są to duże żądania? Zapewniam was, że w wolno rynkowym systemie opieki zdrowotnej płace lekarzy byłby dużo wyższe, dla przykładu na liście 25 najwyżej płatnych zawodów w USA w pierwszej 10 znalazły się różne specjalizacje medyczne ze średnią roczną płacą w granicach 180-120 tys dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Wszystko to wina lekarzy! IP: *.hsi.kabelbw.de 23.07.07, 08:05 Taaak...., a ile znalazloby sie takich ubezpieczalni, ktore przyjmowalyby w swoje szeregi np. emerytow, chorych na raka (bardzo drogie lekarstwa) i chronicznie chorych, ktorzy wplacaliby co prawda do ubezpieczalni te swoja skladke X, ale jeszcze tego samego miesiaca wystawialiby rachunek na X + np. 2000 zl (za leki i zabiegi, nie za jednorazowa operacje!). Przypuszczam, ze tacy pacjenci odsylani byliby od ubezpieczalni do ubezpieczalni i zadna nie chcialby wziac ich na swoich czlonkow. Za to klanialby sie w pas mlodym, bogatym i zdrowym. Odpowiedz Link Zgłoś
laclos Re: Wszystko to wina lekarzy! 23.07.07, 08:57 Ludzie, niech do was wreszcie dotrze, ze w Polsce nie ma przymusu pracy, Lekarze nie musza was leczyć, a i maja tez prawo stawiac warunki płacowe. Jak sie nie podoba, do idźcie do znachora. Boje sie, ze to bedzie kosztowac duzo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qweta0 jest na to proste rozwiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 11:28 Nic prostszego niż wyliczyć ile aktualnie NFZ średnio wydaje na ludzi z poszczególnych grup wiekowych i taką samą ilość gotówki puścić za pacjentem do prywatnych ubezpieczalni, gdzie przedstawiono by koszyk świadczeń i każdy klient wybrałby najlepszą ofertę. Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 w kraju tak katolickim znowu pieniądz jest górą 23.07.07, 09:02 taki wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: *.wcm.opole.pl 23.07.07, 09:30 Tak, no to winienes pacjencie popierac lekarskie strajki i proponowana prze lekarzy refprme ochrony zdrowia. Bedziesz wtedy na państwowym, za pieniadze ubezpieczalni operowany tak jak trzeba w systemie konsultanckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka nic nie rozumiesz, paranojo IP: 83.16.230.* 23.07.07, 09:55 Mówię tylko o swoim przypadku: kiedy człowiek cierpi tak, że nie może sie ruszyć, że nie może spać, leżeć, siedzieć, klęczeć, że paskudny, dotkliwy, szarpiący ból nie ustępuje ani na chwilę, że żadne leki nie pomagają, to ODDA WSZYSTKO i ZNAJDZIE KAŻDE PIENIĄDZE na taką klinikę. Ja właśnie w Swissmedzie 2 lata temu wydałam 5,5 tysiąca na operację kręgosłupa, po której w państwowym szpitalu leżałabym pół roku unieruchomiona. Tam wstałam po 1 dniu, po miesiącu poszłam do pracy. Ohydny ból ustąpił od razu, blizna 3 cm, zamiast, jak w państwowym szpitalu, na pół pleców. Zapożyczyłam się po całej rodzinie, bo zarabiałam wtedy 1000 zł netto, ale nie żałowałam z tego ani złotówki z tego. Żałuję tylko, że nie wiedziałam wcześniej o tym, bo oszczędziłabym sobie 3 miesiące ogromnych cierpień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 555 Re: mit o uciekających lekarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:15 Czy lekarzowi z Polski łatwo być lekarzem w Wielkiej Brytanii? O jedną stałą lekarską posadę w Wielkiej Brytanii stara się po 200-600 osób. Agencje rekrutacyjne roztaczają miraże wysokich zarobków. Zapominają dodać, że reklamowane 60 tys. funtów rocznie to górne pułapy zarobków brutto i polski specjalista raczej nie ma szans tyle zarobić Filip Mecner: Przyjechał Pan do Anglii cztery lata temu, jest Pan lekarzem, a pracuje... Damian: ...w firmie motoryzacyjnej. Przedtem pracowałem w restauracji, domu opieki, robiłem zakupy osobom niepełnosprawnym i wykonywałem mnóstwo innych rzeczy, o których w Polsce nawet mi się nie śniło... Konkurencja o stałe posady w medycynie Wielkiej Brytanii ogromna. Więc wielu lekarzy, zwłaszcza cudzoziemców, nie pracuje w zawodzie. To jedyna przeszkoda? - W znalezieniu pracy w Wielkiej Brytanii bardzo pomocne (niemal niezbędne) są miejscowe referencje. Ja ich nie mam... Oczywiście są tacy, którzy już pracują. Jednak ci szczęśliwcy poświęcili wygórowane aspiracje, godząc się na pracę daleko od miasta i rezygnując z wielu innych udogodnień. A język? - Bariera językowa to kolejny problem. I tu nie chodzi nawet o język potoczny, ale o fachowy, medyczny. Wiele słów i określeń w polskiej i angielskiej medycynie pochodzi od łaciny. Jednak aby bezpiecznie wykonywać zawód, trzeba sobie przyswoić sporą liczbę całkiem nowych słów i zwrotów, a także fachowych skrótów medycznych, o których w Polsce nie mamy pojęcia. Choć w Polsce zdałem kilka egzaminów, okazało się, że mój angielski nie ma nic wspólnego z prawdziwym angielskim. Musiałem uczyć się prawie od początku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 555 Re: mit o uciekających lekarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:16 Co Pan planuje teraz? - Od wielu miesięcy staram się znaleźć stałą pracę w zawodzie. Liczbę wysłanych aplikacji mogę już liczyć w setkach. I ani jednej rozmowy kwalifikacyjnej. Moi znajomi są równie skuteczni. Ja chciałbym być internistą albo anestezjologiem. Ale wezmę to, co mi zaoferują. Łatwiej zrobić karierę lekarską w Polsce czy na Wyspach?. - Chyba w Polsce... W Wielkiej Brytanii w trakcie rocznego stażu lekarze przygotowują się do egzaminów, tj. MRCP (medycyna) i MRCS (chirurgia). Są one niezbędne, aby dostać się na specjalizację, tzn. otrzymać NTN (National Training Number) w wybranej specjalności. Specjalizacja trwa kilka lat - zazwyczaj ok. sześciu-siedmiu - taki medyk nosi tytuł Specialist Registrar. Po zakończeniu specjalizacji lekarz może starać się o posadę konsultanta. Teoretycznie posadę mógłby dostać każdy polski lekarz z II stopniem specjalizacji (nie ma tu przeszkód formalnych ze strony GMC). Bariera językowa sprawia, że jest to prawie niemożliwe... A co z pieniędzmi? - Płace w Wielkiej Brytanii należą do najwyższych, więc trwa nieustanny napływ kadr medycznych z całego świata. Zwłaszcza z byłych kolonii Zjednoczonego Królestwa, tj. Indii, Pakistanu, gdzie językiem oficjalnym oraz, co ważniejsze, wykładowym na uczelniach wyższych wciąż jest angielski. Konkurencja jest wielka. O jedną stałą posadę stara się po 200-600 osób. Poza tym agencje rekrutacyjne, często za pośrednictwem mediów, roztaczają miraże wysokich zarobków w Wielkiej Brytanii. Zapominają dodać, że te reklamowane 50-60 tys. funtów rocznie to górne pułapy zarobków brutto, często dotyczące angielskiego specjalisty na stanowisku konsultanta, na które polski specjalista raczej nie ma szans. Na rękę młody lekarz (SHO) otrzymuje ok. 1300-2000 funtów; staff grade i lekarz rodzinny (GP-General Practitioner) - ok. 2000-3000, konsultant 3000-5000. Koszty życia w Wielkiej Brytanii pochłaniają jednak znaczną część zarobków. Jak się zostaje brytyjskim medykiem Studia trwają pięć lat, po nich jest rok stażu (Pre-registratione House Officer). Następnie świeżo upieczony medyk otrzymuje pełną rejestrację od GMC i zaczyna starać się o tytuł i pracę jako SHO (Senior House Officer). Są to zazwyczaj 6-12-miesięczne kontrakty szpitalne w wybranych przez lekarza specjalnościach. W Wielkiej Brytanii większą wagę niż w Polsce przykłada się do praktycznego przygotowania do zawodu w czasie studiów. Gdy angielski lekarz zaczyna pracę, otrzymuje natychmiast dużo większy niż w Polsce zakres odpowiedzialności za pacjenta. Samodzielnie podejmuje większość decyzji i ponosi za nie odpowiedzialność. Konsultant jest jedynie nadzorcą naukowym, wykorzystywanym raczej w szczególnie skomplikowanych przypadkach. Tymczasem polscy lekarze są przyzwyczajeni do stałego nadzoru, a nawet wyręczania ich przez ordynatorów/profesorów w podejmowaniu samodzielnych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 555 Re: mit o uciekających lekarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:17 pazerność to grzech, nie zdziwiłbym się że żądza pieniędzy zaprowadzi tych ludzi na skraj przepaści.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repatriant >Jedyna emigracja to do prywatnych klinik w Polsc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 11:54 W UE trzeba sporo umieć i być odpowiedzialnym by mieć etat lekarza. Nie wystarcza samo prawo do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan77 Zrobi sie normalnie ? IP: *.l.strato-dslnet.de 23.07.07, 10:49 jeszcze tylko fundusz powinien refinansować w części poniesione wydatki i zrobi sie normalnie ! w normalnych krajach ochrona zdrowia ( służba zdrowia to jakiś socjalistyczny wymysł, który niestety pokutuje) jest co najmniej w połowie sprywatyzowany i kasy czy fundusze zdrowia nie maja nic przeciwko podpisywaniu kontraktów z takimi placówkami , co znacz ze pacjent płaci tylko cześć lub nic ( tzn. np niemcy obojętnie czy prywatny czy państwowy szpital 10 euro za dzień w szpitalu , max 200 euro za rok). Czy w Polsce sie tak nie da ? Zapweniam ze da sie i wszyscy będą zadowoleni, lekarze zarobią więcej i nie wyjada, szpitale bo będą musiały sie wykazać co za tym idzie unowocześniać i walczyć o pacjentow, a najbardziej pacjenci którzy będą mieli dobry i szybki dostęp do opieki medycznej w normalnie funkcjonującej ochronie zdrowia. Któż z nas nie chce być traktowany jak ważny klient ? Odpowiedz Link Zgłoś
radek_sim Rozwalić NFZ i koniec składek!!!! 23.07.07, 11:08 A ile w kolejce u babć i znachorów!!! Rozwalić NFZ i koniec składek!!!! Niech każdy się ubezpieczy na wypadek szpitala a na lekarza odkłada na prywatne konto. Ministerstwo zdrowia również może iść do piachu bo po diabła go utrzymywać z naszych składek-podatków-haraczy. Jak ktoś zachoruje niech płaci z kieszeni przez fiskalna do kieszeni lekarza. Obecnie biorą składkę za nic bo nie choruję. Złodzieje parszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sukces protestów > > > >Likwidacja powszechnej opieki zdrowotnej> & IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 11:39 Sukces protestów lekarzy Leczenie dla bogatych Odpowiedz Link Zgłoś
martica Pacjenci oblegają prywatne kliniki 23.07.07, 12:00 Hehe, a pewnie pracuja w nich ci sami lekarze co w publicznej sluzbie zdrowia strajkuja...Zero moralnosci... @paranoja - jak ktos choruje, to kazde pieniadze zaplaci (policz sobie jak duzo i ile razy placisz w tym chorym systemie); jak musisz wykonac jakis zabieg w okreslonym czasie, to tez za niego zaplacisz...A wiadomo, ze w tym calym strajku DOKLADNIE O TO CHODZI! Lekarze za wizyte prywatnie biora pieniadze, a w publicznych szpitalach nie moga, wiec chetnie przyjma w prywatnych gabinetach. Tam strajk nie siega :)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Re: Pacjenci oblegają prywatne kliniki IP: 195.20.110.* 23.07.07, 12:32 A nie mówiłam? Teraz już tylko odda ludziom składkę i niech sobie sami płacą ubezpieczenie jakie chcą prywatnie lub klinikę a nie tym konowałom oddawać co miesiąc moje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedzielny Ile kosztuje taki artykuł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 13:18 Odpowiedz Link Zgłoś