Dodaj do ulubionych

Teraz pielęgniarki walczą o swoje

IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.10.07, 07:25
nie potrafie zrozumiec dlaczego pielegniarki zawsze strajkuja
osobno? czy nie lepiej byloby gdyby sie porozumialy z lekarzami,
i strajkowaly z nimi zwlaszcza ze pracuja razem i jada na jednym
wozku?
Obserwuj wątek
    • Gość: szczery Mamy rozne interesy...z roznych powodow. IP: *.crowley.pl 12.10.07, 11:26
      Pielegniarki sa przede wszystkim nastawione etatystycznie.O wiele bardziej od
      zarobkow liczy sie dla nich stabilizacja i bezpieczenstwo pracy.Mysle,ze wynika
      to ze strachu,gdyz wiekszosc z nich boi sie konkurencji.Jako srodowisko sa
      dramatycznie niedouczone.Bierze sie to z zaniedban ktore narastaly przez lata.W
      dodatku zastanowcie sie kto w ostatnim czasie uczyl sie na pielegniarke,skoro w
      perspektywie byla trudna i niewdzieczna praca za grosze?Osobiscie uwazam,ze
      trzeba zmienic caly system szkolenia i wynagradzania pielegniarek,choc wiem ze
      opor bedzie ogromny.Otoz,wedlug nich najwazniejszy jest staz pracy,a to jest
      oczywiscie relikt komunizmu.Wole pracowac z mloda dobrze wyksztalcona
      pielegniarka niz ze zgoszkniala stara prukwa ktora nie ma pojecia o
      medycynie.Wynagrodzenia powinny byc uzaleznione od posiadanej wiedzy!!!Czyli
      pielegniarka po studiach magisterskich,ze zrobiona specjalizacja powinna
      dostawac 3000zl brutto minimum.Problemem bedzie jednak przeforsowanie tych
      postulatow.Stare prukwy nienawidza mlodych i wyksztalconych bo im
      zagrazaja.Niestety ale wiele pielegniarek nie umie nawet pozadnie wywiadu
      zebrac!Beda na sile chcialy zglajszachtowania calego srodowiska,co oczywiscie
      spowoduje,ze nie bedzie bodzca do samodoskonalenia zawodowego.Tak przy okazji to
      nie wiem czy wiecie ile pielegniarek w ACK AMG umie wladac jezykiem angielskim???
      Łączenie strajkow lekarzy i pielegniarek pachnie komuna.Inny zawod,inna
      praca,inna odpowiedzialnosc,inna wiedza,inne oczekiwania,inny wymarzony docelowy
      model Sluzby Zdrowia,i wbrew temu co napisza socjalisci inne "zoladki"(kto
      zrozumie bedzie wiedzial o co mi chodzi )
      • Gość: zaza Re: Mamy rozne interesy...z roznych powodow. IP: *.skynet.net.pl 12.10.07, 17:44
        Faktycznie szczery do bólu, tylko z ograniczonym punktem widzenia i wiedzą.
        Jeżeli praca pielęgniarki jest trudna to jakim cudem mogą ją wykonywać głupie i
        niedouczone "stare prukwy", które uzupełniły, uzupełniają, lub gdyby miały
        pieniądze uzupełniły by wykształcenie do wyższego, ale mają specjalizacje i
        szkolenia. System kształcenia też został zmieniony o czym chyba nie wiesz. Nie
        słyszałeś też próśb pacjentów, którzy proszą aby te stare prukwy wykonywały
        zabiegi bo bardzo cierpią przy uczących się na nich absolwentkach, zimnych,
        zarozumiałych, dla których podanie basenu jest ujmą na honorze. Co do wywiadu to
        i tak nie ma czasu na wypytywanie ciężko chorego jakiego jest wyznania, a
        doświadczona pielęgniarka szybciej oceni stan pacjenta. Fakt z angielskim duża
        cześć pielęgniarek ma problem, ale kiedyś nie uczyli, a zarobione grosze dały
        dzieciom na naukę języków, dla nich nie starcza nawet na szkolenia zawodowe
        które są płatne i to niemało. Stabilizacja i bezpieczeństwo jest istotne dla
        zawodu, od którego wymaga się empatii stałej obecności przy cierpieniu i
        śmierci, znoszenia agresji i wyzwisk bo chory ma prawo być zdenerwowany, a
        pijany to też człowiek. Lekarz zajmuje się chorobą, pielęgniarka człowiekiem
        stąd potrzebna inna wiedza. Odpowiedzialność za popełnione błędy ponosi każdy za
        siebie, tylko lekarz zawsze się łatwiej wybroni. Nie oceniaj tego o czym nie
        masz pojęcia. Tak jak te stare niedouczone prukwy dorobiły sie doktoratów, tak i
        bardzo młode pielęgniarki są bardzo oddane i wyjątkowe wszystko zależy od ludzi.
        A 3 tys. brutto zaproponuj ekonomiście ze specjalizacją, w którego rękach sa
        tylko pieniadze, a nie życie ludzkie.
        • Gość: to ja Re: Mamy rozne interesy...z roznych powodow. IP: *.tvteletronik.pl 12.10.07, 23:05
          Chodzi mi wlasnie o te niby ocene stanu pacjenta.Czesto macie z tym
          problem,ale zostawmy juz to.Napisalem swoje zdanie i tyle.To ze
          zawsze mialyscie o sobie wysokie mniemanie to tez wiem.Trzeba sie
          umiec cenic,ale tez przyjac krytyke.Znam niestety pytania na ktorych
          sie wysypujecie,a juz pisanie o bolu,cierpieniu,to bys sobie
          podarowala,bo wasz stosunek do cierpienia pacjentow pozostawia
          czasem wiele do zyczenia(lekarze nie sa tu tez bez winy).Co do
          pacjentow proszacych was o wykonanie injekcji,to wybacz,ale to jest
          wszystko tylko sprawnosc manualna.O wiele wazniejsza jest wiedza.Mam
          nadzieje ze w koncu kiedys to zrozumiecie.
          • Gość: zaza Re: Mamy rozne interesy...z roznych powodow. IP: *.skynet.net.pl 13.10.07, 08:15
            Problem z oceną stanu pacjenta najczęściej występuje gdy mamy pod opieką 25-50
            pacjentów zabiegowych na jedną osobę, a nie jak w UE 4-6 z pomocą
            pielęgniarską. Etos zawodu w Polsce jest tak niski, że nie można się przecenić.
            Może umiesz stać obojętnie i patrzeć na cierpienie, ja po wielu latach pracy
            nie, jest to dla mnie duże obciążenie, jak nie działają leki i zabiegi, a każde
            następne 5 minut jest dla chorych koszmarem, dla mnie niestety też. Prosty
            przykład doświadczenia i umiejętności manualnych: zatrzymanie moczu, zwijający
            się z bolu pacjent, któremu natychmiastową ulgę przynosi założenie cewnika.
            Jeżeli nie umiesz to co mu przyjdzie z Twojej wiedzy. Mam inny punkt widzenia,
            bo mimo, że jestem "starą prukwą" mam te nieszczęsne trzy literki przed
            nazwiskiem i chylę głowę przed umiejętnościami, wiedzą i poświęceniem dla
            pacjenta niektórych koleżanek ze średnim wykształceniem. Ten zawód nauczył mnie
            pokory i uświadomił, że jest wiele ważniejszych rzeczy od własnych ambicji.
      • Gość: Pielęgniarka z ACK Re: Mamy rozne interesy...z roznych powodow. IP: *.amg.gda.pl 15.10.07, 09:58
        Te władające biegle jakimkolwiek językiem dawno już wyjechały! Pani
        Dyrektor uwielbia posługiwać się wskaźnikiem zmniejszonej fluktuacji
        zatrudnienia zpominając, z jest to dowód dokonania się selekcji
        negatywnej w zawodzie...
        Poziom dyskusji świadczy o poziomie wpisujących posty i tylko
        potwierdza, że nie można mieć dobrego zdania o lekarzach jako
        grupie. Zdarzają się jednak chlubne wyjątki.
    • Gość: też pielęgniarka Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.multicon.pl 12.10.07, 12:50
      W Redłowie pielęgniarki dostaną podwyżki rzędu 500 PLN brutto na
      etat od października. Mimo,iż nie strajkowały. I jeszcze jedno:
      niestety,duża część pielęgniarek to rzeczywiście niedouczone,
      wiecznie plotkujące i chodzące na papieroska zazdrośnice,które mają
      kiepską wiedzę i zero umiejętności. A nie daj Boże,jak pojawi się
      jakaś młoda, wykształcona, jeszcze ładna i bogatsza od nich. Taka
      zaraz będzie zniszczona. Większość pielęgniarek to po prostu
      niedouczone i mało inteligentne dziewczyny. Dobrze,że wciąż
      są "piguły", które są mądre i posiadają nowoczesną,szeroką wiedzę
      medyczną. Niedługo pewnie te mądre i tak wyemigrują. Z innej beczki -
      odpowiedzialność pielęgniarek jest inna i mniejsza niż doktorków.
      Niech więc się do nich nie równają.
      • Gość: PIGUłA Re: Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.171.49.148.crowley.pl 12.10.07, 21:23
        NO TAK PIELęGNIARKA POD PIELęGNIARKą DOłEK KOPIE, JAKIś ZGORZKNIAłY LEKARZ
        NAPISAł TO CO WIEDZIAł.SUPER!!!! BRAWO!!!WSTYD MI ZA WAS żE TAKIE ZDANIE MACIE O
        SOBIE .ZAWSZE ZNAJDA SIE CZARNE OWCE ,ALE NIE NALEZY BRAC LUDZI JEDNA MIARą.JA
        TEZ JESTEM PIELEGNIARKA I NIE MAM SKOńCZONYCH STUDIóW,ALE NIE UWAżAM SIE ZA
        ZGORZKNIAłąOSOBę ,NIE PALE PAPIEROSóW I BARDZO LUBIE SWóJ ZAWóD,SZANUJE PRACE
        SWOICH LEKARZY A ONI SZANUJA MNIE JAKO OSOBE I NIE MUSIAłAM SKOńCZYC STUDIóW
        ZEBY MNIE ZAUWAżYLI ,BO NIE O TO CHODZI,TU CHODZI O CZłOWIEKA O TO JAK PRACUJE I
        JAK SUMIENNIE WYWIąZUJE SIE ZE SWOICH OBOWIąZKóW .PRZYCHODZI DO NAS DUżO MłODYCH
        PIELęGNIAREK ,I NIC DO NICH NIE MAM JAK PRACUJA DOBRZE I JAK SIę STARAJa,I NIE
        MA ZNACZENIA CZY Są łADNE CZY BRZYDKIE ALE TO JAK PRACUJą I CZY ROBIą TO Z
        ZAMIłOWANIEM,NIE WSZYSCY Są ZAWISTNI.SKONCZYłAM STUDIUM 2,5 LETNIE I NARAZIE NIE
        ZAMIERZAM Iść NA STUDIA PREDZEJ NA SPECJALIZACJE POJDE ,ALE POKI CO MAM 2
        MALUTKICH DZIECI I NIE MAM NA TO CZASU BO CHCE BYC TAKZE KOCHAJąCA MAMA A NIE
        ZAPRACOWANą I STUDIUJąCA NIE MAJąCA CZAS DLA DZIECI MAMąż
    • Gość: Ania Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 13:02
      Jestem pielegniarką i wbrew temu co sadza tu niektóre osoby o pielęgnuarkach
      chciałam napisać, ze byłam na stażu zawodowym w Oxfordzie i non stop sie czegos
      uczę i douczam i wiem, ze wiele kolezanek robi to samo. Robia to z potrzeby
      wiedzy i dorównania rozwojowi medycyny i pielęgniarstwa. Lłekarze w Polsce muszą
      uświadomić sobie 3 podtawowe sprawy:
      1. od 1996 roku mamy zgodnie z Ustawą samodzielność zawodową i w zwiazku z tym
      olbrzymią odpowiedzialność,a warunki ku temu są dramatyczne i narazają nas (oraz
      Was przy okazji) na wykonywanie czynności z nienależytą starannością; rażąco
      zaniżona obsada pielęgniarska na oddziałach rodzi ogromne ryzyko błędów czyli
      praca nawet z najlepszych chirurgow np. może póść na marne jeżeli pielęgniarka
      np. nie wychwyci symptomów stanu zagrożenia zycia pacjenta.W ACK- Szpital AMG
      ljedynie lekarzom udało się wywalczyć prawidłowy klucz do wyliczenia etatyzacji
      - mode: 1 lek. na max. 6 łóżek, pielęgniarki moga o tym jedynie marzyć, bo ich
      działania w tym kierunku- od wielu lat dają zerowy efekt. Dziwimy sie,że tego
      nie dostrzegacie i nie pomagacie nam, bo właściwa jakość opieki pielęgniarskiej
      potęguje efekty Waszej pracy !!!
      2.uczymy się w swym wolnym czasie i za własne pieniadze (firmy nam nie
      sponsorują szkoleń), a mamy ich niestety znacznie mniej od lekarzy, a
      konferencje, specjalizacjie etc. są w tych samych cenach. W ACK- Szpital AMG
      tylko lekarzom udało się wywalczyć urlopy szkoleniowe (płatne) o które tez od
      lat się upominamy ustnie oraz pisemnie
      3.
      W ACK- Szpital AMG podwyżkę otrzymali jedynie lekarze a nam mówi się, że
      pozostało do podziału zero złotych, jak mamy się czuć ??? Jak zbedny element.
      Przejdziemy tam gdzie nas chca i docenią , bo na szczęście jest juz wiele
      szpitali które cenią zarówno lekarzy jak i pielęgniarki. Ciekawe czy wtedy praca
      w ACK będzie tak wrzeć jak do tej pory ???
      I ostatnia uwaga: jak mozna o kobietach pisać stare prukwy ? Czy o swej mamie
      tez tak Pan mówi ? Przede wszystkim !!!! wzajemny szacunek !!!
      • Gość: szczery Bardzo sie ciesze ze sie douczacie. IP: *.crowley.pl 14.10.07, 15:05
        Nie znam pani matki,wiec dlaczego mialbym nazywac ja stara prukwa?Ale prosze mi
        uwierzyc,ze sa takie.Tak jak sa konowaly.Prosze mi wybaczyc,ale skoro
        wywalczylyscie sobie samodzielnosc zawodowa(objawiajaca sie czasami tym ze w
        nocy dupy nie ruszycie jak pacjent wola o pomoc-to tak a'propos wspolczucia
        itd.)to nie placzcie teraz ze lekarze wywalczyli podwyzki tylko dla siebie.Mam
        dobra rade.Zlozcie wypowiedzenia i postawcie cwaniakow z dyrekcji i NFZ pod
        sciana.Tylko czy starczy determinacji?W ACK strajk lekarzy to byla parodia.Za
        duzo tutaj adiunktow,cwaniaczkow ktorzy maja jak paczki w masle,bo cala robote
        robia za nich inni,a pieniazki zarabiaja gdzie indziej.Jak tak dalej pojdzie to
        sami beda zaginac przy pacjentach.A jak bedzie z Wami?Czy nie za bardzo kochacie
        ACK?Sa miejsca gdzie pracuje sie ciezej.Naprawde.Wracajac do meritum,to nadal
        uwazam ze u nas zawod pielegniarki zostal zupelnie wypaczony.Chcecie
        szacunku,chcecie godnie zarabiac,chcecie poprawy warunkow pracy?Jesli tak,to
        musicie zmienic cala filozofie pracy.Podstawa to WIEDZA!!!Potem dopiero manualna
        praktyka.Chirurg,zeby zostac chirurgiem musi najpierw zostac lekarzem,a podstawa
        jego pracy jest wiedza!!!Musze przyznac,ze coraz lepiej was cisna na
        studiach,ale poczatki to byly tragiczne.Slysze codziennie jakie to trudne i bez
        sensu sa pytania itd.Ale tak naprawde to W WASZYM INTERESIE jest,to zeby wasze
        studia byly jak najciezsze!!!Bo tylko wtedy zdobedziecie szacunek,jesli wasz
        zawod bedzie elitarny,czyli ze nie kazda lebiega bedzie mogla zostac
        pielegniarka.Zycze powodzenia w walce o status zawodowy.Bedzie ciezko i bedzie
        to trwalo latami,ale jak Bog da i determinacji Wam wystarczy,to za kilka lat
        glownym tematem waszych rozmow w dyzurce nie bedzie nowa oferta Avonu(taka mala
        zloscilowsc na koniec,ale niestety prawdziwa)
        • Gość: Bakteria Re: Bardzo sie ciesze ze sie douczacie. IP: 83.238.116.* 14.10.07, 16:18
          Zarówno w środowisku lekarskim jak i pielęgniarskim są osoby które
          zatrzymały się na pewnym etapie rozwoju zawodowego. Nie można więc
          generalizować. Natomiast podstawą jest wzajemny szacunek i zaufanie.
          Byłam na stażu w Angli i zapewniam że właśnie kultury organizacji
          powinniśmy się od nich uczyć. Co do jakości opieki pielęgniarskiej
          uważam że nie mamy powodów aby rwać włosy z głowy. Niech tylko
          decydenci nie ustalają standardów wg których pielęgniarka na dyżurze
          opiekuje się 25 pacjentami.A języki też znamy, bo bez tego nie
          mogłybyśmy korzystać z medycznych baz danych, wyjeżdzać na
          zagraniczne staże czy uczestniczyć w miedzynarodowych konferencjach.
          Oczywiście nie mamy takich sponsorów jak np. niektórzy lekarze. My
          umiemy korzystać z funduszy unijnych, nawiązujemy kontakty z
          międzynarodowymi organizacjami. Często oczywiście wykładamy swoje
          lub przez mężów zarobione pieniądze. Jeżeli chodzi o kształcenie
          podyplomowe pielęgniarek w Polsce to dziedzina ta bardzo się
          rozwija i pielęgniarki widzą potrzebę rozwoju ale niestety kiedy
          stają przed wyborem wykupienia kursu dla siebie czy dla dziecka -
          wybierają dziecko. Za to należy im się szcunek. Bardzo proszę więc
          nie uogólniać i nie obrażać środowiska pielęgniarek i położnych.
        • Gość: pacjentka Re: Bardzo sie ciesze ze sie douczacie. IP: *.crowley.pl 14.10.07, 18:57
          od wielu lat jestem stałą bywalczynią wielu poradni i niestety klinik. Jestem
          pełna podziwu dla wszystkich Pań Pielęgniarek pracujących zarówno w poradniach
          jak i w klinikach.Szczery w swoich wypowiedziach obraża te ciężko pracujące
          kobiety za tak marne wynagrodzenie!!!! Ale drogie Panie musicie się bardziej
          cenić nie pozwalać na to aby na równi z Wami pracowały osoby bez wykształcenia
          medycznego!To właśnie takie osoby obniżają Wasz prestiż zawodowy, obniżają Wasze
          kompetencje zawodowe nie potrafiąc udzielić wyczerpujących informacji.Ale za to
          potrafią bardzo wysoko nosić głowę, burczeć. Być może właśnie z taką niedouczoną
          lebiegą miał do czynienia "szczery"i opisuje jako pielęgniarkę
    • Gość: Pilęgniarka Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 16:16
      Pielegniarki mówia o Avon, lekarki o Orifleme lub o tym, że jakas pielegniarka,
      którejs z nich męża odbiła, a on uciekł poprostu do kogoś kto umie prowadzić dom
      i kanapki mężowi do pracy zrobi , a lekarze ... ogladaja pornusy w pracy lub
      grają w gry komputerowe ..... no i tak mozna tez świat medyczny spostrzegać, ale
      po co ....
      Dobrze pani Ania pisze, że szacunek wzajemny to najważniejsza sprawa. Bez tego i
      wspólnych działań będzie kiepsko.
    • Gość: TYLKO PACJENT Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 17:53
      Czułem się tylko pacjentem gdy zajmował sie mna lekarz, a ja nie należałem do
      tych co przybyli na oddział z pieczatka z prywatnego gabinetu. Byłem niemal
      nikim. Serce otrzymałem od pielęgniarek. Pracy maja wiele , ale i serca wiele i
      dobroci. Uspokajały mnie nawet gdy byłem zbulwersowany zachowaniem lekarzy
      (niektórych oczywiscie). Zawsze tlumaczyła mi pielegniarka, że teraz cięzkie
      czasy i doktorzy walcza o podwyzke. pielegniarki też nosiły znaczki : protest.
      popierałem je za ich dobroć. Opiekowały sie mna profesjonalnie- niestety tylko
      po 1 było na dyżurze więc wiadomo było, ze czekac trzeba az przyjdzie na mnie
      czas i kolejka. A tu takie rzeczy chyba lekarz wypisuje. Drogie Panie jestem z
      wami i cała moja rodzina. Przybede nawet na strajk jak trzeba bedzie !!!
    • Gość: mateusz Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 18:29
      najpierw do Pana Szczerego... szacunek do drugiej osoby to podstawa (a tego panu
      brakuje) i jeszcze jedno ogólnie to ma pan kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
      Co by nie być goło słownym: Gość: Ania 14.10.07, 13:02 "I ostatnia uwaga: jak
      można o kobietach pisać stare prukwy ? Czy o swej mamie tez tak Pan mówi ?" ja
      tu widzę zapytanie do pana o to czy do swojej mamy też się pan tak odnosi jak do
      innych kobietach (nie zależnie od tego czy zasłużyły czy nie, bo na razie to
      totalna generalizacja i branie wszystkich w jeden szereg).
      A i ogólnie tak mi się wydaje, że jesteś jakiś sponiewieranym lekarzem właśnie
      przez jakąś "starą prukwę" i kto wie czy nawet nie za brak zdolności manualnych.
      Więc się już nie będę czepiał, choć jeszcze parę rzeczy by się znalazło.

      No i jeszcze jedno zdanie... żeby chociaż połowa lekarzy było tak w
      zaangażowanych i poświęcających dla pracy co pielęgniarki (zapewne nie ze
      wszystkich można brać przykład) to by było super!!!

      I raz jeszcze SZACUNEK DLA DRUGIEJ OSOBY. nie trzeba się lubić ani kochać... ale
      szacunek się każdemu się należy!!! (po wypowiedziach Szczerego, wydaje mi się,
      że powinien na medycynie przedmiot "szacunek wobec współpracownika"...
    • Gość: Piotr Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 18:53
      Potepiam stanowczo zachowanie dyrektora, który całkowicie dyskryminuje inne
      grupy zawodowe. Ale czemu tu sie dziwic - sam przeciez jest lekarzem ! Dopóki
      tacy beda dyrektorowie zawsze bedzie istniało lobby jednej jedynej najbardziej
      słusznej grupy zawodowej (super ludzi- nadludzi). Ciekawe jak szpital by
      funkcjonował bez pielegniarek, rehabilitantów, techników RTG, sekretarek i
      całego personelu pomocniczego. Było by wiele zakażeń i powikłań i chory niby juz
      zoperowany a z powikłań by zginął ! Czapki z głów przed wszystkimi a nie tylko
      przed kastą najwyzszych i najjasniejszych ! Jak dyrektorem może być człowiek
      krzydzacy jedna decyzja tak wielu pracowników ? czy nie ma menagerów znających
      się na zarzadzaniu i będacych obiektywnymi wobec wszystkich ? Co Wy na to inni
      czytelnicy, zwykli ludzie (nie lekarze).
    • Gość: Pielęgniarka Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 14.10.07, 20:20
      Jesteśmy cierpliwe. Opinie na nasz temat są różne bo jesteśmy różne. Niestety to
      co jest w naszych charakterach dla innych błogosławieństwem dla nas samych
      przeradza sie w problem. Cierpliwość - pierwsze zawsze są potrzeby pacjenta,
      męża, mamy, siostry, pana doktora... a my "cierpliwie" na samym końcu -
      dostaniemy od nich po głowie. Nie dlatego jesteśmy pielęgniarkami gdyż było
      najłatwiej. Było ciężko!!!! Pielęgniarki, jako wykładowcy są bardzo wymagające.
      Jak wspomnę to dreszcz przechodzi po plecach. A do głupich nie należę.
      Skończyłam szkołę z wpisem do "Złotej Księgi" Teraz ciężko pracuję. Przynosi mi
      ogromną radość, gdy widzę efekty WSPÓLNEJ pracy. Niestety też jestem na
      utrzymaniu męża. Który sądzi po ilości wpływających pieniędzy że pracuję tylko
      dla satysfakcji więc nie powinnam narzekać. Tak, przyznaję ZAWSZE CHCIAŁAM BYĆ
      PIELĘGNIARKĄ. Kiedyś nazywano to POWOŁANIEM teraz głupotą, gdyż kto wybiera
      trudną, niewdzięczną prace za grosze(odnosząc się do wypowiedzi Szczerego).
    • Gość: nauczyciel Prawie sie poplakalem.Coz za patos.Zawsze to samo. IP: *.crowley.pl 14.10.07, 22:33
      Nic nie zrozumielieliscie z mojej wypowiedzi.Tylko ciagle ta mantra.Mozecie mi
      wierzyc albo nie.Bardzo szanuje innych ludzi.Ale nie wszystkich.Jesli to blad to
      przykro mi.Wy tez nie jestescie dziewicami orleanskimi.Na forum wszyscy tacy
      oddani,tacy madrzy,a kazdy ma cos za uszami.Co do srodowiska pielegniarek to
      ostatnia rada.Kto ma dobra wole,to poslucha i sie zgodzi...za malo (prawie w
      ogole) macie mezczyzn w pracy!!!A teraz bomba!!!Jak to mowil
      Ś.P.prof.Stolarczyk-najlepszy oddzial to taki w ktorym jest najmniej kobiet
      lekarzy (to jesli chodzi o Oriflame,choc sie nie
      spotkalem).Technicy,pielegniarki itd sa bardzo wazni w szpitalu i pisanie takich
      banalow traci tania populistyczna propaganda.Udzielilem kilka dobrych
      rad,zostalem zrozumiany opatrznie.Trudno.Wasza strata.Moja mama nie jest stara
      prukwa.Nie bede pisal czym sie rozni stara prukwa pielegniarka od mojej mamy,bo
      musialbym was troche poobrazac,a po co?Trzeba sie przeciez szanowac,prawda?
      • Gość: zaza Re: Prawie sie poplakalem.Coz za patos.Zawsze to IP: *.skynet.net.pl 15.10.07, 00:36
        Raczej sam nie rozumiesz, że subiektywna, jednostkowa ocena uogólniona na całą
        grupę zawodową, obrażanie dużej grupy nieznanych Ci osób i przypisywanie im
        zachowań w/g własnego widzi mi się jest co najmniej niestosowne, tym bardziej,
        że nie masz wiedzy na ten temat. W sprawie starej prukwy, to nie Ty ocenisz
        swoją mamę tylko ludzie, którzy jej nie znają, tak jak oceniłeś mnie. Napisałeś,
        że jesteś nauczycielem. Myślę, że czytałeś komentarze o nauczycielach, a ja
        również mam podstawę do złej oceny ich pracy tylko nie przyszło by mi do głowy
        aby jednostkowe negatywy generalizować. Rady, niech raczej dają ci, którzy
        wiedzą o czym mówią. W takim przypadku lepiej rozmawiać i wyjaśnić punkt
        widzenia dwóch stron.
      • Gość: mateusz Re: Prawie sie poplakalem.Coz za patos.Zawsze to IP: *.chello.pl 15.10.07, 16:00
        ja widzę, że chociaż lekcja z czytania ze zrozumieniem wyszła (fakt, że dopiero
        jak się cytat przytoczyło... no ale zawsze już jakiś sukces). ciągnąc dalej swą
        odpowiedź... jeśli jesteś naprawdę nauczycielem to ciesze się, że mnie nie
        uczyłeś (moi nauczyciele używali innego języka, może z wyjątkiem jednej osoby
        ale to nauczycielka była więc Ty odpadasz... naprawdę farciarz jestem).

        i jeszcze cytatcik: Gość: nauczyciel 14.10.07, 22:33 (vel szczery) "Moja mama
        nie jest stara prukwa.Nie bede pisal czym sie rozni stara prukwa pielegniarka od
        mojej mamy,bo musialbym was troche poobrazac,a po co?"
        no normalnie to już zostawię bez większego komentarza (bez większego nie
        oznacza, że w ogóle), no to żeś chłopie błysnął chamstwem i prostactwem. No
        normalnie wspaniała wizytówka nauczyciela polskiego no ale tego nie powiem bo
        mnie mama nauczyła, żeby nie generalizować a ponad to szacunku do nauczycieli...
        swoją drogą "stara prukwa" (i tu pojawi się rzeczownik którego nie lubisz)
        PIELęGNIARKA!!!!!

        więcej już nie będę pisał bo to już szkoda gadać na temat Twoich wypowiedzi.

        PS: żeby nie było, że się tylko nie zgadzam faktycznie przydaliby się na
        oddziałach pielęgniarze/sanitariusze/albo porostu pomocnik bo do dźwigania mają
        wiele, a i zdarza się że jak się pijany pacjent trafi to by im się męska ręka
        przydała...
    • Gość: Anya Teraz pielęgniarki walczą o swoje IP: *.chello.pl 16.10.07, 07:29
      Dzieki mediom zaczęto z nami pielegniarkami powaznie rozmawiać czyli jak z
      człowiekiem, który ratuje drugiemu życie. Dyrektor ACK-Szpital AMG wie, juz
      doskonale, ze tylko dzieki poprawce , którą wniósł i przeforsował w pracach nad
      nowelizacja ustawy wedlowskiej (22 lipca) Zwiazek Zawodowy Pielegniarek i
      Połoznych NIE TYLKO SZPITALE POWIATOWE I MARSZAŁKOWSKIE będą miały wzrost
      wskażnika z 0,56 na 0,65 - otrzymają to bowiem także szpitale AMG. Kuriozum więc
      by było uparte stanie dyrekcji na stanowisku, ze tylko lekarzom daje się
      podwyzkę. U nas już tak nie będzie !!! I to , ze czytamy tu negatywne opinie
      jakiegoś doktora frustrata na temat pielęgniarek- nie przejmujcie się. Widać, że
      chłopina nie ma pojecia o czym i o kim pisze oraz ma jakiś straszny kompleks
      /problem sam ze sobą. Jako pielęgniarki możemy jedynie współczuc koledze, że
      przyszło mu pracowac z jakąś czarna owcą naszego środowiska (są jak w każdym) a
      do tego wszystkim przyczepia taką brzydką i obrazliwą etykiete. Zapewniam- poza
      granicami naszego kraju nie popracował by taki lekarz ( z taka postawą wobec
      pielęgniarek) zbyt długo. Ale drogie Panie i Panowie pielęgniarki i połozne -
      głowy do góry - jestesmy największa medyczną zawodową, kształcąca się
      ustawicznie i nie dajmy się wbijać w zapewnienia, że jesteśmy kimś gorszym.
      Zapewniam, że NIE!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka