Gość: ewa
IP: *.limes.com.pl
07.03.08, 21:56
>"W ostatnich dniach na SOR było codziennie około stu pacjentów. Jeżeli do SOR
zgłaszają się wszyscy, a większość osób jest obsługiwana, to pracownicy w
jakiś sposób bronią się przed napływem kolejnych. Tak mogła rozumować
pielęgniarka, która odesłała matkę Dawida. To w jakimś sensie mogło uśpić jej
czujność."
CO ZA BZDURY!!!!!!!!!!! Nie udzielono pomocy konającemu niemowlęciu, coż za
zbędne dyskusje?! "Mało lekarzy - kogo to obchodzi?! Zyję w XXI wieku i nie
muszę "apelować do sumienia lekarzy etc". O co tu chodzi? Czy to tzreci świat?
Oczekuję profesjonalnej pomocy, TYLKO!