Gość: też lekarz...
IP: 84.243.40.*
21.04.08, 19:26
Zupełnie nie rozumiem problemu.W kraju,w którym obecnie pracuję za
brak informacji o odwołaniu wizyty w terminie krótszym niz 24 godziny
(poza przypadkami losowymi)obowiązuje opłata od (w przeliczeniu)100-
200 zł.I nikt nie protestuje....Lekarze szanują pacjentów ale i
odwrotnie....Przecież to takie proste-zabierasz czas innym(gotowym
do pracy)-to zapłać za to-Twoja sprawa.P.S.:Już słyszę pierwsze
protesty-przecież telefon też kosztuje.
Były pracownik AMG