Gość: wiedzący Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 09:40 wina leży po stronie dyrekcji tego szpitala która w sposób bezsensowny wprowadza różne oszczędności. To nie pierwsza taka afera w tym szpiatlu gdzie winna zaniedbań jest dyrekcja- w zeszłym roku opisywano przypadek pacjenta który czekał 6 miesięcy na wynik badania że ma nowotwór a teraz dyrekcja tą niekompetentna lekarkę która zawiniał w tamtym przypadku zrobiła ordynatorem-jedna sitwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X-Ray Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.05.08, 09:54 Co za fachowcy z tych lekarzy! Bzdura i nieprawda, że kobietom w ciąży nie robi się USG!!! Jest to badanie jak najbardziej bezpieczne i nieszkodliwe!Wykonuje się je rutynowo u ciężarnych dowolną ilość razy , bez najmniejszych przeciwskazań! RTG to już zupełnie co innego - u ciężarnych tylko w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia! Ci co nie wykonali u tej pacjentki podstawowego badania - USG, powinni posiedzieć w "odosobnionym" miejscu kilka latek - może dotarłoby do nich jaką plamę dali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Re: Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 10:46 Nie do końca się z Tobą zgodzę. Na razie nie udowodniono szkodliwości badania USG. Natomiast nie dowiedziono w pełni nieszkodliwości tych badań. Podobnie jest zresztą z badaniem MR. Ze względu na zbyt krótką historię nie ma pewnych doniesień na temat całkowitego braku wpływu tych badań na organizm, zwłaszcza w sferze skutków odległych. Dlatego nie należy przesadzać z częstotliwością badań USG w czasie ciąży. Oczywiście w tym przypadku takie badanie należało wykonać, ale zdanie przytoczone przez dziennikarkę uważam za słuszne. A skutki masowego odpływu lekarzy w latach 2004-2007 jeszcze długo będziemy odczuwać... Odpowiedz Link Zgłoś
ajah Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 09:54 Smutne to, co napiszę, ale nasza służba zdrowia sięgnęła już chyba dna. Mam też wrażenie, że lekarze zapomnieli, jakie są ich obowiązki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamany Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.um.krakow.pl 29.05.08, 10:12 Służba zdrowia w polsce (specjalnie małymi literami) jest praktycznie służbą pogrzebową. A biała mafia chce jeszcze kosmicznych podwyżek... POgieło... zaiste Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 10:16 oczywiscie, ze nalezy sprawe wyjasnic, ale nie ma co panikowac, kazdy powinien sie troszczyc o siebie, jesli kobieta caly czas czula sie zle, powinna domagac sie lepszych badan, niestety moj ojciec umarl przez blad lekarski, wczesniej tez postawiono mu zla diagnoze, a laik by wiedzial, co sie dzieje, sama tez - choc w blahej sprawie - otrzymalam zupelnie bleda diagnoze, naprawde lekarze lekarzami, ale kazdy powinien sie troszczyc o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 10:22 mahadeva napisała: >naprawde lekarze lekarzami, ale > kazdy powinien sie troszczyc o siebie Genialna wypowiedź...nie jestem specjalistą ginekologiem i jak trafiam do szpitala, zgłaszam dolegliwości,robią mi badania i ordynują leczenie - nie mówię,że wszystko jest do kitu "bo ja wiem lepiej". A bóle brzucha w ciąży są często lekceważone przez lekaży - mi mówiono,że "rozciąga sie macica" (dziwne,że w pierwszej ciąży przez 9 miesięcy się nie rozciągała, he he). Nu USG wyszło,że odkleja się łożysko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka sytuacja sprzed kilkunastu dni IP: 212.160.172.* 29.05.08, 10:19 Kobieta po 70-tce. Silny ból w klatce piersiowej,duszności, poty. Bardzo obniżone ciśnienie. Przyjechało pogotowie i...dało zastrzyk. Odmówili zabrania do szpitala. Kobieta za 2 godziny zmarła na rozległy zawał. To była moja znajoma.... Służba zdrowia w naszym kraju jest w stadium kompletnego rozkładu :( Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni 29.05.08, 11:13 nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. sytuacja sprzed kilkunastu dni w mojej rodzinie: ból w klatce itd., na pogotowiu zrobiono ekg, przesłano wyniki do kliniki kardiologicznej, zapadła decyzja o przewiezieniu, na miejscu czekali lekarze. po godzinie kobieta z zawałem trafiła na stół, koronarografia, diagnoza. Wszystko trwało ok. 3-4 godzin. Był środek nocy, długi weekend. Przepustowość aorty była na poziomie 14%. Uratowano ją, dzięki szybkiej interwencji uszkodzenia pozawałowe są minimalne. Odpowiedz Link Zgłoś
przekot Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni 29.05.08, 12:30 Miałaś szczęście... Mój ojciec miał zawał i trzymali go 2 dni jako osobę z chorymi nerkami i walili w niego ostre leki przeciwbólowe. W końcu ktoś się skapnął i go przenieśli. Po raz pierwszy widziałem wtedy jego łzy. Był twardym człowiekiem, ale wtedy nie dał rady... Przeżył to. Po pół roku drugi zawał dokończył sprawy. Lekarz z Rogoźna Wlkp. który stawiał diagnozę nawet nie przeprosił, szpital w Wągrowcu - przecież nic złego nie zrobili... I nie dziwcie mi się kochani, że idąc do lekarza tylko czekam aż mi powie że nie da mi skierowania, bo wtedy uświadamiam mu jego miejsce w służbie zdrowia. No i ludziska : nie dajcie soba pomiatać! To my im płacimy a nie oni nam. Ja za darmo tez nie pracuję, i robię to co robię sumiennie i nie obrzucam nikogo pogardą. pozdro 4 all Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni 29.05.08, 13:33 przekot napisał(a): > To my > im płacimy a nie oni nam. Ja za darmo tez nie pracuję, i robię to co > robię sumiennie i nie obrzucam nikogo pogardą. Otóż nie całkiem. My płacimy NFZowi tyle ile (p)osłowie ustalą, a on lekarzom tyle ile mu zostanie, po odliczeniu kosztów własnych. Jeżeli Ty swoją pracę wykonasz źle, to kaski nie dostaniesz, bo Ci klient, albo pracodawca nie zapłaci. Jak lekarz w państwowej służbie zdrowia źle pracuje, to sobie pracuje, a Ty jako "klient" możesz się ewentualnie powku....ć. I tyle. I taki jest cel prywatyzacji lecznictwa i likwidacji służby zdrowia, żeby klient-pacjent wiedział komu, ile i za co płaci, a lekarz miał świadomość kto płaci jemu. Pośrednik - szczególnie przymusowy - jest tu zbędny. Jak ktoś chce zatrudnić sobie pośrednika, to proszę bardzo - jego pieniądze i jego wola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni IP: 212.160.172.* 29.05.08, 13:54 miałaś szczęście. U nas pogotowie tzw "ratunkowe" wpędziło już parę osób do grobu. Odpowiedz Link Zgłoś
malylos Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni 29.05.08, 21:54 to miała wybitne szczęście, moja matka tez w nocy byla wywieziona do szpitala, bo ją brzuch bolał-wyrostek- lezała do rana, cucili pana doktora bo byl zalany, ale ja zoperował(byl juz rozlany wyrostek)i zyje, zostala tylko brzydka blizna Odpowiedz Link Zgłoś
malylos Re: sytuacja sprzed kilkunastu dni 29.05.08, 21:51 masz tu zawartą odpowiedz - brutalna prawda- kobieta po 70tce, dlatego jej nie wzieli, bo tak sie u nas robi Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Czego to dowodzi? 29.05.08, 10:25 Ze czlowiek jest smiertelny, a lekarz to nie Bog ale tylko czlowiek. Nie dajmy sie zwariowac. Nie da sie przewidziec wszystkiego i uratowac wszystkich chorych. Nikt z nas nie jest doskonaly i w swoim zawodzie niewielu wie wszystko. Podobnie lekarz. Jedna dziedzine zna lepiej inna gorzej, bo wiedza jest tak rozlegla, ze trzeba byc geniuszem aby wiedziec wszystko. W modnej ostatnio nagonce na lekarzy poszlismy zbyt daleko. Kto nie ufa lekarzom - do ksiazek i niech sie leczy sam. Lekarz ma prawo swietowac w uroczystosc rodzinna. Jesli jest jedynym specjalista w okolicy i zostaje w trybie naglym wezwany do szpitala, to ma wybor - olac pacjenta lub ryzykowac ze bedac pod wplywem alkoholu popelnia ciezka zbrodnie ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsiaze Re: Czego to dowodzi? IP: *.gdynia.mm.pl 29.05.08, 10:52 podejrzewam, ze dowodzi to tego, ze jestes lekarzem.... w tym konkretnym przypadku - lekarzy dyskwalifikuje chocby to iz nie wykonali badania USG. Mam nadzieje, ze prokurator wyciagnie odpowiednie konsekwencje od konowala/konowalow odpowiadajacych za te skandaliczne zaniednania. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Wrecz przeciwnie. 29.05.08, 11:29 Nie jestem lekarzem. Unikam sluzby zdrowia jak tylko sie da. W ostatnich 10 latach bylem u lekarza z 3 razy. I tyle. Udaje sie tam, jak rzeczywiscie potrzebuje i ufam, bo wiem ze sam sobie nie pomoge. Tyle. Ponadto jestem wierzacy i smierc to dla mnie zbawienie i spotkanie z Bogiem a nie przeklenstwo. Zyjemy tylko krotki moment w historii i dlugosc zycia wobec wiecznosci jest bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrecz przeciwnie. IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.08, 15:28 "...smierc to dla mnie zbawienie i spotkanie z Bogiem a nie przeklenstwo." Wiara nie musi być prawdą. Szczęśliwi ci, którzy mogą sobie odejść nie troszcząc się o ból innych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Czego to dowodzi? IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.08, 11:01 Spotkałam zarówno wspaniałych lekarzy jak i kiepskich. W specjalizacji posuwają się do absurdu! Wkrótce inny będzie od lewej, a inny od prawej nogi! Lekarz powinien na tyle rozumieć ciało człowieka, by przynajmniej móc wysłać pacjenta do innego specjalisty, jeśli sam sobie nie radzi. Wkurzające jest to, że ja po kilku godzinach szukania po internecie wiem więcej (choć pobieżnie) niż lekarz, do którego przychodzę! Tylko w tym roku zapobiegłam 2 razy tragedii podważając diagnozę lekarzy. Okazało się, że to ja miałam rację - niestety. Zaznaczam, że leczymy się tylko prywatnie. Przede wszystkim nie ma dobrych lekarzy pierwszego kontaktu, którzy powinni mieć ogromną wiedzę, a tymczasem są pogardzani przez specjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 No i dobrze. 29.05.08, 11:38 Medycyna jest zbyt rozlegla aby przecietny lekarz ja opanowal. Stad specjalizacje. I tak jest nie tylko w Polsce ale na calym swiecie. Sa genialni lekarze i ot tacy zwykli. A czlowiek jest smiertelny. Lekarz pomoze niektorym, niktorym zaszkodzi. To jest normalne i pora to zrozumiec. Ja tez w zyciu postawilem diagnoze schorzenia corki, wbrew opinii lekarza - specjalisty, i mialem racje. Po prostu przeszedlem te chorobe i znalem doskonale objawy. Lekarz pewnie tylko z ksiazki i opowiadan pacjentow. Dajmy spokoj lekarzom, bo niekiedy musza podejmowac ryzyko, aby pacjent przezyl. Jak bedzie nagonka, skonczy sie tym, ze lekarz kazdy watpliwy przypadek zostawi, twierdzac ze nic nie da razy zrobic, albo przegoni przez tlum specjalistow w sytuacji gdy licza sie godziny ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: No i dobrze. IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.08, 15:33 KAŻDY lekarz powinien posiadać pewne minimum ogólnej wiedzy medycznej. Nawet dermatolog powinien umieć poradzić przynajmniej do jakiego specjalisty należy się udać z określonymi dolegliwościami. Jeśli ginekologowi nie przychodzi do głowy, że w brzuchu kobiety jest coś innego oprócz macicy i przydatków to powinien raczej zająć się kopaniem rowów! Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Naiwna? 29.05.08, 16:04 Lekarzami zostali moi koledzy ze szkoly. Wiekszosc byla slabsza w nauce. Ukonczylem studia, podobnie jak oni. Zajelo mi to 5 lat, wiec tylko rok mniej. W dziedzinie jaka zawodowa sie zajmuje, tez rozlegla, jestem moze sredniej klasy specjalista, nawet nie podejzewam ze wiem 10%. I to w waskiej specjalizacji. Reszty nawet nie dotykam. Ciekawy jestem, czy Ty jestes takiej swiatowej klasy specjalistka w tym co robisz. A dziennikarze popelniaja bledy ortograficzne, to nikogo nie razi. Politycy nie potrafia sklecic poprawnie zdania. Tez dobrze. Ale lekarz ma byc geniuszem .... To nie bogowie, to ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer selekcja negatywna 30.05.08, 00:15 Jeśli zawód lekarza jest źle opłacany a sam lekarz lekceważony (tak jak tu na forum przez ludzi o medycznej wiedzy na poziomie Goździkowej), to co się dziwić, że zamiast śmietanki na studia idą słabeusze? Dr Zmęczony Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Czego to dowodzi? 29.05.08, 18:30 ws21 napisał: > Ze czlowiek jest smiertelny, a lekarz to nie Bog ale tylko czlowiek. > Nie dajmy sie zwariowac. Nie da sie przewidziec wszystkiego i > uratowac wszystkich chorych Ok, mogłabym się zgodzić, ale ostatnio pacjent się nie liczy. Lekarz też nie. Ostatnio zrobiłam prywatnie USG jamy brzusznej synowi. Coś mi podpada jego wygląd i robię badania. Lewa nerka lekko powiększona. Poszłam do chirurga dziecięcego i zaproponował powtórzenie badań i ewentualne badania w szpitalu... Poszłam do pediatry z prośbą o skierowania, a ona stwierdziła, ze muszę donieść dokumentację z poprzedniej przychodni (Przenosiliśmy się)- musi być "kryta". Tylko przed kim ona się kryje, przed urzędnikami chyba z NFZ-etu. Limity działają... a to są skutki. Lekarz nie jest lekarzem, tylko ma wypełniać zalecenia urzędników- inaczej nie zapłacą. Pacjent natomiast jest gdzieś na szarym końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Niestety. 29.05.08, 19:34 Leczenie to pieniadze. Na calym swiecie. Masz kase - lekarz przyjedzie do domu i zrobi badania, nie masz - czekaj w kolejce. Mi na pilne skierowanie do okulisty zaproponowano termin za 4 miesiace. Powiedzialem ze mam ich w d... i zyje. Na szczescie bardzo prawie nie korzystam z sluzby zdrowia, i niech tak pozostanie. Obecnie mieszam w bogatym kraju w Europie i tu tez ci biedni czekaja w dlugich kolejkach na termin wizyty. A bogaty idzie do prywatnej kliniki i ma wszystko od reki. Ale to jest normalne, po to zarabiamy pieniadze aby miec wygode. Odpowiedz Link Zgłoś
radon13 Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 10:34 A może to jest opinia tych lekarzy, którzy bronią swojej skóry ? Czy trzeba wsyztsko wykladać jak krowie na granicy ? Pomyślec nie łaska ? Fakt nie wykonania USG w tym sanie to po prostu KRYMINAL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.chello.pl 29.05.08, 10:37 mnie jedna pani doktor odesłała do domu, bo przeciez z biegunka sie nie chodzi do lekarza; druga stwierdziła, ze w brzuchu jest wszystko dobrze, tylko ból mam w głowie trzecia pani doktor - z pogotowia - zauwazyła tylko skrzywienie kregosłupa i stąd ten ból...... mąz zawiózł mnie do szpitala gdy już było źle, operacja..ciąza pozamaciczna, wewnetrzyny krwotok lewdo mnie uratowali... panie doktor czuja sie dobrze :P a kilka tyg temu 27-letnia kolezanka mojej siostry 3 tyg przed porodem zmarła...w szpitalu - jeszcze nie wiadomo dlaczego (lekarze zbagatelizowali jej złe samopoczucie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.08, 10:40 Do głosu doszli roczniki wykształcone w duchu:robta co chceta.Na wykladach w czasie studiów taki delikwent jest wyluzowany siedzi w czapce i żre.No bo młodzież musi się wyszumieć.Najlepsze idealy pokazuje taki wykształciuch bez zachamowań jak poseł Palkot.To są wzorce i tym stoi cała Polska.Nawet prezydenci i premierzy kopią się nawzajem po kostkach.Dla kogo stanowią oni etyczne, moralne i patriotyczne wzorce? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita pozamaciczna? 29.05.08, 11:22 drogi dziadku ale to dla zwolennikow PISU i uwielbiajacych Radia ma ryja plod jest wazniejszy od matki: postapili zgodnie z TWoimi przekonaniami: plod zdrowy, matka moze umrzec tylko nie przewidzieli ze plod bez matki dzieckiem nie jest. A tak powaznie to straszna tragedia, skoro nie wynokano jej usg to moglabyc ciaza pozamaciczna. To tylko w Polsce mozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz- ginekolog Re: pozamaciczna? IP: *.am.wroc.pl 29.05.08, 13:24 Droga pani. proszę jeszcze raz przeczytać dokładnie artykuł... pacjentce wykonano USG ginekologiczne, więc skoro ciąż była w jamie macicy wyklucza to istnienie ciąży pozamacicznej. Nie wykonano jej usg jamy brzusznej. Nie wiem czy popełniono błąd medyczny, bo tak naprawdę należałoby przejrzeć dokumentację medyczną. a do tego na pewno nie miała dostępu pani redaktor. To biegli sądowi ocenią czy były jakieś uchybienia w postępowaniu medycznym. I wbrew przedstawianym tu wcześniej opiniom biegli nie są niedouczonymi konowałami częstokroć ich kwalifikacje sa tak wysokie, ze przekracza to pojęcie ludzi wygłaszających te opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: pozamaciczna? 29.05.08, 14:12 Ciaza w macicy nie wylkucza drugiej ciaży jajowodowej. Miałam do czynienia z takim przypadkim. Pacjentce wycięto część jajowodu z ciążą pozamaciczna a ciąż w jamie macicy rozwijala się dalej- chyba szczęśliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurita Re: pozamaciczna? IP: *.aster.pl 29.05.08, 18:11 przepraszam, odwoluje, niedoczytalam (moze dlatego ze sama malo ni wykitowalam podczas pozamacicznej zanim mnie zdiagnozowano...) Odpowiedz Link Zgłoś
jokanda102 człowieku, ty żartujesz, prawda??? rzeczywiście, 29.05.08, 21:47 brak patriotyzmu to sedno dyskutowanego na tym forum problemu... jesteś może nauczycielem akademickim, widzisz na codzień tę obżerającą się młodzież??? co za brednie... Gość portalu: dziadek napisał(a): > Do głosu doszli roczniki wykształcone w duchu:robta co chceta.Na wykladach w > czasie studiów taki delikwent jest wyluzowany siedzi w czapce i żre.No bo > młodzież musi się wyszumieć.Najlepsze idealy pokazuje taki wykształciuch bez > zachamowań jak poseł Palkot.To są wzorce i tym stoi cała Polska.Nawet > prezydenci i premierzy kopią się nawzajem po kostkach.Dla kogo stanowią oni > etyczne, moralne i patriotyczne wzorce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50 -latka Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.olsztyn.net.pl 29.05.08, 10:44 Bóle brzucha moga wskazywać na różne dolegliwości, np. jak u mnie - związane z przewodem pokarmowym (zator jelita, zator krezki jelita) Zapalenie otrzewnej w tym przypdku rozwija się bardzo szybko, ja miałam szczęście, byc może przy tej Pani zabrakło specjalistów - lekarzy, którzy wpadliby na ten pomysł. Nasuwa się jeden wniosek kto w takim razie pracuje w szpitalach, każdy laik wie, że z badań krwi można odczytać, że w organiźmie człowieka dzieje się coś niedobrego. Ubolewam nad ta tragedią. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht_kalb Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 10:46 Znowu konowaly czegos sie nie dopatrzyly :/ Odpowiedz Link Zgłoś
rikol zarodek wazniejszy od doroslej kobiety? 29.05.08, 10:47 Partner tej kobiety ma zapewne niewielkie szanse na wygranie procesu o zaniedbanie wzgledem kobiety (bo przeciez niewazne bylo jej cierpienie, wazne, zeby nie uszkodzic 9-tygodniowego zarodka!), ale moglby oskarzyc lekarzy o zabicie 'nienarodzonego dziecka' - wtedy na pewno poprze go Rydzyk i wygra sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
maam Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 10:47 konowalstwo i brak woli, tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znachor Wykształcenie nie piwo nie musi być pełne IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.08, 10:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BB Ci wspaniali lekarze IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.08, 10:55 bardzo rozni bywaja w rzeczywistosci. Mialam ostatnio nieprzyjemnosc byc u trzech - ginekologow, zanim zostalam prawidlowo zdiagnozowana. Czulam sie juz odbierana jak hipochondryczka, ktorej chyba musza sprawiac przyjemnosc takie wizyty! Paranoja!!!! Biedna, biedna dziewczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nagaprawda przywileje dla lekarzy,zmorą dla pacjentów. IP: *.as.kn.pl 29.05.08, 11:04 Ginekoledzy są tak zmanierowani, szpitale służą im tylko i wyłącznie do ściągania do swoich gabinetów prywatnych klienteli - za kasę robią prawie wszystko, ale i tam zaczęli olewać pacjentki/ow byle częściej i jak najwięcej wyciągnąć pieniedzy. Brak odpowiedzialności za zdrowie człowieka. Wogóle dlaczego nie wprowadzi się zakazu o konkurencji - pracujesz w szpitalu, albo w swoim prywatnym gabinecie, bo to co teraz jest to wali po kieszeni, a co najważniejsze w zdrowie pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
pozdrowienia.z.peru Dostała odpowiednie leki i kroplówki. 29.05.08, 11:19 Super, na pewno odpowiednie... do poziomu wiedzy konowalstwa w Redłowie Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Dostała odpowiednie leki i kroplówki. 29.05.08, 11:21 pozdrowienia.z.peru napisał: > Super, na pewno odpowiednie... do poziomu > wiedzy konowalstwa w Redłowie Leki były prawidłowe, tylko pacjentka nie potrafiła dopasować do nich swojej choroby. To czyja to wina? Leków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Dostała odpowiednie leki i kroplówki. IP: *.chello.pl 29.05.08, 14:52 > Leki były prawidłowe, tylko pacjentka nie potrafiła dopasować do nich swojej > choroby. To czyja to wina? Leków? e niee,.... pacjentki nasi wspaniali lekarze ratują życie. ale jak im się nie uda to pacjent jest winny... przecież oni kończyli trudne studia i na pewno są świetnymi fachowcami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 11:28 a co z dzieckiem? uratowali Je przez cesarkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: 81.190.83.* 30.05.08, 07:41 i co później z taką 9 tygodniową krewetką mieli zrobić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolinatz77 nie tylko w polskich szpitalach IP: *.cablep.bezeqint.net 29.05.08, 11:35 uwierzcie mi takie rzeczy nie dzieja sie tylko u nas, mieszkam w izraelu, gdzie sluzba zdrowia uznawana jest za jedna z najlepszych na swiecie, panstwowe szpitale wygladaja jak klinika w shwarzwaldzie , opieka jak marzenie, w przychodniach lekarz na zawolanie naprawde az chce sie leczyc no ale bywaja tez wpadki, w 27 tyg. ciazy mialam straszne bole plecow, powracajace falami, od razu na porodowke mnie skierowali, zrobili mi ze 3 razy usg (swoja droga bzdura z tym oszczedzaniem usg w ciazy ) zbadali mnie ze wszystkich stron, dwa dni na kroplowce lezalam, dostalam zastrzyk na rozoj pluc plod gdybym mila przedwczesnie urodzic, no i dalej mnie bolalo, po dwoch dnaich przestalo i wrocilam do domu no i z pol roku po porodzie dokladnie ten sam bol, nie do pomylenia, znowu na ostry dyzur no ale wtedy to zrobili juz badania pod kazdym wzgledem nie tak jak wtedy tylko pod katem ciazy i okazalo sie ze to kamien na nerce i wtedy tez kamien byl tylko tak jak u tej gdynianki biednej skupili sie na ciazy zamiast szukac dalej, dzieki bogu mialam wiecej szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysio Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży IP: *.net-serwis.pl 29.05.08, 11:53 w polsce walczącej o życie poczęte zniszczono w szpitalu życie poczęte z matką ,gdzie są ci KRZYKACZE w tym temacie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcozio to jest efekt tego IP: *.limes.com.pl 29.05.08, 12:06 ze NFZ nie płaci za komplet badan, a tylko za glowne schorzenie, a reszta jest jakby dodatkiem bezpłatnie robiony, co czasem powoduje ze pacjent moze miec 2 lub 3 schorzenia, z róznych dziedzin a szpital dstaje kase tylko za 1 schorzenie,,,debilizm, na co idzie nasza kasa - nawet sie ne mozna leczyc kompleksowo,,brak tu profilaktyki zamiast ostrego leczenia przypadków juz potem nie do odratowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrr3 Izba przyjęć-patent na nieśmiertelność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:16 Co to za onfo ? Ups....zapomniałem, że zamieszczone w tym szmatławcu, tabloidzie. Jest sensacja, zdarzyła się tragedia, nikt nie wie z jakiego powodu. WYNIKU SEKCJI NIE MA. Info można dać, dla tych hien z GW to okazja, ludek się czymś zajmie, trochę popluje, jakoś idzie do przodu. Przy okazji pytanie do pismakow z gw; pobyt w izbie przyjęć, to patent na nieśmiertelność ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: Izba przyjęć-patent na nieśmiertelność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:35 > Przy okazji pytanie do pismakow z gw; pobyt w izbie przyjęć, to > patent na nieśmiertelność ? pobyt w izbie przyjęć, to patent na morderstwo, zbrodnię doskonałą. Wystarczy dać konowałowi tuńczyka z majonezem, a czasami słoik kaszanki i sprawa załatwiona. Jeśli można w sercu człowieka zostawić szmatę to jaki widzicie problem z mordowaniem teściowych, żon, mężow czy niechcianych dzieci? Dziennikarze pozostali jedynym źródłem informacji i powodów wszczynania postępowań śledczych. Walka z konowałami mordercami może w przyszłosci zmienić nasze prawo do życia i leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trooper Wynik sekcji JEST ZNANY! IP: 89.171.60.* 29.05.08, 12:57 Otóż wynik sekcji jest ZNANY - od 9-10 dni. Przyczyna śmierci była ewidentna, tyle że w cywilizowanym kraju nikt na takie coś nie umiera, bo normalni lekarze są w stanie wykryć i przeciwdziałać temu zagrożeniu. A u nas białe kitle już próbują mieszać i zaciemniać swe karygodne zaniedbania! Powtarzam, sekcja zwłok odbyła się wiele dni temu, a ujawniona w jej toku przyczyna śmierci jest banalna i stawia w beznadziejnym świetle "lekarzy", których ta biedna dziewczyna miała pecha na swej drodze spotkać. Sprawę znam praktycznie z pierwszej ręki. M. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! 29.05.08, 13:00 Podaj rozpoznanie- może być na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrr3 Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:14 Problem w tym,że pismaki go nie znają a info już jest. Jeżeli jest zaś znane, to ono decyduje, czy ktoś popełnił błąd lub zaniedbanie ( mecenas czai różnicę ? ) Reszta jest i tak biciem piany, tylko o to gadzinówce chodzi. p.s. pozdrownienia dla mecenasa ( przedstawiciela "morderców" sądowych) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! 29.05.08, 13:23 Jak go znasz to podaj. Jak nie podajesz, to Twoje pisanie jest zwykłym ple, ple, ple. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrr3 Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:41 metall napisał: > Jak go znasz to podaj. > Jak nie podajesz, to Twoje pisanie jest zwykłym ple, ple, ple. Dokładnie...ale z drugiej strony większość postów w tym temacie, jak cały artykuł szmatławca, to ple, ple, ple, ple....i ple. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! 29.05.08, 13:49 Gość portalu: brrr3 napisał(a): > Dokładnie...ale z drugiej strony większość postów w tym temacie, jak > cały artykuł szmatławca, to ple, ple, ple, ple....i ple. Prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trooper Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! IP: 89.171.60.* 29.05.08, 13:57 Na końcu artykułu: gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/858014.html Potwierdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeciwcialo Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! IP: *.ghnet.pl 29.05.08, 14:03 W sumie nie do końca jestem przekonana że to wina ginekologów. Wykryc ciezko, połozyć na stół i oworzyc- ryzyko utraty ciązy i potem proces o strate dziecka, nie otworzyć tez xle. Szkoda obojga :( Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! 29.05.08, 14:14 Gość portalu: trooper napisał(a): > Na końcu artykułu: > gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/858014.html > Potwierdzam. Przepraszam bardzo, ale "Nieoficjalnie mówi się, że ..." to dla mnie nie jest wynik sekcji zwłok. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! 29.05.08, 14:16 Trooper potwierdził. Jak dla mnie i obraz i tem wyni sa bardzo wysoce prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowo Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 22:57 Również chciałbym potwierdzić, że wynik jest już znany. I jest dokładnie tak, jak było napisane pod podanym linkiem. Lekarze badali pacjentkę tylko w kierunku ginekologicznym i niestety nie zlecili badania USG jamy brzusznej. Teksty typu "będziemy czekali na wyniki sekcji" jest próbą rozmycia odpowiedzialności. No niestety panowie doktorzy z Redłowa, trzeba będzie ponieść odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. 29.05.08, 23:12 Gość portalu: anonimowo napisał(a): > Również chciałbym potwierdzić, że wynik jest już znany. I jest > dokładnie tak, jak było napisane pod podanym linkiem. Pod podanym linkiem jest napisane: "Nieoficjalnie mówi się, że ...". To nie jest wynik sekcji zwłok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowo Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 23:45 Nadal będę się upierał: wynik sekcji jest już znany. I nie są to żadne domysły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 08:05 to jaki jest w końcu ten wynik napisz jasno i wyraznie Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. 30.05.08, 23:02 Gość portalu: j napisał(a): > to jaki jest w końcu ten wynik napisz jasno i wyraznie No podał linka, w którym przecież stoi jasno i wyraźnie: "Nieoficjalnie mówi się, że ...". To znaczy, że wynik jest. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Wynik sekcji JEST ZNANY! To prawda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 18:38 niczego sie nie doczytałam jakos Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer powinni byli zrobić usg, ale... 30.05.08, 00:33 Wszyscy utknęli na marudzeniu "czemu nie zrobiono usg". A to nie tak. Wygląda, że pacjentka należała do kategorii "ostry brzuch". Badania dodatkowe (w tym usg) nie są konieczne. Konieczny jest chirurg, a nawet zwiadowcza laparoskopia/laparotomia, o tym nie ma tu mowy. Jeśli niedrożność była spowodowana (pierwotnym?) niedokrwieniem, to usg najprawdopodobniej nic nie pokazałoby. PS nie jestem ginekologiem Odpowiedz Link Zgłoś
111anita Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 12:27 TRAGEDIA !! !! !! to jest, niestety, kolejny doód na to, że lekarze w większości traktują pacjenta przedmiotow, nie ma człowieka ... jest przypadek, KOSZMAR !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patysiak Tragedia w Gdyni: Śmierć kobiety w ciąży 29.05.08, 12:29 jestem wstrzasnieta. mialam takie same objawy bedac w 10 tyg ciazy. gdy wykluczona przyczyny ginekologiczne, zrobiono mi USG brzucha. to podstawowe badanie gdy kobieta skarzy sie na silne bole a badanie ginekologiczne nic nie wykazuje. szok. jak mozna bylo ja wypisac do domu?! Odpowiedz Link Zgłoś