Operacja bez cięcia jamy brzusznej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 23:11
należy śledzic literaturę i osiągnięcia kolegów z krakowa
nie jesteście pierwsi w Polsce!!!!
    • Gość: jd Re: Operacja bez cięcia jamy brzusznej IP: *.chello.pl 06.01.09, 08:06
      Niezależnie od tego czy pierwsi, czy drudzy - brawo.


      Przez cewkę... brrrrr....
    • Gość: rotman Re: Operacja bez cięcia jamy brzusznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:34
      Metoda jest znana od starożytności - już Egipcjanie usuwali mózg przez nos ;)
      • Gość: Wygnana Re: Operacja bez cięcia jamy brzusznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:39
        Oni w Trójmiescie sa drudzy,a pierwsi w Wejherowie.//ale i tak
        dobrze,bo to nie jest najgorszy Szpital,także w Okulistyce.Brawo!
        • Gość: Sw.Patryk Re: Operacja bez cięcia jamy brzusznej IP: 92.1.147.* 06.01.09, 18:24
          To napewno duzy sukces.Gratulacje. Tym wiekszy,ze takie zabiegi
          powinny byc wykonywane w osrodkach uniwersyteckich. Z Wejherowa do
          najblizszego uniwerstetu medycznego nie jest dalej ,niz 40 km.
          Tyle ,ze co to jest( niestety) za chirurgia? Dramatyczna zapasc
          pod zarzadem totalnie niekompetentnym , zajmujacym sie jedynie
          prywata.
          Chirurgia przepuklin na poziomie szpitala powiatowego. Ups.
          Wejherowo , to wlasnie szpital powiatowy . Przepraszam szpitale
          powiatowe!
    • Gość: glos rozsadku Operacja bez cięcia jamy brzusznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 00:56
      Świetnie, kolejny zabieg tylko dla udowodnienia sprawności operatora. W zachodniej Europie i w USA zabiegi tego typu wykonywane sa praktycznie jedynie na zwierzetach.
      Operowana byla mloda dziewczyna, dla której ważna jest jedynie blizna. Pęcherzyk usunięto wykonując nacięcie w pochwie. Powstanie blizna, czyli miejsce o znacznie zmnijszonej wytrzymałosci, nikt takze nie wie jaki będzie miala wplyw np do dol. bolowe podczas stosunku w bliższej lub dalszej przyszlosci.
      Zabieg się udał i całe szczęście, jednak okolica jest niebezpieczna, kilka kilkanascie zabiegów tego typu i dojdzie do np. uszkodzenia polozonej obok odbytnicy. Ciekawe po jakim czasie dr znudzilby sie leczeniem tego typu naprawdę trudnego powiklania.
      Zastanawiam sie takze czy tym razem byla zgoda komisji bioetycznej na ten eksperyment, czy została przygotowana karta informacji dla pacjenta i świadomej zgody na udział w ekprerymencie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja