Po badaniu pracowni mammograficznych

17.01.09, 13:50
Prof. Janusz Jaśkiewicz, uzasadniając swą sugestię niepublikowania danych
audytu, mówi że pracownie mammograficzne źle wypadły, bo np. "przysłały tylko
dwa typy zdjęć, a miały przysłać cztery", albo "nie podały danych" dotyczących
ułożenia pacjentki, czy też przysłały dane pacjentek wpisane "ręcznie, a
powinny być wpisywane komputerowo". To, wg pana profesora, "wpadki techniczne,
nie dotyczą jakości zdjęć".
Audyt dotyczy jakości badań, nie zdjęć. To nie konkurs fotograficzny.
Pracownia, która przysyła dwa, a nie cztery typy zdjęć, prawdopodobnie nie
wie, że można lub trzeba robić cztery typy, i pewnie ich nie robi. Pracownia,
która nie podaje sposobu ułożenia pacjentki, prawdopodobnie nie wie, jak
pacjentka powinna w prawidłowym badaniu być ułożona, więc jej prawidłowo nie
układa. Pracownia mammograficzna, która nie ma komputera, najprawdopodobniej
używa skomplikowanego urządzenia (procesu) mammografii w nieprawidłowy sposób.
Informowanie o wynikach audytu istotnie wymaga podania jego kontekstu. To
osiągnął w części wywiad. Wiadomo teraz, dlaczego tak wiele pracowni (w tym
pracownia pana profesora) wykonuje substandardowe badania. Opublikowanie
wyników audytu wzmaga kontrolę społeczną nad wydatkowaniem publicznych
pieniędzy i zapewne polepszy standard badań, które koordynuje kierowany przez
prof. Jaśkiewicza ośrodek.
    • Gość: mw Re: Po badaniu pracowni mammograficznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 18:06
      A właśnie zdjęc,można go nazwać konkursem fotograficznym. ktoś
      przysyła dwa komplety badań każde po 4 zdjęcia. oceniający
      chce ,np.zdjęcia piersi które charakteryczne są dla pań góra do 35-
      40,a wykonujący robi badania pań między 50-69 . i w jego pracowni
      nie ma przypadku ,że pani po 50 ma młode piesi. Ma pecha .bo
      oceniajcy dał mu za to 0 ptk.,a czy to jego wina ?że w ciągu 6
      tygodni bo wykonujący miał tyle czasu na to,żeby te piersi znaleść.
      bardzo mało jest w tym wieku takich piersi,jeżeli są to pani jest
      pacjentką onkologa.takie zdjęcia nie zostają w pracowni pani przez
      pracownie natychmiast jest kierowana do lekarza.osrodki które miały
      już audyty szukaja takej piersi cały rok.zdjęcia mają być
      dobre,anie ,ze sa robione żle ,a ważne , żeby do oceny wysłać
      kontrene piersi. to tak jakby w mieście w którym nie ma katedry
      kazano przysłąc zdjęcie kadedry,a i kościała. człowiek wysyła bardzo
      dobre zdjęcia kościoła,tłumaczy ,ze nie zdjęc katedry u u niego w
      miescie jej nie ma. za kościół dostaje bardzo wysoką notę ,a za
      katedrę 0.to był tak naprawde kontus fotograficzy. oceniane były 2
      kompley badań każde po dwa zdjeća. Te dwa badania ,czyli osiem
      zdjęć oceniały pracę całego roku ,gzie pracownie wykonywały zdjęcia
      w liczbie kilku tysięcy średni około 800 osób razy cztery zdjęcia.
      ocena dzieli się na dwie:techniczna i kliniczna .tej pierwszej nie
      podawano. klasyfikacja była podana na podstawie drugiej czesci czyli
      jak pan to dobrze nazwał konkurs fotogaficzy 2 badań czyli 8 zdjęć.
      nic więcej nie oceniano tylko zdjęcie. czy jest dobre. zdjecie o
      określonej oczywiście budowie.jedno może mieć 98 pkt/wysoka
      ocena /drugie jest nie oceniane bo nie mamy pacjentki takiej jak
      sobie zarzyczł oceniający?podkreślam pacjentki!!!/ czyli 0 ptk.
      czyli średnia wychodzi 49 bardzo niska. cała tajemnica. Można było
      podać kryteria. wszyskie placówki robia i kobiety 4 zdjęcia po dwa
      każdej piersi i w ściśle określonym ułożeniu. ciekawe co komentujący
      rozumie przez typ. nie ma typu zdjęć u danej pacjenki,są ułożenia i
      wszystkie placówki je robią.ewentualnie typem może być budowa
      piersi,ale to nie zależy od fotografującego tylko od wieku pacjentki.
    • Gość: oskar Po badaniu pracowni mammograficznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 20:03
      Jezeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze-i to chyba
      duże .Ludziom robi sie wodę z mózgu. a komuś zależy na przejęciu
      pieniędzy!!!przecież protokoły chyba by można pokazać??dlaczego nam
      ludzom nie pokaże się oceny. czemu milczą eksperci którzy oceniali
      tą część która tak słabo wypadła,bo ponoc były dwie. Chyba to oni
      najlepiej powiedzą z czym ośrodki maja problemy i co wpłynęlo na tak
      niską ocenę.
    • Gość: zofia Po badaniu pracowni mammograficznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 21:40
      może ktoś mi powie co mam robić?robiłam mammografie wynik jest
      prawidłowy. robiłam w ośrodku, którego nie wymieniono na złej
      liście. mówi się ,że badania są żle robione przez pielęgniarki
      wykonujące te badania. w moim mieście są dwa ośrodki ,które je
      wykonują,robią je te same panie co w tym co jest żle. czy ktoś mi
      może pomóc? bo nic z tego nie rozumie- to ludzie,czy sprzęt. moja
      siostra 1,5 roku temu zmarła na raka piersi. nie wiem do kogo się
      udać aby sprawdziłmi to badanie.byłam u lekarz powiedział, ŻE NIE
      MAM SIĘ CZYM MARTWIĆ,ALE JA NIE WIEM KOMU WIERZYĆ.skoro pani w
      jednym ośrodku robi zle zdjęcia to jak pracuje w innym to robi dobre?
Pełna wersja