taka_tam
28.02.09, 17:38
Dawno nie spotkałam się z taką problematyczną i nadętą farmaceutką,
jak pani - chyba właścicielka - z apteki przy ul. Grunwaldzkiej 83.
Kupowałam podkład Vichy i choć byłam umówiona z panią zajmującą się
kosmetykami na ewentualną wymianę, wspomniana pani farmaceutka
oznajmiła mi, że nic o tym nie wie, a w aptece niczego się nie
wymienia, nawet z paragonem, bo to nie sklep. Musiałam przyjść
następnego dnia, by załatwić sprawę z panią od kosmetyków. Ona nie
widziała problemu w wymianie kosmetyku, ale nie oddano mi ponad 5 zł
różnicy, bo "wszystko zostało już zaksięgowane".
Finał: niesmak i dożywotnia niechęć do tego adresu.