Dodaj do ulubionych

Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół

08.03.11, 20:40
Raport NBP zakłada spadek inwestycji, wzrost bezrobocia i spadek konsumpcji.
Wygląda, że 2011 r. będzie ostatnim rokiem na sprzedaż nieruchomości po cenach chociażby przypominających szczyt bańki.

W skrócie: Łap leminga - kto nie sprzedał przegrał życie :P
Obserwuj wątek
    • Gość: gnago Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.11, 21:20
      racja
      • linka.5 Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 08:25

        Wynika z tego, że przed wejściem w życie rekomendacji KNF kilkanaście procent kredytów hipotecznych dostawali ludzie, którzy nigdy nie powinni ich dostać...
        • Gość: zastępcaKierownika miejcie swój rozum, cenki +1% tygodniowo w górę IP: *.aster.com.pl 09.03.11, 08:49
          grafik.rp.pl/grafika2/645869
          cały 'spadek' po kryzysie 2008 to niecałe 500zl z metra a teraz odbicie i alleluja i do przodu +1% tygodniowo w górę
          • Gość: zatroskany Re: onanizm calkiem Ci leb wyzarl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 09:12
            • Gość: najmądzrzejszy Re: onanizm calkiem Ci leb wyzarl IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:07
              'zastepcaKierownika' to pierwszy troll tematów mieszkań - konieczny dodatek, coś jak 'dowcipy' p. K. Strasburgera w Familiadzie ;)
              • Gość: zastępcaKierownika cenki +1% tygodniowo az do 60tys miesiecznie IP: *.aster.com.pl 09.03.11, 10:25

                60 tysięcy złotych za wynajem miesięcznie

                h
                ttp://www.rp.pl/artykul/8,622662_60-tysiecy-zlotych-za-wynajem-miesiecznie.html

                milion za kawalerke

                h
                ttp://www.rp.pl/artykul/8,616854_Milion-zlotych-za-kawalerke-.html
                • Gość: mzb Musi być wyjątkowo źle w nieruchomościach IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 09.03.11, 11:26
                  skoro nawet Wyborcza już pisze o spadkach
                  • Gość: najmądrzejszy Re: Musi być wyjątkowo źle w nieruchomościach IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 13:02
                    Czy coś się diametrialnie zmieniło w linii programowej GW? Tyle niekorzystnych artykułów o kredytach i mieszkaniach.
                    • Gość: xxx Re: Musi być wyjątkowo źle w nieruchomościach IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 13:08
                      Stowarzyszenie deweloperkow zapomnialo przelew poslac :)
              • spider78 Re: onanizm calkiem Ci leb wyzarl 09.03.11, 11:25
                Gość portalu: najmądzrzejszy napisał(a):
                > 'zastepcaKierownika' to pierwszy troll tematów mieszkań - konieczny dodatek, co
                > ś jak 'dowcipy' p. K. Strasburgera w Familiadzie ;)

                Przeżyliśmy Rumuna_Navigatora i innych naganiaczy (ktoś ich jeszcze pamięta?) to i pan zastępca kiedyś odejdzie do archiwum GW :)
                • Gość: zastępcaKierownika trolle/naganiacze odchodza do archiwum a cenki+1% IP: *.aster.com.pl 09.03.11, 11:48
                  tygodniowo

                  i mityczne i dlugo oczekiwane spadki metra do poziomu 1m2=1sredniaPensja niechca nadejsc

                  to jakis przeblysk z waszej strony? naprawde nic niezaczyna wam kiełkować tych pustych łbach?
                  • Gość: najmądrzejszy Re: trolle/naganiacze odchodza do archiwum a cenk IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 11:57
                    A jaki jest temat artykułu?
                • Gość: SenseiOnanista7DAN nie onanizm tylko BRAK onanizmu mu zaszkodził IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 11:55
                  kupił apartament 30m^2 za 400 000 do spłacenia 1 300 000 w kredycie na 45 lat
                  i teraz nikomu nie może odsprzedać, frank w górę, dług w górę, wartość klity w dół

                  żona zostawiła i teraz daje dupy deweloperowi u którego "zainwestował" w nieruchomość i teraz ma dwie nieruchomości, bo przestał stawać biedakowi z tego stresa to se zwalić nie może nawet, stąd mu w głowie się pomieszało
          • Gość: Włodek z Poznania ROTFL! Proszę o źródło wyliczen ZastępcęKierownika IP: *.icpnet.pl 09.03.11, 15:42
            W tabeli podanej przez Zastępce Kierownika mamy średnie ceny transakcyjne w Poznaniu na poziomie 5,5 tys./m2. To bardzo ciekawe, gdyż taki jest poziom ofertowy cen w Poznaniu, czyli uwzględnia nierotujące drogie apartamenty, które np. jak resztkówka w City Parku stoją już od 2 lat w bezruchu. Mieszkania, które się w Poznaniu sprzedają to kawalerki w cenach 4,2-4,8 tys/m2 i plus czasem coś droższego.
            Żeby w Warszawie średnie ceny mogły wynosić 8 tys., to musiałaby być duża sprzedaż apartamentów ponad 10 tys./m2, które słabo schodzą, a dobrze sprzedają się Bielany, Lazurowa, Białołęka w cenach 5-6,5 tys/m2.
            • Gość: Włodek z Poznania Jak mogłobyć inaczej, gdy mamy wielką nadpodaż? IP: *.icpnet.pl 09.03.11, 15:47
              Rok 2010 zaczął się w Polsce ofertą 30 tys. mieszkań gotowych niesprzedanych, a w 2010 miało zostać oddane do użytku kolejne 80 tys, mieszkań. Jeśli kupiono przez rok 59 tys, to na dzisiaj nadwyżka wynosi 50 tys. czyli jest prawie dwa razy większa niż przed rokiem. A tempo inwestycji znów powróciło do tego samego poziomu. Oczywiście deweloperzy budują już taniej niż przed 2008, więc mają niższe koszty o ok. 30% (nie licząc gruntu - kto wtopił, ten wtopił). A zatem łatwość obniżek cen będzie duża. Tylko napisanie o tym głośno będzie niemożliwe. Jak ktoś spuści w cenniku cenę, to może liczyć na bombę w biurze od dużych graczy.

              Dlatego życzę owocnych łowów i TWARDYCH negocjacji. Nadszedł czas kupującego! Ceny docelowe - średnie miasta 3 tys./m2, duże aglomeracje 4 tys/m2, Warszawa 5 tys./m2.
              • Gość: bim Re: Jak mogłobyć inaczej, gdy mamy wielką nadpoda IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 17:05
                > Dlatego życzę owocnych łowów i TWARDYCH negocjacji. Nadszedł czas kupującego! C
                > eny docelowe - średnie miasta 3 tys./m2, duże aglomeracje 4 tys/m2, Warszawa 5
                > tys./m2.

                dodam tylko że Łódź i Katowice to też 3tyś, jak mniejsze miasta. a dlaczego to wiadomo, dobrego fejmu to one nie mają....
    • Gość: xyz876 Koniec kredytowania gołodupców: IP: *.aster.pl 08.03.11, 21:25
      Nowe rekomendacje już w drodze:
      www.money24.pl/porady_finansowe/knf-planuje-zmiany-jeszcze-trzech-rekomendacji/
      oraz:
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,9007865,Kolejne_obostrzenia_w_kredytach_walutowych.html
      Koniec z kredytami w EUR i CHF:
      NBP
      gospodarka.dziennik.pl/forsal/artykuly/302529,belka-bedziemy-brutalnie-walczyc-z-kredytami.html
      KNF
      wyborcza.biz/biznes/1,100969,9004642,_Parkiet__Kluza__Walutowe_ryzyko.html
      Koniec z dopłatami Deweloper na swoim
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,8966228,Koniec__Rodziny_na_swoim_.html
      Koszty budowy zaczynają spadać:
      kredytnadom.pl/aktualnosci/artykul/zobacz/koszty-budowy-mieszkan-mocno-spadly.html
      Wg GUS 1 m2 PUM poniżej 4000 zł na koniec 2010 r:
      www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm
      Deweloperzy po cichu obniżają ceny nawet o 20% by nie wywołać paniki na rynku:
      biznes.onet.pl/deweloperzy-po-kryjomu-obnizaja-ceny,18493,3783153,3062361,116,1,analizy-detal
      A prognozy nie są zbyt różowe:
      www.pb.pl/2/a/2010/12/21/NBP_w_najblizszej_przyszlosci_spadek_cen_na_rynku_nier
      Gospodarka będzie zwalniać:
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,9211525,NBP__PKB_w_tym_roku_wzrosnie_do_4_2_proc___inflacja.html
      A kto ma trochę oleju w głowie i nie wyjechał do GB to w maju wyjedzie do Niemiec:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8659474,Polacy__Willkommen_i_do_pracy_.html
      Gdzie mieszkania są o połowę tańsze niż w dzikim postkomunistycznym kraju w Europie Wschodniej:
      www.tvnwarszawa.pl/archiwum/-1,1665728,0,,berlin_tanszy_od_warszawy,wiadomosc.html
      Kto nie sprzedał mieszkania na górce przegrał życie, a kto kupił w 30-letnim kredycie jest w czarnej doopie:
      biznes.onet.pl/380-tys-polakow-tkwi-w-walutowej-pulapce,18493,3704521,3030295,52,1,news-detal







      • arkaszka1 Ale bogaci już maja mieszkania 09.03.11, 08:02
        Nie ma co się oszukiwać, bogaci już maja mieszkania, a gołodubcom nie dają kredytów, to kto ma kupować.



        • kosmiczny_swir Kredyty wcale nie poprawiaja dostepnosci mieszkan! 09.03.11, 10:23
          Kredyty wcale nie poprawiaja dostepnosci mieszkan! Czy wy ludzie nie uczyliscie sie prawie popytu i podazy oraz o elastycznosci popytu wzgledem dostepnosci kredytu?

          To dziala w skrocie tak - wiecej kredytow, to wiekszy popyt na mieszkania, wiekszy popyt na mieszkania, to wyzsze ceny, wyzsze ceny, to wiekszy popyt na kredyty, banki z checia udziela wiecej kredytow, bo to nic nie kosztuje, wiec ceny mieszkan znowu pojda w gore i tam rosnie banka.

          Jedynymi ktorzy na tym zarabiaja sa developerzy i banki, kupujacy mieszkanie nic nie zyskuja.

          Na programie "rodzina na swoim" rodziny nie zyskaly tak naprawde nic. Zyskali developerzy i zyskaly banki.
          • max5lat Re: Kredyty wcale nie poprawiaja dostepnosci mies 08.04.11, 00:29
            dokladnie
            bezsensownie obciaza o budzet.... cuda cuda kielbasa dla mas...
      • Gość: BlackCrow Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 08:13
        To tylko przelom 2010 i 2011. Za rok koncza sie inwestycje na EURO 2012, zejdzie sporo budowlancow z budow. Na rynek powoli wkracza niz demograficzny. Do tego raczej banki nie odkreca szerokim strumieniem kurka z kredytami, rekomendacje sa coraz bardziej restrykcyjne.
        Banieczka juz napompowana teraz powoli zaczyna z niej uchodzic powietrze.
        • Gość: wwww Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: 222.128.41.* 09.03.11, 09:40
          Dobra dobra. Wyz poczatku lat 80tych ma teraz 30 lat i mniej. To nie jest jeszcze wiek, kiedy ma sie dzieci. Gdy ci ludzie dorobia sie trojki to przeciez beda musieli kupic wieksze mieszkanie.

          Polacy dalej mieszkaja w kiepskich warunkach. Moim zdaniem ceny zostana takie jakie sa, a wzrosna place. Popatrzcie, ze juz w niektorych maistach zblizaja sie do sredniej pensji.... Moim zdaniem uklad gdzie 1 m to jest 80% pensji jest do utrzymania.
          • Gość: śmierć_lemingom Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: *.awakom.net 09.03.11, 09:45
            Dobra dobra. Wyz poczatku lat 80tych ma teraz 30 lat i mniej. To nie jest jeszcze wiek, kiedy ma sie dzieci
            Większość tych ludzi już ma dzieci, niektórzy już dwójkę.
            • jakbukda Re: Koniec kredytowania gołodupców: 09.03.11, 10:09
              No właśnie. Mają dziecko, albo dwoje i chcieliby większe mieszkanie.
              Kilka lat temu doradcy z open fajansa twierdzili, że jak kupią teraz, to potem sprzedadzą z takim zyskiem, że spokojnie kupią 100 metrów jak im się zachce. A tu kapitał po franku rośnie, a wartość w górę się przestał piąć dawno temu...
              Lipa, Panie, lipa.
              • Gość: najmądrzejszy Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:27
                Pamiętam te porady :) Kredyt we frankach na maksa, za część kupujemy mieszkanie,a drugą część w fundusze :), aby za 2 lata podwoić kapitał. To chyba nawet się jakoś nazywało 'poduszeczka' bodajże.
                • Gość: Miszna Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 10:45
                  To chyba nawet się jakoś nazywało 'poduszeczka' bodajże.
                  A nie "betonowe pantofle"?
          • rydzyk_fizyk Re: Koniec kredytowania gołodupców: 09.03.11, 10:09
            Trójka dzieci przy odłożonych decyzjach o macierzyństwie?
            Nie rozśmieszaj demografów i lekarzy.

            W Polsce średnio na kobietę przypada 1,3 dziecka.
          • Gość: hella Re: Koniec kredytowania gołodupców: IP: 217.8.178.* 09.03.11, 10:27
            biorąc pod uwagę wszechobedne podwyżki cen to nawet podwyżka pensji nie spowoduje, ze kogoś będzie stać na więcej.
            to, ze ktoś zarobi wiecej nie oznacza wcale, ze mu wiecej zostanie na życie. wręcz przeciwnie, mając nieco wyższe zrobki bedzie zył na tym samym poziomie co np. rok czy dwa lata temu z niższą pensją.
          • kosmiczny_swir Wzrosna place w montowniach? 09.03.11, 10:27
            Wzrosna place w montowniach? No nie rozsmieszaj mnie. Jak place wzrosna, to montownie przeniosa sie dalej. Tak to jest, jak sie zamienilo swoje firmy w montownie.

            Chiny, rekami zagranicznych inwestorow zamienily swoje manufaktury w firmy ze swiatowej czolowki (np. Huawei buduje oddzialy R&D w Europie i kupuje kolejne europejskie startupy). My, swoje firmy ze sredniej polki, zamienilsimy w montownie i w ogole przestalismy inwestowac w R&D. No ale Chinczycy uprawiaja protekcjonizm, a my musimy byc bardziej neoliberalni, bardziej wolnorynkowi i bardziej zglobalizowani niz USA.
            • Gość: najmądrzejszy Re: Wzrosna place w montowniach? IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:33
              Płace od dawna nie wzrastają, nawet w W-wie.
              • kosmiczny_swir A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 11:08
                A jaka jest tego przyczyna? Bo, ze place nie wzrastaja to kazdy glupi widzi i nie jest to jakies wielke odkrycie.

                Przyczyna jest taka, ze Polska gospodarka chce na sile konkurowac cena i niskimi kosztami pracy, a to MUSI oznaczac, ze zarobki beda niskie.

                Zeby place zaczely rosnac musimy zbudowac gospodarke oparta o polski kapital i konkurujaca wartoscia dodana i technolgoia. Japonia zaczynala od produkowania tanizny, ale robily to japonskie firmy i pieniadze zostawalay w Japonii. Chiny zaczynalay od produkowania tanizny, ale robia to chinskie firmy. iPody, iPady i MacBooki dla Apple tez robia chinskie frimi i pieniadze zostaja w Chinach.

                Co jest u nas? Telewizory LG produkuje w Polsce LG a nie polski kontrahent. Samochody produkuja nie poslkie frimy dla GM i Fiata, tylko fabyki bedace wlasnoscia GM i Fiata.

                W ten sposob nigdy nie zgromadzimy polskiego kapitalu. Nie mowiac juz o tym, ze polskie firmy i polski rzad w ogole olewaja kwestie wartosci dodnaej i budowania gospodarki konkurencyjnej dzieki jakosci i technologii. Po co, skoro tania sila robocza wymaga mniej wysilku intelektualnego ze strony naszych managerow co im sloma z butow wystaje.
                • Gość: najmądrzejszy Re: A jaka jest tego przyczyna? IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 11:14
                  Problem jest taki, że ci zdolni ludzie, którzy mogli by tą naszą gospodarkę rozwijać dawno wyjechali lub planują wyjechać, bo nawet jako obcokrajowcy w innym kraju żyje im się o niebo lepiej niż w Polsce.
                  Każdy kolejny rząd chełpi się skucesem, jeżeli uda mu się podnieść i tak wysokie już podatki, np. VAT, koszty pracy, zabierze oszczędności - OFE, itd.
                  • kosmiczny_swir Re: A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 13:15
                    Ale przeciez chodzi o to, zebysmy przestali wreszczie konkurowac kosztami pracy tylko zaczeli konkurowac wartoscia dodana. Newet Chinczycy to widza i na potege inwestuja w nowoczesne technologie i buduja SWOJ kapital i SWOJE firmy.
                    • Gość: najmądrzejszy Re: A jaka jest tego przyczyna? IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 13:30
                      A co dokładnie masz na myśli z tymi Chinami? Oni się rozwijają, bo dla nich własność intelektualna to abstrakcja.
                      • kosmiczny_swir Re: A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 14:19
                        Oni sie rozwijaja, bo oni doceniaja wartosc innowacji i wiedza, ze tania sila robocza nie da sie konkurowac wieczenie, i ze jesli chca zbudowac silne panstwo, to musza miec gospodarke oparta o wartosc dodana i zaawansowane technologie. A ze sa bezczeli, to ida na skroty wszedzie gdzie sie da.

                        W Polsce nie ma w ogole swiadomosci tego, ze konkurowanie kosztami pracy skazuje nas na biede, chociaz wydawaloby sie, ze to jest oczywista oczywistosc. Tak samo jak nie ma swiadomosci, ze trzeba budowac swoj kapital i swoje firmy, bo jak tylko zaczniemy chciec wiecej zarabiac, albo z innych powodow (np. widzimisie Berlusconiego w sprawie Fiata) fabryki sie od nas zabiora i bedziemy bez pracy.
                        • najlepszygeorge Re: A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 14:58
                          A jakie to chińskie innowacje masz na myśli? Sztuczne jajka?

                          W Polsce nigdy eudakcja i rozwój nauki czy technologiczny nie należały do priorytetów.
                          • eustachy.s Re: A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 15:21
                            A słyszałeś może o takiej firmie jak Huawei, albo o procesorze Godson?
                            To akurat przykłady z mojego podwórka, ale takich firm jest znacznie więcej, chińczycy pozwalali inwestować zagranicznym firmom na własnym podwórku tylko pod warunkiem że dzieliły się swoją wiedzą, coś jak offset za zakup myśliwców f-16, z tym że w ich wypadku to działa.
                            najlepszygeorge napisał:

                            > A jakie to chińskie innowacje masz na myśli? Sztuczne jajka?
                            >
                            > W Polsce nigdy eudakcja i rozwój nauki czy technologiczny nie należały do prior
                            > ytetów.
                            • 4v Re: A jaka jest tego przyczyna? 09.03.11, 17:13
                              > A słyszałeś może o takiej firmie jak Huawei, albo o procesorze Godson?

                              pewnie nie słyszał. Nawet Chińskie telefony komórkowe, jeszcze rok temu kojarzone wyłącznie z podróbami i tandetą, już się zaczynają przebijać do mainstreamu. ZTE Blade, najtańszy smartfon z androidem spośród tych z WVGA. Całkiem sensowna specyfikacja, świetna jakość wykonania. Technologia 100% chińska, tylko Android od Google, ale to akurat zaleta.

                              A Polacy? Co potrafią Polacy? zdolni wyjeżdżają na Zachód (jeszcze z 10 lat i będą wyjeżdżać do Chin!) a mniej zdolni tylko marzą o etaciku u drobnego cwaniaczka, albo w jakiejś montowni. I tyrają tam za marne grosze, nabywając się chorób lub tracąc głowę (czasem dosłownie, niestety, jak w Indesicie).
          • Gość: xyz876 Re: wwww IP: *.aster.pl 09.03.11, 11:00
            Jedyne co będzie rosnąc w najbliższych latach to długi:
            wyborcza.biz/finanse/1,105684,9192974,Polacy_tona_w_dlugach__Co_3_miesiace_dochodzi_50_tys_.html
            -------------------------------------------------------------

            www.pb.pl/2/a/2010/10/01/Gotowka_zaraza_hipoteki
            -------------------------------------------------------------

            wyborcza.biz/finanse/1,105684,8623270,Toniemy_w_niesplaconych_dlugach__Zalegamy_bankom_juz.html
            -------------------------------------------------------------

            Kończy się życie na kredyt - idzie bieda
            www.pb.pl/2/a/2011/02/28/Skarpeta_-_najlepsza_lokata
            Tylko co czwarty Polak ma jakiekolwiek oszczędności.
    • Gość: J-23 Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: 85.222.43.* 09.03.11, 06:17
      Coraz więcej nowo wybudowanych mieszkań stoi pustych czekają zapewne na przybyszy z Izraela bo Polaków na nie nie stać
      • arkaszka1 Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 08:00
        Dziwne, bo przecież dopłaty do RnS wzrosły, cena budowy "rośnie" a ceny spadają. Tak swoją droga NIK powinny sprawdzić sposób zbierania danych do kosztów budowy używanych do wyznaczania poziomu dopłat RnS, przekręt wyczuwa się na kilometr.
        • Gość: z Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 09:02
          Ceny mieszkań nie są pochodną kosztów budowy tylko wytworzonej za pomocą wirtualnego popytu bańki spekulacyjnej. Koszty np pracy w budownictwie rosły jako efekt wzrostu cen mieszkań.
        • kosm.aty Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 09:37
          > Tak swoją droga NIK powinny sprawdzić sposób zbierania danych do kosztów budowy używanych do wyznaczania poziomu dopłat RnS

          Sposób jest taki, że developer wypełnia formularzyk i wysyła do GUS. Jeśli dane nie są księżycowe, to nikt się nie czepia. Więc generalnie pytają karpia, kiedy chciałby mieć wigilię i dziwią się, że nieprędko.
    • Gość: afera Bankier na naszym psuje rynek dla kupującego IP: *.tpnet.pl 09.03.11, 08:04
      Beneficjentami tego progamu są bankierzy i deweloperzy.
      Program zahamował spadek cen przez co
      Polak musi zadłużać się na większe kwoty

      Na szczęście wszystko do czasu. Walące się finanse państwa zmuszą cwaniaków do zaniechania tego przekrętu.
      Niestety przez 8 lat bankierzy będa setki milionów w postaci dopłat do odsetek doić z naszych pieniędzy-podatków

      O TAKE POLSKE walczyliśmy ?
    • Gość: ałtor Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 08:04
      Nie dalej niż pół roku temu był artykuł nt. "ceny mieszkań niższe już nie będą".
    • libero72 Mam to w zasadzie gdzieś... 09.03.11, 08:11
      Czy będą spadać, czy będą rosnąć... czekam tylko na wywody guru "plosiaka".

      Reszta to i tak pikuś bo rzeczywistość wystarczająco kopie po cojones...
    • Gość: łaganoski glup wszyscy myslicie na prawdę ze mieszkania spadną IP: *.static.virginmedia.com 09.03.11, 08:28
      do poziomu 100 tys za 50 m2??
      • lava71 Re: wszyscy myslicie na prawdę ze mieszkania spad 09.03.11, 08:36
        My myślimy, że spadną do takiego pułapu, gdzie znajda się nabywcy. Idzie zwała w naszych finansach i nie sądzę aby młodzi chcieli płacić za nas, za to co teraz przejedliśmy. Wyjadą.
        Realna cena jest trudna do oszacowania. Jak dojdzie do exodusu z tego kraju mlekiem i miodem płynącego to mogą powstać slumsy i całe puste dzielnice ... gdzie jeszcze będą Cię prosić abyś dał co łaska za kwadrat.
        Rynek nieruchomości ma jednak wielką inercję. Ludziom długo nie będzie się jeszcze mieścić w głowach, że ich PRLowskie mieszkania, które z 1kzł skoczyły do 7-8kzł w ciągu 10 lat, w rzeczywistości są warte 2kzł za mkw ... a i to jeżeli wcześniej właściciel zrobi remont.
        • hank_m Re: wszyscy myslicie na prawdę ze mieszkania spad 09.03.11, 09:07
          > Rynek nieruchomości ma jednak wielką inercję. Ludziom długo nie będzie się jesz
          > cze mieścić w głowach, że ich PRLowskie mieszkania, które z 1kzł skoczyły do 7-
          > 8kzł w ciągu 10 lat, w rzeczywistości są warte 2kzł za mkw ... a i to jeżeli wc
          > ześniej właściciel zrobi remont.

          Dokładnie tak. Deweloperzy stosunkowo szybko mogą się przestawić na nowe niższe ceny (to ich zarobek i muszą sprzedawać), z kolei Kowalski ma problem ze zrozumieniem, że ceny zaczynają galopować w dół i na następne odbicie może będzie trzeba czekać i dziesiątki lat. Mimo to ceny nowych lokali będą wymuszać też spadki na rynku wtórnym.
          • rydzyk_fizyk Re: wszyscy myslicie na prawdę ze mieszkania spad 09.03.11, 10:12
            Mimo wszystko jeśli ktoś chce jeszcze sprzedać mieszkanie na wtórnym to ma szanse jedynie do czasu zniesienia RnS.

            Potem na rynku będą rządzić tylko pustostany od developerów.
          • Gość: najmądrzejszy Re: wszyscy myslicie na prawdę ze mieszkania spad IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:15
            Coś o tym wiem :/ Spróbuj w W-wie ponegocjować cenę z takim typkiem w średnim wieku, który dostał mieszkanie po babci albo z babą, która wzięła mieszkanie na kredyt i nie stać ją na raty - no bo jak ja mogę sprzedać taniej niż kupiłam ?
        • Gość: mzb Dokładnie, na wtórnym żyją w swoim świecie IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 09.03.11, 11:38
          Przykład - warszawski Ursynów. Dochodzi tu już do śmiesznej sytuacji, gdzie nowe mieszkania są tańsze od tych w wielkiej płycie stojących obok. Deweloperzy mimo wszystko elastycznie reagują na rynek, a taki Kowalski żyje w błogim przekonaniu że jego kwadrat jest warty minimum 8k/m2, bo:
          1. Sąsiad sprzedał za tyle 3 lata temu
          2. Po jak przegląda oferty w necie to inne też tyle kosztują
          3. Bo przecież mieszkania nie mogą stanieć
          4. Bo to przecież doskonała inwestycja
          5. Bo wszyscy doradzają, żeby czekał
          itd itd

          Dlatego kiedy wszystko już się rypnie to z wielkim hukiem. I nagle okaże się, że podobnie jak w Hiszpanii, mamy na rynku 1,5 miliona przez nikogo niechcianych mieszkań :)
          • lava71 Re: Dokładnie, na wtórnym żyją w swoim świecie 09.03.11, 14:07
            Dokładnie ...
            Ale to co jest wypisywane w ofertach nie ma żadnego znaczenia. Wszystko zależy tylko od realnego popytu, który się wyklaruje w warunkach kryzysu finansowego. Ludziskom jeszcze się fałdki na mózgach wyprostują ze zdziwienia.
    • cheyenne20 Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 08:35
      Znajomy góral mówi: kredytów będzie mniej albo będzie ich więcej.
      Ceny mieszkań raz będą spadać, a raz rosnąć, i za ch... się na tym nie idzie rozeznać.
      • lava71 Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 08:41
        Prawda jest taka, że takie rzeczy jak bańki zdarzają się albo raz albo raz na bardzo długi czas. U nas już dawno zaczął się proces odwrotny i potrwa tak długo aż ponownie ludzie nabędą realną siłę nabywczą. Tylko, że takich warunków jeszcze nigdy nie mieliśmy w historii ... no chyba, że przed rozbiorami. Może minąć kilka pokoleń zanim polskie społeczeństwo wyliże się z ran po okresie dzikiego neoliberalizmu pod przywództwem styropianowej oligarchii.
        • Gość: najmądrzejszy Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:20
          Prawda jest taka, że nic nie wskazuje na to, aby nasza gospodarka miała mieć eksponencjalny wzrost jak przez parę lat jakiś czas temu. Stąd nie będzie gwałtownego wzrostu płac jak np. 3 lata temu i siłą rzeczy nie będzie dużego zainteresowania kredytami.

          A jak za parę miesięcy okaże się, że ani Irlandia ani Grecja ani Hiszpania ani nawet USA nie mają jak 'zrolować' długu, to globalnie będzie taka 'spierducha', że lepiej uciekać.
          • Gość: Zbylut Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:04
            > A jak za parę miesięcy okaże się, że ani Irlandia ani Grecja ani Hiszpania ani
            > nawet USA nie mają jak 'zrolować' długu, to globalnie będzie taka 'spierducha',
            > że lepiej uciekać.

            I co wtedy bedzie mialo wieksza wartosc ?
            Mieszkanie czy pieniadze na koncie ?
            Bo obawiam sie ze rzady posluza sie najprostszym na swiecie podatkiem pt. inflacja... i te wszystkie odlozone pieniadze oszczadzane w perspektywie spadku cen mieszkan bedziesz sobie mogl w buty wlozyc.
            Dobry przyklad to wartosci wkladow mieszkaniowych w PRL.
            • Gość: najmądrzejszy Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:43
              Tylko, że rząd nie może sobie 'zrobić' inflacji na życzenie, jeżeli istnieje niezależny bank centralny.
              • Gość: Zbylut Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:49
                > Tylko, że rząd nie może sobie 'zrobić' inflacji na życzenie, jeżeli istnieje ni
                > ezależny bank centralny.

                Vide - USA :-) gdzie bank centralny jest duzo bardziej niezalezny od naszego NBPu.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 13:08
                  Co vide USA? Przykład walki z deflacją?
                  Proponuję więcej wiedzy i faktów, a mnie sensacji. Zacznij od tego artykułu:
                  seekingalpha.com/article/256913-on-the-myth-of-exploding-u-s-money-supply
            • Gość: W Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 12:46
              To jest przykład na miarę twojego pojmowania.
              Wyobraź sobie że mam lokatę którą mogę zlikwidować w każdej chwili w przeciwieństwie do książeczki i za pieniądze z niej kupić np złoto, żywność lub cokolwiek innego co w czasie kryzysu będzie mocno zyskiwać na wartości. Ponadto zauważ że inflacja to wzrost cen a później zarobków a nie zarobków za którymi gonią ceny, na dodatek banki przy okazji podniosą oprocentowanie, a podniesienie oprocentowanie o 1pp to rata kredytu wyższa o ok 70 PLN na każde pożyczone 100 000.
    • Gość: marko o nie w Warszawie. IP: *.54.248.74.smlw-legionowo.pl 09.03.11, 08:40
      Może ceny będą spadać ale nie w Warszawie. Przy takim tempie inwestycji szczególnie biurowych i w infrastrukturę na obniżki cen bym nie liczył. Przypominam, że do Warszawy dotrze w końcu autostrada, powstaje druga linia metra. Jak ktoś się interesuje inwestycjami budowlanymi wie, że szykuje się boom na biurowce. Powstaną tysiące dobrze opłacanych miejsc pracy. Miejsca pracy będą przyciągać pracowników z innych miejscowości. To wszystko spowoduje, że ceny mieszkań nie tyle spadną co będą rosnąć. Wzrosną również ceny w miastach satelickich takich jak Legionowo. Legionowo ma bardzo duże zagęszczenie. Nie ma już gdzie budować. Rynek nie jest nasycony. Stolica zawsze będzie bardzo droga i nie oszukujmy się. Jak ktoś chce czekać może tam oszczędzić parę tysięcy ale uważam że nie warto.
      • Gość: emz Re: nie w Warszawie. IP: 95.172.68.* 09.03.11, 08:45
        Tak, oczywiście.

        Pamiętajmy też o Żyrardowie :)
        • rydzyk_fizyk Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 10:13
          Te miejsca pracy powstaną pewnie dzięki nieuniknionej redukcji zatrudnienia w administracji publicznej w tej samej stolicy :P
          • Gość: najmądrzejszy Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:25
            "Powstaną tysiące dobrze opłacanych miejsc pracy."

            A jakież to dobrze opłacane prace mają powstać? Zgadzam się z tobą, że cały czas powstają, ale takie za 2,5 brutto, umowy agencyjne w 'doradztwie finansowym' czy telemarketingu. A to nie daje zdolności kredytowej na kilkaset tys.
            • Gość: W Re: nie w Warszawie. IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 11:25
              2500 brutto to jest dużo, mam znajome które pracują jako pomoce biurowe za nieco ponad 1000 netto. A pracują tylko dlatego żeby mieć opłacany ZUS bo przedszkole dla dziecka często jest droższe niż to co zarobią.
      • lava71 Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 08:47
        Ciekawe co takiego Warszawa będzie "produkować"? Co takiego nasze coraz biedniejsze społeczeństwo tak będzie potrzebować? Może usługi doradcze jak zarządzać budżetem domowym w wysokości 1kzł/mc albo jak i gdzie grzebać w śmietnikach? Wcale bym się nie śmiał ale spadek z wysokiej drabiny bywa dużo boleśniejszy.
        Radze dokładnie przyglądać się temu co będzie się działo w tym i przyszłym roku. Na pewno ciężko jest przewidzieć kierunek wypadków bo takiej sytuacji jak teraz to nie mieliśmy jeszcze w historii.
        • Gość: Zbylut Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 09:28
          A co produkuje Bruksela ?
          • lava71 Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 09:46
            A co to jest Bruksela? czyżby stolica walącego się eurokołchozu?
          • meth.p Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 10:16
            Gość portalu: Zbylut napisał(a):

            > A co produkuje Bruksela ?

            Tysiace zbednych ustaw? :)
          • Gość: najmądrzejszy Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:32
            Miejsca pracy powstaną po zakończeniu Euro 2012 - przy rozbiórce stadionu.
          • rydzyk_fizyk Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 10:39
            Gość portalu: Zbylut napisał(a):

            > A co produkuje Bruksela ?

            W Brukseli również straszą pustostany na sprzedaż - przejedź się kiedyś - podróże kształcą :P
          • libero72 Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 10:56
            Gość portalu: Zbylut napisał(a):

            > A co produkuje Bruksela ?

            CO2, śmieci, ścieki, makulaturę...cos jeszcze ?
          • Gość: SuperB Socjalizm IP: *.static.entel.pl 09.03.11, 11:03
        • owrank wiedzę i usługi 09.03.11, 11:39
          wiedzę i usługi , podobnie jak inne duże miasta - w Paryżu tez już nie znajdziesz żadnej produkcji
      • zjadaczkartofli Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 08:53
        Jak powstanie 'autostrada', to będzie można spokojnie dojechać w przyzwoitym do pracy z sąsiednich miejscowości. A tym samym, wiele osób za te same pieniądze chętnie kupi sobie dom poza miastem niż kawalerkę na Białołęce (czyli też poza miastem). Właśnie to brak dróg dojazdowych jest jedną z kilku głównych przyczyn wysokich cen mieszkań w Warszawie.

        A poza tym uważam, że RnS powinna zostać zniesiona, poteflon.pl/mieszkania/
        • Gość: p Re: nie w Warszawie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.11, 10:23
          Nie przy benzynie po 5, 6 czy 7. I nie przy pensji 1000zł czy 1500zł. W sumie to nie wiem po co buduje się te autostrady, 20-30lat temu może byłby sens ale teraz?

          No ale trudno doszukać się logiki w działaniach naszych władz.
      • ekaunt Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 08:55
        Kolega ze Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko Własnościowej chyba marzy troszkę. I o rynku i o Legionowie.
        Autostrada - czyli szybszy dojazd, czyli nie trzeba kupować mieszkania w Wawie, można gdzie indziej, gdzie jest taniej, jeśli się już zdecydowało w stolicy pracować.
        Boom na biurowce już się kończy. I nie świadczy on o nowych miejscach pracy tylko o przenosinach z punktu A do punktu B - za rok zobaczysz obłożenie i ceny za m2 w biurowcach i się mocno zdziwisz.
        Ludzie będą wyjeżdżać do Niemiec gdzie ceny wynajmu są tańsze niż w Warszawie, a zarobki większe. Podaż mieszkań w Wawie i innych Pruszkowach czy Żyrardowach spowoduje kolejną falę przeceny mieszkań. Dojdzie do tego skasowanie RnS i pauperyzacja społeczeństwa - podwyżki będą zjadane przez rosnące ceny żywności i opłat stałych - paliwo, prąd, gaz, żywność, które rosną o wiele szybciej niż inflacja wg GUS. Dojdziemy do tego, że za średnią pensję będzie można kupić 0,8-1 m2, a nie 0,3 jak teraz. I wtedy zacznie być normalnie.
        • Gość: SONIA SWIETA RACJA IP: *.aster.pl 09.03.11, 09:50
          JUŻ NAJWYŻSZY CZAS SKOŃCZYĆ Z PROGRAMEM DEWELOPER NA SWOIM KTÓRY SZTUCZNIE UTRZYMUJE PRZESZACOWANE CENY MIESZKAŃ. UBOŻENIE SPOŁECZEŃSTWA, GALOPUJĄCA INFLACJA, BRAK ROZSĄDNIE OPŁACANEJ PRACY I PERSPEKTYW, OBOSTRZENIA KREDYTOWE WSZYSTKO TO MAM NADZIEJE SPOWODUJE UREALNIENIE CENY MIESZKAŃ JUZ W LATACH 2013-2015. LICZĘ TEZ NA TO ZE MŁODE POKOLENIE KTÓREMU PRZYJDZIE PONOSIĆ KONSEKWENCJE POLITYKI BONIEGO I TUSKA ZAGŁOSUJE NOGAMI: WYJEŻDŻAJĄC LUB WYCHODZĄC NA ULICE
      • Gość: bruum Re: nie w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 09:11
        Ostatnio sprzedawałem mieszkanie w Legionowie. Buduje się dużo nowych bloków, pojawiają nowe tereny do zabudowy. Bardzo dużo wieśniako-warszawiaków kupiło mieszkania. Tworzą się korki na ulicach. Mieszkania w dobrych punktach szybko schodzą, RnS baaardzo pomaga w podjęciu decyzji. Ogólnie jednak nie ma dużego ruchu. Bliskość W-wy i Zalewu jest przyciągająca. Młode małżeństwo powiedziało, że oglądało mieszkanie za 11tys/m2 w W-wie i chyba wybierze Legionowo....
        • hank_m Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 09:21
          Taka niestety jest przywara sporej ilości ludzi...

          Po pierwsze - utarło się, że dopłata RnS to świetny interes. Przecież to frajerstwo nie skorzystać z tej okazji, bo przecież dostaje się kasę za free!!
          Jednak w rzeczywistości to wygląda trochę jak płacić 2x więcej za nowe auto tylko dlatego, że "ktoś" zasponsoruje klimatyzację jako gratis.

          Po drugie - ludzie lubią chwalić się ile to nie zapłacili za towar X, bez względu na to ile jest on rzeczywiście wart. Jeśli Kowalska powie, że jej buty kosztowały 200zł a Malinowska kupiła w tym czasie za 500zł - Malinowska ma większy współczynnik lansu...nawet jeśli jej obuwie to chińszczyzna która się rozleci po tygodniu.
          W mieszkaniówce ludzie licytują się na zdolność kredytową tylko po to, żeby "przylansić"...mechanizm jest ten sam. Smutne to, a wręcz żałosne.
          • Gość: ax Re: nie w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 16:06
            Jeśli Kowalska powie, że jej buty koszt
            > owały 200zł a Malinowska kupiła w tym czasie za 500zł - Malinowska ma większy w
            > spółczynnik lansu...nawet jeśli jej obuwie to chińszczyzna która się rozleci po
            > tygodniu.

            Hehe, to dlatego w PL ceny wielu towarów, zwłaszcza z tzw. średniej i wyższej półki, są znacznie wyższe niż na Zachodzie. W krajach cywilizowanych nawet kobiety z zamożniejszych warstw lubią się potargować, poczekać na obniżki itp. Tutaj jest odwrotnie. To typowe dla mentalności wschodniej (w Rosji czy na Ukrainie jest jeszcze gorzej), spadek po "świętej polskiej tradycji" sarmacko-szlacheckiej.
        • Gość: xpm Re: nie w Warszawie. IP: *.acn.waw.pl 15.04.11, 12:03
          oczywiście dodatkową atrakcją jest zagrożenie powodziowe ;)
      • kosm.aty Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 09:41
        > Może ceny będą spadać ale nie w Warszawie.

        Będą spadać, tyle że z wyższego pułapu. I na wyższym się zatrzymają niż w innych miastach (Warszawa ma wyższe zarobki niż reszta kraju). Ale ogólne powody spadków są takie same jak wszędzie.
        • Gość: najmądrzejszy Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:37
          Znam tą śpiewkę. Powiedzieć koledze, który ma kredyt we frankach, że ceny mogą spadać to jak splunąć mu w twarz :) Bardzo drażliwy temat, radzę uważać.

          Nie rozumiem dlaczego akurat w W-wie mają nie spadać skoro spadły w Madrycie, Nowym Jorku, Moskwie, Dubaju, itd.
          • Gość: Volx Re: nie w Warszawie. IP: *.cable.smsnet.pl 09.03.11, 11:36
            bo to Warszawa... proste :) tu ekonomia nie obowiązuje, oczywiście do czasu, podobne mentalnie są Włochy
          • jkdab @najmądrzejszy życie to nie tabela ekselowska 09.03.11, 11:57
            Człowieku ceny mieszkań to nie jest tabela ekselowska, którą zapewnie posługujesz się bardzo biegle gryzipiórku:)
            A tak poważniej są mieszkania i dzielnice w Warszawie gdzie średnia cena mieszkania za metr wynosi nadal 14000 PLN (wg aktów notarialnych). Są też dzielnice gdzie średnia cen to 7000 PLN za metr (wg aktów notarialnych), a wcześniej to było ok 13000 PLN.
            Jak myslisz dlaczego???? Ano dlatego, że jedne dzielnice są bardziej prestiżowe, bardziej pożądane, bardziej cenione. Również dlatego, że w niektórych dzielnicach dużo się buduje a w innych mniej, albo prawie wcale.
            Zresztą mieszkanie, mieszkaniu nie jest równe. Jedno mieszkanie ma małe okna, starą instalację gazową, jest na parterze i do tego od podwórza. Inne to mieszkanie na 7 pięrze, z widokiem na miasto i oknami do podłogi. Dlatego chłoptasiu nie generalizuj, bo to cecha gołodupców, którzy wezmą i łykną wszystko. Te mieszkania, które mnie interesują na Mokotowie, niestety nadal nie tanieją, ale jestem w stanie ponosić taką wyższą cenę.
          • Gość: Zbylut Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:07
            > Nie rozumiem dlaczego akurat w W-wie mają nie spadać skoro spadły w Madrycie, N
            > owym Jorku, Moskwie, Dubaju, itd.

            Dlatego, ze w takiej Moskwie czy Alma-acie nie spadly. Nawet podczas ostrego wyhamowania gospodarczego Rosji.
            Odpowiedz na to zagadkowe zjawisko jest prosta. Brak podatku katastralnego.
            Tym samym "ziemia nie chce jesc" = nie ma podstaw do ostrych spadkow nieruchomosci.
            • steamtrain Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 12:14

              > Dlatego, ze w takiej Moskwie czy Alma-acie nie spadly. Nawet podczas ostrego wy
              > hamowania gospodarczego Rosji.
              > Odpowiedz na to zagadkowe zjawisko jest prosta. Brak podatku katastralnego.
              > Tym samym "ziemia nie chce jesc" = nie ma podstaw do ostrych spadkow nieruchomo
              > sci.

              Zanim napiszesz, poczytaj.

              wyborcza.pl/1,76842,6961370,Ceny_nieruchomosci_w_Moskwie_spadly_o_60_proc_.html
              • Gość: Zbylut Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:22
                > Zanim napiszesz, poczytaj.

                Ty rowniez.
                Zwroc uwage na DATE artykulu.
                • Gość: W Re: nie w Warszawie. IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 12:49
                  Data jest adekwatna z czasem pokryzysowym. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, na wschodzi nie buduję się "apartamentów" tylko prawdziwe apartamenty. Pytałem znajomych z Kijowa, Moskwy i Piotrogrodu o ceny mieszkań i potwierdzili że nowe budownictwo jest droższe niż w Warszawie, ale za tą cenę otrzymuje się prawdziwie luksusowe mieszkanie.
                  • kosm.aty Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 13:55
                    > Pytałem znajomych z Kijowa, Moskwy i Piotrogrodu o ceny mieszkań i potwierdzili że nowe budownictwo jest droższe niż w Warszawie, ale za tą cenę otrzymuje się prawdziwie luksusowe mieszkanie.

                    Ale to na tej samej zasadzie, na jakiej Bentleye się sprzedają w Moskwie jak świeże bułeczki. Jest wąska kasta "nowych ruskich", a reszta nie ma szans nawet na kupno kawalerki. Z resztą podobnie jak u nas, tylko na większą skale.
                  • Gość: x a ja bylem u kolegi w mieszkaniu na Chimkach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.11, 20:54
                    nowe mieszkanie za bajonskie pieniadze - niestety nawet w kategoriach warszawskich byl to slams....
                • steamtrain Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 16:22
                  Gość portalu: Zbylut napisał(a):

                  > > Zanim napiszesz, poczytaj.
                  >
                  > Ty rowniez.
                  > Zwroc uwage na DATE artykulu.

                  :)
                  Date widzialem, ale jest to kiepski kontrargument.
                  Czyli mam rozumiec ze jak spadlo w 2009 o 60% to teraz wzroslo ponownie ? O 100 ?
                  Daj spokoj. Musisz sie lepiej postarac.
      • steamtrain Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 09:46
        >Jak ktoś s
        > ię interesuje inwestycjami budowlanymi wie, że szykuje się boom na biurowce

        A mozesz podac zrodla tych rewelacji ?
        I mamy rozumiec ze samo powstawanie biurowcow jest rownoznaczne ze wynajma je firmy oferujac dobrze platne miejsca pracy ? Ochlon koles. Wiemy ze niedawno rata byla placona wiec adrenalina buzuje ale ochlon prosze.
        • Gość: najmądrzejszy Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:42
          "Wiemy ze niedawno rata byla placona wiec adrenalina buzuje ale ochlon prosze."

          Zrozum go, frank wciąż powyżej 3 pln ;)
          • Gość: Misz Re: nie w Warszawie. IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 11:06
            "Szykuje się boom na biurowce", też czuje, że będzie wielkie bum na biurowcach. Połowa powierzchni biurowej w tym mieście stoi pusta, a na wynajętych częściach najemcy negocjują stawki w dół, zmniejszają powierzchnie, albo przestają płacić, a właściciele ich nie wyrzucają, bo lepsze złudzenia, że najemca zacznie płacić lub odda długi niż pustostan i sprawa w sądzie.

            Firmy, które mają zapasy środków i są w lepszej kondycji przechodzą na swoje.


            • Gość: Volx Re: nie w Warszawie. IP: *.cable.smsnet.pl 09.03.11, 11:38
              już jest, wystarczy sprawdzić np na skypercity ile inwestycji w Wawie, Kraku, Wrocku czy na Śląsku jest wstrzymanych
      • swoboda_t Re: nie w Warszawie. 09.03.11, 09:50
        Akurat nowe drogi docierające do Wawy będą przyczynkiem do spadku cen. Dziś ludzie chcą i muszą mieszkać w Warszawie, bo dojazd z odległych miejscowości jest... "utrudniony" ;) Gdy będzie lepszy to spadnie ciśnienie na mieszkanie blisko pracy.

        Tak to działa w Katowicach czy szerzej: w całej aglomeracji. Ludzie w godzinę dojeżdżają z Częstochowy, Bielska-Białej albo Cieszyna - 60-80 kilometrów w jedną stronę. Wadą jest postępujący urban sprawl - drogi załatwiając jeden problem tworzą kilka innych.
        • Gość: Włodek z Poznania tęsknię za Unią Wolności/Partią Demokratyczną IP: *.icpnet.pl 09.03.11, 15:51
          Zauważyłeś, że nikt Cię nie zrozumiał? To jak potem oczekiwać od polityków by rozumieli wagę takich rzeczy jak planowanie przestrzenne, rewitalizacja, reurbanizacja, Ustawa Metropolitalna, transport zbiorowy, masowe budownictwo komunalne i czynszowe? Dlatego tęsknię za Unią Wolności/Partią Demokratyczną. Za wiele inwencji czasem nie mieli, potrafili tłumaczyć trudne decyzje najgłupszym argumentem (Unia tak wymaga), ale przynajmniej kopiowali skutecznie mądre europejskie rozwiązania. Gdy ich zabrakło od 2000 roku polska polityka jest kompletnie do dupy. Dlatego tak mi się podoba, jak Balcerowicz punktuje jeszcze gorszy dyletantyzm Platformie Obywatelskiej. PO jest naprawdę warta PSL i stanowi dla nich lepszego partnera do koalicji niż SDRP za Oleksego.
      • Gość: xxx Re: nie w Warszawie. IP: *.ksknet.pl 09.03.11, 10:54
        hahahahahahahahah !!! autostrada do warszawy! to dobrze, bo bedzie mozna szybko stad spier...lic:) Chlopie przeczytaj raz jeszcze co napisales i posmiej sie razem znami. Na zachodzie stara UE czy USA lub Japonia (wschod) wszedzie sa autostrady!!! tysiace tysiecy km... i co z tego? rynek rzadzi sie swoimi prawami, a nie takimi ze do jednej obecnie z najdrozszych stolic swiata doprowadzi sie autostrade i przez to rynek nieruchomosci zareaguje tak czy inaczej:) ubaw po pachy
        • Gość: najmądrzejszy Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 11:01
          Chyba nie ma lepszego przykładu niż Detroit.
          • Gość: Volx Re: nie w Warszawie. IP: *.cable.smsnet.pl 09.03.11, 11:40
            i Madryt
      • Gość: zz Re: nie w Warszawie. IP: *.skynet.net.pl 09.03.11, 11:22
        To jeszcze wyjaśnij jak to się dzieje że w krajach starej Unii za średnią pensje można kupić 2 - 3 metry mieszkania, a w Warsaw 0,5 metra. Czyżby na zachodzie była gorsza infrastruktura, mało biurowców i mniej niż dwie linie metra kompletny brak autostrad?
        • Gość: Zbylut Re: nie w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:25
          > To jeszcze wyjaśnij jak to się dzieje że w krajach starej Unii za średnią pensj
          > e można kupić 2 - 3 metry mieszkania, a w Warsaw 0,5 metra. Czyżby na zachodzie
          > była gorsza infrastruktura, mało biurowców i mniej niż dwie linie metra komple
          > tny brak autostrad?

          1. Dlatego, ze na zachodzie jest podatek katastralny.
          2. Dlatego, ze na zachodzie na wsi mieszka nie wiecej niz pare procent ludnosci (a nie jak u nas 30%).
          3. Dlatego, ze na zachodzie srednia powierzchnia mieszkania, jego standard oraz wiek nijak ma sie do naszych standardow.
          • Gość: t Re: nie w Warszawie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.11, 13:56
            "2. Dlatego, ze na zachodzie na wsi mieszka nie wiecej niz pare procent ludnosci
            (a nie jak u nas 30%)."


            to chyba Szwajcaria leży na jakimś innym zachodzie
      • Gość: ,,, Re: nie w Warszawie. IP: *.skynet.net.pl 09.03.11, 11:26
        Cholera marko zapomniałeś o stadionie narodowym, myślę że jak powstanie to ceny przebiją te z Londynu
      • Gość: mzb Autostrada to właśnie wyprowadzi ludzi z miasta :) IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 09.03.11, 11:46
        Nagle otworzą się ogromne tereny z niedrogą ziemią, gdzie można zbudować dom, a puste bloki w mieście będą po 1000/m2
    • Gość: ag Jak to? Przecież co kilka dni "analitycy" z HB nag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 08:46
      Jak to? Przecież co kilka dni "analitycy" z HB naganiają że "kupujcie bo bedzie drożej i zabraknie".
      • lava71 Re: Jak to? Przecież co kilka dni "analitycy" z H 09.03.11, 08:49
        To już ostatnie nawoływania na puszczy.
        Rzeczywiście niedługo może zrobić furorę slogan: "Łap leminga ... nie sprzedałeś mieszkania, przegrałeś życie".
    • Gość: verva Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół IP: *.olsztyn.vectranet.pl 09.03.11, 08:57
      jak to psia mać jest ? nie bardzo rozumiem w tym posranym rządzonym przez diabli wiedzą jakich porąbańców ??!!!! wałęsa i spółka walczyli o nową polskę, a teraz młodzi muszą spieprzać z kraju, aby egzystować, a szczęśliwcy pracujący tu na miejscu dostają w prezencie od państwa extra pracę i extra dopłaty do odsetek od kredytu mieszkaniowego za darmochę !!!!!!!!!!!!! ??????????????????? i to nawe ci, co nie posiadają dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a co mają zrobić tacy, którzy : primo - nie mogą znależć pracy,albo zarabiaja b. mało ? sekundo - mają już dzieci i nie maja znajomości ??? tercio- albo są chorzy i państwo odmawia dopłaty do ich leczenia ????? zajmijcie się" rządziciele" takimi problemami, a nie róbcie prezentów tym, którzy i tak je mają na bieżąco : praca, płaca i jeszcze to !!!!!! ja sie z tym nie zgadzam !, jak to jest jednym koryto odciąć wraz z ryjem, a drugim wlewać ciągle żarcie do niego ????? no trochę sprawiedliwości !!!! tak zwyczajnie ! tak po ludzku !!! ..................... mądrzy i sprawiedliwi !!!! do steru władzy !!!!!!!!!!!!!!!
      • tomek_3m Re: Mniej kredytów, ceny mieszkań w dół 09.03.11, 09:36
        Nie napinaj się, bo mówienie do premiera przez forum nic nie da, a najwyżej wrzodów się nabawisz. A że sytuacja jest poje*ana, to swoją drogą...
    • wielki_znafca płacic zajebi....e raty przez 40 lat 09.03.11, 08:59
      za marne mieszkanko? lepiej wynająć
      nie jest sie uzależnionym od złodziejskiego banku
      i kolejna korzyść to w razie zmiany pracy nie ma obawy że zablokuje ja mieszkanie
      nie wspomnę że budują z najtańszych i najgorszych materiałów
      • Gość: zatroskany Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 09:14
        A po czterdziestu latach ani mieszkania ani pieniedzy. I co pozostanie? Kanal cieplowniczy :-(
        • hank_m Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat 09.03.11, 09:47
          Gość portalu: zatroskany napisał(a):
          > A po czterdziestu latach ani mieszkania ani pieniedzy. I co pozostanie? Kanal c
          > ieplowniczy :-(

          A...guzik prawda (choć chciałoby się użyć innego słowa). Jeśli ktoś jest lemingiem który zawsze wydaje do końca całą swoją wypłatę po odtrąceniu rat to rzeczywiście - nie ma nic.
          Jednak rozsądni ludzie po 40 latach:
          - mieliby odłożone pokaźne oszczędności (teraz wynajem jest tańszy niż kupno),
          - za te oszczędności mogliby kupić nowe mieszkanie za gotówkę, a nie mieć 40-letnią ruderę,
          - mają większą mobilność,
          - nie ponoszą kosztów remontów,
          - jak im się noga podwinie - bez problemu zmieniają miasto szukając pracy, mieszkanie na mniejsze, no i mają bufor finansowy żeby przetrzymać trudny okres (wynająć coś małego i taniego, nawet pokój w ekstremalnej sytuacji),
          - stać ich na coś oprócz mieszkania (drobne zbytki).

          Osobiście nie bardzo mnie pociesza wizja posiadania mieszkania na własność w wieku 70 lat jeśli miałbym bać się co przyniesie nowy dzień i brakuje kasy na małe przyjemności. Ale droga wolna, może już za 40 lat "coś" mieć ;)

          PS. Nie twierdzę, że nie należy w ogóle nic nigdy kupować. Po prostu to ma być przemyślany zakup na miarę możliwości finansowych, a nie kosztem kredytu pod korek.
          • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:28
            Wszystko ok. Tyle tylko, ze pomijasz jedna bardzo istotna sprawe.
            Spadek wartosci pieniadza. Nie jestem ekonomista ale moim skromnym zdaniem ucieczka z zadluzenia calych gospodarek to tylko i wylacznie podatek inflacyjny.
            I cale te Twoje oszczednosci beda g. warte...
            • Gość: Bankier Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.prokom.eu 09.03.11, 12:40
              Moje oszczędności będą gówne warte? Być moze. Ale Ty w tym czasie zdążysz 5 razy zbankrutowac, jak będzie hiperinflacja i stopy procentowe na poziommie kilkudziesięciu procent. I w ten sprosty sposób ja nię będę miał nic a Ty niespłacony dług o trudnej do wyobrażenia wysokości (oczywiście mieszkanie już dawno po licytacji budziet, a uzyskana kasa pozwoli bankowi spłacić moze 1/4 kapitału, reszta będzie ci narastać kilkadziesiat procent rocznie i zapewniam Cię, ze te kilkadziesiat procent to będzie dobrze 10% ponad roczną inflację. Bankierzy to nie debile).
              • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:48
                > Moje oszczędności będą gówne warte? Być moze. Ale Ty w tym czasie zdążysz 5 raz
                > y zbankrutowac, jak będzie hiperinflacja i stopy procentowe na poziommie kilkud
                > ziesięciu procent. I w ten sprosty sposób ja nię będę miał nic a Ty niespłacony
                > dług o trudnej do wyobrażenia wysokości (oczywiście mieszkanie już dawno po li
                > cytacji budziet, a uzyskana kasa pozwoli bankowi spłacić moze 1/4 kapitału, res
                > zta będzie ci narastać kilkadziesiat procent rocznie i zapewniam Cię, ze te kil
                > kadziesiat procent to będzie dobrze 10% ponad roczną inflację. Bankierzy to nie
                > debile).

                W Twoim zalozeniu jest blad.
                1. Ja nie bralem i nie potrzebuje kredytu na mieszkanie. Mam gotowke na 100% wartosci.
                2. Ludzie zakredytowani zaglosuja za "dobrym wujkiem", ktory zmieni prawo tak, ze zlicytowac sie ich nie da / zostanie uruchomiony program - dlug na swoim czy cos jeszcze innego.

                Posiadacze oszczednosci nie maja zadnej sily przetargowej wobec zadluzonych. Wiec ci co oszczedzali zawsze beda udupieni.
                • Gość: Bankier Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.prokom.eu 09.03.11, 13:36
                  Mylisz się. Moje podejście jest jak najbardziej poprawne. Natomiast bardzo istotny tkwi w twoim. Otóż zakredytowanych ludzi jest za mało, żeby mogli wybrać sobie dobrych wójków, którzy ich uratują. Od 2005 (poczatek pańki) do dziś udzielono jakieś milion kredytów hipotecznych, czyli głosów będzie max 2,5 milinoa. Za mało. Przykro mi.
                  • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 14:28
                    2.5 miliona glosow w Polsce to jest potega.
                    Ilu mamy mundorowych ?
                    Ile jest ubezpieczonych w KRUS ?
                    Wreszcie ilu jest gornikow ?
                    Mniej niz 2.5mln a mimo tego nie podjeto zadnych dzialan ograniczajacych przywileje ww. grup.
                    Jestem niestety pewien ze w przypadku zrobienia "kuku" kredytobiorcom mieszkaniowym pierwsi za ich niefrasobliwosc zaplaca inni.
                    • Gość: Misz Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 16:01
                      W warunkach naszej karykatury demokracji, jak zresztą w większości ustrojów nie rządzi lud ani większość tylko kasa, a ta jest w rękach bankierów. Ludzi, którzy mają dług łatwo kontrolować.
                      Popatrz na USA. bailouty są dla banków. Murzyni dostają kopa w ....
                • Gość: Bankier Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.prokom.eu 09.03.11, 13:49
                  A tak po za tym, o skoro masz gotowkę na 100% wartości (mieszkania rozumiem)i, to:
                  1)albo masz rozdwojenie jaźni - z jednej strony piszesz, ze gotówka straci wartość a z drugiej, zę ją trzymasz zamiast kupić ten upragniony kawałek betonu;
                  2) albo ogóle nie wiesz o czym piszesz.
                  • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 14:28
                    Ja juz kupilem szereg. W 100% za gotowke. Nigdy w zyciu nie wzialem na nic kredytu.
        • steamtrain Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat 09.03.11, 10:07
          Gość portalu: zatroskany napisał(a):

          > A po czterdziestu latach ani mieszkania ani pieniedzy. I co pozostanie? Kanal c
          > ieplowniczy :-(

          No!. Zwlaszcza jak rata plus oplaty potrafi byc 50-100% wyzsza niz w przypadku najmu.
          Faktycznie po 40 latach nic nie zostanie.
          Zreszta wystarczy poczekac 4-5 lat. Kase odlozy na wklad a kupi za polowe tego co ty.
          • Gość: najmądrzejszy Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 10:53
            Szał zakupów mieszkań i kredytowania na 30 lat przez młodych Polaków na początku kariery zawodowej jest fenomenem na skalę światową!
            Ale to wynika z polskiego indywidualizmu i snobizmu - no bo nie będę komuś spłacał mieszkania, muszę mieć swoje.
            • Gość: ax Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 16:24
              To nie snobizm. W Polsce, podobnie zresztą jak w wielu innych krajach, nie da się "na poważnie" wynająć mieszkania. To dobre dla studentów i singli, którzy w każdej chwili mogą wrócić do rodziców, gdzie są zameldowani (bo obowiązek meldunkowy nadal istnieje). Ktoś, kto wynajmuje, musi być zawsze gotowy na wypowiedzenie umowy i przeprowadzkę. Wynajmowanego mieszkania nie da się też umeblować i wyposażyć zgodnie z własnymi potrzebami.
              • eustachy.s Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat 09.03.11, 17:07
                No cóż jeśli wynajmujesz bez umowy to sam się prosisz o kłopoty, ja zawsze wynajmuję z umową, to czy jest zgłoszona do US tak jak mówią właściciele to mnie nie obchodzi, w każdym razie do tej pory zawsze ustalałem pisemnie co mogę a czego nie mogę i z czym się to wiąże. Np wbicie gwoździa lub przemalowanie pokoju.
          • Gość: Misz Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 11:14
            Część lemingów skończy w kanale, po tym jak bank zabierze do połowy spłacone mieszkanie i po licytacji okaże się, że kanałowy leming i tak jest winny bankowy kilkadziesiąt/kilkaset tyś.
            • Gość: najmadrzejszy Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 11:19
              Obawiam się, że w takiej sytuacji wybory wygra taki 'dobry wujek', który w imię sprawiedliwości społecznej zabierze jednym i będzie spłacał raty za innych :/
              • steamtrain Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat 09.03.11, 11:30
                Gość portalu: najmadrzejszy napisał(a):

                > Obawiam się, że w takiej sytuacji wybory wygra taki 'dobry wujek', który w imię
                > sprawiedliwości społecznej zabierze jednym i będzie spłacał raty za innych :/

                Zeby dobry wujek mogl dac musi skads wyjac. Ciagle podwyzszanie podatkow zgodnie z krzywa "Leppera" (jak zwykl mawiac moj znajomy) wcale nie zapewnia wiekszych wplywow.
                • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:31
                  > Zeby dobry wujek mogl dac musi skads wyjac. Ciagle podwyzszanie podatkow zgodni
                  > e z krzywa "Leppera" (jak zwykl mawiac moj znajomy) wcale nie zapewnia wiekszyc
                  > h wplywow.

                  Dobry wujek wywola inflacje. I juz bedzie mial skad wziac... Straca ludzie z oszczednosciami. Zawsze tak jest przy wiekszych zawirowaniach w gospodarce.
                  • Gość: Kto ????!!!!! Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 13:49
                    K/.rwa, a miało tylko rosnąć lub spadać. Franek spadać, a czynsze i nieruchomy rosnąć. Kto nas opierdasił?
                  • Gość: Misz Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 15:15
                    Dobrego wujka nie ma i nie będzie. RnS jest dla bańków i deweloperów. Strzyż owiec trwa a inflacja tego nie zatrzyma. Inflacja może jedynie pomóc państwu i zmniejszyć jego zadłużenie.
                    Chyba, że wujek Wolfgang w Genewie wywoła inflację większą niż w Polsce i jednocześnie nie podniesie stóp procentowych. Ale to chyba z gatunku SF.
                  • steamtrain Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat 09.03.11, 16:26

                    >
                    > Dobry wujek wywola inflacje. I juz bedzie mial skad wziac... Straca ludzie z os
                    > zczednosciami. Zawsze tak jest przy wiekszych zawirowaniach w gospodarce.

                    Ale inflacja tak srednio pomoze zadluzonym. Zwlaszcza w walutach. Zlotowka bedzie galopowac szybciej w dol niz np CHF w ktorego inwestuja bogaci.
                    A bory sa mocno zalezne i DUZO wieksze niz inflacja co natychmiast wali w wysokosc raty.

                    Ile ktos kto bral pod korek jest w stanie splacac rate 2x wieksza ? trzy miesiace ? pol roku ?
                    A przeciez inflacja to takze wzrost cen wszystkiego. Pensji niekonicznie a w kazdym razie na koncu bo wzrost pensji jest odpowiedzia na inflacje a nie odwrotnie.

                    Jedno jest pewne dla zadluzonych pod korek w 2008 roku przy CHF=2PLN ida bardzo ciezkie czasy.
              • Gość: Dobry Wujo Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 13:47
                zaraz zaraz. najpierw te 2 mln (powiedzmy, że dwa) musi głosować TYLKO i WYLĄCZNIE pod kątem życia/spłacania kredytu. Są jeszcze inne wartości. Zycie bez podsłuchu, kłamstwa, w wolności i wiele wiele innych aspektów. Poza tym jeśli wujo obieca przed wyborami marchewkę, to nie znaczy że po wyborach nie wykluje się z niej KIJEK.
            • Gość: Zbylut Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 12:30
              > Część lemingów skończy w kanale, po tym jak bank zabierze do połowy spłacone mi
              > eszkanie i po licytacji okaże się, że kanałowy leming i tak jest winny bankowy
              > kilkadziesiąt/kilkaset tyś.

              Znasz juz takie przypadki ?
              Bo jakos wysypu licytacji komorniczych nie widac...
              A wiesz co oznacza duza skala zjawiska o jakim piszesz ? Nie, nie oznacza licytacji. Oznacza zlupienie tych co maja oszczednosci na rzecz tych zadluzonych w imie demokracji.
              • Gość: Misz Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 15:25
                A nie. to potrwa. Chciałbyś, żeby męki były krótkie. Ten moment jeszcze nie nadszedł. Lemingi muszą jeszcze troszkę spłacić, bo biznes jest w tym, żeby wyciągnąć od nich wszystko, ale też od ich rodziców, dziadków, rodzeństwa. Lemingi będą się bronić, zapożyczać, wyprzedawać,(teraz już niektóre to robią) wyszukiwać dodatkowe etaty, brać 12 kart kredytowych, żeby tylko zachować mieszkanie. Banki na to liczą. To nie Ameryka, że oddasz klucze i do widzenia. Kredyt mieszkaniowy jest jak cyrograf na byczej skórze.
                • Gość: W Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 15:31
                  Mieszkanie które wynajmuję jest już zadłużone w spółdzielni, pomimo tego że za jego wynajem płacę bez opóźnień, dodatkowo wygląda na to że więcej mieszkańców zalego z czynszem ponieważ działa mniej niż połowa latarni na osiedlu, parking naziemny w całości nie jest oświetlony.
              • Gość: Miszna Re: płacic zajebi....y wynajem przez 40 lat IP: *.elsnerow.waw.pl 09.03.11, 15:36
                "Oznacza zlupienie tych co maja oszczednosci na rzecz tych zadluzonych w imie demokracji."

                Nic z tych rzeczy. Już za późno. Tych co mają oszczędności jest naprawdę niewiele.
                Dane z zaszłego tygodnia:
                Oszczędności statystycznego Polaka: 23900 zł
                67% Polaków nie ma żadnych oszczędności (ale duża część z nich ma zadłużenie lub już nie spłaca swojego zadłużenia - tych jest już 2mln)
                1% Polaków ma oszczędności powyżej 10000zł

                Oszczędności 1/3 polaków nie na długo starczą do ratowania kredyciarzy, a chyba nie sądzisz, że 0,5% które ma konkretne oszczędności, pozwoli sobie zabrać chociaż 1zł.
                Cytat z "Wesela" Smarzowskiego: Już jest za późno! nie ile! za późno!