Dodaj do ulubionych

Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:38
Przymierzam sie do kupna mieszkania na osiedlu Tęczowe Ogrody pod Szczecinem-
developer Gryf- czy ktoś już miał z nimi doświadczenia?? Proszę o opinię
Obserwuj wątek
      • Gość: mieszkaniec ludzie piszą a Urzad Gminy czyta albo i nie czyta. IP: 81.190.126.* 15.10.07, 08:38
        Zapomnieli o chodnikach!
        Najważniejszymi z punktu widzenia mieszkańców poszczególnych ulic, osiedli czy
        dzielnic są bezsprzecznie sprawy związane z ich bezpieczeństwem. Niestety, w tej
        kwestii Szczecin, jak też jego najbliższe okolice wciąż mają wiele do zrobienia.

        O ile do nie załatwionych w tej kwestii spraw, które wymagają ogromnych nakładów
        finansowych czy trudnych do zrealizowania zadań architektonicznych, podejść
        można ze zrozumieniem, o tyle wszelkie zaniedbania i niedopatrzenia wynikające z
        krótkowzroczności i lekkoduszności urzędników są w tym przypadku niedopuszczalne.

        Sprawa, którą chciałbym przedstawić dotyczy osiedla "Tęczowe Ogrody" w
        Warzymicach. Prawdę mówiąc, chociaż za przedstawione w moim sprawozdaniu
        niedociągnięcia odpowiada Urząd Gminy w Kołbaskowie, sprawa ta tak naprawdę
        dotyczy Szczecinian. Mam nadzieję, że właśnie dlatego spotka się ona z Państwa
        zainteresowaniem.

        Urząd Gminy w Kołbaskowo jak do tej pory sprzyjał inwestorom chcącym budować
        nowe osiedla w tej części wioski...niestety, o zabezpieczeniu fundamentalnych
        potrzeb osiedlających się w tych nowo wybudowanych budynkach ludzi już
        zapomniano. Najjaskrawszym tego przykładem jest brak bezpiecznej możliwości
        wydostania się ze wspomnianego powyżej osiedla "Tęczowe Ogrody" chociażby do
        znajdującego się kilkaset metrów dalej przystanku autobusowego.





        Gryf Deweloper, pomimo wcześniejszych zapewnień, nie zadbał o możliwość
        przejścia przez sąsiednie osiedle mieszkaniowe, a Gmina Kołbaskowo....pomimo
        tego, iż docelowo na tym terenie będzie mieszkało kilka tysięcy osób, nie
        zaplanowała nawet w tym miejscu chodnika.



        W efekcie droga młodych matek chcących dostać się z wózkami na przystanek
        autobusowy czy dzieci idących do szkoły wygląda jak na załączonych zdjęciach



        - z jednej strony wąskie, zabłocone klepisko po którym nie da się po prostu
        przejść, a z drugiej strony krzaki uniemożliwiające zejście z jezdni na pobocze.

        Wszyscy mieszkańcy naszego osiedla zmuszeni są zatem do, zagrażającemu ich
        zdrowiu i życiu, "ocierania się" o pędzące w tumanach kurzu samochody. Innej
        alternatywy po prostu nie ma! Dodajmy, że droga ta jest jedyną drogą dojazdową
        do kilku dużych osiedli mieszkaniowych, co powoduje, że ruch na niej jest
        naprawdę bardzo duży. Rzucane ukradkiem przez miejscową władzę oświadczenia, że
        w/w droga nie jest drogą gminną tylko powiatową, czy że w kasie gminy na takie
        inwestycje nie ma pieniędzy uznać należy za pozoranctwo. Czy w tym miejscu dojść
        musi do tragedii, żeby Urząd Gminy w Kołbaskowie zaczął w końcu poważnie myśleć
        o rozwiązaniu tego, jakże ważnego problemu.

        Źródło: czyszczecin.pl
        29 sierpnia 2007, 19:31, Michał Bachanowicz

        www.kolbaskowo24.pl/0,0,3,0,0,zapomnieli_o_chodnikach!,aktualnosci.html
      • Gość: lokator (nowy) Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 16:24
        kupilem mieszkanie na tym osiedlu ze wzgledu na okolice bo to
        naprawde jest warte polecenia chyba tylko to
        jesli chodzi o zarzadce ktory na dzien dzisiejszy jest z ramienia
        sprzedajacego to po krotkiej z nim rozmowei nalezalo by zastanowic
        sie po ktorej jest stronie ale napewno nie po stronie lokatprow - do
        wymiany
        brak miejsc parkingowych !!!! ponoc na byc parking na kilka
        samochodow a co z reszta
        garaze sa tak male iz miesci sie w nich samochod troche wiekszy od
        malucha ( szerokosc garazu jest prawie identyczna jak szerokosc
        bramy garazowej)
        jesli chodzio jakosc wykonczenia mieszkania to polecam zabranie ze
        soba inspektora budowlanego jesli ktos sie nie zna i nie wie co ma
        oglacac ( sciany krzywe krak katów , podloga nie koniecznie rowna )
        otwor na schody na poddasze nie jest w kwadracie a raczej jest to
        rab co sie okazalo przy montazu schodow
        Dobrego w tym wszystkim jest to iz pracownicy tej firmy sa mili i to
        im sie chwali ale do jakosci wykonania mieszkan wiele do zyczenia :
        (((
    • Gość: ??? Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: *.inet.pl 14.09.06, 11:31
      Firma raczej pewna, ale niestety nie wywiązuje się z terminów. Aktualnie mają 2
      miesiące opóźnienia i jestem na 100% pewien, że na tym się nie skończy. Kontakt
      z firmą trochę trudny (np. nie informują klientów o opóźnieniu w budowie i jego
      przyczynie), jeśli sam nie wykażesz dość mocno zainteresowania (trzeba kilka
      razy pytać o to samo), to klient dla firmy po prostu nie istnieje. Firma ma złą
      organizację, nie wiedzą co dzieje się na budowie. Pomimo sprzyjającej pogody -
      tygodniami nic nie działo się na budowie, chyba zabrakło im pracowników.
      Ogólnie straszny bałagan - budowa dalece odbiega od ideału, nikt się nie stara,
      w końcu jak nie buduje się dla siebie, tylko dla kogoś innego, to może być
      bylejak - ciekawe gdzie podział się nadzór budowlany. Możnaby jeszcze wiele
      pisać, ale nie będę wnikać w szczegóły. Ogólnie jest to firma, która raczej nie
      zniknie z rynku, ale niestety tylko na początku sprawiają dobre wrażenie (na
      początku prace budowlane wykonywali szybciej niż powinni).
    • Gość: Leniu Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: *.oskarwegner.com.pl 18.09.06, 10:08
      Witam. Najlepiej popytac sie ludzi z os.teczowego. Mieszkam tam stad moge
      skrobnac kilka slow. Z jednej strony pieniadze sa raczej bezpieczne (developer
      nie zwinie sie z interesem) z drugiej strony z kazdym kolejno oddawanym
      budynkiem coraz wiecej niedorobek nie tylko w samych mieszkaniach ale tez w
      budynkach. Wystarczy jakis czas po deszczu podejsc na teczowym do zoltego
      budynku od strony garazy. Widac duze plamy wilgoci pod samymi drzwiami a w
      budynku obok juz dawno wyschly. Co chwila musza cos rozkopywac, poprawiac
      izolacje. Na ogrodach warto tez sprawdzic jak wyglada kwestia prawa przechodu
      przez inne osiedla, slyszalem, ze sa z tym jakies trable.
      Pozdrawiam
      • Gość: Lena Brak przejścia z Osiedla Tęczowe Ogrody!!!!!! IP: 83.168.66.* 06.01.07, 23:58
        Niestety w dniu podpisywania umowy przedwstępnej, przedstwaicel developera
        powiedział, że furtki, które miały łączyć poszczególne osiedla JEDNAK nie
        zostaną zamontowane. Szkoda, że wcześniej nas o tym nie poinformnowano tylko
        zamydlano oczy tekstami - przejście będzie a jakże!!!
        i teraz wychodzi na to , że na przystanek trzeba zasuwać kilometr nieoświetloną
        szosą - brak chodnika. a metr kosztuje już w gryfie ponad 4400 zł.
        Osoby, które zakupiły już mieszkania na osiedlu Teczowe ogrody, które są tak
        samo zbulwesrowane powyższym faktem prosze o kontakt na mail: llenkaa22@o2.pl.
        • Gość: mrowka Re: Brak przejścia z Osiedla Tęczowe Ogrody!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.07, 18:57
          Ja tuz po Swietach zrobilam rezerwacje na kawalerke. Gdy zadzwonilam ponownie,
          aby zadac kilka pytan, okazalo sie, ze kawalerka nie zostala zarezerwowana.
          Zdziwilam sie, pani tlumaczyla, ze cos kolezanka olowkiem zaznaczyla, a
          kawalerka i tak jest do kupienia. Pozniej slyszalam pare negatywnych opinii od
          znajomych tak wiec zadzwonilam ponownie i zrezygnowalam. Takze odnioslam
          wrazenie pewnego chaosu, dezorganizacji i poczulam, ze nie potraktowano mnie na
          serio. Bo skoro tlumacze pani, ze jestem daleko, a w biurze pojawie sie tego i
          tego dnia, a pani mowi, ze dobra, robi mi rezerwacje, zapisuje nazwisko i dane,
          a potem okazuje sie, ze.. robia ze mnie balona. Skoro juz na tym etapie panie
          mydla oczy, nie chce myslec, co moze byc potem. Takze kawalerki u Gryfa nie
          kupie. I wierze, ze to dobra decyzja.
          Aha, dodam, ze dokumentow nie chcieli mi przeslac mailem, bo jak pani
          twierdzila, "moge okazac sie byc konkurencja". Uwazam, ze bez sensu, ze nie mam
          mozliwosci przez fax/email zerknac w podstawowe papiery, jezeli jestem 800 km
          od Szczecina. Inni developerzy nie widzieli problemu w tym aby papiery przeslac.
    • kasia22kl Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? 31.01.07, 18:00
      Gryf oszukał ludzi którzy kupili mieszkania na Tęczowym, wszyscy zostali bez
      przejscia, a wiele nawet o tym nie wie do tej pory. Bursztynowe sie ogrodziło,
      różane też i figa z makiem ze bedzie przejscie już Neptun zadba o swoich
      mieszkańców Różanego i Bursztynowego zeby im dobrze było, nie to co Gryf jak
      zwykle ma wszystkich w d...e!!!!!! I teraz co 2km do najblizszego przestanku
      autobusowego nieoswietlona drogą bez pobocza gdzie ledwo dwa samochody moga
      sie minać. Gratuluje lepiej ludzi załatwić nie mogliście !!!!!!!!
      • kasia22kl oczywiscie chodzi o Teczowe Ogrody 31.01.07, 19:27
        Gryf oszukał ludzi którzy kupili mieszkania na Tęczowym OGRODY, wszyscy zostali
        bez
        > przejscia, a wiele nawet o tym nie wie do tej pory. Bursztynowe sie
        ogrodziło,
        > różane też i figa z makiem ze bedzie przejscie już Neptun zadba o swoich
        > mieszkańców Różanego i Bursztynowego zeby im dobrze było, nie to co Gryf jak
        > zwykle ma wszystkich w d...e!!!!!! I teraz co 2km do najblizszego przestanku
        > autobusowego nieoswietlona drogą bez pobocza gdzie ledwo dwa samochody moga
        > sie minać. Gratuluje lepiej ludzi załatwić nie mogliście !!!!!!!!
    • kasia22kl Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? 04.02.07, 17:49
      dodam jeszcze, ze wciskają ludziom, że będzie jezdził tam autobus. Sa to tak
      odległe plany, że w gminie się usmiali jak o to zapytałam. Ja zapytam, po
      pierwsze po czym tam autobus ma jezdzic jak tam drogi nie ma ? po drugie, jak
      nasze dzieci mają do szkoły chodzić jak tam pobocza nie ma?
      Skandal nad skandalami !!!!
        • Gość: lilka Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: *.szczecin.mm.pl 06.02.07, 14:17
          A jaką fajną bramę postawili, kolejny raz zepsuta,ludzie muszą czekać aby
          wjechać bo na osiedlu nie ma osoby która miałaby klucze i ręcznie otworzyłaby
          bramę - to jakieś chore jest - a co będzie przy kolejnej awarii jeśli ktoś
          będzie czekał np.: na karetkę ? W szoku jestem -wszyscy mają czekać aż jakiś
          gośc przyjedzie z kluczami. Kto coś takiego zatwierdził?
          • Gość: siąsiad z ogrodów Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: *.chello.pl 23.05.07, 21:03
            czytam i sie dziwie Twojemu oburzeniu. domyslam sie, ze mieszkasz na tym
            osiedlu, na ktorym jest brama wjazdowa otwierana na pilot. Jako zainteresowany
            sposobem "zamkniecia" osiedla ogrody zapytalem Gryfa, jaki wariant bedzie u
            mnie. Pani w biurze odpowiedziala,ze to decyzja wspolnoty mieszkaniowej. Tak
            tez bylo w przypadku osiedla teczowego i zakatow. Zaproponowano mieszkancom
            dwie opcje: Gryf w planie zagospodarowania przewidzial albo wybudowanie
            strozowki albo zaopatrzenie w elektronike bramy wjazdowej. To mieszkancy
            osiedli zadecydowali przewaga glosow o sposobie "zamkniecia" osiedla, choc Gryf
            przedstawil oferty kilku firm, ktore zlozyly gotowosc swiadczenia ochrony.
            Niestety ponoc stawki byly dosc wysokie ( ok. 60 zl miesiecznie za
            mieszkanie ). Zakatow ta stawka nie przerazila, ale oni sa w mniejszosci i
            zostali przeglosowani. Dlaczego teraz zglaszasz uwagi a nie przewidzialas
            takiego problemu wczesniej. Ja tez mam orzech do zgryzienia, bo nie wiem co
            wybrac - czeste awarie bramy czy stroza, ktory bedzie kazdego mojego
            goscia "przeswietlal". Ale mam na szczescie jeszcze troche czasu na
            przemyslenia i podjecie lepszego wariantu. A moze nie zamykac osiedla ...? Co
            Wy wszyscy na to, co bedzie lepsze ....? Czy nie po to kupowaliśmy mieszkania
            na osiedlu zamknietym, aby zamykac brame dla bezpieczenstwa?
    • sandra229 Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? 23.02.07, 20:55
      Osoby w biurze na Storrady są zupełnie nie kompetentne i nie przygotowane do
      pełnienia powierzonych im funkcji, mam na myśli dwie asystentki Pani prezes i
      tzw. "architekta". Zupełnie nie wiedzą co sprzedają, jak te mieszkania naprawde
      wygladaja i mam wrazenie ze chyba nawet nie wiedza gdzie dokładnie mam miejsce
      budowa. Między biurem na Storrady a budową na Ogrodach nie ma zadnego kontaktu,
      a co za tym idzie jesli klient sam nie pojedzie na budowe to niczego sie nie
      dowie w biurze Gryfu,nic nie załatwi, bo "asystentki prezesa" nic nie wiedzą.
      Poprostu tragedia jesli chodzi o personel biurowy. Co do samej budowy i
      mieszkania wypowiem sie jak juz bedzie bliżej końca.
      • Gość: Bolek Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: 212.2.100.* 04.03.07, 13:21

        Witam,


        Dziwne to o czym piszecie, dlaczego Gryf nie dogadal sie z Rozanym, albo Teczowym?
        Jestem przyszlym mieszkancem Rozanego i po odbiorze mieszkania otrzymalismy
        klucze do furtki osieda Teczowego.

        Nie widze problemu zeby zrobic taka furtke do osiedla Rozanego z Ogrodow?
        Nie ma na to miejsca? Nie wiem, nie sprawdzalem, a jesli jet miejsce i nie
        wiadomo dlaczego nie ma furtki to sprawa jest chyba jasna - chodzi o kase.

        Czyli prawdopodobnie albo Rozane chce duzo za taka furtke od Gryfa,
        albo Gryf nie chce zaplacic ani grosza za taka furtke.
        Moze chodzi tu o jakies wzgledy bezpieczenstwa? No ale bez przesady, nie
        popadajmy juz w paranoje zamykania osiedli..

        Pozdrawiam,
        Bolek
        • Gość: Leniu Re: Gryf Developer Szczecin- co o nich sadzicie?? IP: 212.244.199.* 12.03.07, 11:19
          Juz Ci tlumacze. Os. Rozane ma zagwarantowane w umowie prawo przechodu przez
          Os.Teczowe i Teczowe Zakaty. Jakby tego zapisu nie bylo to gwarantuje Ci, ze
          nie mielibyscie przejscia przez Teczowe i nie chodzi tu o kase. Teczowe i
          Teczowe Zakaty sa osiedlami malymi, a Rozane i Rozane II duzo wiekszymi. Malo
          komu z teczowego podoba sie, ze takie tlumy beda sie przewalac przez osiedle.
          Nie ma nawet sensu wprowadzac jakas ochrone bo i tak kazdy wchodzacy moze
          powiedziec, ze idzie na Rozane. Z tego co wiem Teczowe Ogrodzy amja prawo
          przechodu przez Bursztynowe ale jak znam zycie wyegzekwowanie tego skonczyloby
          sie w sadzie, a to Gryf Developer woli zostawic wspolnocie, ktora powstanie niz
          samemu poswiecic czas i koszty.

          Pozdrawiam
          Lenio
          • Gość: piotrek Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.brandenburg.de 20.04.07, 07:09
            Witam sasiadow blizszych i dalszych!
            Kupilismy mieszkanko na Teczoych Ogrodach. Z Gryfem nie bylo do tej pory
            zadnych problemow. Pare usterek, ktore stwierdzilismy, usunieto bez
            komplikacji. Trzeba po prostu molestowac nadzorce i on zalatwia wszystko. Mam
            jednak pytanko: Chce sobie zalozyc N-ke jako telewizje i tel. domowy z
            internetem z Multimedia. Po pierwsze primo: czy jest mozliwosc zamontowania
            talerza na balkonie, czy moga byc z tym prolemy? Po drugie primo: Czy jest
            alternatywa do tel. i internetu z Multimedia? 2 MB/s to ciut wolno, UPC na wsi
            nie ma, ale moze jest juz w okolicy cos malego, prywatnego, skad moznaby bylo
            troche szybciej possac...? Upstream 256 tez mnie nie zadowala... Wczoraj byl u
            nas pan z Multimedia i oferowal nam lacze, ale sie zastanawiamy... Macie jakies
            doswiadczenia w tej kwestii? Thx. Piotrek
            • Gość: gof Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:18
              witam.nie wiem dokladnie jak w gryfie ale ja jestem z różanego i montaz
              satelitek i innych drapakow antenowych na wlasna reke jest u nas zabroniony (bo
              psuje wizerunek budynku). moze to i racja ale nie mam zamiaru byc skazany na
              kablowke, ktora nie zawsze oferuje cos ciekawego za rozsadne pieniadze. mysle
              ze z chwila kiedy zbierze sie wspolnota zakaz ten zostanie obalony i ustalimy
              nowa uchwale ze wilk bedzie syty i owca cala :)
              • Gość: Piotrek Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.brandenburg.de 23.04.07, 07:33
                Dzieki za szybka odpowiedz. Troche sie podowiadywalem i niestety musze
                stwierdzic, ze i N-ka i Cyfra+ musza miec talerz skierowany na poludnie, a ja
                mam balkon na polnocny zachod... Kiszka... Nic to... Bedzie Multimedia i
                czekanie, az zaoferuja cos w HD... Czy moze wiecie cos o tym? Gosc z multimedia
                mowil, ze cos planuja ale nie wiedzial dokladnie co... Moze wieczorem bede
                madrzejszy, bo wtedy podpisuje z nimi umowe. Ma byc multipak - 3w1. Dam znac po
                fakcie, czego sie dowiedzialem. Narka, mili sasiedzi!
                • Gość: Gibea Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:49
                  Odebraliśmy juz nasze wymarzone mieszkanko na Teczowych ogrodach, ale muszę
                  powiedziec że bardzo się na nich zawiodłam 5 miesięcy opóźnienia, zero
                  wyjasnień z jakich powodów, kompletny brak zainteresowania klientem wręcz
                  powiedziałabym olewanie. Dostaliśmy pisemne zawiadomienie o protokolarnym
                  odbiorze mieszkania z konkretna datą i godziną. W związku z tym wzieliśmy sobie
                  wolny dzień w pracy i popędziliśmy na budowę a tam jak się okazało nikt nie
                  wiedział że mamy mieszkanie odbierać, a co więcej mieszaknie w ogóle nie było
                  skonczone. W biurze okazało się że faktycznie nie maja pojecia co na budowie
                  się dzieje.
                  Teraz, gdy wykanczmy mieszkanie okazuje sie że wszystko jest krzywe, trzeba
                  wszystko poprawiać co oczywiście przesuwa termin przeprowadzki, nie mówiąc juz
                  o dodatkowych kosztach.
                  Aha i dodam jeszcze że przysłali nam pismo proszące o uiszczenie opłaty
                  waloryzacyjnej (chodzi o materiały budowlane). Ręce mi opadły 5 miesięcy
                  opóżnienia i jeszcze dopłacic musimy. A w mieszkaniu do tej pory nie naprawili
                  usterek!!!!!NIE POLECAM
                      • Gość: Risso Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.chello.pl 20.05.07, 23:00
                        Ludziska. Nie podkrecajcie sie wzajemnie, bo serducha wam wysiada i nie
                        zdazycie nacieszyc sie swoim mieszkaniem. Ja odebrałem mieszkanie na ogrodach w
                        lutym (choc planowy termin w umowie mialem na grudzien)i choc wystapilo
                        opoznienie, to w przeciwienstwie do innych lokalnych deweloperow - gdzie
                        opoznienia sa nawet szesciomiesieczne - nie mialem wiekszych problemow ani z
                        obsluga biura czy budowy a odbior mieszkania przebiegl bez wiekszych
                        niepowodzen. Spisano usterki do protokolu i po tygodniu usunieto je i po
                        sprawie. Radze wiec czytac dobrze umowe i zachowac umiarkowany spokoj. Mam tez
                        dziwne wrazenie, ze biora udzial w forum ludzie z konkurencji Gryfa, ktorym nie
                        podoba sie fakt, ze "moje" osiedle jest ciekawiej rozwiazane niz te ceglaste
                        bloki z sasiedztwa. Tak naprawde to najpierw z zona odwiedzilismy Neptuna z
                        polecenia znajomych, ktorzy kupili mieszkanie na Rozanym, ale gdy znajomi
                        zaczeli po czasie narzekac na niespelnione obietnice neptuna, poszlismy do
                        Gryfa i zaoferowano nam nasze mieszkanie. Nic dodac, nic ujac, my juz
                        mieszkamy, a nasi znajomi dalej czekaja, narzekaja i pluja sobie w brode, ze
                        sie pospieszyli. I mala rada dla niepewnych - zachowajcie spokoj, a gdy macie
                        jakies watpliwosci to zapytajcie u zrodel - w biurze zawsze odpowiadali na
                        nasze pytania - i u tych, ktorzy juz mieszkaja.
                        • Gość: gosc Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:41
                          Nie bardzo rozumiem o jakich niespelnionych obietnicach Neptuna piszesz (chyba
                          ze ktos marzyl o zlotych klamkach w oknach a dostal tylko plastikowe). Ja
                          odebralem mieszkanie na Rozanym i rowniez usunieto mi wszystkie usterki
                          bezproblemowo i szybko. Nie dodales ze "twoje" osiedle jest lepiej
                          rozwiazane... WEDLUG CIEBIE. Kazdy wybiera co dla niego dobre, a jak ktos
                          kupuje na slepo a pozniej zaluje no to juz jego problem. Ja nie narzekam. Jakos
                          malo wyczytalem negatywnych opini o Neptunie w porownaniu do Gryfa. Nikt sie
                          tutaj nie podkreca. Znajomi odebrali mieszkanie z ogrodem od Gryfa za grube
                          pieniadze i wychodzi im grzyb na scianie po 2 mc. Nie wiem czy mozna to nazwac
                          podkrecaniem sie. U ich sasiadow przeciekaja okna polaciowe i ladnie moknie
                          sciana. Wiem ze jestes zadowolony ze swojego mieszkania i fajnie ze nie masz
                          wiekszych usterek ale porozmawiaj z niektorymi sasiadami i dowiedz sie ze ci
                          ludzie maja niemale problemy z wywalczeniem swoich racji i praw.
                    • Gość: asik Re: Media na nos. Teczowe Ogrody IP: *.chello.pl 11.05.07, 21:30
                      Jest to zawarte w umowie przedwstępnej (przynajmniej ja tak mam):
                      "Niezapłacone raty ceny sprzedaży w ustalonych terminach, tj. każdocześnie
                      niespłacona część ceny, zgodnie z niniejszą umową będa na koniec każdego
                      miesiaca waloryzowane o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług ogłaszany
                      obwieszczeniem PGUS i Kupująca zobowiązuje się do rozliczenia warości
                      waloryzacji w terminie do 2 miesięcy po upływie terminu zapłaty ostatniej raty
                      ceny sprzedaży"
                      I podejrzewam że w każdej umowie tak jest, więc nie wzięło się to z nikąd.
                      Ja jak na razie czekam na mieszkanie (dopiero w grudniu :() ale czytajac te
                      opinie coraz bardziej zaczynam się martwić.
                      A propo czy za te ich oźnienia w oddaniu mieszkań nie powinni placić odsetek
                      karnych, jest coś takiego zawarte w umowie.
                  • Gość: sąsiadka Teczowe Ogrody IP: 62.69.212.* 08.05.07, 12:13
                    A ja mam wrażenie, że mówimy o jakichś dwóch różnych firmach:

                    - opóźnienie było rozliczane naszymi comiesięcznymi ponaglającymi telefonami
                    ;-) i wiedzieliśmy dlaczego tak się dzieje

                    - pisemną informację o odbiorze otrzymaliśmy, uzbrojeni w potrzebne telefony
                    (kierownik budowy, biuro Gryfa, majster) w razie jakby nikogo nie było,
                    pojechaliśmy i majster do nas przyszedł o określonej godzinie. Od początku
                    potraktowaliśmy ten odbiór jako WSTĘPNY, nie podpisaliśmy protokołu, spisaliśmy
                    jedynie listę usterek do usunięcia (byliśmy z inspektorem nadzoru budowlanego,
                    który nam sprawdził czy ściany nie są krzywe, czy okna są w porządku itp.),
                    wymieniając wszystkie zadrapania, braki w uszczelnieniu drzwi i inne takie.
                    Umówiliśmy się na kolejny termin po naprawieniu usterek i spełnieniu żądań
                    inspektora (sprawdzenie instalacji elektrycznej, wodnej, uzupełnienie
                    dokumentacji) i mamy mieszkanie BEZ usterek i wprowadzać się możemy. Nie ma
                    żadnych dodatkowych kosztów: inspektor kosztował nas 400 zł ale dzięki temu
                    mamy spokojną głowę i mieszkanko cudowne :-)
                    Czasem dobrze jest się przygotować i pomysleć PRZED by nie żałować PO :-D

                    - opłata waloryzacyjna nie przekroczyła kwoty ustalonej w umowie i nie
                    zaskoczyła nas bo czytaliśmy na ten temat i interesowaliśmy się tą sprawą

                    Wiem, jak jest na innych budowach, jak wygląda załatwianie tych spraw z innymi
                    deweloperami, interesowałam się tym od dawna by być przygotowaną na najgorsze i
                    mimo że daleki od ideału (obsługa klienta, terminowość, do tej pory brak
                    obiecanego przejścia przez Bursztynowe), Gryf mnie nie rozczarował a wręcz
                    przeciwnie: oczekiwałam większych przeszkód a tu poszło jak po maśle :-)

                    Pozdrawiam i życzę cierpliwości :-D
                      • teczowa_ogrodniczka Re: Teczowe Ogrody 05.09.07, 16:53
                        Polecam:
                        www.pzitb-szczecin.pl/html/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=51
                        Poproś o jakiegoś bardzo drobiazgowego a sam też zajrzyj w każdą dziurę, otwórz
                        i zamknij każde okno, każ załatać każdą nierówność i zamalować każdą plamę.
                        Niech inspektor dokładnie obmierzy mieszkanie.

                        Majster był bardzo skłonny do współpracy, godził się na wszystkie poprawki i
                        cierpliwie znosił nasze marudzenie i kilkakrotne przekładanie ostatecznego
                        odbioru. Nie podpisuj niczego, dopóki nie zrobią wszystkiego co należy.

                        Powodzenia :)
                        • Gość: Pemos Re: Teczowe Ogrody IP: 83.168.66.* 12.09.07, 20:35
                          Wielkie dzięki za informacje!
                          To idąc za ciosem dopytam jeszcze, czy pomiar ostateczny robi tylko
                          mój inspektor czy ktos od Gryfa. I czy mierzą ostateczną
                          powierzchnię z tynkami czy bez. Wg moich pomiarów odległości ścian
                          zmniejszyły sie o 5 cm... troche grube tynki się chłopakom
                          narzuciły. Jak zdrapie, przemielę i pozlepiam to sobie z tego
                          kasetony do piwnicy zrobię. Pozdrawiam i do zobaczenia koło
                          śmietnika :))
                          • teczowa_ogrodniczka Re: Teczowe Ogrody 15.09.07, 09:24
                            U nas najpierw wymierzył wszystko inspektor, potem, na następnym spotkaniu,
                            przedstawił protokół ze swoich poczynań, gdzie były m. in. wypisane wymiary.
                            Przedstawiciel dewelopera protokół wziął, wymierzył po swojemu i na ostatecznym
                            odbiorze porównaliśmy. Różnic w pomiarach nie było, ale powierzchnia nie
                            zmniejszyła się ponad zaznaczone w umowie ileś tam procent, więc nic na tym nie
                            zarobiliśmy ;-) ale i pretensji jakichś nie mieliśmy (to było mniej od
                            powierzchni podawanej w umowie o dosłownie kilka cm. kw.). Mierzone były ściany
                            pokryte gładzią, tak jak deweloper oddaje.

                            Ogólnie rzecz biorąc, majster przyjmował wszystkie nasze uwagi i drobiazgowe
                            kontrole spokojnie, do wszystkich się ustosunkowywał i nie czepiał się, że mimo
                            jego nalegań wciąż nie podpisywaliśmy ostatecznego odbioru.
                            Wykonali wszystkie poprawki zalecone przez naszego inspektora.

                            Pozdrawiam sąsiada :)
    • Gość: mieszkaniec zarzadca a jego obowiazki IP: 81.190.126.* 03.09.07, 10:05
      witam,jak wam sie podoba wywiązywanie sie zarządcy z obowiązkow ze wspomne tylko
      sprzątanie klatek i piwnic,aczkolwiek teo sotatnie nie byly sprzątane nigdy a
      klatki w niedziele 8 dni temu? rozniez czy nie czas na zebranie mieszkancow i
      jeskies ustalenia?chyba ze jest wszystko w porzadku a ja sie czepiam:))))
      pozdrawiam sąsiadki i sąsiadów
          • Gość: Pemos akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: 83.168.66.* 28.09.07, 19:47
            He he.... gładzić, szpachlować, szpachlować, gładzić... ale spoko,
            biorąc pod uwagę, że nawalili tynku czasami po 2,5 cm możesz
            zaszaleć ze ścieraniem nawet 1 cm. Przynajmniej mieszkanie sobie
            powiększysz o to co zmniejszyli partacze. Na dodatek krzywo: różnice
            strop - podłoga, ściana - ściana. I jesli mogę cos radzić: albo
            poprawią usterki do dnia odbioru albo nie podpisujcie protokołu. Bo
            potem będziecie czekali maksymalnie ustalony umową czas (a może
            dłużej). Jednym słowem kicha, cofamy sie do czasów z "Alternatywy
            4". Pozdrawiam przyszłych sąsiadów.
            • Gość: ja Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: *.chello.pl 28.09.07, 22:38
              Dzięki za cenne uwagi, teraz na pewno zwróce na to uwagę przy odbiorze. Co do
              grubości tynku to racja, bylam dzisiaj i akurat tynkowali moje mieszkanie, dość
              duzo tego nawalili. To mam jeszcze jedno pytanko. Zauważyłam że dwa okna
              polaciowe są "podziobane". Jedno to skrzydło (wgnieciony rog i dosyc mocne
              zadrapania), ale drugie znalazlam w ramie i to dosc widoczne, bo od razu
              zauważyłam. Czy mam szansę cos wywalczyć (o ile skrzydło mi może wymienią to
              pewno z ramą nie mam się co odzywac)?
              • Gość: mieszkaniec Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: 81.190.126.* 29.09.07, 13:36
                okna zglos od razu,im wczesniej zglosisz tym wczesniej wymienią,z tym
                tynkowaniem to nie jest tak do konca zle,założmy ze masz 5mm tynku a w
                przyszlosci chcesz zmienic wlaczniki pradu,przesunąć gniazdka badz zamontowac
                dodatkowe oswietlenie,w 5 mm tynku nie schowasz kabli,musisz wkuwac sie w beton
                a to srednio przyjemne na kilkumetrowej dlugosci, w 12-15mm tynk juz bez
                problemu to zrobisz minimalnym nakladem sił,wiem po sobie ze to nie jest takie
                do konca beeee.
                • Gość: ja Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: *.chello.pl 29.09.07, 16:30
                  No co do kabli to sie przyznam, ze o tym nie pomyslalam. Na pewno kucie w
                  betonie jest ostatnia rzecza jaka chcialabym robic (miszkam teraz w bloku z
                  płyt wiec wiem co to znaczy). Właśnie dlatego warto jest się zapytac i
                  przeczytac kilka opinii, mozna sie cos dowiedzieć :).
                  Co do okien, to o tym skrzydle trąbie im już chyba z miesiac, majster ciagle
                  odpowiada, ze wymienią - zobaczymy. A tą ramę zobaczyłam dopiero ostatnio,
                  powiem w poniedziałek, pewno bardzo sie ucieszy, że znowu marudzę :).
                  Dziękuję za porady!
            • Gość: ja Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: *.chello.pl 30.09.07, 18:57
              Właśnie byłam zobaczyć jak mi wytynkowali i... się załamałam. Tam gdzie jest
              kolanko jest fuuul tynku, ale ok, mi to na razie nie przeszkadza, ale na
              pozostalych scianach ledwo zakrylo kable, nie mowiac już o tym że na górze w
              ogóle ich miejscami nie zakrylo i lekko sterczą. Do tego w lazience podkuli
              miejsca na rury (inna sprawa czy nie mogli tego zrobic dwa dni wczesniej przed
              nalozeniem tynkow??) i sa zupelnie nie w tym miejscu!! Dobra już Wam nie marudzę
              :). Znacie może kogoś kto ładnie gładzi ściany? I ile za to bierze?
                • Gość: ooooie Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: *.szczecin.mm.pl 19.11.07, 13:11
                  co chcesz od tutejszych budowlańcow? mnie wykonczyli mieszkanie i
                  jestem zadowolony, wiec nie mow jak ci mieszknia nie zrobili i nie
                  wiesz jak to robia. ceny roznie mozecie wziasc fachowcow z miasta
                  ale nie obiecuje ze po 2 tygodniach nie odjada w sina dal:). a co do
                  tynku to duzo by gadac i poczytajcie normy to bedziecie wiedziec.
                  powodzenia
              • Gość: On Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: 83.168.66.* 01.10.07, 21:40
                He he... czyżby pan Kierownik budowy albo majster czytał to forum?
                Albo uwagi od tych co już odebrali nie idą na marne... Co do kabli
                to zgoda, fajnie sie je chowa w miękkich tynkach. Ale o ich
                rozmieszczeniu można pomyslec wcześniej. A co zrobić z wnęką pod
                zabudowę o ściśle określonej szerokości (np lodówka), której
                szerokość, zgodnie z sugestiami projektanta przewidywała tynki o
                grubości 1,5 cm? A teraz jest węższa o 1 cm? A rury i kolejność ich
                kładzenia to już inna historia...
                • Gość: ja Re: akcja: "zabierz Babci dowód!!" IP: *.chello.pl 01.10.07, 22:12
                  O kablach pomyslalam, ale co z tego jak tynk ich nie zakrywa. Dzisiaj
                  powiedzialam sobie "dosyć" i poszlam powiedziec majstrowi co mi nie lezy: okna
                  "podziobane" - ponoć wymienią, rury nie tak jak na planie - narysowalam wszystko
                  markerem na tynkach, teraz juz się chyba nie pomylą, światło schodowe nie w tym
                  miejscu co mialo byc - kabel wyrwany, mają naprawić. Ale ze mnie wredny
                  babsztyl, ale co tam, w koncu to ja mam tam mieszkac, a nie On. No zostala
                  jeszcze sprawa pewnej odleglosci, gdzie miala stac wanna o dl.140cm (taki wymiar
                  byl w planach), jest 138,5 cm :) - dobrze ze mogę troche pomniejszyc otwor
                  wejsciowy do lazienki, dlatego nic już nie mowilam. Ale tak poza tym to majster
                  jest ok, jest przemiły, zawsze uśmiechnięty i idzie sie dogadać. W sumie to nie
                  jego wina, że budowlaniec nie umie czytac planow :) Goraco pozdrawiam przyszłych
                  i obecnych mieszkańcow!
                  • Gość: TO wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: 81.190.126.* 02.10.07, 08:29
                    Czy miarą "wyzwolenia" wlascicieli czworonogów jest puszczanie ich
                    bez smyczy zeby sie "wybiegały" i zostawiały po sobie ślady w
                    postaci przetrawionych pedigry i innych wołowinek?Codzienny spacer
                    takiego pieska z własciciela z psem to codziennie nowa swieza kupa
                    w innym miejscu na wspolnym trawniku,bo przeciez jak własciciel
                    wyzwolony to nie bedzie sprzątal po pupilu,on ma zawsze odpowiedz
                    jesli sie zwroci uwage:to przecież nawóz!Jesli tak lubisz nawoz i
                    jesli czytasz ten post,wlascicielu pieska który sra gdzie popadnie
                    a wiem ze Ty wiesz co on robi i gdy kuca Ty sie odwracasz zeby miec
                    czyste sumienie-wiec prosze cie posiadaczu czerwonego auta (znam
                    sie na markach ale nie wspominam tu celowo-jeszcze)mieszkający na 2
                    pietrze w B1,weź ten nawóz i włóż go do doniczki w swoim
                    domku,napewno wyrośnię zdrowy piękny kwiatek.I narazie nie
                    wspominam tu o Twoim gościu ktory paląc papierosa na balkonie zanim
                    go wypstryknął przed siebie na ulice dyskretnie sie rozejrzał ale
                    być może wkrótce i o tym napiszę na NASZYM WSPÓLNYM,JAK NASZE
                    OSIEDLE forum.
                    • teczowa_ogrodniczka Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski 02.10.07, 09:41
                      Gość portalu: TO napisał(a):

                      > Czy miarą "wyzwolenia" wlascicieli czworonogów jest puszczanie ich
                      > bez smyczy zeby sie "wybiegały" i zostawiały po sobie ślady w
                      > postaci przetrawionych pedigry i innych wołowinek?Codzienny spacer
                      > takiego pieska z własciciela z psem to codziennie nowa swieza kupa
                      > w innym miejscu na wspolnym trawniku,bo przeciez jak własciciel
                      > wyzwolony to nie bedzie sprzątal po pupilu,on ma zawsze odpowiedz
                      > jesli sie zwroci uwage:to przecież nawóz!Jesli tak lubisz nawoz i
                      > jesli czytasz ten post,wlascicielu pieska który sra gdzie popadnie
                      > a wiem ze Ty wiesz co on robi i gdy kuca Ty sie odwracasz zeby miec
                      > czyste sumienie-wiec prosze cie posiadaczu czerwonego auta (znam
                      > sie na markach ale nie wspominam tu celowo-jeszcze)mieszkający na 2
                      > pietrze w B1,weź ten nawóz i włóż go do doniczki w swoim
                      > domku,napewno wyrośnię zdrowy piękny kwiatek.I narazie nie
                      > wspominam tu o Twoim gościu ktory paląc papierosa na balkonie zanim
                      > go wypstryknął przed siebie na ulice dyskretnie sie rozejrzał ale
                      > być może wkrótce i o tym napiszę na NASZYM WSPÓLNYM,JAK NASZE
                      > OSIEDLE forum.

                      Polecam cyfrowe aparaty fotograficzne i wywieszenie podobizny delikwenta z
                      pupilem uchwyconym w kluczowym momencie, na tablicy ogłoszeń na klatce i,
                      dodatkowo, tu u nas na forum ;-)

                      A tak serio: dziś zebranie wspólnoty, może warto podnieść ten temat?
                      Ja kocham zwierzęta, też pewnie z czasem będę chciała mieć psa, ale nie
                      wyobrażam sobie wysikiwania go bezpośrednio pod czyimś balkonem. Z drugiej
                      strony: nie można jedynie zakazywać, wyznaczając strefy dla psów wzbronione,
                      należy wskazać jednocześnie takie, gdzie obecność ich i ich śladów będzie
                      dozwolona! Jak znam życie, psów z biegiem czasu będzie przybywać i należałoby
                      podjąć już teraz jakieś kroki regulujące by zapobiec niecnej partyzantce.
                      Ci, co mieszkają w centrum Szczecina wiedzą, o czym mówię :-/
                      • Gość: TO Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: 81.190.126.* 02.10.07, 10:18
                        To czy ktos lubi zwierzęta czy nie,nie ma tu znaczenia:)),ja podobnie jak Ty
                        także lubie stworzonka ale musimy jasno powiedziec,to nie one są problemem lecz
                        ich wlasciciele,ja nie mam nic przeciwko ze piesek narobi na chodnik czy trawnik
                        jesli jego pan po nim posprząta.A z tym fotorgafowaniem to nie taki zły pomysł
                        tylko trzeba miec go zawsze na wierzchu,podejrzewam ze niektorych tylko wstyd
                        zmusi do przyzwoitego zachowania.
                      • Gość: sąsiadka Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 13.12.07, 14:41
                        do tęczowej ogrodniczki!
                        informacje przez ciebie podane są niestety nieprawdziwe, nie wiem
                        po co szkalujesz właścicieli psa, który nieszczęsny, wszedł na
                        TWOJĄ trawę, ale się tam jednak nie załatwił i dobrze o tym
                        wiesz.Właścicielko czerwonej Mazdy z bydynku A1 z parteru z
                        ogródkiem(celowo podaję, bo znam się na markach), życzę ci mniej
                        jadu i zajmij się obserwacją siebie i swojego ogrodnika, bo
                        jesteście już słynną parą na naszym wspólnym osiedlu, nikt wam nie
                        robi nic złego, a jednak nienawiść do sąsiadów aż w was kipi.Nie
                        straszcie nikogo strażą miejską i policją, bo pies sąsiadki z góry
                        zaszczekał, albo ktoś zrobił parapetówkę!Cieszcie się swoim nowym
                        wymarzonym mieszkaniem i dajcie się cieszyć innym, nie siejcie
                        zamętu. Aha, i życzę więcej kolorów, bo narazie żadna tam z ciebie
                        tęczowa tylko SZAROBURA ogrodniczka.PS.a tak się miło szczerzyłaś
                        na pierwszym zebraniu wpólnoty...i winą za kupy winiłaś psa
                        kierownika budowy, nie rozumiem...do zobaczenia na następnym
                        zebraniu, właścicielka czerwonego audi i psa, który załatwia się na
                        łące.Ps2:mieszkam na pierwszym piętrze a nie na drugim, chyba
                        jednak masz tendencję do mylenia zdarzeń...
                        • teczowa_ogrodniczka Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski 14.12.07, 11:41
                          Kiepsko Watsonie! ;-)
                          Tęczowa ogrodniczka pomieszkuje sobie szczęśliwie i bezkonfliktowo w B1, nie
                          posiada samochodu (dlatego na zebraniach najgłośniej gardłuje za załatwieniem w
                          końcu sprawy przechodu i na ostatnim nabyła sobie kluczyk do bramki na Tęczowe),
                          trawy (bo mieszka na I piętrze) ani ogrodnika (bo ma tylko balkon, a tak głupio
                          zatrudnić ogrodnika do skrzynek na balkonie, prawda? ;-)).
                          Poza tym nigdzie nikogo nie szkalowałam i nie mam bladego pojęcia ani kim jesteś
                          ani - tym bardziej - gdzie mieszkasz.

                          Ciekawa tylko jestem, co spowodowało, że akurat na mnie wskazałaś?
                          • Gość: sąsiadka Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 14.12.07, 14:09
                            To może to jest jakaś większa pomyłka, bo B1 i pierwsze piętro to
                            ja (mam tylko balkon), ale nie jestem Tęczowa ogrodniczka i mam
                            samochód i psa. na zebraniu nabyłam kluczyk, ale nie kojarzę żebym
                            się gardłowała o przejście, choć temat również ja poruszałam. Z
                            Twojego postu wynika jasno, że wskazałaś na mojego męża jeśli
                            chodzi o psa, więc to ja się dziwię, że Ty jesteś zaskoczona moją
                            odpowiedzią.
                            • Gość: PoRazPierwszy Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 14.12.07, 16:14
                              Muszę wziąć Tęczową Ogrodniczkę w obronę.

                              "Sąsiadko" widzę że najeżdżasz ... na niewłąściwą osobę. Zdaję się,
                              że niedokładnie przeczytałaś strukturę postów. Zauważ, że to co Cię
                              tak oburza napisał gość o nicku "TO". Tęczowa Ogrodniczka, tylko
                              odpisała, całkiem humorystycznie, o aparatach. A potem dodała, że
                              warto byłoby ustalić miejsce na osiedlu na wyprowadzanie psów.

                              To co jest wcześniej w jej poście ma taki znaczek ">", co oznacza,
                              że ona (Tęczowa Ogrodniczka) CYTUJE kogoś, kto wcześniej coś napisał
                              (a dokładnie tenże gość "TO"). Właściwy post, do którego się
                              przyczepiasz jest wcześniej o jeden poziom.

                              Radzę przenalizować strukturę postów dokładniej.

                              Tak więc, zanim zaczaisz się gdzieś po ciemku ;-) na Tęczową
                              Ogrodniczkę, pomyśl przez chwilę, czy się nie mylisz. Bo jeśli tak,
                              to atakujesz niewłaściwą osobę, a co wtedy?

                              I jeszcze jedno - gratuluję mieszkania na pierwszym piętrze w
                              budynku B1. Czy na osiedlu w tym budynku jest tylko jedno takie?

                              pozdrawiam i życzę uspokojenia atmosfery
                              • roluga15 Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski 14.12.07, 17:32
                                Dobra dziewczyny, widzę że zrobił sie tu mały bałaganik, faktycznie
                                ta treść miała być odpowiedzią na to, co napisał nasz słynny
                                osiedlowy maruda o nicku "TO".tęczowa ogrodniczko, zwracam honor i
                                przepraszam w imieniu żony, tak naprawdę to ja miałem mu pocisnąć,za
                                jego niesłuszny atak. Po pierwsze, to mój pies, z tego co pisze
                                słynny "TO" ,a ja go nazywam ogrodnikiem, bo tak fajnie pieści ten
                                swój ogródek (ale chyba się za to nie obrazi), biegał kiedyś sobie
                                pod jego płotkiem, ale nic nie narobił,bo jak by sie tak stało, to
                                bym to posprzątał,żaden wstyd. A co do rzuconego z balkonu papierosa
                                to już naprawdę śmieszne, bo jak ja bym zaczął tu wypisywać, co na
                                tej budowie się dzieje (bo nie można nazwać tego osiedlem-narazie),
                                to naprawde bym usnął przy tej klawiaturze, a jest wygodna do
                                pisania:)a więc na zakończenie panie "TO", odczep się pan od mojego
                                psiaka i okaż trochę zrozumienia dla właścicieli czworonogów, a was
                                dziewczyny pozdrawiam i jeszcze raz sorki za pomyłkę.
                                • Gość: to Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: *.vs.shawcable.net 16.12.07, 20:25

                                  Masz troche racji ze atak niesluszny ale to tylko dlatego ze ktos
                                  mnie wprowadzil w blad z tym twoim pieskiem,rzeczywiscie rzecz szla
                                  o psa lecz nie Twojego,co do fajek z balkonu,mam inne zdanie.Nie
                                  czepiam sie tez Twojego psiaka,skoro jednak ktos wyznacza normy to
                                  trzymajmy sie ich wszyscy,bez wzgledu na to czy czy nam sie to
                                  podoba czy nie.Poza tym dlaaczego akurat przed Świetami odpisujesz
                                  na post sprzed dobrych 3 miesiecy?Odreagowanie?Pozdrawiam
                                  wszystkich i życze wesołych Świąt i nie zamieniajmy forum na pole
                                  walki,my tu nie jestesmy na wczasach tylko pewnie pomieszkamy tu
                                  dluzej a lepiej mowic sobie "dzien dobry" niz "spieprzaj
                                  dziadu".Tak czy owak nie zamierzam nikogo personalnie atakowac ani
                                  tez odpowiadac na zaczepki.
                                  • Gość: sąsiadka Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: *.szczecin.mm.pl 28.12.07, 22:58
                                    Drogi "to"!
                                    mieliśmy się już w tej sprawie nie wypowiadać, ale przychodzi na
                                    mysl taka mała refleksja;otóż w sposób ohydny zaatakowałeś nas
                                    (podając dokładne namiary, o kogo chodzi)bez konkretnej przyczyny i
                                    myląc fakty. Więc proszę, nie dziw się, że nasz odzew był w tym
                                    samym tonie. Dowiedzieliśmy się o Twoim ataku od życzliwych
                                    sąsiadów, nie zaglądaliśmy wcześniej na forum, stąd tak późna
                                    odpowiedź,(nie mająca nic wspólnego ze Swiętami!)Tęczowa Ogrodniczka
                                    nieszczęśnie w to zamieszana, wykazała się humorem, ale to co było w
                                    poście do niej dotyczyło dokładnie Ciebie.A ja ponawiam swój apel,
                                    cieszcie się swoim mieszkaniem i dajcie się cieszyć innym...po
                                    prostu.Na koniec pozdrawiam "wszystkich zaangażowanych" i życzę
                                    Udanego Nowego Roku, więcej pozytywnych emocji:)
                                    Ps.nie zamierzamy nikogo atakować i ten post to nie jest zaczepka;)
                                    Ps2.pozdrowienia dla przyjaciół z B1!
                              • Gość: Pemos Re: wspólna zieleń a biegające samopas pieski IP: 83.168.66.* 16.12.07, 22:56
                                Witam wszystkich zaangażowanych!
                                Od dłuzszego czasu, z racji nabycia mieszkania na naszym osiedlu
                                śledzę sobie to forum i wrzucam swoje 3 grosze... informacje jak
                                najbardziej przydatne, pomocne a przy okazji możemy podziwiać magię
                                sieci, która tyle ułatwia.
                                Ale w tym wypadku.... nic dodać, nic ująć!!
                                Ciśnie się na myśl: ot, nasze społeczeństwo.
                                Szanowni Państwo, chyba faktycznie ostatnie 2 lata w Polsce
                                spowodowało zaognienie nastrojów złości, podejrzeń, ślepych
                                insynuacji i nietrafionych śledztw... ale na szczęście czasy
                                Gosiewskich, Kaczyńskich i innego badziewia chyba odeszły
                                bezpowrotnie. Wracajmy do normalności, nie działajmy w emocjach
                                (ewentualnie czytajmy dokładnie kto co napisał)!!! Idzie zima, nie
                                lepiej ulepić wspólnie bałwana niż rzucać w siebie błotem, którego
                                na osiedlu i tak mamy w nadmiarze? A z psiego zamarznietego łajna
                                można mu zawsze zrobić nosek ;)
                                I zamiast licytować sie na temat kto czym jeździ napiszcie proszę, o
                                co biega z tymi kluczami do bramki, co oznacza karczowanie krzoli
                                przy drodze dojazdowej (chodnik czy szersza jezdnia)?
                                Pozdrawiam Tęczową Ogrodniczkę, która za swój sympatyczny udział w
                                niniejszym forum dostała chybionym strzałem oraz PoRazPierwszy,
                                który podjął sie słusznego wyprostowania sprawy a także wszystkich
                                innych, z którymi moja rodzina będzie miała przyjemność dzielić
                                sąsiedztwo!
                  • teczowa_ogrodniczka odbiór 02.10.07, 09:25
                    Majster będzie się tak grzecznie uśmiechał dopóki nie podpiszesz protokołu ;p
                    Żartuję oczywiście.
                    Tak serio: ja się czepiałam wszystkiego drobiazgowo, w końcu sporo płacimy za
                    nowe mieszkanie, nie używane i w stanie ma być idealnym - zgodnym z tym, jaki
                    jest podany w umowie. Pisałam już, że jeździłam na ten odbiór kilka razy i jeśli
                    coś było nie zrobione, od razu umawiałam się na następny. Dopóki nie zrobili tak
                    jak chciałam, dopóki wszystkie okna nie otwierały się bezszmerowo a ściany nie
                    lśniły równiutkimi tynkami - nie podpisałam protokołu, mimo szczerych zachęt z
                    drugiej strony ;-)
                    Nie odebrane mieszkanie stanowi dla nich kłopot i tym chętniej i szybciej zrobią
                    wymagane przez Ciebie poprawki. Odebrane - może sobie poczekać.

                    Pozdrawiam nie podpisujących ;)
                    • Gość: ja Re: odbiór IP: *.chello.pl 02.10.07, 11:42
                      Do odbioru jeszcze troche czasu, dlatego już teraz się czepiam żeby pozniej nie
                      czekać w nieskończoność na poprawki (zależy mi żeby jak najszybciej się
                      wprowadzic :) ). Ale zainteresowalo mnie to, co napisalas o tynkach. Szczerze
                      mowiąc nie bardzo wiem co oznacza ten 3 gatunek. Rozumiem że mogę się przyczepic
                      że nie zakrylo w pelni kabli i powinni to poprawic, ale czy muszą mi "wyrównać"
                      sciany?? Bo u mnie tynki to "góry i doliny", a z tego co napisalas
                      wywnioskowalam że równali Ci "krzywe" tynki. Jak dobrze że to forum istnieje,
                      mozna sie duuużo dowiedzieć :)
                      • teczowa_ogrodniczka Re: odbiór 02.10.07, 14:56
                        Źle się wyraziłam: równali mi ściany - na pierwszym "odbiorze" zwróciłam im
                        uwagę, że w ścianach, na sufitach, są wgłębienia, dziurki, szpary. Poprosiłam,
                        żeby to wyrównali - ściany mają być równe. I potem co spotkanie pokazywałam
                        palcem, np.: "Okiej, w łazience wszystko dobrze, ale ta dziura i ta i ten ubytek
                        też nie zostały jeszcze załatane". Nie zrobili wszystkiego od razu, ale ja
                        żadnej dziurce nie przepuściłam ;)
                    • Gość: Pemos Re: odbiór IP: 83.168.66.* 02.10.07, 21:49
                      Zgadzam się z Ogrodniczką... ja niestety, mimo rad, nie byłem taki
                      stanowczy i teraz czekam na wykonanie poprawek już 2 tygodnie. To co
                      mogło być zrobione w 3 dni wciąż wstrzymuje mnie z konkretnymi
                      pracami wykończeniowymi. Na dodatek mydlenie oczu dogrzewaniem
                      mieszkania na koszt Gryfa - kaloryfery ledwo letnie. Czepiam się,
                      czepiam.... ale za taką cene można oczekiwac chyba solidnego
                      podejścia do klienta.
                      • Gość: mieszkaniec ludzie piszą a Urzad Gminy czyta albo i nie czyta. IP: 81.190.126.* 15.10.07, 08:40
                        ludzie piszą a Urzad Gminy czyta albo i nie czyta.
                        Autor: Gość: mieszkaniec IP: 81.190.126.* 15.10.07, 08:38
                        Dodaj do ulubionych Skasujcie
                        Odpowiedz

                        Zapomnieli o chodnikach!
                        Najważniejszymi z punktu widzenia mieszkańców poszczególnych ulic, osiedli czy
                        dzielnic są bezsprzecznie sprawy związane z ich bezpieczeństwem. Niestety, w tej
                        kwestii Szczecin, jak też jego najbliższe okolice wciąż mają wiele do zrobienia.

                        O ile do nie załatwionych w tej kwestii spraw, które wymagają ogromnych nakładów
                        finansowych czy trudnych do zrealizowania zadań architektonicznych, podejść
                        można ze zrozumieniem, o tyle wszelkie zaniedbania i niedopatrzenia wynikające z
                        krótkowzroczności i lekkoduszności urzędników są w tym przypadku niedopuszczalne.

                        Sprawa, którą chciałbym przedstawić dotyczy osiedla "Tęczowe Ogrody" w
                        Warzymicach. Prawdę mówiąc, chociaż za przedstawione w moim sprawozdaniu
                        niedociągnięcia odpowiada Urząd Gminy w Kołbaskowie, sprawa ta tak naprawdę
                        dotyczy Szczecinian. Mam nadzieję, że właśnie dlatego spotka się ona z Państwa
                        zainteresowaniem.

                        Urząd Gminy w Kołbaskowo jak do tej pory sprzyjał inwestorom chcącym budować
                        nowe osiedla w tej części wioski...niestety, o zabezpieczeniu fundamentalnych
                        potrzeb osiedlających się w tych nowo wybudowanych budynkach ludzi już
                        zapomniano. Najjaskrawszym tego przykładem jest brak bezpiecznej możliwości
                        wydostania się ze wspomnianego powyżej osiedla "Tęczowe Ogrody" chociażby do
                        znajdującego się kilkaset metrów dalej przystanku autobusowego.





                        Gryf Deweloper, pomimo wcześniejszych zapewnień, nie zadbał o możliwość
                        przejścia przez sąsiednie osiedle mieszkaniowe, a Gmina Kołbaskowo....pomimo
                        tego, iż docelowo na tym terenie będzie mieszkało kilka tysięcy osób, nie
                        zaplanowała nawet w tym miejscu chodnika.



                        W efekcie droga młodych matek chcących dostać się z wózkami na przystanek
                        autobusowy czy dzieci idących do szkoły wygląda jak na załączonych zdjęciach



                        - z jednej strony wąskie, zabłocone klepisko po którym nie da się po prostu
                        przejść, a z drugiej strony krzaki uniemożliwiające zejście z jezdni na pobocze.

                        Wszyscy mieszkańcy naszego osiedla zmuszeni są zatem do, zagrażającemu ich
                        zdrowiu i życiu, "ocierania się" o pędzące w tumanach kurzu samochody. Innej
                        alternatywy po prostu nie ma! Dodajmy, że droga ta jest jedyną drogą dojazdową
                        do kilku dużych osiedli mieszkaniowych, co powoduje, że ruch na niej jest
                        naprawdę bardzo duży. Rzucane ukradkiem przez miejscową władzę oświadczenia, że
                        w/w droga nie jest drogą gminną tylko powiatową, czy że w kasie gminy na takie
                        inwestycje nie ma pieniędzy uznać należy za pozoranctwo. Czy w tym miejscu dojść
                        musi do tragedii, żeby Urząd Gminy w Kołbaskowie zaczął w końcu poważnie myśleć
                        o rozwiązaniu tego, jakże ważnego problemu.

                        Źródło: czyszczecin.pl
                        29 sierpnia 2007, 19:31, Michał Bachanowicz

                        www.kolbaskowo24.pl/0,0,3,0,0,zapomnieli_o_chodnikach!,aktualnosci.html