Gość: Gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.06, 09:56
Artykuł
Aneksy, które wywołały oburzenie. Prokuratura i UOKiK badają podwyżkę cen
mieszkań
dziś
Trzydziestu klientów firmy deweloperskiej P.P.H.U Mach z Pruszcza Gdańskiego
złożyło w miejscowej prokuraturze doniesienie o wyłudzeniu pieniędzy przez
przedsiębiorstwo. Postępowanie w tej sprawie wszczął również Urząd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, po tym, gdy przesłaliśmy mu kopie umów,
jakie firma zawarła z klientami i aneksów o podwyżce ceny mieszkań, do
podpisania których chciała ich namówić.
W Pruszczu Gdańskim tematem numer jeden wciąż jest podwyżka cen lokali na
czterech osiedlach dewelopera Tomasza Macha. Przypomnijmy: firma zapraszała
klientów na rozmowy, podczas których byli informowani, że ceny materiałów
budowlanych drastycznie wzrosły, co powoduje zwiększenie kosztów wybudowania
mieszkań. Przedsiębiorstwo zażądało dopłat od 200 do 700 zł za metr kw. W
przypadku, gdyby zainteresowany się nie zgodził, firma proponowała zerwanie
umowy i zwrot wpłaconej kwoty z pięcioprocentową karą umowną. Jeśli klient
zdążył wprowadzić się do lokalu i urządzić wnętrze, deweloper deklarował
zwrot kosztów wyposażenia. Postawił jednak sprawę jasno - albo dopłata, albo
nie będzie aktu notarialnego. Tymczasem część klientów sprzedała
dotychczasowe mieszkania i zaciągnęła kredyty, by zapłacić za nowe lokale.
Wielu z nich musi obecnie się wyprowadzić. Nie mają dokąd pójść.
Na lampach i przystankach Pruszcza Gdańskiego pojawiły się ostatnio plakaty,
nazywające właściciela firmy oszustem i zachęcające do wyrażania opinii na
forach internetowych. Ktoś sprajem napisał "oszust" na jednym z billboardów
reklamujących kolejną inwestycję przedsiębiorstwa. Po doniesieniu klientów do
Prokuratury Rejonowej w Pruszczu, poszkodowanych przesłuchuje policja.
Codziennie wpływają kolejne zgłoszenia. Postępowanie w tej sprawie wszczął
również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, któremu
przesłaliśmy kopie umowy o kupno lokalu w firmie P.P.H.U Mach i aneksu z
podwyżką ceny.
- Umowa nie przewiduje możliwości wprowadzenia zmian, a koszty są w niej
szczegółowo wyliczone. Klienci nie muszą podpisywać aneksu. Jeśli deweloper
usiłuje ich do tego zmusić, narusza interesy konsumentów - mówi Izabela
Pionke-Wolińska z UOKiK w Gdańsku.
Arkadiusz Gancarz - Dziennik Bałtycki