Re: Nie kradl, ale i tak zaplaci...

13.10.06, 02:51
Komentowany artykul:
dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3678408.html
Ciekawy ten "spec" od kontrolowania licznikow. Cytat z artykulu: "Spec, który
badał licznik, nie krył uznania: - Panie, jest pan prawdziwym profesjonalistą.
Licznik nie ma żadnych uszkodzeń. A silny magnes neodymowy rozwala zazwyczaj
magnes umieszczony w liczniku."

Oooooch, jakbym w tym momencie chcial byc policjantem z drogowki... Speca
lizakiem na pobocze i dmuchaj, kolego, w balonik. A potem bym mu powiedzial:
pan to jestes prawdziwy artysta. Alkomierz sladu alkoholu nie pokazuje, a pan
po pijanemu jedzie. No nic, prawo jazdy zatrzymane, samochod zarekwirowany,
dawaj pan kluczyki i dalej jazda na piechote. A tlumaczyc to sie bedziemy w
sadzie..."
Ciekawe, jak daleko zaszlibysmy w kraine absurdu stosujac dalej te logike?
Pełna wersja