Dodaj do ulubionych

Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszkania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:21
uff.uff.
Obserwuj wątek
      • k_r_m Dlaczego? 08.11.06, 20:40
        "- Przy nadal niskiej podaży mieszkań i tak ogromnym na nie popycie ze strony
        Polaków jak i ostatnio funduszy inwestycyjnych, ceny po prostu muszą gwałtownie
        rosnąć - mówi Maria Hahn z CB Richard Ellis, międzynarodowej firmy zajmującej
        się obsługą rynku nieruchomości."

        Dlaczego muszą rosnąć, czy koszty budowy też rosną? Raczej nie.
        W ten sposób deweloperzy nie zaczną budować więcej mieszkań bo to im nie opłaci.
        Przy mniejszych kosztach budowy, bo przecież wybudują mniej, mogą zarobic tyle
        samo windując bezpodstawnie ceny.
        • Gość: Obywatel X Re: Dlaczego? IP: *.altec.pl 08.11.06, 21:02
          "Dlaczego muszą rosnąć, czy koszty budowy też rosną? Raczej nie."

          Oczywiście, że rosną - w ostatnich latach wzrosły ceny materiałów budowlanych
          oraz znacznie zwiększyły się wydatki na zasoby ludzkie w budownictwie.
          Fachowiec z branży budowlanej może zarabiać teraz nawet 100 % więcej niż
          zarabiał 4-5 lat temu
          • Gość: m Re: Dlaczego? IP: *.pl 08.11.06, 22:04
            Oczywiście, że rosną - w ostatnich latach wzrosły ceny materiałów budowlanych
            > oraz znacznie zwiększyły się wydatki na zasoby ludzkie w budownictwie.
            > Fachowiec z branży budowlanej może zarabiać teraz nawet 100 % więcej niż
            > zarabiał 4-5 lat temu
            Wzrosły zarobki z 100 Euro do do 200 Euro ;)
            • nieomylny Re: Dlaczego? 09.11.06, 08:27
              "Wzrosły zarobki z 100 Euro do do 200 Euro ;) "

              Myślę, że z twoją wiedzą bardzo byś się zdziwił ile obecnie może zarobić
              wykwalifikowany pracownik budowlany...
      • Gość: Ben Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: *.telia.com 08.11.06, 14:52
        I wam sie chce wierzyc w te banialuki? Firmy "deweloperskie"jak to nazywacie w
        Polsce rozsiewaja bzdurne plotki ,by tylko bez trudu podnosic ceny ! A nawet
        jezeli kupi to jakas zagraniczna firma,to co za roznica dla chcacego kupic
        mieszkanie ?I tak zaplaci cene rynkowa ! Obojetnie kim jest wlasciciel i tak
        mieszkania i domy sa obiektem zarabiania pieniedzy.Po to sie inwestuje.
      • podpantoflem Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk 08.11.06, 15:22
        Mówienie, że przez najbliższych 5-7 lat ceny będą szły ciągle w górę ma na celu
        tylko podsycanie popytu. Ceny nie mogą iść nieprzerwanie w górę, bo mieszkania
        musi ktoś kupować, a tym kimś na końcu łańcuszka jest zwykły człowiek, który
        chce gdzieś mieszkać, a nie siedemdziesiąty siódmy z rzędu inwestor. Fakty są
        takie, że ceny mieszkań w największych miastach w tej chwili osiągnęły górny
        pułap możliwości przeciętnej polskiej rodziny. Nie zanosi się przeciaż w
        najbliższych latach na gwałtowny wzrost zarobków, a tylko one w połączeniu z
        łatwością uzyskania kredytów hipotecznych (która już większa raczej nie będzie)
        wyznaczają rzeczywistą wartość nieruchomości. W związku z czym każdy następny
        wzrost będzie zwykłą bańką spekulacyjną, na której popłynie wiele tysięcy
        inwestorów.
        • mario-radyja "czekają aż ceny osiągną maksimum" 08.11.06, 15:56
          "czekają aż ceny osiągną maksimum. Wtedy sprzedadzą je z ogromnym zyskiem."

          Gdybym potrafił przewidzieć w którym momencie jest górka bańki spekulacyjnej -
          giełdowej albo nieruchomości, byłbym bardzo bogatym człowiekiem. Bardzo.

          Wątpię żeby zagraniczni inwestorzy mieli wyczucie rynku potrzebne do takiej
          operacji. Czy sami potrafią sobie powiedzieć ile za metr to już jest za dużo?

          A to co mówił przedmówca to święta racja. W długim okresie ceny mieszkań muszą
          odzwierciedlać siłę nabywczą Polaków. W tej chwili tłumy bydła galopujące w
          kierunku developerskiej oazy posługują się dźwignią kredytową, bo (realne!)
          stopy procentowe są niskie. A jak stopy wrócą do długookresowego trendu to co
          będzie? A jak inflacja podskoczy (Balcerowicz parę tygodni temu ostrzegał)?
            • mario-radyja Re: "czekają aż ceny osiągną maksimum" 08.11.06, 19:31
              Nie dam głowy, czy tak jest w Polsce, ale w USA ceny nieruchomości nie są
              uwzględnione w indeksie inflacyjnym CPI (ale czynsze są). To dosyć
              niebezpieczna sytuacja, bo powoduje, że FED "niezauważa" części wzrostu cen
              konsumentów i też nie reaguje zmianami stóp procentowych. Oznacza to, że nigdy
              nie będzie przeciwdziałać formowaniu się baniek na rynku nieruchomości, bo ich
              nie widzi. A może właśnie należałoby podnieść stopy jak pojawia się
              ogólnonarodowy szał konsumpcji na kredyt i wyrywania sobie nawzajem przez
              kupujących prawa do dziury w ziemi.

              A co do cen mieszkań to mam wątpliwości. Jeżeli obecnie cena "metra" rośnie
              szybciej od inflacji, to czy wzrost inflacji przyśpieszy wzrost cen mieszkań?
              Trudno powiedzieć.
              • Gość: CPI Re: "czekają aż ceny osiągną maksimum" IP: *.cst.lightpath.net 08.11.06, 20:13
                Oczywiscie, ze ceny domow sa nieuwzglednione. To tak jakby uwzgledniac ceny
                akcji - ida w gore wiec mamy inflacje. Za to uwzgledniony jest wynajem i tak
                zwany ekwiwalent wlasnosci domu. Ma to oczywiscie przelozenie na rynek
                mieszkan. Bo jesli wynajem idzie w gore, to zwykle dlatego, ze ceny
                nieruchomosci ida w gore - ale nie zawsze, dlatego jest do CPI dodany
                ekwiwalent wlasnosci.
                • sandomingo1 Re: "czekają aż ceny osiągną maksimum" 08.11.06, 21:07
                  widać że jestes ekonomicznym analfabetą. W USA czynsze osiągneły wlasnie
                  rekordowo niski poziom w stosunku do ceny nieruchomosci, co sugeruje mozliwa
                  przecene. Zatem korelacja jest odwrotna.

                  Co do artykulu to widac ze jest sponsorowany. Pewnie kredyty sie slabiej
                  sprzedaja albo na mieszkania oslabl popyt. Albo obie te rzeczy na raz. O jakim
                  gonieniu cen z Hiszpani czy Irlandii o których mówią naganiacze może byc mowa.
                  Nominalnie ceny moga byc tam wyzsze, mierzac sila nabywcza sa o 50 % wyzsze.
                  • Gość: CPI Re: "czekają aż ceny osiągną maksimum" IP: *.cst.lightpath.net 08.11.06, 22:21
                    Sandomingo,
                    Ekonomicznym imbecylem jestes ty chlopcze. Nie wiem skad bierzesz swoje dane,
                    ale chyba z brukowcowa, albo z wlasnej pustej glowy. Dla twojej informacji ceny
                    wynajmu w New York metro area osiagnely szczyt, to samo dotyczy wszystkich
                    stanow dookola NY. Przeczytales baranie jeden artykul, o tym ze w niektorych
                    regionach ceny wynajmu nie podazaja za cenami nieruchomosci (kalifornia na
                    przyklad), co prowadzi do konkluzji o fali spekulacyjnej - i na tym opierasz
                    swoja wiedze ekonomiczna, nie biorac pod uwage tysiaca innych czynnikow.
                    Zastanow sie jaka to sytuacja wywolalaby odwrotna korelacje. Bo jak trzezwo
                    myslacy czlowiek, kierujacy sie wlasnym egoizmem, ma do wyboru, albo kupic dom
                    i placic miesiecznie $3500 przez 30 lat, albo wynajac za tak jak mowisz
                    rekordowo niska cene czyli niech $2000 to przez te 30 lat zaoszczedzi na
                    roznicy tyle, ze bedzie mogl sobie dwa takie domy postawic. Takie sytuacje
                    odwrotnej korelacji sa krotkotrwale, nietypowe i bardzo rzadkie - wystepuja w
                    przypadku kiedy oczekiwany wzrost z inwestycji w nieruchomosc jest na tyle
                    wysoki, ze kreuje sytuacje w ktorej zakup nieruchomosci nabiera charakteru
                    inwestycyjno-utylitarnego, jednym slowem, inwestorzy kupuja i sami w nich
                    mieszkaja. Ale tego pewnie gnido nie zrozumiesz.
          • Gość: Casspar Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: 152.71.208.* 08.11.06, 19:01
            > Ależ owszem, mogą. I pójdą.

            Oczywiscie ze pojda, ale inwestor nie inwestuje poto zeby zamrozic kapital na
            wiecznosc. Prawda jest taka, ze kiedys inwestor musi mieszkania sprzedac by
            miec zysk o ktorym tu mowa. Jesli za te pare lat faktycznie zaczna sprzedawac
            mieszkania to moze sie okazac ze na tyle wzrosnie podaz ze mieszkania znowu
            zaczna taniec. Iwestor musi przeciez zaczac sprzedawac zeby mozna bylo go
            nazwac Inwestorem, w przeciwnym wypadku jest tylko klijetem. Latwo sie domyslec
            ze gdy wielu inwestorow zacznie sprzedawac ceny zmaleja bo chetnych na tak
            drogie mieszkania nie znajda wsrod polakow, z ktorych Ci zamozni maja gdzie
            mieszkac, rozsadni wyjechali za granice, obrotni buduja wlasnie domki, a mniej
            obrotni maja i tak za malo pieniedzy.
        • Gość: Casspar Re: opodatkowac tych cwaniakow! IP: 152.71.208.* 08.11.06, 19:22
          Po pierwsze to podatki z zakupow tych mieszkan i tak trafiaja do polskiej kasy
          wiec nie ma co wymyslac nowych. Kazda ingerencja w ten stan rzeczy byla by
          naruszeniem wolnosci polskiego rynku.

          Nie mamy sie o co martwic bo inwestowanie w rynek budowalany powoduje jego
          rozwoj co jest kozystne dla naszej gospodarki, bo ludzie maja prace, bo zywa
          gospodarka przynosi wiekrzy dochod panstwu, co w jakiejs mierze poprawia byt
          przecietnego polaka. Mieszkania i tak trafia do nas bo za te pare lat inwestor
          bedzie musial je sprzedac komus kto bedzie je w stanie kupic. Ta sytuacja jest
          przejsciowa i mysle ze calkiem normalna dla gospodarki kapitalistycznej. Nie ma
          co krzyczec bo kazdy koniec koncow na tym zyska tak jak to ma miejsce w krajach
          wysoko rozwinietych. Wiadomo ze najwiecej moze zyskac ten co ma wiekrzy
          kapital, ale w gospodarce kapitalistycznej ozywienie powoduje ze zyskuja
          wszyscy, tyle ze w roznym czasie i w roznym stopniu.
          • wj1980x Re: opodatkowac tych cwaniakow! 08.11.06, 20:05
            "Kazda ingerencja w ten stan rzeczy byla by
            naruszeniem wolnosci polskiego rynku"
            Wolny rynek powoduje że Polak by zarobić na mieszkanie musi być niewolnikiem u
            Angola, by póżniej od Angola kupić pieniądze za Niemiecki kredyt.
            Dziękuję za ten wolny rynek.
            • mike_ab Re: opodatkowac tych cwaniakow! 08.11.06, 20:17
              jak Ci sie nie podoba, to:
              - zmien to
              - dopasuj sie
              - wypisz sie

              no z trzech mozliwosci chyba cos wybierzesz?

              wj1980x napisał:
              > "Kazda ingerencja w ten stan rzeczy byla by
              > naruszeniem wolnosci polskiego rynku"
              > Wolny rynek powoduje że Polak by zarobić na mieszkanie musi być niewolnikiem u
              > Angola, by póżniej od Angola kupić pieniądze za Niemiecki kredyt.
              > Dziękuję za ten wolny rynek.
    • Gość: klotzek cham wiemy jak koncza sie balony spekulacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:42
      Kto jeszcze ma watpliwosci, ze mieszkania w Polsce to balon spekulacyjny? Popyt
      na mieszkania generowany jest sztucznie, dlatego ceny rosna. Zagraniczni
      spekulanci umiejetnie podsycaja atmosfere, a banki daja kredyty. Naiwniacy
      odkupia mieszkania od spekulatow na gorce, a gdy zacznie sie ucieczka, to ceny
      spadna do realnych poziomow, czyli 2000-3000 za metr w duzym miescie. Nie
      oszukujmy sie, Wroclaw nigdy nie bedzie Londynem czy Nowym Jorkiem, Polskie
      miasta sa zalosnie prowincjonalne i takie tez powinny byc ceny nieruchomosci.
      Straca naiwni ludzie, ktorzy beda latami splacac kredyty o 3 razy wieksze niz
      wartsc mieszkania.
        • kragg Re: a lepsze cwaniaki nie kupuja juz dawno mieszk 08.11.06, 18:30
          > ... tylko ziemie! To jest zabawka spekulacyjna na nastepne kilka-kilkanascie

          No właśnie - kilka-kilkanaście lat.
          Od cholery ryzyka i małe potencjalne zyski.

          Może kiedyś będzie z tego jakiś zarobek, a może nie będzie. Przecież nikt nie
          jest w stanie powiedzieć co się będzie wtedy działo. Chyba tylko wariat może
          zamrozić kupę gotówki w inwestycjach w ziemię i czekać że może kiedyś zarobi.

          Lepiej ładować kasę w mieszkania albo jakąś rozsądną inwestycje finansową.
        • Gość: hektor01 Re: a lepsze cwaniaki nie kupuja juz dawno mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 22:24
          ...za grosze????? chyba nie wiesz ile kosztuja działki pod Warszawą. byle
          działeczka 600m w jakichś Babicach kosztuje 150-200 tysi. Sama budowa to i
          owszem nie jest taka droga, ale działka... Niestety szaleństwo ogarnęło też
          rynek ziemi. Ludzie nie sprzedają gruntów, bo liczą, ze będzie jeszcze drożej.
          Nie wiem czy to szaleństwo ma jakieś granice.
      • Gość: zdzisiek Re: wiemy jak koncza sie balony spekulacyjne IP: 212.160.172.* 09.11.06, 11:43
        Aha, już widzę te warszawskie mieszkania po 3000 za metr. Może ale euro.
        Ceny mogą spaść (ale nie aż do takiego poziomu) jeżeli wzrośnie podaż i spadnie
        popyt. Czyli deweloperzy zaczną budować więcej, a ludzie kupować mniej.
        Ponieważ ciągle wiele rodzin ma głód mieszkań, popyt mocno spadnie w przypadku
        spowolnienia gospodarczego na co patrząc na obecne rządy długo nie będziemy
        czekać.
        Taką sytuację mieliśmy 6 - 7 lat temu.
    • oban Re: Aha ! 08.11.06, 15:30
      Aha ! teraz to są Fundusze Inwestycyjne !? A to ciekawe, bo jeszcze 4 miesiące
      temu w Krakowie to byli Irlandczycy.
      Każdy opiwiadał historie o tym, jak to owi Irlandczycy hurtowo (całe bloki)
      wykupują mieszkania w Krakowie. Tyle że nikt z moich znajomych (a jestem blisko
      środowisk developerskich z jednej strony a z drugiej blisko ludzi ktorych stać
      na kupno mieszkań i są tym mocno zainteresowani) jakoś bezpośrdnio na taki
      przypadek nie trafił. Ot "znajoma cioci co to jej siostra ma szwagra, słyszała
      że żona kumpla zna sama takiego developera ktory sprzedał Irlandczykom wszsytko
      jak leci po 6,5 tys za m2" (pytanie jakiej cholery Irlandczyk miałby płacic
      6,5 tys - biorąc hurtem - gdy w czasie gdy to słyszałem i w miejscu w ktorym
      to niby mialo miejsce ceny rynkowe były na poziomie 4,5 tys /m2)

      Next Urban Legend.
      • Gość: dubrownik Re: Aha ! IP: 141.6.8.* 08.11.06, 15:39
        przez nastepne 5, 7 lat beda rosnac, a potem wszyscy je sprzdaza z olbrzymim
        zyskiem. Gdzie ten redaktorzyna uczyl sie ekonomii? Pewnie kupia je jelenie,
        ktorym bank udzieli kredytu na 400% wartosci mieszkania, bo innej mozliwosci
        nie widze
        • Gość: arek Re: Aha ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 15:54
          problem moze byc tylko taki ze bedziemy mieli powtorke z hiszpankiego
          scenariusza - mieszkania nie staniały ani troche natomaist duzo stoi pustych -
          bo nikt nie chce ich kupowac. prawda - mozna wynajac za smieszne pieniadze i
          kupowac sie nie oplaca ale ci ktorzy liczyli na to ze ceny spadna - hmm
          przeliczyli sie!
            • Gość: arek Re: Aha ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 16:36
              tak to własnie napisałem - ale cena m2 nie jest tansza z tego powodu - poprostu
              nabudowali mieszkan i nikt ich teraz nie kupuje bo sa ciagle drogie. nie stało
              sie tak ze skoro ludzie przestali je kupowac to ceny od razu zmalały - nie -
              bardzo wiele mieszkan stoi pustyc zwłaszcza w barcelonie!
              • Gość: mar Re: Aha ! IP: *.pl 08.11.06, 16:52
                > tak to własnie napisałem - ale cena m2 nie jest tansza z tego powodu - poprostu
                > nabudowali mieszkan i nikt ich teraz nie kupuje bo sa ciagle drogie. nie stało
                > sie tak ze skoro ludzie przestali je kupowac to ceny od razu zmalały - nie -
                > bardzo wiele mieszkan stoi pustyc zwłaszcza w barcelonie!

                No i jeszcze można dodać ,że ci co mieliby kupować ,to wyjezdzają
              • Gość: cena metra kw. 6K Re: Aha ! IP: *.rosehosting.com 08.11.06, 20:16
                Cena metra kwadratowego 6 tysiecy euro we Wrocku ?????!!!! Nie moge, na
                Manhattanie (tym w USA) mozna w bdb dzielnicy kupic metr za 6-7 tys zielonych.
                A jakos nie widze dystryktu finansowego w Gdyni lub Wrocku .... Co za debilna
                koncepcja w tym artykule...

                Ale - ceny pewnie nie spadna, chociaz kto wie - po podniesieniu stop
                procentowych znajda sie tez pierwsi bankruci, ktorzy beda sprzedawac po
                nizszych cenach.
          • Gość: STaszek Re: Aha ! IP: *.91-127-101.t-com.sk 08.11.06, 22:12
            > problem moze byc tylko taki ze bedziemy mieli powtorke z hiszpankiego
            > scenariusza - mieszkania nie staniały ani troche natomaist duzo stoi pustych -

            Mysle ze jest jedna istotna roznica - w Hiszpani koszty utrzymania pustego
            mieszkania moga byc znacznie nizsze, bo nie musza ich ogrzewac. U nas jesli ktos
            nie chce zniszczyc mieszkania (a wiec i umnijeszyc jego nominalnej wartosci),
            musi ponosic te koszty. Tak wiec ryzyko pustych mieszkan i stalych cen jest
            mniejsze niz w Hiszpani (chyba ze pojawi sie jakis inny powod).

            PS. Kupilem mieszkanie jakis czas temu i jego wartosc (teoretycznie) znacznie
            wzrosla, ale wcale mnie to jakos nie cieszy (skoro i tak nie zamierzam go
            sprzedawac, tylko w nim mieszkac). Wiecej chyba strace niz zyskam na tym
            wzroscie cen (ubezpieczenia itp.). Trzymam kciuki za uspokojenie sie cen i
            zwiekszenie szansy na zakup mieszkan przez tych, ktorzy to maja przed soba.
            • Gość: zdzisiek Re: Aha ! IP: 212.160.172.* 09.11.06, 11:50
              No nie do końca z tym ogrzewaniem. Cały budynek może ulec degradacji jeśli nie
              jest ogrzewany. Porządny nowy blok jest tak dobrze izolowany że pojedyńcze
              mieszkanie można ogrzewać minimalnie albo nie trzeba go ogrzewać w ogóle.
              Temperatura nawet przy długich silnych mrozach i zachowaniu wentylacji nie
              spadnie poniżej kilkunastu stopni.
      • Gość: niesfrustrowany Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 19:53
        Nikomu nie zazdroszcze, 5 lat temu kupilem mieszkanie, ktore jest teraz 3x
        wiecej warte. To co sie dzieje teraz to typowa banka spekulacyjna, ceny nijak
        nie maja sie do zarobkow ludzi w Polsce, a to one decyduja ostatecznie o
        poziomie cen - gdy wyschnie tani kredyt i "inwestorzy" zaczna wyprzedawac na
        peczki mieszkania, g**no wpadnie w wentylator. I zacznie sie rzez (co widac np.
        juz w Stanach). Ludzie, ktorzy pozaciagali kredyty na kilkaset tysiecy za
        klitki, beda musieli splacic kilka razy wiecej niz beda warte ich "apartamenty".
        • Gość: michael Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: *.aster.pl 08.11.06, 20:26
          Gość portalu: niesfrustrowany napisał(a):

          > Nikomu nie zazdroszcze, 5 lat temu kupilem mieszkanie, ktore jest teraz 3x
          > wiecej warte. To co sie dzieje teraz to typowa banka spekulacyjna, ceny nijak
          > nie maja sie do zarobkow ludzi w Polsce, a to one decyduja ostatecznie o
          > poziomie cen - gdy wyschnie tani kredyt i "inwestorzy" zaczna wyprzedawac na
          > peczki mieszkania, g**no wpadnie w wentylator. I zacznie sie rzez (co widac np.
          > juz w Stanach). Ludzie, ktorzy pozaciagali kredyty na kilkaset tysiecy za
          > klitki, beda musieli splacic kilka razy wiecej niz beda warte ich "apartamenty"
          > .

          Ok - mamy dwie grupy klientów: jedna kupuje mieszkanie aby w nim mieszkać, druga to spekulanci, którzy mniej lub bardziej świadomi ryzyka inwestycji wpakują się w nią.
          Przy 'rzezi'..., którą prorokujesz pierwszej grupie nie robi to większej różnicy, kupowali nieruchomość z zamiarem mieszkania w niej, a druga grupa - chyba jeszcze się nie pojawiła bo obecni już spekulanci przy takim wzroście cen jak obecnie są już dawno zarobieni.
          Więc komu nie zazdrościsz?
          • Gość: Bartosz Wałęga Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: 80.72.40.* 08.11.06, 20:42
            Ci co kupili żeby mieszkać przy załamaniu się cen wcale nie będą bez strat.
            Wyobraź jak czuje się człowiek który wziął 400 tys kredytu żeby kupić
            mieszkanie dla swojej rodziny "bo zaraz będzie jeszcze drożej", płaci 2 tys. zł
            miesięcznej raty i nagle okazuje się że jego mieszkanie jest warte nie 400 tys.
            a np. 250 tys. a on nadal musi spłacić 400 tys.? Na jego miejscu najlepszym
            wyjściem jest przestać spłacać kredyt, niech mieszkanie przejmie bank bo i tak
            nie może go wyrzucić na bruk. Takie sytuacje na masową skalę grożą KATASTROFĄ
            systemu bankowego i jeszcze większym spadkiem cen mieszkań bo banki za wszelką
            cenę będą chciały się pozbyć mieszkań z lokatorami.
            • Gość: michael Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk IP: *.aster.pl 08.11.06, 21:47
              Fakt spadku wartości ma oczywiście znaczenie ale akurat dla tych ludzi raczej drugorzędne - podstawowa potrzeba czyli dach nad głową została zaspokojona. A dlaczego mieliby przestać spłacać zaciągnięty kredyt? Bo przestało to być dla nich opłacalne? hmm,ok, skoro mają taki zapis w umowie kredytowej;-)

              W '99 w Polacy kupili ponad 640tys. nowych samochodów. Gros z nich na kredyt, którego wysokość do spłaty w pewnym momencie zaczęła bardzo przewyższać rynkową wartość pojazdu (m.in.ostatni okres czyli spadek wartości po 05/2004-prywatny import).
              Mowa o osobach, które zaspokoiły potrzebę posiadania samochodu a nie handlarzach. I obyło się bez 'katastrofy systemu bankowego"

              A nawiązując do toku myślenia osoby, której juz sie nie opłaca..., powinna w ogóle nie zaczynać spłacania - w końcu wartośc kredytu od początku jest wyższa od nieruchomości, na której zakup go bierzemy:-))
              pzdr,
    • comrade Czego to dowodzi? 08.11.06, 16:59
      W gospodarce rynkowej zawsze istnieje nadprodukcja a konkurujace firmy usiluja
      zbijać ceny podobnych produktów. Zastanawiajace jest ze nieruchomosci stanowia
      'przypadek szczegolny' Gdyby np. cudzoziemcy i Polacy czy ktokolwiek inny
      zaczeli masowo kupowac dajmy na to buty w polskich sklepach obuwniczych, to czy
      ceny butow poszlyby do gory? Pewnie chwilowo tak, ale zaraz fabryki zwiekszylyby
      produkcje i szybko by sie sytuacja unormowala i ceny butow roslyby dalej ale
      mniej wiecej w zgodzie z inflacją. Tymczasem od kilku lat ceny mieszkan rosna o
      wiele wiele ponad inflacje. Wybudowac kamienice czy blok z czysto technicznego
      punktu widzenia jest wzglednie proste - wiec musza byc jakies INNE przyczyny
      ograniczajace podaz mieszkan. Ilosc nowych mieszkan nie pokrywa zapotrzebowania
      nie dlatego ze brakuje cegiel, ludzi czy ziemi... Przyczyna tkwi w prawie
      (skomplikowane procedury) ale przede wszystkim w ogolnonarodowym sabotazu
      urzedniczym ktory trwa od wielu lat i polega na nie tworzeniu planow
      zagospodarowania. Brak tych planow jest czyms co jest na reke urzednikom i
      sprzyja korupcji, bo kiedy nie wiadomo co gdzie mozna budowac, kazda decyzja
      inwestora musi uzyskiwac indywidualne zezwolenie. Innymi slowy, wyglada na to ze
      glowna przeszkoda w zwiekszeniu podazy mieszkan jest najzwyklejszy burdel prawny.
      • Gość: USA Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.sd.sd.cox.net 08.11.06, 17:21
        Mieszkam w USA. Tutaj ceny zaczely juz MOCNO spadac.
        W Californii (najdrozszy stan w USA i chyba najdrozsze miesjce na swiecie obok
        Tokio) co 5 rodzina zalega ze splacaniem kreydtu za nieruchomosc bo
        wydaja ok 70% miesiecznego dochodu na splaty KREDYTU i tak po 30 lat!
        Co wiecej niektrzy splacali TYLKO dosetki w nadzieji ze sprzedadza
        nieruchomosci z zyskiem (bez calkowitej splaty kredytu...) I przliczyli sie...
        2 lata temu tez slyszalem tutaj KUPUJCIE!!!! ceny zawsze ida
        w nieskonczonosc do gory.
        Pomyslcie jak tutaj naprawde KRACHNIE, z jakiego miejsca Anglicy i Irlandczyy
        beda wyciagac pieniadze? Najpierw z Florydy(gdzie jest juz prawdziwa kleska dla
        spekulatorow mieszkan) czy z Polski?

        Kto zna angielski niech czyta codzinnie:
        patrick.net/housing/crash.html
        To wlasnie inwestowanie SPEKULACYJNE (kupowanie domow nie dla ZYCIA ale
        dla odsprzedazy) powoduje banke.


        • Gość: klotzek cham Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:51
          Otoz to! Na razie trwa napedzanie naiwniakow, a potem bedzie placz. To wszystko
          sie bierze z silnej potrzeby Polakow do "bycia na swoim", co raz wywodzi sie z
          mentalnosci chlopskiej, a dwa z 45 lat PRL-owkiej siermiegi. Dodatkowo Polacy
          adaptuja chory model zachodni zadluzania sie na cale zycie. Ludzie, jak kogos
          nie stac na wlasnosc, to niech wynajmuje. Nieraz wynajem wychodzi znacznie
          taniej i wygodniej niz wlasnosc, szczegolnie, jak ktos co 2-3 lata zmienia
          miejsce zamieszkania. Zeby nie bylo, ze zazdroszcze: sam jestem wlascicielem
          mieszkania willowego.
          • Gość: anonim Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 18:04
            > Otoz to! Na razie trwa napedzanie naiwniakow, a potem bedzie placz. To
            wszystko
            > sie bierze z silnej potrzeby Polakow do "bycia na swoim", co raz wywodzi sie z
            > mentalnosci chlopskiej, a dwa z 45 lat PRL-owkiej siermiegi. Dodatkowo Polacy
            > adaptuja chory model zachodni zadluzania sie na cale zycie. Ludzie, jak kogos
            > nie stac na wlasnosc, to niech wynajmuje. Nieraz wynajem wychodzi znacznie
            > taniej i wygodniej niz wlasnosc, szczegolnie, jak ktos co 2-3 lata zmienia
            > miejsce zamieszkania. Zeby nie bylo, ze zazdroszcze: sam jestem wlascicielem
            > mieszkania willowego.

            Chlopska mentalnosc bycia na "swoim"? Swietna mentalnosc,kapitalistyczna.
            Dlugi na zdobycia wyksztalcenia i zakup nieruchomosci sa najlepszymi dlugami na
            swiecie i dzieki ze takie istnieja. Wynajme mieszkanie bo to taniej, tak mysli
            zapyzialy Polak. W jakiej cenie byly mieszkania w Warszawce 10 lat temu? Byly
            wtedy kredyty na zakup mieszkan? W jakiej cenie sa teraz mieszkania w Warszawce?
            Odpowiedz sobie sam czy stracil ktos na zakupie?

            • Gość: abc A co z emigracja ? IP: 212.118.245.* 08.11.06, 18:37
              A co z tymi co wyjechali ?

              Probowalem sie przymierzyc do kupna czegos od roku. Wiem ze banki juz udzielaja
              kredytow Polakom zagranica. Ale ceny poszly tak w gore ze zdecydowalem ze
              kupuje woz Drzymaly. 6000 za m2 mieszkania? Do normalnego zycia rodziny to
              jakies 70m2 potrzeba to wychodzi taka suma ze glowa boli. Tego za jednego zycia
              nie zarobie. Czasem mysle ze skoncze na prowincji z ktorej probowalem sie wyrwac

              Pewnie i tak bym kupil i pukal sie w czolo bo ten owczy ped kazdemu sie
              udziela, ale podwojne opodatkowanie powoduje ze powaznie zastanawiam sie nad
              tym zeby osiasc zagranica.

              Jak widze ten placz pracodawcow ze nie ma cegiel, pracownikow, terenow pod
              zabudowe i zarazem te ceny jak z kosmosu. To sie zastanawiam gdzie indziej na
              swiecie 3ba miec taki refleks i takie nerwy zeby kupic mieszkanie takiej jakie
              sie chce i za rozsadna cene....zeby zdazyc az podskoczy

              Bylem ostatnio w Hiszpanii, zjechalem chyba z 3/4 kraju i moja uwage przykul
              fakt ze jak jest jakas budowa mieszkaniowa to najpierw jest droga uzbrojenie,
              chodniki etc. a dopiero potem widac jak buduja reszte.
              A u nas ? dzikota taka ze sie plakac chce, postawia cos a potem brniesz przez
              bloto az ci droge zrobia, jaki tu jest pomyslunek. Oczywiscie developer powie
              to nie moja brocha tylko gminy, a co robi gmina ?

              Kupic mieszkanie, domek to nie tylko kupic n metrow2 ale tez jakis kawalek
              otoczenia, w nowych inwestycjach juz to widac ale za jakie pieniadze

              oj daleka droga przed nami

              Zycze wszystkich szczesliwego zakupu, ja stracilem nadzieje i pasuje, osuwam
              sie w depresje mieszkaniowa, nie dla mnie te ceny
          • kragg Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 08.11.06, 18:23
            Gość portalu: klotzek cham napisał(a):

            > Otoz to! Na razie trwa napedzanie naiwniakow, a potem bedzie placz. To wszystko
            > sie bierze z silnej potrzeby Polakow do "bycia na swoim", co raz wywodzi sie z
            > mentalnosci chlopskiej, a dwa z 45 lat PRL-owkiej siermiegi. Dodatkowo Polacy
            > adaptuja chory model zachodni zadluzania sie na cale zycie. Ludzie, jak kogos
            > nie stac na wlasnosc, to niech wynajmuje. Nieraz wynajem wychodzi znacznie
            > taniej.

            Człowieku chyba nigdy nie wynajmowałeś mieszkania. Wynajmowanie jest nieopłacalne.
            W opłacie za wynajem zawiera się w Polsce wszystko: czynsz, opłaty licznikowe,
            spłata kredytu który wziął właściciel i jego zarobek.
            Spłata takiego samego własnego mieszkania będzie zapewne tańsza przynajmniej o
            zarobek właściciela, a po kilkunastu latach masz jeszcze własne mieszkanie.
            • Gość: Cloclo Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 00:54
              Obywatelu X. Dopóki nie spłacisz kredyt hipoteczny jest de facto czynszem za
              wynajem budynku od banku z mroczną nadzieją ze to kiedyś być może będzie twoje.
              Dlatego nie pyskuj na wynajem, bo jesteś w zupełnie podobnej sytuacji chcąc czy
              nie chcąc. Mogę zrozumieć tylko to że kredyt hipoteczny brzmi zdecydowanie
              dostojniej niż wynajem, ale przez okres spłaty twoja pozycja jest dokładnie taka
              sama.
              • nieomylny Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 09.11.06, 08:25
                "z mroczną nadzieją ze to kiedyś być może będzie twoje"

                Dlaczego z mroczną nadzieją ? Jeśli ktoś ma dobry zawód tak jak jego
                współmałżonek i bezrobocie raczej mu nie grozi ? Dlcazego mam sie tak strasznie
                bać płacenia 15% dochodów przez 20 lat na mieszkanie ? Zawsze to chyba lepsze
                niż mieszkanie po slubie z teściami w M-3 i zbieranie pieniędzy na własne M w
                sytuacji gdy ceny rosną o 5% co kwartał.

                Może i ceny w większych miastach są wywindowane i może kiedys spadną ale nie ma
                co liczyć żeby spadły o więcej niż 20 - 30 % za kilka lat (i mówię tu raczej o
                mieszkaniach typu: wielka płyta)
              • Gość: zdzisiek Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: 212.160.172.* 09.11.06, 11:59
                Cloclo chyba nie jesteś dzisiaj w formie intelektualnej. Płacąc czynsz za
                wynajem kupujesz możliwość mieszkania przez kolejny miesiąc. Płacąc ratę
                kredytu "kupujesz" od banku ułamek procenta swojego mieszkania. W połowie
                okresu kredytowania masz spłacone np. 20% mieszkania. Jeśli sprzedasz je po
                cenie zakupu, spłacisz kredyt i masz 20% w kieszeni. Wynajmując przez ten czas
                nie masz nic.
        • pe1 Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 08.11.06, 17:55
          > Pomyslcie jak tutaj naprawde KRACHNIE, z jakiego miejsca Anglicy i Irlandczyy
          > beda wyciagac pieniadze? Najpierw z Florydy(gdzie jest juz prawdziwa kleska dla
          > spekulatorow mieszkan) czy z Polski?

          a co to za bełkot? jak można "wyciągać pieniądze" z Florydy albo Polski?
          Znasz jakiś sposób? Może za pomocą wyciągarki?
        • Gość: anonim Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:56
          Problem z rynkiem nieruchomosci w USA jest taki, ze nijak nie rowna sie z
          problememi rynku nieruchomosci w Polsce. Dostepnosc kredytow tam i tutaj
          zupelnie nieporownywalna. W Polskiej mentalnosci musza nastapic zmiany. W
          Polsce zakup nieruchomosci na kredyt nie moze byc uwazany jako cos wstydliwego,
          cos uwlaczajacego. No i najwazniejsze musi istniec ten rynek nieruchomosci. W
          tej chwili sa jakies zaczatki ale tylko w duzych miastach i tylko na
          mieszkania. To nie jest rynek nieruchomosci.
          • kragg Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 08.11.06, 18:18
            Przepraszam ale mam wrażenie, że ty jakiś inny jesteś. Ewentualnie gadasz zeby
            gadać a nie masz pojęcia o temacie.
            W Polsce branie na kredyt mieszkania nie jest wstydliwe, przynajmniej w grupie
            która te kredyty może brać. Owszem jak ktoś ma 50 lat to może i ma jakieś opory
            ale ludzie w wieku 25-35 lat biorą ile się da na kredyt.
            I w tym rynek jest podobny do rynku w USA.
            Nie jest jeszcze podobny pod względem częstotliwości zmian mieszkania - ludzie
            nie są tak mobilni jak w USA i przeważnie kupują mieszkanie/dom na całe życie.
            • mario-radyja i to jest pewien deficyt u nas 08.11.06, 19:34
              > Nie jest jeszcze podobny pod względem częstotliwości zmian mieszkania - ludzie
              > nie są tak mobilni jak w USA i przeważnie kupują mieszkanie/dom na całe życie.

              Przez małą płynność rynku ludziom jest w Polsce trudniej zmienić miejsce
              zamieszkania w poszukiwaniu zatrudnienia. Z tego co pamiętam przeciętny
              amerykanin przeprowadza się 7 razy w życiu za pracą.
            • Gość: :))))) Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj IP: *.acn.waw.pl 08.11.06, 22:48
              kragg napisał:

              > Przepraszam ale mam wrażenie, że ty jakiś inny jesteś. Ewentualnie gadasz zeby
              > gadać a nie masz pojęcia o temacie.
              > W Polsce branie na kredyt mieszkania nie jest wstydliwe, przynajmniej w grupie
              > która te kredyty może brać. Owszem jak ktoś ma 50 lat to może i ma jakieś opory
              > ale ludzie w wieku 25-35 lat biorą ile się da na kredyt.
              > I w tym rynek jest podobny do rynku w USA.

              Przyznam, że ten run mnie zastanawia: dobrowolnie zostać niewolnikiem banku na szalone 30 lat w
              zamian za wątpliwy luksus 70m2 w betonowej klatce. Hmmmm. Desperados, jak boga nie kocham!
        • kbengi Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 08.11.06, 20:02
          Zgadzam sie z USA - tez mieszkam w Stanach i ceny po osiagnieciu maksimum
          zaczely topniec. Przede wszystkim rejony gdzie przegrzanie bylo wrecz
          kosmiczne: kalifornia, arizona, floryda a powoli to samo zaczyna sie dziac na
          wschodnim wybrzezu. Ceny w NY powoli sie cofaja to samo dotyczy Connecticut czy
          New Jersey. Obserwuje ten rynek dosyc pilnie jak zreszta rynek nieruchomosc w
          Polsce. Tendencje sa identyczne. W Stanach jeszcze pare lat temu kiedy ceny
          wystrzelily, kazdy sie dziwil skad ten popyt - z demograficznego punktu
          widzenia, kazdy obywatel w USA musialby kupowac po 3 domy, zeby uzasadnic takie
          wzrosty cen. Oczywiscie przecietny obywatel kupowal jeden, a inwestorzy po
          kilka czy nawet kilkanascie. Doszlo do tego, ze przecietny Amerykanin nie mogl
          sobie pozwolic na przecietny dom, a nawet (businessweek ma taki wskaznik) - 10%
          najbogatszych populacji nie mogla sobie pozwolic na domy z 10 percentyla. Taka
          dysproporcja spowodowala zwolnienie tempa wzrostu, a w konsekwencji gwaltowny
          spadek cen. Wielu inwestorow niezle zarobilo na bance, bo wycofali sie w pore,
          ale wielu sie tez sparzylo. Takie same procesy zachodza w Polsce. Po pierwsze
          popyt ze strony spoleczenstwa z pewnoscia troche spadl, bo duzo ludzi
          wyemigrowalo, ale z drugiej strony wielkoskalowe inwestycje podwyzszaja ceny.
          Rynek jest wciaz dosyc rozgrzany i to napedza coraz to wiecej inwestorow. Kolej
          rzeczy jest jednak taka, ze mieszkania sa dla ludzi, a nie inwestorow i w koncu
          komus je trzeba sprzedac. Zasoby mieszkan szybko wzrastaja, a wiec krach jest w
          zasiegu wzroku. W przeciagu roku ceny z pewnoscia zaczna spadac.
            • kbengi Re: Ceny w USA - rynki sa globalne dzisiaj 09.11.06, 01:55
              Semira: Problem jest w tym, ze podaz mieszkan jest w pewnym sensie ograniczona
              i zwykle jesli sie zwieksza to skokowo. W Polsce z przeszkada jest biurokracja
              czy brak planow zagospodarowania, ale z tym borykaja sie wszystkie wielkie
              metropolie. W okolicy Nowego Yorku tez nie ma gdzie budowac i podaz jest raczej
              stala i dosyc stabilna. Skoki popytu tak jak w Polsce wywoluja fluktuacje cen.
              Przy drastycznie wzrastajacych cenach czesc spolecznosci sprzedaje domy
              realizujac zyski i przenosi sie do innego stanu na przyklad. W Polse to
              zjawisko z pewnoscia nie wystepuje z taka sila, ale ostatnio emigracja jest
              duza, wiec docelowo ludzie moga sprzedac dom, wyprowadzic sie na Slowacje i tam
              kupic sobie dwa domy.
    • eeeee1 Re: Fundusze inwestycyjne wykupują polskie mieszk 08.11.06, 21:20
      nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze ceny mieszkan w Polsce beda jeszcze dlugo
      rosly; rzeczywiscie przez jakis moment inwestorzy napedza koniunkture ale to
      sie skonczy, bo tych mieszkan po cenie zakupu (lub wyzszej) nikt od nich nie
      kupi; ceny mieszkan zreszta musza wrecz gwaltownie zaczac spadac, bo w pewnym
      momencie ogromna rzesza inwestorow zacznie mieszkania hurtowo sprzedawac aby
      zrelizowac zyski ale kupowac je bedzie malo kto, bo ludzi nie bedzie na nie
      stac, a na rynku bedzie masa mieszkan do wyboru; problem wynajmu nieruchomosci
      Polakom w ogole nie wchodzi w gre, bo wynajem mieszkan w Polsce nie zwraca
      kosztow inwestycji w ich zakup;

    • Gość: k Możliwości kredytowe Polaków są ograniczone IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.11.06, 22:21
      o czym żądni zysków inwestorzy najwidoczniej zapomnieli. Nie da się na dłuższą
      metę uciec od polskich realiów. Ceny nie będą rosnąć w nieskończoność bo kto
      dostanie tak wysoki kredyt? Tym bardziej,że wiele młodych osób,które wyjechało
      na zachód by uzbierać na własne M po latach często zmienia zdanie i postanawia
      zostać na obczyżnie. Na razie strumień funtów wciąż płynie do Polski bo mężówie
      ślą kasę dla rodzin. Ale coraz więcej z nich sprowadza już bliskich do siebie.
      Ci ludzie powoli układają sobie życie, szlifują angielski i awansują. Większość
      z moich znajomych zaczynała w restauracjach dziś niemal wszyscy dali już sobie
      spokój. Mają dobre prace i żadnych chęci powrotu do kraju. Ci, którzy zostali w
      Polsce na razie gigantycznych podwyżek nie dostają więc w jaki sposób
      podtrzywać ten wzrost cen? Panowie analitycy zejdźcie na ziemię.
      • Gość: gosc LA Re: Kolejna spekulacja !!!!! IP: *.ventca.adelphia.net 09.11.06, 06:42
        dziwne ze prawo w Polsce pozwala na spekulacyjne kupowanie mieszkan, lub tez
        podatki od sprzedazy drugiej i nastepnej nieruchomosci sa tak zle ustawione,
        widoczna luka w prawie z ktorej korzystaja spekulanci i traca ci ktrzy chca
        kupic pierwsze i jedyne mieszkanie dla siebie.
        sporo ludzi pisze o cenach domow w USA, wclae one nie spadaja tylko nie
        przyrastaja w takim tempie jak bylo 3-4 lata temu.poza tym malo kto przeznacza
        70% dochodow na splate kredytow , to bzdura, w perwnym momencie olbrzymia ilosc
        ludzi nie mogla juz kupic domu ze wzgkedu na wysoka cene i nie mogli dostac
        kredytu przy swoich zarobkach, przy rosnacej dysprporji zarobkow do ceny , mimo
        ze dom stanowil zabezpieczenie, ale miesieczna splata bylaby tak duza ze banki
        powiedzialy nie , kredyt udziela sie jezeli miesieczne splata stanowi 20-25%
        dochodow
      • Gość: gosc LA Re: Kolejna spekulacja !!!!! IP: *.ventca.adelphia.net 09.11.06, 06:42
        dziwne ze prawo w Polsce pozwala na spekulacyjne kupowanie mieszkan, lub tez
        podatki od sprzedazy drugiej i nastepnej nieruchomosci sa tak zle ustawione,
        widoczna luka w prawie z ktorej korzystaja spekulanci i traca ci ktrzy chca
        kupic pierwsze i jedyne mieszkanie dla siebie.
        sporo ludzi pisze o cenach domow w USA, wclae one nie spadaja tylko nie
        przyrastaja w takim tempie jak bylo 3-4 lata temu.poza tym malo kto przeznacza
        70% dochodow na splate kredytow , to bzdura, w perwnym momencie olbrzymia ilosc
        ludzi nie mogla juz kupic domu ze wzgkedu na wysoka cene i nie mogli dostac
        kredytu przy swoich zarobkach, przy rosnacej dysprporji zarobkow do ceny , mimo
        ze dom stanowil zabezpieczenie, ale miesieczna splata bylaby tak duza ze banki
        powiedzialy nie , kredyt udziela sie jezeli miesieczne splata stanowi 20-25%
        dochodow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka