Dodaj do ulubionych

Pośrednicy na cenzurowanym

23.02.07, 21:35
na pośrednikach można tylko stracoć. pośrednicy to najwięksi złodzieje obok
syndyków i komorników..
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Zatrudnianie agentów - to dopiero afera!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:19
      Generalnie w każdym zawodzie są dobrzy i źli - ale dużo ciekawszy problem to:
      na jakich zasadach pośrednicy zatrudniają agentów - czyli tych którzy odwalają
      za nich czarną robotę- osoby takie zatrudniane na różne typy umów mogą w
      miesiącu nie zarobić nic i nie dostać nawet zwrotu kosztów( benzyna, telefon) -
      zasada jest prosta nie sprzedaż mieszkania nie zarobisz nic!!!!
      • 1europejczyk "w każdym zawodzie są dobrzy i źli" tych dobrych 25.02.07, 13:17
        w zawodzie posrednikow (nie tylko w Polsce) duzo nie uswiadczysz. Jest to
        "zawod" w ktorym latwosc duzych nieuczciwych dochodow przyciaga wszelkie szuje
        odgrywajace przed potencjalnym klientem swoj repertuar marketingowej, debilnej
        kokieteri by moc go pozniej "owinac wokol palca" i "wycisnac z niego wszystko do
        konca jak z cytryny". Majac na codzien do czynienia z duzymi sumami i wiedzac,
        ze nie jest to przypadkiem wiekszosci klientow tak nimi manewruja, by za kazda
        swoja minute "pracy" inakasowac nieprawdopodobne sumy.
        Czeka ich w najblizszym czasie duzy ubytek "personelu" na okolicznoasc oszustw i
        zlodziejstw z ktorych zyli przez ostatnie kilkanascie lat.
        Czasowo albo i bezterminowo w najblizszej przyszlosci zwolni sie sporo miejsc
        pracy w na rynku posrednikow nieruchomosciami.

        Re: Zatrudnianie agentów - to dopiero afera!!!
        • Gość: eXpert "w każdym zawodzie są dobrzy i źli" tych dobr IP: *.gdynia.mm.pl 25.02.07, 18:37
          1europejczyk napisał:

          > w zawodzie posrednikow (nie tylko w Polsce) duzo nie uswiadczysz. Jest to
          > "zawod" w ktorym latwosc duzych nieuczciwych dochodow przyciaga wszelkie szuje
          > odgrywajace przed potencjalnym klientem swoj repertuar marketingowej, debilnej
          > kokieteri by moc go pozniej "owinac wokol palca" i "wycisnac z niego wszystko
          d
          > o
          > konca jak z cytryny". Majac na codzien do czynienia z duzymi sumami i wiedzac,
          > ze nie jest to przypadkiem wiekszosci klientow tak nimi manewruja, by za kazda
          > swoja minute "pracy" inakasowac nieprawdopodobne sumy.
          > Czeka ich w najblizszym czasie duzy ubytek "personelu" na okolicznoasc
          oszustw
          > i
          > zlodziejstw z ktorych zyli przez ostatnie kilkanascie lat.
          > Czasowo albo i bezterminowo w najblizszej przyszlosci zwolni sie sporo miejsc
          > pracy w na rynku posrednikow nieruchomosciami.
          >
          > Re: Zatrudnianie agentów - to dopiero afera!!!Ty jestes Europejczykiem?

          Ty jesteś KRETYNEM a nie Europejczykiem!

          It takes money to make money!

          Agentowi, posrednikowi czy tak zwanemu "łącznikowi" należy się prowizja
          za pojednanie klientów!

          Najgorsze kutwy to prawnicy, agenci ubezpieczeniowi, politycy, i lekarze!

          Wiekszosć posredników i sprzedawców nieruchomości to uczciwi ludzie którym
          należy sie uczciwa kompensacja za zrobioną robotę!
          • Gość: landlord precz z agencjami IP: *.chello.pl 25.02.07, 21:41
            Sam jesteś kretynem! Jakie wynagrodzenie za jaką uczciwie wykonaną pracę! 3% od
            wartości transakcji np 500 tys czyli 15 patyków za spisanie adresu z mojego
            własnego opłaconego anonsu z wołami napisamym B E Z P O Ś R E D N I O to jest
            uczciwa zapłata za uczciwie wykonaną pracę?! To czyste naciągactwo!
            Przyprowadziła bab kolesia którego chciała narżnąć na 15 patyków a ja mu przy
            niej mówię, że mój anons jest w necie na 5 portalach, wpisz ulicę i masz. Nie
            wspomnę dziesiątek telefonów czy współpracuję pan z agencją a ja na to nie
            widziałeś baranie że N I E?!!! I to jest uczciwa praca? Nienawidzę pośredników
            nieruchomości jak zarazy. Z komornikiem łatwiej idzie się dogadać.
          • Gość: d Re: "w każdym zawodzie są dobrzy i źli" tych dobr IP: 80.51.55.* 27.02.07, 21:13
            z kolei twój debilizm mnie przeraża. każdemu sie należy usatlone wynagrodzenie
            za rzetelnie wkonaną pracę. według ciebie prawnicy to złodzieje - bo to
            prawnicy. bo ty nie jestes prawnikiem, Polska to kraj debili, ludzi którzy za
            bardzo generalizują i wszystkicj jak premier i ziobro nazywaja złodziejami,
            bandytami zbrodniarzami. chory kraj , chorzy ludzie.
    • Gość: ania Re: Pośrednicy na cenzurowanym IP: *.aster.pl 25.02.07, 13:05
      a jak to jest mozliwe, z mieszkanie, ktor wlasciciel chce sprzedac
      bezposrednio, umiszczaja na swoich stronach rozni posrednicy - czy nie ma na to
      kary? na jakiej podstawie oni tak postepuja - ale pytam powaznie, bo jakbym ja
      chciala sprzedac mieszkanie bezposrednio, w traciby mi sie jaki posrednik,
      zlozylabym skarge do UOKiK lub do ichniejszego nadzoru.
    • Gość: Anatol Nie cierpię pośredników IP: *.net.autocom.pl 25.02.07, 13:10
      Nie cierpię pośredników.
      Nie mają zielonego pojęcia o sprzedawanej nieruchomości, nie wiedza w ogóle czy
      oferta jest aktualna czy nie, często biora pieniądze od obydwu stron co
      powoduje konflikt interesów a ich praca zazwyczaj sprowadza sie do podpisania
      umowy pośrednictwa i pokazania nieruchomości.
      Korzystając z ofert pośredników tracę więcej czasu bo pośrednik nie powie mi
      przez telefon zbyt wiele na temat nieruchomości, która mnie interesuje bojąc
      się, że sam ją znajdę. W związku z tym umawiając się na oglądanie nieruchomości
      z pośrednikami często jeździ się kilometry żeby przekonac się , że nieruchomośc
      w ogóle mi nie odpowiada a treść oferty jest mniej lub bardziej nieprawdziwa.
      Znalezienie odpowiedniej nieruchomości z pominięciem pośrednika sprawia mi
      prawdziwą satysfakcję.
      W ten sposób znalazłem dom i siedzibę dla swojej firmy.
      • Gość: kr Re: Nie cierpię pośredników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:37
        Kurde, jakbym czytał o naszym poszukiwaniu działki lub domu w Krakowie.
        Przez pośredników zmarnowaliśmy tylko sześć miesięcy (nie licząc czasu i paliwa).
        Jak się na poważnie sami zabraliśmy za temat znaleźliśmy dom w miesiąc.
        Szczególnym przegięciem wykazała się agencja z okolic Jubilata, od której
        dostaliśmy jedynie ... telefony do właścicieli (większość już nieaktualnych).
        Nie tylko że nie miała żadnych planów, to nawet nie potrafiła podać ulicy!!!
        • Gość: posrednik Re: Nie cierpię pośredników IP: *.acn.waw.pl 25.02.07, 19:33
          kr napisal(a):
          > Szczególnym przegięciem wykazała się agencja z okolic Jubilata, od której
          > dostaliśmy jedynie ... telefony do właścicieli (większość już nieaktualnych).
          > Nie tylko że nie miała żadnych planów, to nawet nie potrafiła podać ulicy!!!

          Jak sie korzysta z uslug badziewiarzy i oszustow to prosze nie wieszac psow na
          licencjowanych agencjach, u nas takich "numerow" nie ma a przynajmniej ja sie
          nie zetknałem na rynku warszawskim z czyms takim. Gdybym otrzymal od "agencji"
          liste telefonow do obdzwonienia to powiadomilbym o tym fakcie WSPON (warszawskie
          stowarzyszenie posrednikow obrotu nieruchomosciami) i rzeczona firma stracilaby
          licencje zawodowa w 24 godziny----o ile ja w ogole posiada ,a za brak takowej
          i wykonywanie zawodu posrednika groza powzniejsze konsekwencje karno-skarbowe.
          • Gość: kr Re: Nie cierpię pośredników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:37
            > firma stracilaby
            > licencje zawodowa w 24 godziny----o ile ja w ogole posiada ,

            Wiesz, posiada(ła?). Wpisywała nawet te dane do umowy.
            Ale to co opisałem to tylko szczególne przegięcie.
            Drobniejsze rzeczy: standardowa odpowiedź na bardziej szczegółowe pytania: nie
            wiem, kolega/koleżanka się zajmuje tą nieruchomością, ale cóż za niefart - nie
            ma go/jej akurat teraz w biurze. W świetle tego, co zaobserwowaliśmy sprzedając
            własne mieszkanie jest to odpowiedź-wytrych, bo nasze ogłoszenie bardzo szybko
            znalazło się w "ofertach" pośrednictw. Nie tylko nikt nie podpisywał z nami
            umowy, żadne pośrednictwo nie pojawiło się oglądnąć mieszkania, ba, nikt z tych
            osób nawet do nas nie dzwonił! Po prostu Ctl+C, Ctrl+V i mamy jedną więcej
            ofertę. To co innego mogli powiedzieć potencjalnemu klientowi? Że nie wiemy, bo
            nikt go na oczy nie widział?

            Inne ciekawostki? Jest w Krakowie taka dzielnica (czy raczej osiedle/rejon:
            Kostrze). Jest poważne (przynajmniej za takowe się uważa), duże pośrednictwo (ma
            nawet oddziały w różnych miejscach Krakowa). Oferuje działkę w Kostrzu. Czy mogą
            coś więcej powiedzieć? Rejon jakiej ulicy? Niestety nie, muszę przyjechać.
            Przyjeżdżam. Nie mogą znaleźć mojej umowy, muszą spisać nową. Skoro nie ma
            umowy, to czy ktokolwiek się nią zajmuje, dopasowuje do ofert?
            Wątpię.
            Ale wracając do Kostrza. Działka okazuje się nie być w Kostrzu tylko w
            Podgórkach Tynieckich. Różnica? Dla nich żadna, dla nas zasadnicza. Podgórki są
            już po drugiej stronie autostrady (Kostrze kończy się na autostradzie). Żeby się
            tego dowiedzieć musiałem jechać przez cały Kraków. Po co?
            Inna ich oferta to działka rolna do przekwalifikowania (jakoby) na budowlaną na
            zasadzie sąsiedztwa. Tylko że WSZYSTKIE budynki są po drugiej stronie drogi. Czy
            to wystarczające "sąsiedztwo" do takiego automatycznego przekwalifikowania?
            Wątpię.
            Inne pośrednictwo - duże, ogólnopolskie. Też ma ofertę w Kostrzu. Oficjalnie
            ładna działka, cicha, spokojna okolica itp. Okazuje się, że jest tak blisko
            autostrady, że na miejscu nie musieliśmy nawet wysiąść z samochodu, aby
            posłuchać pędzących obwodnicą samochodów.

            Kolejna firma oferuje "dom z 2004 roku" w Jugowicach, do niewielkiego
            wykończenia. Co się okazuje na miejscu? Stan surowy zamknięty, rudera z początku
            lat dziewięćdziesiątych z wstawionymi w 2004 roku oknami. Nawet media nie
            podpięte - jak się to ma do "niewielkiego" wykończenia?

            Następna oferta, dzwonimy do właścicieli, podają nam adres. Okazuje się że dzień
            wcześniej dostaliśmy tę ofertę z pośrednictwa. Ale jakiego? Przecież nikomu nie
            zgłaszaliśmy sprzedaży?
            Jak się to ma do:
            §16. Pośrednik wykonuje czynności pośrednictwa na podstawie zawartej z
            zamawiającym pisemnej umowy pośrednictwa. (...)
            §22. Pośrednik nie może reklamować do sprzedaży, wynajmu lub innego obrotu tych
            nieruchomości, co, do których nie zawarł uprzednio umowy pośrednictwa (...)

            Poza tym jak się ma ślepota tych "porządnych" pośrednictw na niezgodne ze
            standardami zachowania innych w świetle poniższego:
            §37. Każdy pośrednik powinien zwrócić uwagę innemu pośrednikowi na jego
            postępowanie naruszające zasady niniejszych standardów zawodowych pośredników w
            obrocie nieruchomościami.

            Nie jest możliwe, aby pośrednictwa nie wiedziały, kto narusza te standardy.

            Skoro sami nie potraficie uporządkować swojego rynku, nie oczekujcie wyręczenie
            przez innych.
            I nie dziwcie się, że macie taką a nie inną opinię.

            > Jak sie korzysta z uslug badziewiarzy i oszustow to prosze nie wieszac psow na
            > licencjowanych agencjach,

            Podane przypadki też stanowią tylko wybór z działań pośrednictw (jeżeli nie
            wszystkie to większość z licencjami), bo przez sześć miesięcy teczka z umowami
            zrobiła się dość gruba. I tylko jedno z nich kiedykolwiek samo z własnej
            inicjatywy zadzwoniło, żeby powiedzieć że mają nową ofertę. Co pozostałe zrobiły
            z naszymi umowami?
            Odłożyły do teczki z napisem: "złapane jelenie".

            PS. Co do naszego mieszkania - na osiedlu były może w sumie cztery takie
            mieszkania, nie sądzę aby miały identyczne wyposażenie (typ kuchni, marka
            wyposażenia, rodzaj podłogi, szaf wnękowych, przynależne miejsce parkingowe).
            Więc jestem pewien na 100% że oferty w biurach dotyczyły naszego mieszkania.
            Fakt, niektórzy nieco zmieniali opis - zamiast miejsca parkingowego dali parking
            strzeżony (najbliższy był chyba lepiej niż kilometr od osiedla), podnieśli o 10%
            cenę itp. I miałem wredną ochotę zadzwonić do jednego z nich pół roku po tym,
            jak je sprzedaliśmy (nadal wisiało w ofertach). Pewno usłyszałbym, że no
            niestety wredny klient nas nie poinformował że już sprzedał. Albo że muszę
            poczekać, bo nie mogą się skontaktować z właścicielem (kontakty był na numer
            pre-paid).
            A już na sam koniec - do sąsiadów rodziców przyszedł pośrednik z klientem.
            Dwa lata po sprzedaży mieszkania.
            • Gość: posrednik Re: Nie cierpię pośredników IP: *.acn.waw.pl 26.02.07, 12:41
              Cuz moge powiedziec? masakra i nie ma na to slow usprawiedliwienia.
              Sam pracowalem przez ponad 8 lat w jednej z wiekszych wawskich agencji i moge
              skonstatowac iz posrednicy jak kazda grupa zawodowa sa rozni. Nie nalezy
              generalizowac...nie wszyscy policjanci to lapowkarz,nie wszyscy ksieza to
              pedofile a nie kazdy polityk to sprzedajna k...>
              Prowadze od 2 lat wlasna firme ,nieduza w sumie 5-6 osob.Zajmujemy sie tylko
              nieruchomosciami z "polecenia" stanowia ok 80% naszej oferty . dzieki temu moge
              z czystym sumieniem powiedziec ze dzialam profesjonalnie i kazda ze stron
              (kupujacy-sprzedajacy) ma zapewniona pelna obsluge prawna i nie mialem jak dotad
              niezadowolonych klientow. Zatrudniam czlowieka od kredytow i rowniez tu
              zapewniamy klientom kompleksowa obsluge a nie szalbierstwo . Nie chce tu robic
              jakiejkolwiek autoreklamy ale imho duzo lepsze dla klientow sa wlasnie male
              firmy mogace zajac sie nim "autorsko" a nie wielkie biura "kombinaty" gdzie
              klient jest kolejna pozycja statystyczna i liczy sie tylko szybki zysk, ..ja
              wole obnizyc swoja prowizje zeby doszlo do tranzakcji i zyskac kolejnego
              zadowolonego klienta ktory poleci moja firme swoim znajomym niz to co robia
              wielkie agencje a wiec wyciskanie ile sie da .
              Zreszta w przypadku tych wielkich tuzow najczesciej slysze skargi od moich
              klientow iz zostali mowiac brzydko"olani" albo wpuszczeni w maliny. Plus to o
              czym pan pisze czyli oferowanie "inflantów" ...wynika to z nadmiaru ofert i
              niemozliwosci ich weryfikacji , agencja wrzuca nieruchomosc w kompa i...zapomina
              o niej -chyba ze jest to wyjatkowy hicior albo super okazja.
    • Gość: Jonek No i co? IP: *.e-wro.net.pl 25.02.07, 13:29
      No i co z tego? Inspekcja znajdzie przekręt, sąd oleje przekręt, klient zapłaci
      za przekręt. Co w tym dziwnego? O czym tu pisać? To polska rzeczywistość. No
      jakby w Polsce było cos takiego jak "wymiar sprawiedliwości" to wtedy by była
      afera ale skoro u nas jest quazi-sprawiedliwość to nie rozumiem czym się
      redaktor podnieca.
    • Gość: bn tak jest... IP: *.as.kn.pl 25.02.07, 14:09
      do naiwniaków rozbijających sie o mieszkania za 8-12 tys./m2 : napychacie grube miliony mafii ale na waszą głupote nie ma lekarstwa, dopiero gdy ten szajs zacznie tanieć i zostaniecie z łapą w gó..e.
        • Gość: bobrek Re: tak jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 14:41
          > Nstepny nawiedzony.Czeka od kilkunastu lat aż ceny wrócą do poziomu 1000pln/m w
          >
          > dużych miastach.Na nim nie zarobi żaden pośrednik,bank czy inna mafia.Trzyma
          > swoje 38tys w domu(teściów)z którymi mieszka z żoną i dwójką dzieci.
          > I czeeekaaaaaaaaaa...

          Co? Kupiles mieszkanie na kredyt 30-letni? Jakbys troche sie znal na rynku
          nieruchomosci, to bys zobaczyl, ze obecnie wzrost cen jest spekulacyjny. 30%
          nowo oddawanych mieszkan kupuja hurtem spekulanci i stoja one puste. Developerzy
          spowalniaja budowy, zeby sprzedac drozej. Jestesmy w apogeum szalenstwa
          kredytowego. Gora rok-dwa i ceny zaczna leciec na pysk. Nie do 1000 zl, ale do
          realnego poziomu w odniesieniu do zarobkow i zamoznosci kraju, czyli ok. 3000
          zl/m^2 w duzym miescie.
            • Gość: bobrek Re: Głupiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 17:17
              > Nigdy nie stanieją z prostych przyczyn - nowych się nie buduje.
              > BTW: tak, ja też nie mam mieszkania, i nie mam złudzeń - nie będę go miał przy
              > polskich zarobkach

              Alez buduje, buduje... domki jedno, dwu-rodzinne. Wychodzi taniej niz mieszkanie
              w wielkiej plycie (to pierwszy znak, ze cos jest nie tak). Zreszta bloki tez sie
              buduje tylko 30% mieszkan wykupuja spekulanci. Sporo osob budujacych dom nie
              sprzedaje mieszkan w blokach i trzyma je puste jako lokata kapitalu. To wszystko
              sprawia, ze mnostwo mieszkan jest wylaczone z obrotu rynkowego. Wystarczy impuls
              i rozpoczanie sie najpiew niewielkie, a potem paniczne "uplynnianie" tych
              mieszkan. I ceny poleca 50% w dol. Kolejny dowod na spekulacyjny charakter cen:
              wartosc mieszkania powinno sie oceniac w relacji do czynszu, jaki mozna pobrac
              za jego wynajem. W Polsce ceny wynajmu stoja od lat w miejscu. A poza tym: ja
              mam mieszkanie, willowe zreszta.
    • wotomasz Re: Pośrednicy na cenzurowanym 25.02.07, 14:25
      s-k-i-n napisał:

      > na pośrednikach można tylko stracoć. pośrednicy to najwięksi złodzieje obok
      > syndyków i komorników..


      Bzdury acan piszesz, uogolnienia i elementarny brak wiedzy na temat zawodu
      posrednika przebija z wiekszosci tu obecnych postow, nikt nikogo nie zmusza do
      podpisywania umow na "wylacznosc" to wybor wlasciciela
      lokalu(nieruchomosci),notabene taka opcja bardzo pomaga posrednikowi reklamowac
      rzeczona nieruchomosc na rynku bez obawy ze ktos inny(czyt.inna agencja) wejdzie
      w parade, w ogole nikt nikogo nie zmusza do korzystania z uslug biur
      posrednictwa i prosze mi tu bredni nie pisac bo brzmi to tak jakby posrednicy
      komus lufe kalacha do glowy przystawiali. nastepna sprawa: agenci sa zatrudniani
      w biurach na podstawie umowy prowizyjnej -czyli nie sprzedajesz nie zarabiasz
      ...SIMPLE!!!!
    • Gość: bobrek Tez mi cos: najwieksi oszusci to byli i sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 14:27
      wszelkiego rodzaju posrednicy handlu (nieruchomosciami, samochodami) - w ich
      zawod wpisane jest oszustwo, nie maja ZADNEGO interesu w swiadczeniu uslug na
      wysokim poziomie, nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci, pobieraja gigantyczne
      prowizje tylko za dopasowanie do siebie ofert i zalezy im tylko na szybko
      zawartej transakcji, czyli wcisnieciu kupcowi bubla za wszelka cene. Na rynku
      wtornym mieszkan i samochodow od lat "kroi sie jeleni" az wiory leca i co? I
      nic? Zawsze znajda sie naiwniacy wierzacy w fachowosc i uczciwosc posrednikow.
      Ale niestety w naszym kraju cokolwiek chcesz miec zrobione dobrze - zrob to
      sobie sam. Kupno samochodu, mieszkania - tylko bezposrednio od wlasciciela,
      remonty - o ile sie da wlasnorecznie itd.
      • viking2 Re: Tez mi cos: najwieksi oszusci to byli i sa 25.02.07, 23:21
        Gość portalu: bobrek napisał(a):
        > wszelkiego rodzaju posrednicy handlu (nieruchomosciami, samochodami) - w ich
        > zawod wpisane jest oszustwo, nie maja ZADNEGO interesu w swiadczeniu uslug na
        > wysokim poziomie, nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci, pobieraja gigantyczne

        Czy ja wiem, czy nie maja? Jesli masz posrednika, ktory znajdzie Ci
        "mieszkanie/dom jak marzenie" za dobra cene i dopilnuje zadowolenia klienta, to
        co potem zrobisz? Powiesz komus znajomemu, komus z rodziny, komus w pracy -
        minie dwa albo trzy miesiace i ktos inny zapyta Cie "Sluchaj, masz gdzies
        telefon do tego posrednika? Bo moja siostra szuka mieszkania...". I jesli ta
        nowa klientka tez bedzie zadowolona, "mowione wiadomosci" rozniosa sie dalej. A
        posrednik - jesli ma olej w glowie - sam rozumie, ze im wiecej ma zadowolonych
        klientow, tym lepsze jego referencje i tym wiecej nowych klientow mu ci
        zadowoleni nagonia.
        I na odwrot, jesli posrednik Cie oszukal, to tez nie zawahasz sie glosic innym
        "nie chodzcie do tego zlodzieja..." - wiec nabieranie klienta jest sztuka na raz
        i nieuczciwy posrednik dosc szybko sie o tym przekona.

        P.S. Nie jestem, ani nikt z mojej rodziny nie jest posrednikiem nieruchomosci
        (ani samochodow), ani tez nikt z mojej rodziny nie jest w zaden sposob zwiazany
        z jakakolwiek firma posrednictwa nieruchomosci/samochodow/dziel
        sztuki/jakiegokolwiek innego szajsu.
      • Gość: Polak wszystko umi Re: Tez mi cos: najwieksi oszusci to byli i sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 13:39
        Polska to kraj specialistów od wszystkiego.
        Każdy jest lekarzem, mechanikiem, pośrednikiem, budowlańcem.

        Śmiech na sali.
        Usługi pośredników są może i za drogie, ale gdyby ludzie poszli po rozum do
        głowy. Zbili prowizje do minimalnych i przeprowadzali tranzakcje przez biura
        nie byłoby problemu.

        Bedac w Anglii, z ciekawości przegladałem gazete, ani jednego ogłoszenia
        sprzedam... to daje do myslenia.
    • Gość: adwokat diabła Pośrednicy na cenzurowanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:20
      w każdej branży zdarzają się ludzie nieprofesjonalnie podchodzący do zawodu -
      więc uważam za rozsądne bby nie generalizować.

      Teraz czekam na obiektywny artykuł o klientach,którzy starają się oszukać
      pośredników - gwarantuje ,że takich osób jest więcej niż nieuczciwych
      pośredników.z autoposji moge podac ich cnajmniej kilkadziesiąt

      przyganiał kocioł garnkowi

    • andrzej_75 Re: Pośrednicy na cenzurowanym 25.02.07, 15:22
      "...Resort budownictwa, któremu podlega komisja, podaje, że jej przeszło
      siedmioletnia działalność "przyniosła dobre rezultaty". Oto one: oprócz jednej
      odebranej licencji KOZ wydała 89 upomnień i nagan oraz zawiesiła czasowo 21
      licencji (6-12 miesięcy).
      To raczej niewiele, jeśli brać pod uwagę, że w całym kraju działa ok. 6,2 tys.
      licencjonowanych pośredników...."

      To jakiś żart. Autor tych słów chyba nie zdaje sobie sprawy z tego ile skarg
      nie jest zgłaszane z różnych powodów. Głównie dlatego, że często pośrednikami
      są osoby mające doświadczenie prawne i próba bicia sie z nimi przez
      statystycznego obywatela jest skazana na duży stres i koszty.

      Jestem przykładem podobnej sprawy - pośrednik (znana w środkowisku pośredników
      nieruchomości osoba) dopuścił się szeregu nieprawidłowości przy sprzedaży
      nieruchomości, którą mu zleciliśmy.
      Począwszy od tego, że nigdy sprzedawanej nieruchomości ani nas (jego klientów)
      na oczy nie widział, poprzez przytoczony w artykule przykład podłozenia umowy
      niezgodnej ze wstepnymi ustaleniami - przez jego pracownika, który (bez
      uprawnień) go reprezentował, aż po odmowę (również przez jego pracowników)
      odbioru pisma ze skargą na postepowanie agencji.
      Sprawa dotyczy agencji "Amicus" z Białegostoku, jej szef występuje na
      szanowanych serwisach pośredników nieruchomości jako autorytet w branży i osoba
      krzewiąca na pokaz etyczne postawy wśród pośredników.
      Dysponuję dokumentacją pism jakie do nich próbowaliśmy wysyłać opisujących
      nieprawidłowości jakich się dopuszczają, a których oni próbowali nie przyjąć
      stosując różnego rodzaju wybiegi. Jestem w stanie też zdobyć kontakt do osób
      potraktowanych w podobny sposób.
      Sprawa została nie dokończona z naszej strony z powodów jakie wymieniłem na
      początku - jest to znany prawnik i tzw. "autorytet" w branży, wiec po sądach
      nie zależy nam się ciągać. Ale agencja również zaprzestała nas niepokoić
      niezgodnymi z prawem żądaniami. Wiec niby wszystko zostało wyjaśnione, choć w
      statystykach nieuczciwych pośredników nie ujęte.
      Więc nadzieja resortu budownictwa, że "uzyskano dobre rezultaty" z kontroli
      jest zaczarowywaniem rzeczywsitości.

      • Gość: adwokat diabła Re: Pośrednicy na cenzurowanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:55
        no to może teraz coś o klientach
        ...miałem mieszkanie na wyłączność,zreszta kolejne tej samej właścicielki-
        codziennie telefony i pyania-jaki adres?co widać z okna?na która strone świata
        balkon? i cała reszta zbędnych pytań...potem bieganie po bloku i szukanie tego
        mieszkania,które jak każde da się znależc przy odrobinie chęci i wielkie
        rozczarowanie bo waścicelka mieszkania dawała moją wizytówkę :))))

        umawianie się na spotkania,wyłączenie telefonu i czekanie aż zniecierpliwiony
        pośrednik odjedzie a potem dzwonienie do wszystkich mieszkań na 3 piętrze i
        szukanie lokalu-cóż z tego,że ktoś wydał kasę na telefon,paliwo,poświęcił swój
        czas i energię na wypromowanie pferty - SKORO JEST POŚREDNIKIEM CZYLI OSZUSTEM
        I NIC MU SIĘ NIE NALEŻY

        to jest ok ,ale jeśli pośrednik czegoś niedopilnuje jest NA CENZUROWANYM

        typowa dla Polaków moralność Kalego
        • andrzej_75 Re: Pośrednicy na cenzurowanym 25.02.07, 16:22
          >... typowa dla Polaków moralność Kalego

          Nie wiem dlaczego kierujesz te słowa akurat do mnie.
          Miałem okazję niejednokrotnie korzystać z usług pośredników i o znacznej części
          złego słowa nie powiem. Ale gdy słyszę, że resort buwonictwa jest zadowolony z
          kotroli, a jednoczesnie wiem, że istnieje wiele spraw nie ujawniany to o tym
          piszę. Nie wiem gdzie tu mentalność kalego.
          Dzięki takim pośrednikom jak właściciel Amicus macie taką, a nie inną opinię.
          Wymuszanie na siłę i ze złamaniem prawa podpisywania umów na wyłaczność jest
          tylko pozornym dla was zyskiem.
          Ja bardzo chętnie bym podpisał umowę na wyłączność gdybym miał gwarncję
          rztelnego poprowadzenia transakcji, ale wyobraź sobie, że Amicus przez kilka
          tygodni nie przyszedł do mnie z żadnym klientem. Zgłosił się dopiero wtedy gdy
          dowiedział się po kolejnych kilku tygodniach iż sprzedałem mieszkanie - z
          żądaniem zapłaty karnej prowizji. Zajrzałem do umowy - i rzeczywiscie, okazało
          sie że jestem frajer - podpisałem umowę na wyłaczność (w zasadzie moja zona),
          mimo, że wielokrotnie była mowa o tym, że ogłoszenie jest podawane w innych
          agencjach nieruchomości.
          Mało tego - mimo, że wg nich miłem podpisaną umowę na wyłączność to przez kilka
          tygodni pies z kulawą nogą nie zjawił się u mnie z ich strony. Natomiast
          ogłoszenia dawane w innych agencjach (każda była uprzedzana, że ogłoszenie jest
          w różnych agencjach) lub samodzielnie w serwisach ogłoszeniowych - owocowały
          kilkoma wizytami tygodniowo, wykonywaniem zdjęć, rzetelnego opisu nierichomości
          i zakończyły się udaną sprzedażą przez jedną z agencji.

          To nie mentalność Kalego, to respektowanie swoich praw i zwracanie uwagi na
          nieprawidłowości jakich dopuszczają się niektórzy pośrednicy, a które nie są
          nigdzie rejestrowane.

          Przy okazji - jak sie domyślam jesteś pośrednikiem nieruchomości - czy to
          normalne i zgodne z zasadami etyki zawodowej pośredników nieruchomości gdy
          pośrednik (z licencją) nigdy nie widział klienta, nie widział nieruchomości, a
          poprzez swego pracownika dał do podpisu umowę na wyłączność? Ty byś tak zrobił?
          Jest to zgodne z zasadami etyki zawodowej?


        • Gość: klient, niedoszły to może coś o pośrednikach IP: *.233.udn.pl 25.02.07, 16:30
          drobne uwagi:
          1)Jesteście ZA DRODZY - jedną transakcją chcielibyście zarobić na 2 miesiące
          utrzymania
          2)Jakość świadczonych usług - brak sprawdzenia dokumentów nieruchomości. Np.
          oferowanie samowoli budowlanej - przez pośrednika z jednocyfrowym numerem
          licencji albo oferowanie mieszkania z balkonem .. sąsiada!
          3)Strata czasu klienta zamiast jego oszczędność - pokazujecie wszystkie oferty,
          które posiadacie, choć nie spełniają podstawowych kryteriów
          np. oferty blisko centrum = poza granicami miasta
          stan dobry = do kapitalnego remontu
          stan b. dobry = pomalowane
          Podawane ceny odbiegają od tego co chce sprzedawca ...

          Przy ofertach bezpośrednich po rozmowie telefonicznej można wykluczyć 90%
          niepasujących ofert - przy rozmowie z pośrednikiem żadnej.
          Po takich doświadczeniach szkoda mi na Was czasu nie mówiąc nic o pieniądzach.

    • Gość: ag Przedwczoraj żużlowcy, wczoraj lekarze, dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 16:02
      Przedwczoraj żużlowcy, wczoraj lekarze, dzisiaj pośrednicy, jutro kierowcy.
      Gazeta wrzuca na tapetę jakąś grupe zawodową, podaje przykłady nieprawidłowości
      a tłuszcza ma ubaw i upust żółci. Nakład sprzedany, reklamodawcy
      usatysfakcjonowani, gawiedź uhahana i nabuzowana. I o to chodzi! Lecz dzięki
      temu wszyscy nienawidzą wszystkich - posredników, policjantów,
      klimatologów,ekologów, TIR-owców, rolników małorolnych i wielkoobszarowych...
      A kiedy ukaże się artykuł o nieuczciwych, niechlujnych, niedouczonych i
      sprzedajnych dziennikarzach?
    • cpt.jack.sparrow Pytanie zasadnicze - po co są licencje? 25.02.07, 16:16
      Jak w tytule. Można stwierdzić, że w zasadzie żadne samorządy nie działają. Nie działa sądownictwo dyscyplinarne wśród sędziów, wśród adwokatów, wśród komorników, wśród notariuszy (chyba, że notariusz obniży ceny poniżej maksymalnych stawek dopuszczanych przez prawo), wśród lekarzy, wśród prokuratorów. Nie wspominając o piłce nożnej. To jest kolejny samorząd, który nie działa. Po co więc powołano korporację???? Moim skromnym zdaniem brak uzasadnienia dla jej dalszego funkcjonowania (przynajmniej stosując zasady logiki).
      W Polsce tak trudno się żyje właśnie dlatego, że znaczna ilość instytucji ma charakter fasadowy...
      • leszekw12 Re: Pytanie zasadnicze - po co są licencje? 25.02.07, 17:14
        Po co maja dzialac? Stworzone sa one tylko po to, aby OSZUKAC (naciagnac na
        spore pieniadze) bardzo, bardzo wiele osob, chcacych uzyskac licencje. Staralem
        sie kiedys o uzyskanie licencji rzeczoznawcy majatkowego. Musialem ukonczyc
        studia podyplomowe (okolo 5000,00 zl), odbyc roczna praktyke (okolo 5000,00 zl),
        zdac egzamin testowy (okolo 1200,00 zl wraz z oplata za przyjecie dokumentow) -
        to wszystko mam za soba. Niestety nie jestem juz po raz 6 zdac obowiazujacego
        jeszcze egzaminu ustnego (po 400,00 zl za kazde podejscie). Z grupy 90 osob,
        ktore rozpoczely wzmiankowane STUDIA nikt nie otrzymal licencji!!! Oraganizowane
        sa natomiast - jak mialem moznosc ostatniao ustalic trwajace DWA DNI KURSY
        prowadzone przez czlonkow komisji, po ktorych zdawalnosc jest 100 procentowa. To
        samo OBOWIAZUJE w srodowisku posrednikow nieruchomosci. Moze tak wiec poprostu
        rynek weryfikowal by poszczegolne tego rodzaju zawody, a komisjami w
        Ministerstwie Budownictwa zajalby sie prokurator.
    • Gość: Ja, posrednik 30% klientow oszukuje posredników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 16:45
      Niestety jest wiele prawdy w tym artykule. 10-20 lat temu gdy nie bylo licencji
      rzadko kiedy zdarzal sie posrednik-oszust. Licencje nic nie daly poza
      gigantyczna kasa ludziom ktorzy zajmuja sie organizowaniem szkolen i sa w
      komisjach egzaminacyjnych. To sa olbrzymie pieniadze - tysiace ludzi co roku
      chodzi na szkolenia, praktyki i przystepuje do egzaminow. Kazdy z nich wydaje
      na to 5-6 tys. zl. Pomnozcie sobie te dwie liczby to wyjdzie wam kwota do
      podzialu miedzy grupke 200-300 "dzialaczy"! Teraz podobne rozwiazania szykuja
      dla szklarzy, fryzjerow, glazurnikow i 100 innych profesji. Ale ludziom sie to
      podoba, bo politycy i dzialacze przyszli szkoleniowcy-egzaminatorzy wmowili im,
      ze to dla ich dobra.
      I druga sprawa. Wielu posrednikow naciaga klientow bo wychodza z zalozenia ze
      klienci ich oszukuja. I taka jest prawda, co trzeci klient ktory pojawia sie w
      agencji od razu wie ze chce oszukac. Po prostu przysylaja szwagra czy kolege
      zeby ukradl adresy, a sprzedajacy juz na wstepie proponuja ze chetnie
      posrednika obejda w obopolnym interesie. Ja sie zagapili i pokwitowali adres to
      strasza prasa, prokuratorem czy KOZ z powodu wyimaginowanych nieprawidlowosci.
      Ale co sie dziwic, ludziom wydaje sie ze ukrasc czyjas prace to wrecz
      osiagniecie ktorym warto sie chwalic. Tak jak oszukac ZUS, przejechac na gape,
      ukrasc program czy piosenke, wyludzic zwrot kasy od firmy turystycznej lub
      producenta butow.
      Wiec problem nie w licencjach, kontrolach i karach tylko w mentalnosci calego
      spoleczenstwa. Skoro oszukuja i kradna nawet ksieza, ba arcybiskupi to czego
      wymagacie od posrednikow? Zacznijcie od siebie.
      • Gość: borsuk Re: 30% klientow oszukuje posredników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 17:29
        > zeby ukradl adresy, a sprzedajacy juz na wstepie proponuja ze chetnie

        Ukrasc adresy... Hehehe, co to znaczy? Wy sobie myslicie, ze wasza praca polega
        na wyszukaniu dla klienta paru adresow z bazy? Te 2-3% prowizji pobieracie za
        podanie adresu? Adres to jest g... wart. Sam sobie znajde w gazecie adres, bez
        posrednikow. To, za co posrednik bierze prowizje, to powinno byc:

        DLA SPRZEDAJACEGO:
        - rzetelne oszacowanie wartosci rynkowej
        - pomoc w uregulowaniu stanu prawnego
        - zamieszczanie ogloszen i aktywne poszukiwanie kupcow
        - sporzadzenie umowy przedwstepnej
        - umowienie wizyty u notariusza i pomoc w finalizacji transakcji

        DLA KUPUJACEGO:
        - dokladne sprawdzenie stanu prawnego mieszkania
        - ocena wartosci rynkowej mieszkania
        - sporzadzenie umowy przedwstepnej
        - umowienie wizyty u notariusza i pomoc w finalizacji transakcji

        • Gość: stary pośrednik Re: 30% klientow oszukuje posredników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:44
          Masz rację, podanie adresu to dopiero poczatek pracy z danym klientem,
          pomijając kwestie, że znalezienie właściwego dla klienta "adresu" to też kawał
          roboty. Jesli jednak po podaniu tego, jak to nazywasz "adresu", pośrednik
          zostanie "zrobiony w konia" i mimo umowy sam kupisz nieruchomość, to w jaki
          sposób pośrednik ma zrobić to co podałeś dalej? Na tym polega problem. Jeżeli
          wszystko jest w porządku, to pośrednicy i ich klienci potrafią być w bardzo
          dobrej komitywie i każda strona wie czego może oczekiwać. Nikt nikogo nie
          zmusza, żeby korzystał z pracy pośrednika, ale jeżeli juz się na to decyduje,
          to chyba nie po to, żeby zaraz oszukiwać. Niestety nie jest to rzadka praktyka.
          Od dawna pracuję tylko z klietami poleconymi mi przez poprzednich klientów,
          własnie dlatego, zeby nie wykonywać " roboty głupiego". Za sobą mam czas, kiedy
          pracowałam dla klienta wiele tygodni, tylko po to, żeby na koniec pozostać z
          podejrzeniem, że tę najciekawszą nieruchomość kupił bliski krewny. Zdarzało mi
          się też w ten sposób pracować dla innych agentów podszywających się pod
          klientów. Dlatego teraz pracuję tylko dla tych, którzy nie są anonimowi, którzy
          nie mają wątpliwości, że płacą mi za solidną, profesjonalną pracę, którzy zdają
          sobie sprawę, że wobec bardzo dużej wartość zakupu, warto zapłacić 2-3% i mieć
          pewność, że cała procedura zostanie przeprowadzona prawidłowo, że kupią to co
          chcą, że nie czeka ich żadna nieprzyjemna niespodzianka. Tak jak są różni
          pośrednicy, tak sa różni klienci.
          • piotrpits 30% klientow oszukuje posredników - bo musi ! 25.02.07, 22:54
            Problem z Wami pośrednikami jest kolosalny i polega na tym, że zapisujecie
            wszystkie możliwe gazety i strony internetowe swoimi ogłoszeniami, nazwijmy
            je "spamem".
            Tłumacząc to dokładniej: ktoś daje ogłoszenie sprzedaży, w 95% chce sprzedać
            prywatnie. Zgłasza się do niego natychmiast 30 agencji (w Warszawie) i namawia,
            że to nic nie kosztuje, jak podpisze umowę. Potem te 30 agencji daje swoje
            ogłoszenia wszędzie, gdzie się da. To oznacza, że jedno mieszkanie pojawia się
            w setkach ogłoszeń. I na koniec taki normalny inny człowiek nie ma praktycznie
            możliwości znaleźć tego mieszkania bezpośrednio w tysiącach ogłoszeń agencji,
            bo musiałby siedzieć całe dnie na telefonie i szukać, które ogłoszenie jest od
            pierwotnego sprzedawcy. To jest wredna taktyka pośredników, która powoduje
            naciąganie zdesperowanych ludzi na dziesiątki tysięcy złotych, praktycznie za
            nic.
    • Gość: kayah Pośrednicy na cenzurowanym IP: *.flashnet.pl 25.02.07, 17:24
      pośrednicy to takie hieny wietrzące łatwy zysk, bez ryzyka i pracy. Ostatnio
      dałem ogłoszenie o sprzedaży mieszkania i przez cały dzień dzwoniły agencje
      nieruchomości próbując namówić mnie na umowe. Wyszukują w gazetach ogłoszenia,
      podpisuja umowę i maja klienta na smyczy.
      Sprzedawałem już 3 mieszkania, wcześniej podpisywałem umowy z biurami
      nieruchomosci (przeredagowane wg moich oczekiwań) i zadnego z nich nie
      sprzedałem przez biuro. Wszystkich klientów znalazłem sam.
      • aleksandra683 Re: Pośrednicy na cenzurowanym 14.05.07, 19:36
        jeśli chodzi o zakup mieszkań osobiście uważałabym na agencję AD Drągowski. Mi
        przydarzyła się przedziwna przygoda. W trakcie sprzedaży mieszkania kilka
        agencji przyprowadzało kupujących zainteresowanych zakupem mojego mieszkania.
        Dwie przedstawicielki AD Drągowski dobrze negocjując przyprowadziły do mojego
        domu faceta którego nie poinformowały o niczym i przymusiły go prawie do
        przebicia wszystkich ofert i podpisania umowy przedwstępnej. Koleś nie dostał
        umowy kredytowej przez pól, roku. W międzyczasie jedna z przedstawicielek
        agencji pomagała mu okłamywać mnie (że to niby z mojej winy nie można podpisać
        aktu notarialnego, próbowała razem z nim szantażować jej gdy nie chciałam już
        dalej iść w przedłużanie umowy gdyż ceny mieszkań zdrożały o 30% w czasie
        zawierania umowy, przedstawiły mi sfałszowaną decyzje kredytową z banku którą
        sama wydrukowała ze swojej drukarki), druga okłamała mnie że dostanę zwrot
        prowizji jeśli nie z mojej winy nie dojdzie do podpisania umowy. Po odstąpieniu
        przeze mnie od przedłużania po raz kolejny zatrzymały prowizję zagroziły mi
        wstrzymaniem sprzedaży o rok. Tzn są w stanie popchnąć człowieka niezdolnego do
        zawarcia umowy do kupna bo ich celem nie jest pomoc w kupnie i sprzedaży tylko
        zdarcie prowizji co też zrobiły. Dodatkowo ich zaprzyjaźniona notariuszka, mimo
        iż uczestniczyła w podpisywaniu wszystkich dokumentów odmówiła zeznań ponieważ
        byłoby to na moją korzyść (Mogło dojść do korupcji). W ogóle nie pomagały w
        niczym tylko jak stręczyciele łaziły z nami nie wiadomo po co do notariusza
        żeby siedzieć. za wstrzymanie mi sprzedaży o półtora roku policzyli sobie ponad
        10 tysięcy - naprawdę niezła stawka
    • kandydat10 Re: Pośrednicy na cenzurowanym 25.02.07, 18:19
      Najpierw należy zrobic porządek z komisjami w Warszawie. Ci ludzie zasiadajacy w
      komisjach to hieny, które nie dopuszczają innych do zawodu, a sami kaleczą
      rzemiosło. Jest tak we wszystkich trzech zawodach : rzeczoznawców, posredników
      oraz zarzadców. Pan minister Ziobro proszony jest o zajecie sie tą mafią. Osoby
      które zdobyły licencje kilka lat temu w życiu teraz by nie zdały egzaminu, są za
      ciency i boja sie konkurencji. Tak są podnoszone wymagania, że wkrótce pewnie
      jeszcze dołożą jakiś sprawdzian ze sprawnosci fizycznej.
    • Gość: eXpert Pośrednicy na cenzurowanym IP: *.gdynia.mm.pl 25.02.07, 18:26
      Jak

      "Ten przypadek - opisany przez Komisję Odpowiedzialności Zawodowej dla
      pośredników - ociera się o kryminał. Właścicielka jednej z łódzkich agencji
      podsuwała klientom do podpisania umowę, która znacznie się różniła od danej im
      wcześniej do przeczytania. Jak to możliwe, że klienci nie spostrzegli tej
      podmiany? Umowa była obszerna i napisana małym drukiem, a ponadto pani
      pośrednik odmawiała wydania kopii. Dopiero po czasie okazywało się np., że
      agencja ma wyłączność na sprzedaż mieszkania, choć w umowie miało nie być
      takiej klauzuli.Oszustka żądała więc prowizji od klientów, którzy znaleźli
      kupca za pośrednictwem innego agenta."

      Marek Wielgo jesteś KRETYNEM!
      Nic nie ma za darmo!
      Pośredniczka miała racje, bo jej się należy prawo do EXCLUZYWNOŚCI jak
      również kompensacja jeżeli ktoś inny sprzedał tą nieruchomość, ktora ona
      miała sprzedać, chyba że to była ta kryminalistka Jolanta Kwasniewska
      której sie nic nie nalezy po za 25 latami cieżkich robót!.

      Taka kompensacja powinna byc od 3 do 6%!

      Czas aby polacy sie wreszczie nauczyli że jest to umowa na zlecenie i
      mozna ją sformułowac dowolnie za zgoda obydwóch stron.

      Rząd, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy inne agencje NIE mają
      prawa do narzucania sie i dyktowania jak będzie brzmiała umowa pomiedzy
      dwoma osobami nawet w przypadku posrednictwa!
      Umowa decyduje o kontrakcie posrednictwa.

      Umowe przed podpisaniem moze sprawdzic radca prawny!


    • 1europejczyk Prowizja za prace czy za dyskrecje ? 25.02.07, 20:09
      Handel nieruchomosciami w Polsce z udzialem posrednikow w niemalej czesci opiera
      sie na praktyce, ze okradanie zlodzieja jest bezkarne. W handlu tym uczestniczy
      na swoj sposob skarb panstwa, ktoremu rowniez wedlug prawa czesto naleza sie
      pieniadze z transakcji wynikle nie tylko ze wzbogacenia sie handlujacych.
      Nie sprawdzalem na ile obecnie oceniane sa straty skarbu panstwa wynikle z
      zanizania cen transakcji nieruchomosciami w Polsce ale na sadze, ze nie sa
      dalekie od liczb z 9 zerami. Uczestnictwo posrednika nieomal wyklucza mozliwosc
      zanizania wartosci transakcji bez jego wiedzy. Stad czesto prowizja jest w
      czesci rowniez prowizja omijajaca urzad skarbowy i bedaca zaplata nie za prace
      posrednika ale za jego dyskrecje i zgode na korzystnym podzieleniu miedzy strony
      pieniedzy naleznych skarbowi panstwa.


      Pośrednicy na cenzurowanym
    • piotrpits Pośrednicy to bezproduktywny zawód 25.02.07, 22:57
      Problem z pośrednikami jest kolosalny i polega na tym, że zapisują
      wszystkie możliwe gazety i strony internetowe swoimi ogłoszeniami, nazwijmy
      je "spamem".
      Tłumacząc to dokładniej: ktoś daje ogłoszenie sprzedaży, w 95% chce sprzedać
      prywatnie. Zgłasza się do niego natychmiast 30 agencji (w Warszawie) i namawia,
      że to nic nie kosztuje, jak podpisze umowę. Potem te 30 agencji daje swoje
      ogłoszenia wszędzie, gdzie się da. To oznacza, że jedno mieszkanie pojawia się
      w setkach ogłoszeń. I na koniec taki normalny inny człowiek nie ma praktycznie
      możliwości znaleźć tego mieszkania bezpośrednio w tysiącach ogłoszeń agencji,
      bo musiałby siedzieć całe dnie na telefonie i szukać, które ogłoszenie jest od
      pierwotnego sprzedawcy. To jest wredna taktyka pośredników, która powoduje
      naciąganie zdesperowanych ludzi na dziesiątki tysięcy złotych, praktycznie za
      nic.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka