Dodaj do ulubionych

Nie rzetelna Gazeta Wyborcza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 18:36
Dotyczy: artykułu pod tytułem „Wawel Service zerwał umowy z
klientami”, który ukazał się na stronie 3 krakowskiego dodatku dziennika
Gazeta Wyborcza w dniu 19 kwietnia 2007 roku, autorstwa Ireneusza Dańko


Szanowny Panie Redaktorze!
Z przykrością muszę stwierdzić, że dziennik Gazeta Wyborcza zamieścił na
swoich łamach artykuł pióra pana Ireneusza Dańko, zawierający liczne
niezgodne z prawdą stwierdzenia oraz przedstawiający tendencyjnie fakty
dotyczące działalności – jak należy się domyślać – spółki pod firmą Wawel
Service spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Krakowie.
Nie można oprzeć się wrażeniu, że artykuł przedstawia argumenty
wyselekcjonowane wyłącznie w celu potwierdzenia założonej z góry przez
dziennikarza tezy, co osiągnięte zostało poprzez zaprezentowanie
nieprawdziwych okoliczności, cytowanie anonimowych, niepotwierdzonych opinii
oraz tendencyjny dobór faktów (cytowanie Pana Szatanika z Urzędu Miasta
Krakowa, którego wypowiedź całkowicie mija się z prawdą).
W związku z treścią artykułu „Wawel Service zerwał umowy z klientami”,
autorstwa pana Ireneusza Dańko, który ukazał się w krakowskim dodatku
dziennika Gazeta Wyborcza z dnia 19 kwietnia 2007 roku, stosownie do
brzmienia art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku prawo prasowe,
działając w imieniu Wawel Service spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z
siedzibą w Krakowie, na podstawie załączonego pełnomocnictwa, wnoszę o
zamieszczenie w dzienniku Gazeta Wyborcza, dodatek Kraków, w ciągu 7
(siedmiu) dni od otrzymania niniejszego pisma rzeczowego i odnoszącego się do
faktów sprostowania wiadomości nieprawdziwej i nieścisłej, w drodze
opublikowania następującego oświadczenia:

„W GW Kraków z dnia 19.04.2007 roku ukazał się artykułu Wawel Service zerwał
umowy z klientami, autorstwa Ireneusza Dańko, który zawierał szereg
informacji niezgodnych z prawdą.
Podtytuł artykułu brzmiał „Klienci firmy Wawel Service mieli w tym roku
odebrać nowe mieszkania przy ul. Pod Fortem w Krakowie. Zamiast lokali
dostali jednak wypowiedzenie rezerwacji i propozycję zakupu nieruchomości,
ale po znacznie wyższej cenie.”
Należy podkreślić, że klienci Spółki mieli zawarte z nią wyłącznie umowy
rezerwacyjne, a nie umowy przedwstępne. Na podstawie umowy rezerwacyjnej nie
można odebrać nowego lokalu-mieszkania a zaliczki w kwocie 2000 zł były
zawsze klientom zwracane nawet jeżeli sami rezygnowali z rezerwacji.
Niezbędne jest w tym celu podpisanie z developerem przedwstępnej umowy
sprzedaży i ustanowienia odrębnej własności, dopiero ona jest dokumentem,
który wiąże strony.
Klienci nie dostali propozycji zakupu nieruchomości po znacznie wyższej
cenie. Taka propozycja nie mogła być złożona na tym etapie żadnemu z
klientów, gdyż Spółka nie posiada jeszcze prawomocnego pozwolenia na budowę i
nie jest w stanie określić czy i kiedy takie pozwolenie uzyska. Co oczywiste –
nie zna również daty rozpoczęcia sprzedaży i ewentualnej ceny lokali.
Klienci nie mogli zatem usłyszeć od pracowników firmy, że mogą kupić
mieszkania, ale za prawie dwa razy wyższą cenę. W obecnej sytuacji, kiedy
ceny materiałów i robocizny rosną o kilkanaście procent kwartalnie nie sposób
określić ceny nie znając dokładnie terminu rozpoczęcia inwestycji.
Rzeczywistość wyglądała zresztą zupełnie inaczej - to klienci odbierając
zaliczki prosili, aby umożliwić im pierwszeństwo w zakupie lokalu nawet po
wyższej, zaktualizowanej cenie, jeśli uda się już doprowadzić do realizacji
inwestycji.
Podany przewidywany termin wydania decyzji w pierwszej instancji ( za
miesiąc ) w żadnym wypadku nie oznacza możliwości rozpoczęcia robót, ponieważ
wszystkim stronom postępowania będzie służyć odwołanie od tej decyzji.
Sąsiedzi inwestycji już zapowiedzieli złożenie takich odwołań, co zapewne
wydłuży procedurę. Należy również zaznaczyć, iż cytowany w artykule Filip
Szatanik mija się z prawdą mówiąc o potencjalnej możliwości uzyskania przez
Spółkę pozwolenia na budowę. Urząd Miasta Krakowa raz już bezprawnie odmówił
Wawel Service sp. z o.o. wydania pozwolenia na budowę, którą to decyzję UMK
uchylił następnie Wojewoda Małopolski.
Ze względu na merytoryczną wagę materiału prasowego zamieszczonego w
przedmiotowym artykule, który kwestionuje rzetelność działań Spółki oraz
podważa w tym zakresie zaufanie klientów zarówno do spółki Wawel Service sp.
z o.o., jak również wszystkich innych podmiotów których nazwy zawierają
człon „Wawel Service”, informujemy, że w przypadku niewypełnienia przez
Gazetę Wyborczą żądań Wawel Service sp. z o.o. przez nie opublikowanie
sprostowania Spółki, Wawel Service sp. o.o. (i być może pozostałe podmioty,
których dobra osobiste zostały naruszone przedmiotowym artykułem, skieruje do
właściwego sądu pozew mający na celu ochronę dóbr osobistych.

Pragnę również zwrócić Panu Redaktorowi uwagę na brak rzetelności pana
Ireneusza Dańko zaprezentowany przy tworzeniu przedmiotowego artykułu.
Pomijając wszystkie wymienione powyżej przypadki przytoczenia w artykule
informacji mijających się z rzeczywistością, jak również brak precyzyjnego
określenia „bohatera” tego artykułu, co spowodowało naruszenie dóbr
osobistych wielu innych podmiotów, Pan Ireneusz Dańko nie dopełnił
podstawowych zasad rzetelności dziennikarskiej.
Pan Redaktor nie pofatygował się do Spółki w celu porozmawiania z jej
Zarządem – uznał, że wszystkie konieczne dla jego celów informacje uzyska w
czasie krótkiej, praktycznie wymuszonej i chaotycznej rozmowy telefonicznej.
Stało się tak mimo, że Pani Prezes Zarządu Wawel Service wielokrotnie
zapraszała go do siedziby firmy w celu przekazania mu wszystkich stosownych
dokumentów oraz wytłumaczenia racji firmy, tak aby miał pełny obraz sytuacji.
Ponadto wysoce wątpliwe etycznie jest powoływanie w artykule opinii godzących
w dobra osobiste Spółki, które to opinie wygłaszają nieokreślone osoby, takie
jak „niedoszła lokatorka”, „forumowicz o nicku G”, czy też „inny”
(forumowicz). Taka prezentacja starannie dobranych cytatów powoduje, iż
Spółka nie może nawet podjąć kroków prawnych przeciwko osobom wygłaszającym
twierdzenia naruszające jej dobra. Nie ma żadnej pewności czy cytowani
forumowicze rzeczywiście byli Klientami spółki Wawel Service, bo mogły to być
przecież posty napisane przez pracowników konkurencji.
Efektem, mamy nadzieję niezamierzonym artykułu, jest szereg maili z
inwektywami
i groźbami przesłanych na konta pocztowe firmy, zaniepokojenie
współpracujących z Wawel Service funduszy inwestycyjnych i banków i wręcz
zapowiedzi rozwiązania umów kredytowych dotyczących poszczególnych inwestycji
realizowanych przez spółkę. Dodatkowe reperkusje artykuł wywołał wśród
kontrahentów firmy Wawel Service oraz pozostałych spółek posiadających w
nazwie człon Wawel Service, niektórzy planują wycofać się ze współpracy.

Za tą sytuację ponosi w pełni odpowiedzialność pan Ireneusz Dańko, jako autor
przedmiotowego artykułu.


Z poważaniem Prezes Zarządu

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka