4815ma 29.07.07, 18:03 Cholera,myslalem ,ze tu idzie o dzialaczy partyjnych "mamutow i wieczna zmarzline" Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pomaranczko Muzeum w sercu Syberii IP: *.icpnet.pl 29.07.07, 18:33 wow, bardzo chciałabym zwiedzić takie muzeum! mam nadzieję, że kiedyś do niego dotrę [jak już powstanie ;)]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg "...0mamuta, który zachowała się w całości." :) IP: *.agoff.umn.edu 29.07.07, 22:08 gdzie goście będą też mogli zobaczyć niedawno odkopanego mamuta, który zachowała się w całości. ???????????? postep - we Wyborczej pisza translatory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosiaczek a Kopernik była kobietą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 22:28 Odpowiedz Link Zgłoś
amatil Re: "...0mamuta, który zachowała się w całości." 30.07.07, 00:08 No mamuta odkopana, co ty się dziwisz. Mamuta miała na imię Kuba. Odpowiedz Link Zgłoś
jorg Muzeum w sercu Syberii 29.07.07, 23:14 Proponuję na kustosza eurodeputowanego Giertycha. Ostatnio mówił ciekawe rzeczy na temat mamutów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iii nowymi eksponatami będą: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 12:24 kaczory, lisy i faszystowskie wszypolskie Odpowiedz Link Zgłoś
dalija26 Re: Muzeum w sercu Syberii 30.07.07, 15:51 muzeum super ale kogo bedzie stac zeby tam pojechac ?? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rem Muzeum w Whitehorse (Yukon) IP: *.238.223.123.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 30.07.07, 16:28 Podczas moich wędrówek po Ameryce Płnocnej, zatrzymałem się w WhiteHorse, leżącym na trasie alaskiej autostrady w prowincji Jukon. Właśnie tu w tym czasie spodziewano się przylotu trzech polskich śmiałków oblatyjących glob małym samolotem. Ostatnią wiadomośc o ich losach otzymałem parę dni wcześniej w Edmunton. Do Whitehorse, oprócz mojej trasy, prowadzą jeszcze dwie drogi. Jedna z nich (północna) prowadzi do złotodajnej miejcscowości Dawson, a druga prowadzi do stolicy Alaski- Juneau (czyt: Dżuno), gdzie na tej karkołomnej trasie leży Klondajk, znany z niepowtarzalnej historji odkrycia złota. Wracajmy do Whitehorse, gdzie wszędzie przyjmowano mnie z najwyższą troską i takimż zaangażowaniem. Dotarłem tu raniutko, gdzie przy trasie mieści się stacja benzynowa z barem-restauracją. Właściciel węgierskiego rodowodu wykazał uciechę ze spotkania z niecodziennego przybysza, to też chętnie zasypywał nie interesującymi informacjami. Dzięki niemu dowiedziałem się. że oblatywacze globu jeszcze tu nie dotarli, jako że, w małym odludnym miasteczku, wszelkie informacje roznosza się błyskawicznie, a takiej nie było. Wyjaśnił mi, że musiałem przeoczyc (juz nie pierwszy raz) aurorę, która właśnie tej nocy oświetlała miastwczko. Ja jej nie mogłem widziec bo podczas mojej nocnej jazdy panowała mgła. Naładowany nowymi informacjami pomknąłem na lotnisko, gdzie koleno zaprowadzono mnie na wieżę kontrolną a następnie do paliwowego magazynu- jedynego miejsca dostawy/tankowania lotniczego paliwa, którego jak dotychczas nie było. Dopiero po tym miałem czas na odwiedzinie niezwykle interesującego muzeum. Właśnie przed nim ustawiono ogromnego mamuta-władcę tutejszej zmarzliny z przed 11.000 lat. Obok niego ustawiono rekonstrukcję małego autentycznego mamuta znalazionego na Syberii. W tym muzeum mieszczą się znakomite rekonstrukcje z 24.000 lat konia, jak i ekimoskiej rodziny. Są tu też rekonstrukcje ogromnych kruków, leniwców, bobtrów. Ponadto zgromadzono tu (niewyorażalnie) ogromną ilośc wydobytych w okolicy minerałów. Na okolicznośc mojego przybycia, bo w godzinach rannych byłem jedynym, uruchomiono filmowy pokaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beka Dzierzysz zmarzlina blac parchata? IP: *.dsl.zen.co.uk 30.07.07, 17:03 heheh. Odpowiedz Link Zgłoś