Dodaj do ulubionych

Na Stadion X-lecia wejdą architekci, kupcy nie ...

IP: 81.210.22.* 30.07.07, 17:01
no i co z tego, że umowa ustna z COS?
COS nie miał prawa zawierania umowy na czas dluzszy niż ich zarząc.
Czyli kupców można wreszcie wywalić; a jak mają problem, to niech się sądzą z COS, miastu nic do tego.
Obserwuj wątek
    • Gość: finansista Tomaszewski przestan biadolic IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.08.07, 00:02
      Kidy sie wreszcie skonczy ten cyrk z tymi kupcami. Podpisana umowa na papierze
      wygasla i to jest warzne , wszyscy powinni sie natychmiast wyprowdzic a jesli
      nie to trzeba ich wyeksmitowac na sile jak to robia w USA.Panie Tomaszewski czy
      Pan ma troche rozumu w biznesie , umowa pisemna sie konczy i rzadne skamlanie
      niepomorze.Pani HG-Waltz to taka "niemrota" manipilowac to potrafi ale zabrac
      sie do konkretnej roboty to niepotrafi.Przypuszczam rze to jej reka i
      nieprzychylny stosunek to wybudowania sportowego obiektu w stolicy, zawsze to
      wyrarzala podczas swojej kompani wyborczej. Czy ktos sie znajdze STANOWCZY i
      wkoncu skonczy z tym balaganem , bo morzna oszalec czytajac te artykuly o tylu
      bezradnych i glupkowatych obywateli , ktorzy sa na stanowisku i nic nie potrafa
      zrobic w tym kierunku. Anglicy maja wybudowac do 2012 cala wiaske , hotele,
      stadiony itp. A Pan Borowski powtarza rze Polacy niemoga zbudopwac 1 Stadionu w
      Warszawie , albo wypadnie to zadlugo , wymyslajac jakies exskiuses wymiganie
      sie i wymyslanie o niemorznosci niewykonania. Poco takie osoby zostaja
      wybrane , poto rzeby powiedziec rze niemorzna wykonac. Nik negatywnych i
      slabych umyslowo niepotrzebuje , ktorzy przed wykonaniem mowja rze to
      niemorzliwe. Wybiera sie osoby pozytywne ,ktore wrecz negatywnym osobom
      potrafia przzwycierzyc klopoty i robia robote. Trzeba naprawde chcie to zrobic
      i zabrac sie natychmiast do roboty.Skonczyc z tym wiecznym przedlurzaniem z
      kupcami , umowa sie konczy i kupcy wiedzieli to oddawna i powinni przygotowac
      sie na ta zmiane.Nik po skonczeniu umowy nie powinnien czuc sie odpowiedzialny
      i skamlec jak Pan Tomaszewski.Proponuje wyslac go na Syberie podczas budowy
      stadionu , rzedy sie wiecej nie wtracal.
    • Gość: BOBOKRÓL Premierze pogon to towarzystwo !!! IP: *.acn.waw.pl 10.08.07, 15:04
      List otwarty do premiera Jarosława Kaczyńskiego



      Szanowny Panie Premierze,







      Już za nie całe trzy miesiące minie jeden rok, od złożenia przez
      Pana Premierze deklaracji podczas wystąpienia zaaranżowanego przez
      panów, ówczesnego ministra sportu Tomasza Lipca oraz ówczesnego p.
      o. Prezydenta Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza na płycie Stadionu
      X - lecia w Warszawie w dniu 26.10.2006, ze do 2010 roku powstanie
      tutaj nowoczesny kompleks sportowy, nazwany dumnie NARODOWE CENTRUM
      SPORTOWE.



      Ba, ponoć Pan nie opacznie stwierdził, cytuję „ze już są pieniądze
      na ten cel, oraz rozległe tereny Stadionu X-lecia, na którym obecnie
      znajduje się największe targowisko Europy. Polska po dziś dzień, nie
      ma nowoczesnego stadionu z prawdziwego zdarzenia, hali sportowej,
      pływalni z dużymi trybunami. To jest rzecz, która godzi w nasz
      narodowy honor ”.

      A kto, miał bronić tego honoru, na przestrzeni lat ????



      Mówił Pan – podjęliśmy decyzje. Tu, w tym miejscu będzie wielki
      stadion narodowy, będzie hala sportowa, będzie wielka pływalnia,
      zamiast targowiska.

      I co, i nic. Wszystko wskazuje na to, ze dobrymi chęciami jest
      piekło wyłożone. Jest wola polityczna, a brak wykonawców, ludzi
      którzy całym sercem byliby oddani sprawie, a nie klakierzy, którzy
      mając nawet swoje zdanie, boją się własnego cienia, by nie narazić
      się szefowi – Premierowi, albo co gorsza i kombinatorzy. Mam
      nadzieje, ze nowo powołana minister sportu Pani Elżbieta Jakubiak,
      która potrafi, jak podają media, krowę wydoić, szarlotkę upiec,
      sprawna organizatorka, podoła przyjętym na siebie obowiązkom
      przygotowania EURO ‘ 2012, co spostrzegłem już na konferencji
      prasowej w ministerstwie w 10 dniu Jej urzędowania, jednym słowem,
      bez obrazy, „ baba z jajami”, czego nie mogę powiedzieć o panu M.
      Borowskim, który nie wierzy w realizacje N. C. S. – jednym słowem
      wielki pesymista, główny hamulcowy, wszędzie widzi problemy. Z
      takimi założeniami Himalajów nie zdobędzie.



      Panie Premierze, z całym szacunkiem dla Pana Premiera, mam odmienne
      zdanie, co do możliwości wybudowania na terenie Jarmarku Europa,
      Narodowego Centrum Sportu.

      Nie upierałbym się przy swoim zdaniu, gdyby to chodziło tylko o sam
      stadion – piłkarski, podobnie jak jest to do tej pory, bez żadnego
      zaplecza, ale dorównującego naszym czasom.



      Tymczasem, nie wiem czy Pan Premier został o tym poinformowany, ze
      nowy stadion ma być stadionem piłkarsko – lekkoatletycznym, co w
      bardzo dużym stopniu zwiększyłoby kubaturę obiektu, a tym samym
      koszty.

      Myślę ze to zbędny wydatek, tym bardziej ze niszczeje Stadion SKRY,
      gdzie tyle walki było o położenie tam, tartanu, a i już chyba od
      ponad 60 lat leży niezagospodarowany teren, gdzie kiedyś rugbiści
      rozgrywali swoje mecze, można by było wybudować basen olimpijski,
      bardzo potrzebny naszym Olimpijczykom.

      Żeby chcieć wybudować bieżnię lekkoatletyczną, należałoby zapewnić,
      co najmniej 3-4 mityngi rocznie, oraz bardzo dużą kasę, na nagrody.
      Ostatni Turniej im. Janusza Kusocińskiego obserwowało, może z 2 tys.
      kibiców.



      Dlatego podobnie jak Pan Premier, jestem całym sercem „ Za EURO
      2012, ale już nawet Przeciw REANIMACJI TRUPA”, co nie oznacza ze
      popieram handlujących tam kupców.

      Kupców wyprowadziłbym ze stadionu, a teren wystawiłbym na sprzedaż,
      a N. C. S. budował na terenie Białołęki, bez żadnych problemów
      technicznych.



      W dniu 25.05.2007 r. wybrałem się jako zaproszony gość, aby
      przysłuchać się „Debacie o Euro 2012”. Jedynym pozytywem tej Debaty
      były złożone deklaracje wzajemnej współpracy pomiędzy Panem
      Premierem liderem największej partii rządzącej – PIS, a liderem
      partii opozycyjnej - PO, Donaldem Tuskiem, dotyczącej wspólnej pracy
      na rzecz przygotowania EURO w 2012 r. Myślę ze Obaj jesteście
      sympatykami Polskiej Reprezentacji i Jej dobrze życzycie, dla dobra
      polskiej piłki nożnej.



      Na kanwie tej Debaty, zrodził się ten, list otwarty, który,
      cytuję.

      W dniu 25.05.2007 r. przysłuchiwałem się „Debacie o Euro 2012”
      zorganizowanej przez DZIENNIK i TVP2 a zapowiadanej już od dwóch dni
      w/w gazecie. Tematem debaty był problem „Czy Polska może strącić
      (przegrać) Mistrzostwa Europy 2012?”

      W krótkiej debacie nie zdążono omówić nawet 1/3 problemów
      poruszanych na łamach Waszego dziennika. Jedynym sukcesem powyższej
      debaty były deklaracje złożone przez Premiera Jarosława Kaczyńskiego
      oraz przewodniczącego największej partii opozycyjnej Donalda Tuska,
      ze w sprawach EURO’2012 będą mówili jednym głosem i dążyli do
      bezproblemowej realizacji, ułatwiając powstawanie szybkich i dobrych
      ustaw, które nie będą przeszkadzały w realizacji planowanych
      inwestycji.

      Mam taką nadzieje, a zemną chyba wszyscy kibice, sympatycy piłki
      nożnej w Polsce, ze Jarosław Kaczyński i Donald Tusk wraz ze swoimi
      partiami zagrają w jednej drużynie, której na imię „KLUB EURO 2012 -
      POLSKA”, a przyłączą się do Nich członkowie innych ugrupowań, którym
      na sercu leży dobro „Polskiej piłki nożnej”, abyśmy przed Europą nie
      dali ciała. jak to jest z lustracją, ze niby wszyscy są, za, ale
      każdy ma inny pomysł na jej przeprowadzenie?

      Idąc na to spotkanie oczekiwałem merytorycznej dyskusji min.
      odnośnie STADIONOW i całego zaplecza z tym związanego lub
      ewentualnych rozmów kuluarowych po zakończeniu oficjalnej debaty.
      Szczególnie zainteresowany byłem i jestem STADIONEM NARODOWYM, który
      zaplanowano zbudować na miejscu stadionu X-lecia w Warszawie.
      Ponieważ całym sercem jestem „Za EURO ‘ 12”, ale już nie koniecznie,
      aby stadion NARODOWY budować w miejscu starego, ponieważ jest to
      tak, jakby go budować na wulkanie, nie znając dnia ani godziny,
      erupcji.

      Czyżby zawsze Polak musiał się uczyć na błędach?? Dopóki jeszcze
      jest to wszystko w fazie projektu, lub założeń projektowych, oraz
      nie rozpoczęto robot, warto chyba jeszcze raz przedyskutować,
      przedebatować, budować czy nie budować na zglizszach starego
      stadionu, czy nie lepiej przenieś tę inwestycje teraz, nie topiąc
      niepotrzebnych milionów, ba miliardów złotych, w chwili, gdy prawie
      codziennie jakąś grupa niezadowolonego społeczeństwa walczy o
      podwyżkę. Niektóre grupy społeczne walczą o parę zł, jak kolejarze,
      emeryci czy pielęgniarki, inne o setki, jak lekarze, czy górnicy
      itd. W przypadku reanimacji stadionu X-lecia może dojść do
      zmarnowania grubych milionów, ba miliardów, gdyby się okazało ze pod
      zwałami ziemi i gruzu natrafi się na stare zasypane bajora. nie
      wspomnę już o niewybuchach.

      Tymczasem w dzielnicy BIAŁOŁĘKA już chyba od 7 lat jest teren, jakby
      przeznaczony na NARODOWE CENTRUM SPORTU, na którym można by było
      pomieścić nie tylko stadion z całym zapleczem i infrastrukturą, ale
      również i park o charakterze sportowym, z polem golfowym, czy
      ścieżkami zdrowia, nie mylić z ZOMO. Najważniejsze w tym wszystkim
      jest to, ze do prac inwestycyjnych można przystąpić z marszu a i
      koszty by były o wiele mniejsze. Jedyną przeszkodą na dziś, jaką
      widzę, jest strach osób odpowiedzialnych za tę inwestycje. Wszędzie
      słyszę, z kim nie rozmawiam, ze jest to sprawa nie do ruszenia, w
      domyśle dając mi do zrozumienia, ze Pan Premier podjętych decyzji
      nie cofa, a myślę ze sprawa jest warta analizy pod względem kosztów
      i wybrania mniejszego ryzyka, dla dobra sportu Polskiego, ba stolicy
      Polski – Warszawy..

      Tym bardziej ze ma być budowany most północny, łączący Bielany z
      Białołęką, autostrada Berlin-Warszawa-Moskwa. a w Modlinie budowane
      lotnisko. Wystarczy przeprojektować most na dwupoziomowy i
      przepuścić nim metro, od Młocin do samego stadionu na Białołęce, a
      nawet połączyć je nitką Praską o ile by była budowana. Prace na
      Białołęce by

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka