Gość: czytelnik IP: 193.111.166.* 12.09.07, 15:59 Ciekawe czy skontrolowali te agencje nieruchomosci w warszawie ktore najpierw biora ok 200~250 a pozniej szukaja mieszkania (mowie o wynajmie) i ciekawe co o nich powiedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
porannakawa20 Re: Co drugi pośrednik nieruchomości łamie prawo 12.09.07, 17:10 Gość portalu: czytelnik napisał(a): > Ciekawe czy skontrolowali te agencje nieruchomosci w warszawie ktore najpierw b > iora ok 200~250 a pozniej szukaja mieszkania (mowie o wynajmie) i ciekawe co o > nich powiedzieli... Myślisz, że powinni dać możność zleceniodawcy po wykonaniu dla niego zlecenia powiedzieć - No to dziękuję pięknie! ? Tobie chciałoby się pracować dla kogoś za darmo? Pewnie dawniej tak robili jak sugerujesz - pracowali bez pobrania choćby zaliczki ale po kilku takich klientach im przeszło. Myślisz, że adwokat ruszy palcem bez otrzymania zapłaty? Myślisz, że malarz wymaluje ci dom licząc na późniejszą zapłatę? W Polsce powszechnym jest zrywanie umów gdy to komuś nie pasuje - zamiast je renegocjować. I sądź się potem o 200 złotych? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra683 Co drugi pośrednik nieruchomości łamie prawo 13.09.07, 16:10 jeśli chodzi o zakup mieszkań osobiście uważałabym na agencję AD Drągowski. Mi przydarzyła się przedziwna przygoda. W trakcie sprzedaży mieszkania kilka agencji przyprowadzało kupujących zainteresowanych zakupem mojego mieszkania. Dwie przedstawicielki AD Drągowski dobrze negocjując przyprowadziły do mojego domu faceta którego nie poinformowały o niczym i przymusiły go prawie do przebicia wszystkich ofert i podpisania umowy przedwstępnej. Koleś nie dostał umowy kredytowej przez pól, roku. W międzyczasie jedna z przedstawicielek agencji pomagała mu okłamywać mnie (że to niby z mojej winy nie można podpisać aktu notarialnego, próbowała razem z nim szantażować jej gdy nie chciałam już dalej iść w przedłużanie umowy gdyż ceny mieszkań zdrożały o 30% w czasie zawierania umowy, przedstawiły mi sfałszowaną decyzje kredytową z banku którą sama wydrukowała ze swojej drukarki), druga okłamała mnie że dostanę zwrot prowizji jeśli nie z mojej winy nie dojdzie do podpisania umowy. Po odstąpieniu przeze mnie od przedłużania po raz kolejny zatrzymały prowizję zagroziły mi wstrzymaniem sprzedaży o rok. Tzn są w stanie popchnąć człowieka niezdolnego do zawarcia umowy do kupna bo ich celem nie jest pomoc w kupnie i sprzedaży tylko zdarcie prowizji co też zrobiły. Dodatkowo ich zaprzyjaźniona notariuszka, mimo iż uczestniczyła w podpisywaniu wszystkich dokumentów odmówiła zeznań ponieważ byłoby to na moją korzyść (Mogło dojść do korupcji). W ogóle nie pomagały w niczym tylko jak stręczyciele łaziły z nami nie wiadomo po co do notariusza żeby siedzieć. za wstrzymanie mi sprzedaży o półtora roku policzyli sobie ponad 10 tysięcy - naprawdę niezła stawka. pośrednio dano mi też do zrozumienia ze dzielimy sie pieniędzmi po idiocie (--> kupujacym) Odpowiedz Link Zgłoś