Dodaj do ulubionych

Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk...

13.11.07, 11:13
coś się panu dziennikarzowi pomyliło i liczby mieszkańców w wieku 20-35 lat
zaniżył chyba o jedno zero. Jeśli w Warszawie mieszka 29tyś ludzi w wieku 20
do 35 lat to jak wszystkich mieszkańców może być 1.5 mln?
Obserwuj wątek
    • Gość: łodzianin Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk... IP: *.toya.net.pl 13.11.07, 11:20
      Ale bełkot... czyli że niby w Łodzi przeciętna pensja wynosi ok.
      3000 (mniemam, że netto) - buaha ha śmiechu warte.
      No i to hasło "efekt Scheiblera" - normalnie mnie rozwaliło. Czyli
      rudery w PRL-owskich blokach zdrożały pod wpływem loftów :))
      Prawda moi drodzy Państwo jest taka, że w Łodzi mieszkania nigdy się
      dobrze nie sprzedawały bo to biedne miasto z dość małymi
      perspektywami w stosunku do innych miast.Większość tych słynnych
      loftów jest wystawiona w formie cesji do sprzedaży na Allegro -
      tylko kupujących jakoś brak - no i prawdziwe śmiechy zaczną się jak
      przyjdzie do zapłacenia pozostałych 90% ceny loftu (przypominam że
      są sprzedawane w systemie 10/90)
      A tak poza tym to ceny w Łodzi spadają i to na łeb na szyję - z dnia
      na dzień przybywa ofert na rynku wtórnym i sprzedanie średniego M3
      w Łodzi w bloku z wielkiej płyty za kwotę ok. 200 tyś to marzenie
      ściętej głowy - takich ofert wciąż przybywa za to żadne nie schodzą.
      Tak więc koniec hossy, witaj besso .
      Pozdro
        • 220wolt Re: Nawet media już nie nakręcą popytu 13.11.07, 11:28
          Glupich sklonnych do kupowania nawet po obecnych kosmicznych cenach raczej by
          nie brakowalo, sek w tym ze banki przykrecaja kurek z pieniedzmi (kredyty na
          100-120% wartosci), bo nagle ocknely sie ze zostana z reka w nocniku, jak ceny
          zaczna spadac.
          Reas Consulting i inni naganiacze powinni raczej robic wode z mozgu bezposrednio
          prezesom bankow :-)
          • quebec4 Pokolie nic (1200zł) znowu dostaje po dupie 13.11.07, 12:07
            Dzieciństwo w najgorszej odmianie PRLu (80te), dorastali w
            najgorszej odmianie kapitalizmu (90te), wchodzili na rynek w
            nagorszej zapaści na rynku (bezrobocie 22%), a teraz dobici zostali
            przez inflacje mieszkaniową... oto pokolenie nic. Jedyną ich szansą
            dziejową było otwarcie granic... o wielkie dzięki!

            MQ
            (rocznik 78)
            • mariuszdd Re: Pokolie nic (1200zł) znowu dostaje po dupie 13.11.07, 13:27
              quebec4 napisał:

              > Dzieciństwo w najgorszej odmianie PRLu (80te), dorastali w
              > najgorszej odmianie kapitalizmu (90te), wchodzili na rynek w
              > nagorszej zapaści na rynku (bezrobocie 22%), a teraz dobici zostali
              > przez inflacje mieszkaniową... oto pokolenie nic. Jedyną ich szansą
              > dziejową było otwarcie granic... o wielkie dzięki!

              Wielu się dobija biorąc kredyt.
              Kiedy będą mieli 50 lat ,to chyba się potną
              • kretynofil Chociaz przyszedlem tu sobie pozartowac... 13.11.07, 14:35
                ...to odpowiem Ci powaznie. Moze dla Ciebie to bedzie szok, moze nie
                bedziesz w stanie tego zrozumiec (w koncu pachniesz mi pokoleniem
                Szybkobieznych Szczeniakow), ale na swiecie jest cala armia ludzi,
                ktorzy chca miec swiety spokoj, a nie "doskonaly pomysl", ludzi,
                ktorzy chca po prostu isc rano do roboty, wracac po poludniu i zyc
                spokojnie. Bez stresu, bez spinania sie, bez wyscigu szczurow itd.

                Oczywiscie, masz prawo powiedziec im, ze "Smierc frajerom" i
                odjechac z piskiem opon; mozesz sie nad nich wynosic, i dowodzic im,
                ze to ich wina. MOZESZ.

                Ale krecisz bat na wlasna du.pe - bo jak im bedzie zle to przyjdzie
                nastepny rewolucjonista, pociagnie ich za soba, a pierwsze co
                zrobia, to z twojego zadka jesien sredniowiecza. Kiedys to
                zrozumiesz, dziecko. Oby nie bylo za pozno...

                Szybkobiezny, rocznik 79.

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
              • Gość: info Poradzą sobie... gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 00:16
                Poradzą sobie z pewnością. Istota problemu leży w tym, że poradzą sobie na
                zachodzie gdzie głód przedsiębiorców na dobrze przygotowaną i pracowitą kadrę
                jest nadal niezaspokojony (tym bardziej w obliczu napływu ludności z Turcji czy
                krajów Maghrebu cechującej się zupełnie odmienną kulturą pracy). Za pracę
                otrzymają 20% mniej niż rdzenny mieszkaniec ale z pewnością taką pracę przyjmą
                bo będzie to i tak 2,3-krotnie więcej niż u nas w kraju.

                Patrzycie na potencjał przeciętnego młodego człowieka przez pryzmat dużych miast
                (Wa-wa, Wrocław, Poznań, etc.) a pensje w miasteczkach pokroju Kielc, Koszalina
                czy Rzeszowa są diametralnie inne (800-1000 PLN netto) przy cenach rzędu 4-5
                tys. za m^2 w BARDZO przeciętnym budownictwie. Tak swoją drogą ciekaw jestem
                jaki okres czasu bez remontu wytrzymają te powstające w ciągu 1/2 roku bloki?

                Czy naprawdę chcemy sie skazać jako kraj w centrum europy na pozbawienie
                najbardziej wartościowej części społeczeństwa, która nie widząc dla siebie tutaj
                miejsca po prostu wyemigruje?
            • sendivigius Re: Pokolie nic (1200zł) znowu dostaje po dupie 13.11.07, 17:07
              "Dzieciństwo w najgorszej odmianie PRLu (80te), dorastali w
              najgorszej odmianie kapitalizmu (90te), wchodzili na rynek w
              nagorszej zapaści na rynku (bezrobocie 22%), a teraz dobici zostali
              przez inflacje mieszkaniową... oto pokolenie nic. Jedyną ich szansą
              dziejową było otwarcie granic... o wielkie dzięki!"

              Mozna bylo trafic gorzej:

              Dziecinstwo w czasach PRLu bez kredek i wlasnej pilki, dorastanie w
              latach 80 (przepustka z milicji aby pojechac z Poznania do
              Szczecina, piwo = zero lub na kartki). Wchodzili w rynek gdy
              Balcerowicz robil reforme i bezrobocie szlo pionowo do gory
              (wywalamy mlodych bo sobie dadza rade). Na zadne komunistyczne
              mieszkania ani akcje sie nie zalapali. Jak sie troche ustabilizowalo
              to sie dowiedzieli ze sa za starzy do pracy ("wiek do 35 lat").

              Nic nie dostali z komunizmu, kapitalizm ich wycial nim sie zaczal.
        • kretynofil Bedzie taniej? Nigdy nie bedzie taniej! 13.11.07, 14:23
          Przeciez, jak wiadomo, bedzie drozej! Przeciez ceny mieszkan zawsze
          beda rosly, przeciez, co oczywiste, jest mnogosc przeslanek, ktore
          beda zapewniac nieublagany, lawinowy wzrost cen mieszkan:
          - brakuje 25 milionow mieszkan (jesli doliczyc wszystkich, ktorzy
          przyjada na EURO 2012, bo przeciez wiadomo, ze kupia u nas
          mieszkania),
          - nasze ceny sa najnizsze w Europie, wiec jest margines wzrostu - w
          takiej na przyklad Brukseli, jak powszechnie wiadomo, srednia cena
          metra kwadratowego to 80 tysiecy EUR. Nie mowiac juz o Londynie czy
          Paryzu, tam srednia cena metra to kilkaset tysiecy EUR,
          - nasza gospodarka przyspiesza coraz bardziej, juz coraz wiecej
          mowi sie o emigracji zarobkowej z krajow "starej unii" do Polski,
          - nasz wspanialy klimat, doskonala baza turystyczna, antyczne
          zabytki - to wszystko sprawia, ze ludzie "na zachodzie" zaczynaja
          sprzedawac posiadlosci w Hiszpanii i kupowac nad Baltykiem,
          - Polacy za granica nie kupuja tam nieruchomosci, bo po co placic
          malo za granica, skoro mozna kupic Apartamenta w Warsiawce (znaczy
          sie, klitki w bloku w markach) za cene domu pod Londynem,
          - Rosna ceny materialow budowlanych, a przeciez to oczywista
          oczywistosc, ze wzrosna jeszcze o 500% (skoro pensje wzrosna o
          300%), po teraz to przeciez producenci dokladaja do produkcji, w
          ramach czynu spolecznego,
          - W zeszlym roku byl dodatni przyrost naturalny, co spowoduje
          masowy wykup mieszkan w ciagu najblizszych trzech miesiecy (przeciez
          te dzieci tez musza gdzies mieszkac, prawda?!)

          Mozna by tak jeszcze dlugo wymieniac, ale ja nie mam czasu, musze
          biec do banku po kolejne "tanie" kredyty, zeby zakupic jeszcze
          piecdziesiat mieszkan "pod inwestycje" - przeciez to jasne ze
          zarobie na tym 10000000000%. Tak mi powiedziala mila pani w Open
          Finance, a przeciez oni nie klamia, prawda?

          Ludzie, ludzie... Jak Wam sie wydaje ze ja sobie tu jaja robie i
          przesadzam, to poczytajcie historyczne posty na forum nieruchomosci.
          Ja tych bredni powyzej nie wymyslilem...

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
            • kretynofil Misiu drogi, na ceny mieszkan... 13.11.07, 15:29
              ...nie patrzy sie w perspektywie miesiecy. To nie chleb czy ropa,
              zeby mierzyc w tych kategoriach.

              Jesli chcesz sobie zobaczyc jak wyglada wykres cen domow w UK w
              ciagu ostatnich 30 (bodajze) lat, to zapraszam:

              www.housepricecrash.co.uk

              Tylko usiadz najpierw, dziecko, zebys sie nie przewrocil :)

              Co do cen w Polsce, to jakbys kiedys wyjechal na zachod i zobaczyl
              ceny w tej Europie, ktore rzekomo gonimy, to bys sie zdziwil. W
              Brukseli srednia to 2K EUR/m2. Poznan, Warszawa, Krakow i Wroclaw sa
              drozsze o kilkanascie-kilkadziesiat procent. O Berlinie nie ma co
              gadac. Domy w UK (ale nie w City, rzecz jasna) sa w tej samej cenie
              co w Polsce. I tak dalej. I tak dalej. Milych zakupow - co tydzien
              na Allegro jest o 1000 mieszkan wiecej, a ceny powolutku spadaja.
              Masz w czym wybierac, bo przeciez jestes pewien, ze wzrosnie, prawda?

              Biegnij, misiaczku, kupowac :)

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • kretynofil Re: Misiu drogi, na ceny mieszkan... 13.11.07, 15:34
                Mialo byc:

                Biegnij, misiaczku, kupowac, taniej juz nie bedzie :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                    • Gość: roymiro Re: Misiu drogi, na ceny mieszkan... IP: 212.11.57.* 13.11.07, 23:38
                      Monaco to akurat zupelnie inna bajka ze wzgledu na powierzchnie. Ale
                      cala ta czesc Francji ma bardzo wysokie (w porownianiu z Polska)
                      ceny mieszkan i domow. A pensje wcale nie sa takie kosmiczne (nie
                      mowie o zarobkach na kasie w hipermarkecie tylko np. o specjalistach.
                      A jesli mamy sie przyrownywac do Berlina (to chyba ulubiony
                      przyklad) to czemu nie do Nicei?
                      • Gość: majkel Re: Misiu drogi, na ceny mieszkan... IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 14.11.07, 00:21
                        Ale
                        > cala ta czesc Francji ma bardzo wysokie (w porownianiu z Polska)
                        > ceny mieszkan i domow. A pensje wcale nie sa takie kosmiczne (nie
                        > mowie o zarobkach na kasie w hipermarkecie tylko np. o specjalistach.
                        > A jesli mamy sie przyrownywac do Berlina (to chyba ulubiony
                        > przyklad) to czemu nie do Nicei?


                        pomijajac zupelnie ze porownywanie riviery do wawy
                        to cos jak robienie z szamba perfumerii
                        ale niech ci bedzie

                        www.totallyriviera.com/nice/propertydetails/982/Nice-Port-apartment-antiques-district-

                        znalezione w minute ale za metr wychodzi 5 tysiecy euro
                        czyli po kursie na dzisiaj 18k pln

                        • kretynofil Jestes moim idolem :) 14.11.07, 12:57
                          Jeszcze nie widzialem, zeby komus tak ladnie zamknac zaklamana,
                          akwizytorsko-naganiacka morde :) Szacunek!

                          Pozwole sobie wykorzystac podany przez Ciebie przyklad w przyszlych
                          dyskusjach na tym forum.

                          "Bedzie drozej, bo drozej jest w Europie" :))))))

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                          kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: liczebnik Poprawcie śmieszne błędy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:41
      Liczba ludności w wieku 20-35 lat podana w artykule, dotycząca Warszawy (29
      tys.)i Łodzi (13 tys.) jest błędna, zakładając rozkład normalny wieku osób
      zamieszkujących te miasta, Warszawa ma według was 150 tys. mieszkańców, a Łódź
      niecałe 100 tys.
      Jeśli wasza teza jest prawdziwa, to w zeszły weekend doszło do prawdziwego
      eksodusu z tych metropolii i zamieniły się one w prowincjonalne miasteczka:))))
      Łódź ma szansę stracić nawet status miasta grodzkiego, czyli nie będzie miała
      rangi powiatu.
      A Wawie odbiorą wreszcie stolicowanie:)))))

      ;)
    • Gość: gal_anonim Ale o tso chodzi ? IP: 89.174.214.* 13.11.07, 11:50
      Rany, przecież ten tekst napisany jest chyba przez jakiegoś przedszkolaka - nie
      da się tego czytać, liczby wzięte z sufitu, i przesłanie 'jest drogo, ale
      kupujcie, bo nie wiadomo kiedy będzie taniej'. Gr8, nie ma to jak rzetelna
      robota dziennikarska.

      Co pan dziennikarz chyba miał na myśli, to to, że średnie - nadal wysokie - ceny
      nakręca rozwijający się segment apartamentów. Do rynku wystarczy przecież
      dołożyć niedużo mieszkań, za to po 16-20tys./m^2 i cena od razu skacze w górę -
      jeśli w koszyku zgodnie z tym co ten Pan pisze jest 5 tys. mieszkań, to kilkaset
      takich apartamentów podnosi średnią o ok. 500 zł. Czego nie napisał, to to, że
      obecnie jak kto musi, to kupuje mieszkania, ale te tańsze, a drogie wiszą w
      nieskończoność i ceny średnie - ofertowe! - przez to nie spadają - mogą nawet
      rosnąć.

      Ciekawe czemu ci wszyscy analitycy od siedmiu boleści nie wezmą się do roboty i
      nie policzą za ile rzeczywiście _sprzedają_ się mieszkania - jedyne co ich
      interesuje to bełkot o różnicach między ceną ofertową a końcową oraz
      prosperującym rynku loftów. żałosne.
    • Gość: raolo Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 12:00
      Wskazniki przedsprzedaży są duże, ale deweloperzy wola wystawic na
      sprzedaż później... Co za głupoty, każdy woli zarobic pieniądze
      wcześniej niz później, a deweloperzy po prostu mają problem nie
      tylko z przedsprzedażą (dziura w ziemi, a czasem nawet nie), ale
      także ze sprzedażą gotowych mieszkań. Radzę uważnie przyjrzeć sie
      liczbie duzych, kolorowych reklam w róznych magazynach, kiedys było
      tego znacznie mniej, bo mieszkania schodziły, ludzie przerazeni, ze
      przecież może być tylko drożej, brali ci popadnie, a teraz? Już były
      artykuły,że teraz to tylko wynajem, że ziemia, ze działki na
      księzycu, a tu po kolei widać, jak banka pęka.
      • kretynofil Spoko loko, show must go on 13.11.07, 14:28
        Ja tam na nikogo sie nie zloszcze, po prostu czekam az w telewizji
        za kilka lat beda puszczac nowy reality show (zwany dokumentem):
        Baby Z Dzieckiem Na Reku Inwestuja W Nieruchomosci, Czyli Co Mozna
        Znalezc Na Smietniku Do Jedzenia :)

        Wiekszosc z tych, pozal sie Boze, spekulantow, to idioci z segmentu
        subprime, ktorzy niedlugo zaczna zapelniac hotele wielogwiazdkowe.
        Ja sie bede wtedy swietnie bawil, bo ostrzegalem :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • kontonagownie Re: Spoko loko, show must go on 13.11.07, 15:56
          No zgadzam sie w 100%. Teraz w modzie jest branie kredytów. I to
          najczęściej przez "ambitne" i niedoświadczone życiowo pokolenie
          szczurków zaraz po studiach.
          Dadzą im podwyżkę do 2500 netto i jeden z drugim już leci do banku.
          Następnie kupujemy mieszkanie w "apartamentowcu" - czyli bloku z jak
          największą liczbą mieszkań na jednym piętrze (co tam cienkie ściany,
          ważne, co tam komfort mieszkańców - ważne, że jesteśmy "młode
          wilki"..ważne że deweloper zarabia)

          Za to, miesiąc po przyznaniu kredytu co sie okazuje? Bank podnosi
          rate, no i bach, na siłe szukamy lokatora do jednego pokoju. Potem
          bach, do drugiego(rodzina sie gnieździ w jednym i psioczy na
          współlokatorow robiących g*** w naszej wypucowanej łazience)...do
          tego wszystko drożeje, okazuje sie że nasza pensja z ledwością
          starcza na pokrycie bieżących kosztów...a gdzie jakiś wyjazd na
          wakacje? Zyć tak do 70ki;-)? Nie zazdroszcze...naprawde. Współczuje..
          • Gość: coss Re: Spoko loko, show must go on IP: *.bsi.bytom.pl 13.11.07, 16:27
            ja akurat kredytu nie wziąłem, bo mnie poki co nie stac, ale co proponujsze geniuszu?
            wynajem za ta sama kase miesiecznie?
            mieszkanie u starych 'do '70'?
            spanie na dworcu?

            ja wiem, ze dobrze byc po 40 i fajnie sie bylo nachapac na frajerach na poczatku lat 90, ale teraz juz tak sie nie da i mlodym ludziom nie pozostaje nic poza tym kredytem...
            • steady_at_najx Re: Spoko loko, show must go on 13.11.07, 16:48
              > u lat 90, ale teraz juz tak sie nie da i mlodym ludziom nie pozostaje nic poza
              > tym kredytem...

              poza kredytem zostaje jeszcze rozum i niepodejmowanie decyzji o zakupie mieszkania kredytowanym przez 40 lat na skutek emocji wywolanych przez GW i TVN, trzeba miec na tyle rozsadku zeby wiedziec, ze banka nie moze trwac a mieszkanie w plycie za 10k/m to tylko chwilowy kaprys rynku....
              pamietaj ze wstrzymujac sie z kupnem masz pole manewru - biorac kredyt w bance, sam pchasz sie za kraty kredytu.
    • Gość: Maniek Mtloch nie moze sie bogacic IP: 209.8.41.* 13.11.07, 14:38
      to w kapitalizmie normalne.Mtloch nie moze sie bogacic i kupowac mieszkania albo
      domy.On jest od tego zeby pracowac na kapitalistyczna elite za jak najtansze
      pieniadze i tylko ta elita ma prawo do duzych pieniedzy.Dlatego tez wprowadza
      sie rozne mechanizmy zeby utrudniac motlochowi bogacenie sie
        • steady_at_najx Re: Ja we Wroclawiu moge kupic tylko 0,33 m 13.11.07, 16:55
          sam jestes srednio inteligentny skoro jestes gotow wziac kredyt na wysokosc 50% dochodow rodziny.

          20,30 lat ? mlody to i glupi, pamietaj ze za 20 lat bedziesz mial lat 40,50 a dopiero polowe kredytu splacona, a co w przypadku choroby ? problemow zawodowych ?

          w glowie masz pusto to i plakac ktoregos dnia bedziesz.
        • kretynofil Nastepny Szybkobiezny :) 13.11.07, 17:20
          Witaj Robie i Udaczniku, Ty nasza Nie-Pie.. :)

          Juz to pisalem, na tym forum i na innych - moze Ci sie wydawac, ze
          taki z Ciebie przedsiebiorczy i inteligentny mlody czlowiek, i moze
          masz racje, ale podaj mi jeden, powtarzam JEDEN powod, dla ktorego
          sprzataczka/ksiegowa/salowa/sprzedawczyni/urzednik/etc nie ma miec
          mozliwosci kupienia sobie mieszkania? Przy Twojej inteligencji i
          samozadowoleniu, na pewno bez problemu podasz mi powod, dla ktorego
          tacy ludzie maja mieszkac pod mostem. Czekam z utesknieniem.

          Bez pozdrowien.

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: majkel Re: Ja we Wroclawiu moge kupic tylko 0,33 m IP: 195.188.191.* 13.11.07, 17:32
          ale zrzędzicie, zaklinacie rzeczywistość
          do roboty nieroby ! jak średnio inteligentny człowiek w wieku 20, 30
          lat może
          mieć takie problemy.

          cos ci sie chyba czasy porypaly z taka gadka to mogles do mlodych
          junakow w latach 50tych gadac



          jako mieszkaniec europy w roku 2007
          nie bede sie wypruwal i zapierdzielal 30 lat po 14 godzin dziennie
          zeby zakupic 50m2 w bloku a na koniec pie..ac na zawal udar czy
          co innego


          > albo kupcie w Sztokholmie bo taniej.
          > pierdoły jesteście i tyle


          no uwierz mi na slowo predzej kupie mieszkanie na ibizie niz na
          tarchominie
          • Gość: Włodek z Poznania Na Tarchominie są po 4 tys./m2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 19:22
            Ale pomijając tego młodego, śmiesznego, to w jednej rzeczy krytykując go nie
            macie racji. W Europie tylko w UK, Danii i Irlandii zdecydowana większość
            (80-90%) mieszkańców mieszka we własnym domu. No, i w Polsce. Reszta
            społeczeństw Europy oraz USA i Kanady mieszka we własnościowych tylko w 45-65%.
            Sprzątaczki nigdzie nie zarabiają tyle by było je stać na własność.
            A co do Polski, to ceny i tak mocno spadną uż bardzo, bardzo niedługo. W rok
            najdalej. No może na wiosnę 2009 jak nie będzie spodziewanej fali popytu na
            dopiero co oddane mieszkania, które teraz są na etapie fundamentów. A
            fundamentów w każdym mieście jest mnóstwo.
    • Gość: gosc LA Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk.. IP: *.socal.res.rr.com 13.11.07, 16:44
      splata kredytu nie powinna przekroczyc 25% jednej pensji, kredyt
      nalezy wziac jezeli jest tzw fix na 30 lat, czyli nie zmieni sie
      oprocentowanie przez ten czas, oraz jezeli jest gwarancja pracy,
      wiem ze z tym w Polsce trudno, tu w Stanach nie ma problemu dostania
      pracy dla profesjonalistow , tych zreszta nie zwalniaja, tez mam
      pozyczke ale nigdy nie mialem z tym zadnego stresu, pozyczka byla na
      250 tys dol, osiem lat temu, takie domy na rynku sa w cenie 650-680
      tys ( i tak cena spadla), ale warto inwestowac w nieruchomosci bo
      ceny beda rosly, mysle zeby kupic maly apartament na pd Francji,
      Polska jest za droga ,nieatrakcyjna i za zimna.
    • Gość: rewers Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk.. IP: 195.90.102.* 13.11.07, 21:10
      ogolna zasada handlu nie zmienia sie od wiekow. tanio kupuj, drogo sprzedaj. byl
      czas taniego kupowania i tanich kredytow w 2005r, w 2006 i 2007 byl czas
      drogiego sprzedawania i drogich kredytow. za kilka lat ceny mieszkan znow spadna
      wiec wtedy trzeba znow zaczac kupowac. warto zaryzykowac, ale nie teraz.kredyt
      hipoteczny mimo wszystko i tak jest najtanszy na rynku. mieszkanie to nie
      samochod, ktory po kilkunastu latach zamienia sie w zlom. mieszkanie zawsze
      bedzie mialo swoja wartosc. zawsze tez mozna je przedac, oczywiscie oddajac dlug
      bankowi, lub wynajac. kogo nie stac na warszawe, bo tu rzeczywiscie jest drogo,
      moze taniej kupic w miejcowosciach podwarszawskich( konstancin, piaseczno
      ,pruszkow to ok 5k/m2. ale radze jeszcze poczekac bo bedzie jeszcze taniej.
      deweloperzy buduja na potege, tylko klientow brakuje. a kredyty pobrane i trzeba
      splacac. pojada po kosztach, by tylko cos sprzedac. ostatnio widzialem oferte za
      3800 w piasecznie w nowym bloku. cierpliwosci
    • Gość: Lotec Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk.. IP: 83.238.212.* 14.11.07, 13:13
      Najdroższą inwestycją Wechty jest obiekt przy ulicy Szyperskiej w
      Poznaniu. Własnie tam ceny oscylowały pomiędzy 15-16 tys/mkw.
      Ciekawe??? W artykule jest napisane o 200 sprzedanych apartamentach.
      Dlaczego więc Wechta obnizył na tym obiekcie ceny o połowę do 8000
      tys/mkw?:) Dlaczegoo więc na stronie Wechty cały czas jest dostepne
      ponad 200 apartamentów na tym obiekcie. Ktos nam z Pulsu biznesu
      wciska tu kit o 200 sprzedanych apartamentach!!!
    • Gość: Lotec Rzetelność dziennikarska IP: 83.238.212.* 14.11.07, 13:16
      Najdroższą inwestycją Wechty jest obiekt przy ulicy Szyperskiej w
      Poznaniu. Własnie tam ceny oscylowały pomiędzy 15-16 tys/mkw.
      Ciekawe??? W artykule jest napisane o 200 sprzedanych apartamentach.
      Dlaczego więc Wechta obnizył na tym obiekcie ceny o połowę do 8000
      tys/mkw?:) Dlaczegoo więc na stronie Wechty cały czas jest dostepne
      ponad 200 apartamentów na tym obiekcie. Ktos nam z Pulsu biznesu
      wciska tu kit o 200 sprzedanych apartamentach!!!
      Czyżby dziennikarze chcieli napedzać koniunkturę na rynku
      develoerskim?
    • zennez Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk.. 14.11.07, 23:21
      Po raz kolejny to samo. A może jednak jest tak, że po prostu pensje w Polsce są
      niewspółmiernie niskie do kosztów związanych z życiem. W takiej Irlandii za
      najniższą pensję miesięczną spokojnie można wynajmować mieszkanie, a w Polsce,
      nie wyobrażam sobie, by za najniższą stawkę pozwolić sobie na wynajęcie
      mieszkania w stolicy. Sama wielkość emigracji zarobkowej potwierdza taką tezę.
      Pensje rosną w zbyt małym tempie, to kosztów życia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka